Skocz do zawartości

qkohe155

Members
  • Postów

    340
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez qkohe155

  1. Wczoraj przywiezione. 2x25t Zboże z 6ha pomieszczą, reszta dalej na strych. Jak chce ktoś jakieś szczegóły o nich to pytać.
  2. O, to sam muszę poszukać, ale najważniejsze, że mamy dowód(o ile się nie mylisz) iż się da, w takim razie ostatecznie może sam bym dał radę przerobić.
  3. Co innego do budynku, a co innego jak silosy obok przyczepy. Pojawiła się nowa koncepcja, bo m.in. w Sobmetalu mi powiedzieli, że mogą zrobić dopychającą po skosie na wymiar i to by nie było głupie, tylko że nadal utrudniało by przejazd, bo musi być oddalona od płyty(nie mogę wysypywać tyłem do silosów, bo za duży spad). Zastanawiam się więc czy by się nie dało zrobić tej dopychającej składanej na zawiasie, a z drugiej strony np. klamra od przyczepy, czy by to za słabe było.
  4. Jak 45%? Satelita dolatuje do połowy i zawraca? Bardziej bym się zastanawiał ile tych satelit jest i ile dni w roku nad danym obszarem się znajdują. Nie mniej nie można całkiem olać tematu, bo u nas we wsi kilka lat temu jeden zaorał poplon dzień wcześniej, bo termin przypadał w niedzielę i akurat mu zdjęcie zrobili.
  5. A mówią, że jak dobra żmijka to rur nie wyciera tylko ślimak.
  6. Muszę przyznać, że brak kurzu przy przyczepie brzmi kusząco, szczególnie przy jęczmieniu, ale skoro masz porządną wywrotkę na tył i sypiesz do silosu to po ch ci tego ma ktoś z bliska pilnować? Wystarczy do ssypu w przyczepie dołożyć rękaw lub rurę, żeby nie przesypywało się poza kosz dmuchawy, wtedy otwierasz na full szyber i masz 100% wydajności. Ja tak mam i mogę sobie w tym czasie coś innego robić i zaglądam raz po raz, ewentualnie stoję kilka metrów dalej, a kiedyś musiałem stać przy tym jak the bill i co chwilę otwierać/przymykać w jęczmiennym kurzu.
  7. Ta zielona o której pisałem to był MROL, bo widziałem na Bednarach. Mogę polecić, ssawa bardzo fajnie działała, mimo że sfatygowana, tylko mogła by mieć jakiś uchwyt by się nie schylać, ale raz po raz to nie tragedia. Jak pisałem przy łopatowaniu do żmijki czy taczki się narobisz nieporównywalnie więcej. A ssanie ssącą z mauzera to musi być ogromna strata wydajności, nie szło by zamiast cyklona podłączyć rurą bezpośrednio kosz, tylko pytanie czy ona lepiej ssie, czy ciągnie? A tak w ogóle to chyba każde gospodarstwo ma normalną dmuchawę to po co kombinować ze ssącą jeśli przyczepa wywrotka (bo sztywną włożysz do środka i chociaż tyle, że jest mniej roboty).
  8. Byłem na Bednarach, z kilkoma firmami rozmawiałem i niektóre mogą zrobić dopychającą pod kątem, będzie to na pewno mniej wygodne niż osobna na kółkach, ale muszę przemyśleć sprawę. Idzie to z tym rzepakiem? Nie uszkadza go mocno? Bo (kto by się spodziewał) sprzedawca kubełkowych mi mówił, że wydajność żmijek w rzepaku tragiczna i uszkadza go. W ogóle to kubełek chyba dobra sprawa, prawda, że do niego przy podobnej wydajności wystarczy silnik niedługo taki mały jak do żmijki dopychającej? No, ale cena prawie 2x, więc mi się to w prądzie nie zwróci nigdy z moim wykoprzystaniem.
  9. A raczyłeś przeczytać coś poza 1 zdaniem? Dmuchawa ssąco-tłocząca tak jak pisałem potrzebna jest choćby do wybierania ze strychu. Wydajność faktycznie licha, bo wspomniane przeze mnie dmuchawy to miały pojedynczo może na poziomie rzędu 5-10t/h. No, ale jak ma być oszczędność prądu to zawsze można sipą ładować. : D A powiem ci, że mniej się zmęczyłem ładując ssąco-tłoczącymi 4 przyczepy w 2 os, niż ręcznie 1 przyczepę w 3 osoby... Ładowanie silosów dmuchawą to wg. mnie głupota... Dmuchawa służy, żeby nasypać, tam gdzie trudno dojść żmijką a do silosa wystarczy jedna najprostsza i wlot na górze... A z kurzem prawda, najgorzej przy jęczmieniu. Inną wadą dmuchaw, choć zależy dla kogo jest to, że odwiewają syf na boki, a i jeszcze to, że zdzierają tynk ze ścian.
  10. Ludzie tu tak krytykują dmuchawy ssąco-tłoczące, a wcale nie są takie złe, choć może to od firmy zależy. Żadnych większych problemów ze startem czy praca na pusto nie ma. Ja miałem okazję pracować na 2: 1 była Pom Augustów, 2 nie pamiętam, ale na pewno zielona. Co prawda więcej pracowałem tą zieloną, ale Pom Augustów wiele nie odstawał od niej. Robota względnie przyjemna bo było do zwalenia ze strychu obory na przyczepy ze 40t zboża na 2 dmuchawy w 2 osoby(choć puki dużo zboża to 1 os. by jakoś dała radę obie obsłużyć), chyba lepiej tak niż sipą na taczkę/w kosz żmijki. Do takich zadań właśnie są stworzone te dmuchawy, bo jak ktoś chce ssać z przyczepy to lepiej w wywrotkę na tył zainwestować. Pracuje się tym trochę podobnie jak śrutownikiem i głupi bym był jakbym cały czas ssawę trzymał. Wsadzasz w pryzmę i podgarniasz ze spodu sipą, tak aby przód ssawy był zakryty, najgorzej wiadomo jak się kończy towar. A, żeby nie trze było się dużo schylać to zawsze można zrobić jakiś uchwyt do ssawy. Tu najlepiej zainwestować w kosz przyjęciowy, nie dmuchawę. Z powiatowymi zawsze problemy. A jak przyczepa stara bez plandeki to też łapią??? Raz mi się właśnie udało, że wywiało mole z przyczepy, które przyjechały z czymś do magazynu, w którym ona ze zbożem stała do wiosny. Na skupie nic nie znaleźli a szukał dobrze.
  11. Wypycha bokami, zamiast ,,ciągnąć" do góry? No w sumie w poziomej zboże dociska grawitacja. Jednak jakieś na rynku są, ciekawe ile tej wydajności się traci - kilka %, czy znaczną część? Pytanie też jaka różnica w prądzie będzie, bo pozioma niby przyspieszy, ale prądu coś tam zużyje. Zastanawia mnie to, bo będę stawiał żmijkę pionową do silosów, a ze względu na nachylenie terenu obok nich, to i tak będę musiał z przyczepy do pionowej sypać zwykła żmijką na kółkach, to trochę głupio żeby 3 chodziły, ale jak trzeba to trzeba...
  12. Na Retrotraktor poszukaj najlepiej. Tam, jeden gość ma 2, czy 3 C-355 z różnych lat i rale miał podobierane, tylko pytanie, czy C-328 i C-355 to ten sam zielony.
  13. Była mowa o problemach z łożyskiem w żmijce poziomej, a ja jak tak patrzę na te żmijki pionowe(całość), to zastanawiam się po co tam w ogóle te poziome żmijki na dole? Czy kosz by nie mógł być bezpośrednio przy pionowej? Wiadomo, jak ktoś chce pod to cofać przyczepą to łatwiej, ale w zastosowaniach jak ze zdjęcia, gdy sypie do kosza mieszalnik, czy osobna żmijka jest to wg mnie zbędne, a jednak mało na rynku żmijek pionowych, które mają kosz bezpośrednio.
  14. Jakby ktoś był ciekawy, to filtr zmieniony 1 raz dopiero po tych kilkunastu tysiącach litrów. Zatkał się niedawno do tego stopnia, że wydajność nagle zauważalnie spadła. W końcu udało mi się znaleźć nowy wkład na tylko i wyłącznie 1 ogłoszeniu na sprzedajemy, gdzie gość sprzedaje te rzeczy, ale cena 150zł to jakiś żart. Założyłem filtr wstępny z Zetora 7211, co prawda jest mniejszy i pewnie ,,gęstszy", ale wydajność nie spadła, a kosztuje 10 razy mniej, więc mogę szybciej go wymienić. Co prawda dolega bez uszczelki - blachą do aluminium, ale w oryginalnym uszczelka i tak dolegała do plastiku, który był przed filtrem i już uszczelki nie miał. Myślałem jeszcze nad założeniem 2x filtra wstępnego z C-360, żeby powierzchnia była większa i obudowa mniej wypełniona na szerokość, ale musiałbym zmierzyć, czy wejdą na długość i jak by były filcowe to nie wiem czy się sprawdzą.
  15. Co ty masz za problemy ,,wszystko obrotowe, albo na resorze"... Resory są ok, wydaje mi się, że jeśli naprawdę masz ekstremalne warunki to przy zabezpieczeniu zrywanym, będziesz musiał jeździć z wiadrem śrub, więc jeszcze gorzej. A obrotowy, dlaczego niby nie???
  16. Pewności nie mam, ale chyba dmc nie gra roli i możesz prowadzić Lexiona, albo Quadtracka, ale tylko z maszyną zawieszaną, więc chyba wózek odpada. Musiałbyś zrobić B+E.
  17. (Tak widzę, że napisaliście to ponad 2 tyg. temu, tylko po prostu nie zaglądałem na AF.) @kojot2385 Zasadniczo to ja odpisałem na pytanie o kolory przyczep i wtrąciłem swoją opinię o drewnianych. Co złego w odpisaniu po latach, o ile temat nie jest jawnie nieaktualny np. ktoś pyta o opinię nt. jakiegoś ogłoszenia, to wiadomo że po latach jest ono nieaktualne. Autor napisał kilka zdj. wcześniej, że (przynajmniej 1 z nich) to nowy nabytek, z resztą ja pisząc ,,sprawił" miałem na myśli, że wyremontował je do takiej formy zamiast od razu zrobić jak człowiek stalowe boki z nadstawkami. Drewniane nie dosyć, że pracy wymagają nie mniej niż stalowe to nawet jak się dobrze zrobi to lubią się rozszczelnić gdzie popadnie, a jak wystawi na warunki atmosferyczne to już w ogóle, a bez nadstawek na te przyczepy wchodzi 3,5t - to śmiech na sali. Nawet jeśli dziś tam stoją 2 nowe 14-tki 😆, nie zmienia to faktu, że zdecydowanie się na drewniane boki było tak samo głupie 8 lat temu jak dziś, a może bardziej, bo wtedy stal była stosunkowo dużo tańsza. @slawek74 Rozumiem, że jak nie mam ,,nowego Pronara" na podwórku to zakaz komentowania zdj. przyczep? I co znaczy własnymi rękami? Czy sam zaczynałeś od 0? A i gratulacje, że dzięki wam z 1 komentarza zrobiła się dyskusja o pierdołach na 6 komentarzy pod zdjęciem sprzed 8 lat.
  18. Dobrze widzę, co to zmienia i czy wymagało komentarza z twojej strony?
  19. Jak się orientuje drewniane normalnie też szare, ale dużo było w wojskowym malowaniu z uchem zaczepu 76mm i normlanie szło je nowe kupić. Sam taką w wojskowym malowaniu mam, ale szykuję się do przeróbki na 3 stronny wywrót i oczywiście stalowe boki. A tu autor chyba na głowę upadł, że sobie sprawił 2 drewniane taczki, jeszcze bez nadkładek, czyli po marne 3,5t.
  20. Tego złomu po prawej unikać jak ognia, bo nawet do roweru się nie nadaje, trzeba mu ręcznie śruby popuszczać, to do czego taki klucz. Odkąd kupiłem inny to dopiero wiem, że mam klucz udarowy, a dałem mniej niż 300zł.
  21. Zaryzykowałem i 80l zamówiłem z najlepszej oferty. Smart oczywiście starczył na dostawę na adres, więc 4 osobne przesyłki to nie mój problem, a Korbanek kazał sobie dopłacać mimo wyższej ceny. Zabezpieczone to to nie jest, ale ważne że doszło całe, mogę polecić Inpost, bo chyba jeszcze nic mi nie rozwalili. Bańki wyglądają na oryginał, ale laboratorium nie mam więc nie powiem nic na 100%, jak się skrzynia nie rozsypie to znaczy że dobry.😆 A czy ktoś coś wie o tym Silesia Oil Silesia Agro STOU 10W-40 i jego mieszalności? Podpowiem, że chyba ma coś wspólnego z Avią, a ich oleje aż tak tanie już nie są.
  22. Czerwień meksykańska znaczy się, jak na Bizona, albo stare Zetory. Ładny kolor, choć większość idzie w wiśnie bardziej.
  23. Gość szuka grubera do podorywki, a ludzi mu polecają takie do bezorkowej i talerzówki... Jak nie planujesz robić bezorkowo to można kupić coś delikatniejszego, ale najlepiej z zabezpieczeniem non stop, choć jak lekka ziemia bez kamieni to może i tego nie trzeba. Osobiście szukałabym raczej coś zachodniego, ważne żeby z wałem i jak ktoś pisał - najlepiej co najmniej 3 belkowy. Do ciągnika 120km może być lekko ponad 3m jak tylko płytka podorywka. Ja mam Kvernelanda Turbo II, robi całkiem ładnie, konstrukcja delikatniejsza, łapy gęściej, de facto na 4 belkach, ale polecać nie będę, bo obecnie ceny nie powalają i nie ma wału. Jak nie ma talerzówki, to samym gruberem bez skrzydełek może być pełno omijaków.
  24. Identyczny jak tu: Edit: Teraz się skapnąłem, że mieszkowy i woskowy to co innego. Zgłupieć można, bo niektórzy mówią na odwrót i w dodatku każdy ma swoją rację w temacie, który lepszy. Wcześniej miałem ten inny rodzaj.
  25. A to ciekawe, bo jak ja kupowałem szybki to dedykowane do Zetora nawet zamienniki były droższe od Skropola do Ursusa, a oryginału to nawet nie mieli na stanie w porządnym lokalnym sklepie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v