wyrzutnia, która może zlikwidowac nawet taki "gówniany" czołg kosztuje grubą kasę i nie zawsze poradzi sobie w pojedyńczym strzale
w tej chwili rosjanie prowadzą wojnę na wyniszczenie, czyli przepychanki, kto ma więcej zasobów i kasy, czy ruscy gównianych czołgów, czy ukraińcy drogich wyrzutni
nawet jakby wystawili do walki T55, to potrzeba środków, aby je zniszczyć, a zapewniam cię, że w rezerwie zapewne stoi u nich jeszcze wiele wiekowych wynalazków, które mogą rzucić na fron
nie po to, aby osiągnąć spektakularne zwycięstwo, tylko aby przeciwnik ponosił coraz wyższe koszty
poczytaj pamiętniki Bieszanowa o wojnie , zwłaszcza o obronie Leningradu, niemieccy żołnierze nie wytrzymywali psychicznie codziennych natarć falami, stosów trupów, codziennej wymiany luf w MG, worków pustych łusek, a przeciwnik niestrudzenie pchał żołnierzy fala za falą dzień w dzień
radziecki żołnierz był brudny i głodny , ale na rozkaz szedł aż zginął, wiosną w okolicy , gdzie nacierali, leżały stosy ciał wyższe niż wzgórza, które ci żołnierze mieli zdobyć
do dziś się nic nie zmieniło , rosjanie będą szli na front na rozkaz i tam będa ginąć - bo tak ich nauczono, a dla Ukrainy będzie to coraz wyższy koszt