Skocz do zawartości

qkohe155

Members
  • Postów

    347
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez qkohe155

  1. Dobrze myślę, że kupiłeś to cudo za śmieszne pieniądze w porównaniu do napompowanych cen Ursusuów? Nie raz mi wyskoczył taki, bądź nowszy na OLX za śmieszne pieniądze i myślę, że to najlepszy wybór, dla kogoś co chciał kupić C-360. Czyli już w 2 generacji poszli po rozum do głowy z pompą, a w Polsce ,,jak w lesie [...] jak w chlewie obsrnym gwnem"? Ile on mam mocy, jakie tuleje? A orientujesz się jak z częściami? Wchodzisz do sklepu i bierzesz od nowszych Zetorów lub Ursusów, czy raczej wycieczki do Czech, lub po handlarzach?
  2. Masochizm w czystej postaci. Tylko na starość nie płacz, że nie słyszysz kogoś obok albo że cię wszystko boli.
  3. Bartesko kilkanaście lat temu miało coś takiego, ale chyba nie do końca zrobione jak trzeba i pewnie dla tego już chyba tego nie robią. Generalnie takie coś jest względnie proste i nie aż tak drogie do zrobienia i faktycznie w parze ze skośnymi zębami zaoferuje komfort identyczny z Zetorem, bo zachodnimi to może nie. W sumie sam o tym myślałem, ale chce mieć jak najwięcej w oryginale i używam tego ciągnika do tura, nie pracy w polu, to w zasadzie brak zabudowy tylko pomaga w czyszczeniu i szybkim serwisie. Nie mam pojęcia czemu firmy pokroju Naglaka nie sprzedają gotowych zestawów izolowanej kabiny z podwieszonymi pedałami, zbiornikiem pod kabiną i wygłuszoną podłogą, a zamiast tego sprzedają za grubą kasę to samo od ponad 20 lat, tylko dają do wyboru ohydne plastiki... Może to typowi właściciele C-360 są zbyt ograniczeni, by przekonać się do takiego rozwiązania i wolą włożyć w ciągnik połowę wartości dostając ,,komfort" identyczny jak w używce za 2k. Warto natomiast wspomnieć, że całkowicie płaska podłoga, co prawda oferuje bajeczne czyszczenie, ale skutkuje albo znacznym wzrostem wysokości ciągnika(spójrz na C-360 Jockera z początkowej fazy przeróbek kabiny), albo pozycję półleżącą niczym w samochodzie. W Zetorach niekoniecznie dobrze - poszli na kompromis: jest dużo wyższy, a i tak ma mały garb na wygłuszenie skrzyni. Ja bym osobiście zostawił garb i to duży, ale zrobił dobrze przemyślane dywaniki, by (prawdziwe) sprzątanie nie wymagało odkurzacza i masy czasu jak w Zetorze. Ceny z kosmosu, stan loteria, a kabina od ideału bardzo daleka, poza ilością miejsca w środku.
  4. Wszedłem: wycinak - spoko, ale potem patrzę - tur na linkę(fabrycznie). No o takim połączeniu to nie śniłem. A o prawdziwym wycinaku na tył nie myślałeś? Ja tam bydła nie mam, ale niby warto nie szarpać.
  5. Zaraz przełamać... Ostrówki i Zetory dla ciebie nie istnieją? Sanki do zwolnic(chociaż akurat w tym turze wszystko delikatne) to można ,,góry przenosić", jedynie kółka z przodu zaczną odpadać, ale zawsze można oś zmienić (niby się od Bizonów sprawdzają, choć nie wiem po co tam takie mocne robili jak cały ciężar na przodzie). Czy warto to inna kwestia.
  6. Chyba pierwsze widzę łyżko-krokodyla przy C-360(choć ja tam jego fenomenu nie rozumiem, ale do niektórych rzeczy na pewno się przydaje). Sam go robiłeś?
  7. Cena zabija, szczególnie przy C-360, gdzie to pewnie będzie podpinane 2 razy w roku... Generalnie u siebie mam push pull w MF6480, a w Zetorze 7211 te zwykłe i może to wynika z tego, że do Zetora tylko podpinam 1 wąż od rozsiewacza, ale zawsze mam wrażenie, że te zwykłe są wygodniejsze. Push pull, nie raz trzeba szarpać z całej siły by wyjąć, że aż cienkie, stare węże można uszkodzić, a zwykłe jak odblokujesz to musi wyjść bez gadania. Inna sprawa, że już mi się zdarzyło w pośpiechu pociągnąć rozsiewacz na wózku za wąż, a push pull by wyskoczyło.
  8. Ktoś coś z pił poleci? Do użytku sporadycznego, ale żeby w razie potrzeby obaliła konkretne drzewo i pocięła na kawałki. Na Partnera 422 już nie mogę patrzeć, z grubym sobie nie radzi, gałęzie tnie wieczność. Myślałem nad używką pokroju MS260 MS270 (tak wiem, że to co innego).
  9. Zanim te stare gówna przykręcisz to sobie ciśnienie 10x upuścisz. Mam kilka maszyn na 2 sekcje i zawsze się z tym radzi, na skręcanych bym sobie tego nawet nie wyobrażał. I euro jak wpadnie w piach to tylko przetrzesz i można zakładać, a tamte lepiej nie myśleć... Jedyne co to niby większy przepływ mają te stare, ale C-360 i tak tego nie wykorzysta.
  10. Mówcie co chcecie, ale dla mnie najładniejszy i najlepszy jest typ Naglak. A to, że od ponad 20 lat nie potrafią zrobić odizolowanego zestawu z podłogą i wywalonym zbiornikiem, a co najwyżej łapią się ytberów, to inna kwestia. Ceny też zabójcze i jeszcze robią z ludzi głupich każąc dopłacać za siłowniki gazowe czy przyspawanie drzwi odwrotnie... Ewentualnie, te nowoczesne z okrągłymi szybami i błotnikami(byle nie z plastiku), ale maska obowiązkowo oryginał, ewentualnie metalowa w stylu ciężkiej serii, by mieć lepszy dostęp. A tak wgl. to pozdro z zagłębia kabinowego.
  11. Słaby przykład, bo na zdj. akurat biały kruk z dzieloną maską, nie wiadomo ile wyprodukowali, zachował się pewnie tylko 1 w kiepskim stanie. I on akurat na boku wcale nie ma napisu URSUS.
  12. Chybaś oszalał, że inwestowałeś w sekcje i nowe gniazda skręcane. Było zamiast tego wyp je z wszystkich maszyn, założyć euro i mieć święty spokój.
  13. Prowizorki tak mają, ale przy betonie to się nigdy nie sprawdza - kiepski pęka, siada, wymiata się, a potem tylko zbędny gruz jak trzeba zrobić od nowa po raz 2. No chyba, że porównujesz wylany ze sztuką jakiś bieda beton własnej roboty, do porządnego z betoniarni wylanego na szybko, to wtedy mogą wypaść różnie.
  14. A to faktycznie na dużym masz do ceownika, ale na małym już nie. W sumie co za różnica, czy przymocuje do 1 silosu, czy do dwóch, ważne w ilu miejscach... No może 25m to nie, bo przyczepa może być prostopadle do żmijki, ale najlepiej ją ominąć w koło, czyli i tak z 10m musze mieć, a na tych 10m przy koszeniu jęczmienia ozimego to często już pryzma obornika sięga, więc jedynie po skosie, ale to tylko trochę lepiej, bo tam przejazd też nieciekawy obecnie i jakby przyszło z/na ciężarówkę sypać to by był problem. Widzę u ciebie się sprawdza kosz w ziemi, bo teraz bez cofania sypiesz rynną stojąc obok. Z montażem chciałeś dobrze, a dostałeś po d*pie. Dużo nie oszczędzili, bo przykręcenie obu to trwało może 20min - znacznie krócej niż postawienie HDSem i rozłożenie/złożenie go.
  15. Po co ci 2 żmijki? Nie mogła 1 być pionowa, albo nawet kubełek bo już jest co sypać? Ciesz się, że na Agroparta nie musisz wchodzić. 😆
  16. Masz namyśli, że ty przykręciłeś ceowniki jako mocowania do silosów? Bo przykręcone masz do blachy. Mówisz, że śruba rzymska jest konieczna? Planowałem stawiać po segmencie w górę i mierzyć na bieżąco potrzebną długość, a mocowania dokręcać do kołnierzy, no chyba, że zrobić typowo śruby rzymskie i to ponapinać, między silosami? Czemu silos upadł, przecież oni go zaraz po postawieniu przykręcają? Zamówiłeś bez montażu i drabin, bo ich też nie widzę? Co do załadunku też jestem zdania że utrudnię sobie życie właśnie żmijką skośną, bo jak to sam @manieks120 pisał - nie po to się kupuje silosy, żeby jeszcze w środku sipą machać. Żmijka skośna pewnie by wyszła taniej i mogła być zastosowana raz na ruski rok do czego innego, ale może później bym żałował. Wg matematyki przy kącie 45st 10m powinno starczyć na styk, ale w rzeczywistości by się okazało, że u mnie żmijka by stała koszem do góry i by zabrakło kilku cm. A potem jeszcze tak jak mówisz, weź to odstawiaj co chwilę razem z przyczepą, Agropart proponuje do skośnej te osobne wsypy w dachu, ale chyba gorzej celować do tego niż do włazu.
  17. A to ok, u mnie też 3 klasa, a nie lepiej, nie udaje się tak jak zboże, ale to już nie temat na tą dyskusję... 1. A to jednak nic specjalnego. Tak samo zamierzam zrobić, bo dali mi też te wsypy 160 do samodzielnego montażu, zamiast tego co domyślnie dają trochę niżej. 3. No właśnie, tak jak wyżej pisałem zastanawiam się ile wytrzyma plastik, bo z nim najprościej. Jedynie bym chyba pomalował te rury, by nie straszyły na pomarańczowo-biały. To, że woda nie może wlatywać to oczywiste, więc właśnie jestem ciekawy jak montuje się te stalowe normalnie. A z czego masz zrobione te mocowania żmijki do silosu, bo nie wiem czy z kątowników robić i jakiej grubości? Dźwig do stawiania żmijki? Silos nim przechyliłeś i wsyp robiłeś na leżąco? Ta żmijka na zdjęciu na 200mm nie wygląda, z resztą rury 160 by od niej odebrały? Ona ma 12m? Musze zapytać czy ta co chce kupić ma segmenty 1m, bo 8m to chyba będzie za mało, a 10m, znów niepotrzebne.
  18. Mówisz, że nie są wytrzymałe, na zginanie? Na żywo wyglądają ok. Weź też pod uwagę, że te silosy między czubkami mają ok. 315cm, czyli rury będą miały jakieś 2m przy kącie 45st., gorzej z tą do rozładunku na przyczepę. A w sumie jakie rury się prawidłowo stosuje do tego? Jaka grubość ścianki i jak to się łączy z kolankami - spawa na stałe, czy są specjalne do tego, że wchodzi 1w2? A o plastikowych co sądzicie? Ja wiem tyle, że strasznie blakną na słońcu, niektórzy mówią, że kruszeją, niektórzy że się wycierają. Jeśli wiatr tego nie połamie za 10 lat, to przetarcie raczej też nie grozi, bo przecież 1 rura obsłuży rocznie max 50t.
  19. A to do tego nieckę masz. A powiedz, nie zbiera ci się tam woda? U mnie poziom gruntowych bardzo wysoki. Zerknij na jaki pomysł wpadłem wyżej, ale teraz to już po ptakach. Czyli bez robienia otworu na górze będzie lipa 25t zmieścić. A rura 160 do żmijki 200, to nie za mało? Mógłbyś ,,jutro" wstawić zdjęcie jak masz ten wsyp zrobiony, bo nie potrafię sobie wyobrazić(może już za późno)?
  20. Tak wiem i boli, że przepłaciłem 2 razy. To ładnie kupiłeś ten zestaw, jeśli stan dobry, choć jak mam kupować używane to wolę dopłacić do kubełka. Kosz demontowany na zimę to zawsze lepiej niż na stałe w ziemi, po którym pewnie nie przejedziesz, ale już mniejsza o to. A w ogóle ta żmijka, którą rozważam, co się kupuje bez silnika to producent twierdzi, że dopych boczny obciąża pionowy ślimak i jest zbędny, a jego żmijka w pionie osiąga 15t/h przy średnicy 150mm. Jeśli prawda to mi to nawet na rękę bo wtedy ustawiam sobie drugą na kółkach idealnie pod przyczepę, albo z silosu i chodzą tylko 2 żmijki, a nie 3... Tak jak pisałem wcześniej: -żmijka skośna to raczej słaby pomysł -przy pionowej też tak planuję sypać do niej ze silosów krótszą żmijką i daje to możliwość przesypywania -rurę do pneumatycznego mogę zaślepić i zdemontować, a pewnie nawet zrobić z niej rozprowadzenie od pionowej -wsyp na szczycie wiąże się chyba z wycięciem uchwytu do podnoszenia, a niech by zaszła potrzeba je przenieść? A jak sypiesz pod korek to ile t pszenicy wchodzi?
  21. Tak myślę nad tą żmijką i wpadłem na genialny pomysł, oczywiście kompletnie za późno, ale pokaże to może ktoś skorzysta. Skoro już mam takie nachylenie terenu i robiłem od nowa betony wokół płyty to trzeba było od góry zrobić zagłębienie na żmijkę i by był kosz przyjęciowy. Taki bez przykrycia, można by do niego podgarnąć jakby coś się nie zmieściło, a do wody zrobić zatykany odpływ rurą pod płytą i wypuścić za nią na beton, który jest niżej. Dobrze kombinuję?
  22. A kiedy kupowałeś? Jakoś koło 2021 chyba tak wystrzeliły. W sumie w planach miałem od dawna, trzeba było stawiać...
  23. W sumie racja, ale nie widziałem u nikogo przy tak małych silosach, tym bardziej z tej firmy więc nawet nie pytałem, a patrząc na solidność drabiny to nie wiem jak ten podest by wyglądał. Do przełączania silosów to na pewni będzie szła na dół linka czy coś, nikt tam nie będzie właził, gorzej ze smarowaniem żmijki, jeśli jest taka potrzeba, najwyżej puszczę wężyk na dach silosu. A co do plonów to ile ci rzepak sypie? Jaka klasa ziemi?
  24. To ta żmijka co się kupuje samą bez sinika? Jak się sprawuje (mówię tu o zwykłym sypaniu zboża, bez sit), rzeczywiście jest taka super jak producent chwali w ogłoszeniu? Jak wysoko nią sypiesz, na ile segmentów i jaki założyłeś silnik(ile kw, obr/min) i jakie koło pasowe?
  25. Dajcie mi spokój z dmuchawą - wyje, bierze sporo prądu i wydajność marna, choć muszę w tym sezonie spróbować sposób z przymykaniem wlotu powietrza, bo niby zwiększa wydajność. W dodatku mam w niej rury 190, a w silosie są 160, to by trzeba było jakąś zwężkę robić. W sumie nawet nie pytałem, czy mogą zrobić inną średnicę, a może trzeba było ich wcale nie brać, żeby sypać wyżej, no ale przykręcić kawałek blachy nie problem, a rury zawsze mogę sprzedać, ostatecznie nawet na złom, albo puścić nimi zboże ze żmijki? Z kolei dmuchawa z łopatkami 60t/h ceną goni kubełek a i pewnie ściany skubie jak kopara wielonaczyniowa. 2400 za wózek? To bym chyba samemu zrobił, tym bardziej, że mam jakąś oś z kołami od Żuka. Fajny ma wehikuł, ale bez HDS to se chyba można na nie popatrzeć. Za to widzę, że ma tą żmijkę półprodukt, o której myślałem to się podpytam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v