Jedyną armią, która mogłaby stawić opór rosji, jest nasza, pozostałe nie dysponują zapleczem sprzętowym ani zwłaszcza osobowym
Co do tego - jak długo moglibysmy stawiać opór, trwają dyskusje, bo aby armia walczyła, musi mieć zaplecze w ludziach, a z tym u nas krucho, bardzo krucho
Rosja nie myśli korporacyjnym tokiem jak politycy z europy zachodniej, którzy wojnę traktują jak biznes - włożę milion euro i mi się nie zwróci. Rosjanie zawsze traktowali wojnę jako etap długofalowej polityki - jeśi uderzysz w mur tysiąc razy, to się zawali. Jak poprzestaniesz na jednym uderzeniu - nic się nie stanie, zmarnujesz tylko czas.