koleżanka jednego dnia przekroczyła w zabudowanym , gdzie wtedy prawie zawsze stali prędkość, 70/50
następnego dnia znowu tam pzrekroczyła, znowu 70/50, zatrzymała ją ta sama ekipa
jak ją zobaczyli, to tak się śmieli, że ręce im się trzęsły przy wypisywaniu mandatu, mandaty oczywiście dostałą, ale trochę się ogarnęła
najgorsze, że ona wszędzie jeździła te 70, ma ekspresówce też, nie wiem, jak ona do Francji jeździła - na autostradzie w Niemczech podobno ją dwa razy policja kontrolowała, czy nie jest pijana lun chora, że tak powoli jedzie