A więc sukces - regeneracja rozrusznika załatwiła sprawę - traktor kręci teraz jak marzenie, lepiej nawet niż latem. Napięcie nie spada już tak drastycznie. 300zł i święty spokój, 1 cewka była uszkodzona, nowy jest też elektromagnes, ale to z racji przekręconego gwintu przy zdejmowaniu przewodu(choć nie wiadomo jak długo mógł być minimalny luz). Ogólnie to umyślnie nie powiedziałem wam, że rozrusznik był już 2 lata temu przejrzany przez jednego znajomego i jak widać czasem bez odpowiedniego sprzętu nie warto się brać. Specjalista co go teraz zrobił powiedział, że sprawdzając to zwykłym multimetrem mogło nie być nic podejrzanego, w szczegóły się już nie zagłębiałem...
Aczkolwiek 100% pewności też nie można mieć, ponieważ:
-nie wiem jak objawia się wspomniana cewka, ale od jakiegoś czasu miałem wrażenie jakby rozrusznik lekko piszczał(a problemy sięgają dużo wcześniej)
-jest kilka stopni więcej niż w zeszłym tygodniu
-akumulatory przyniosłem z ciepłego
-część przewodów przeczyściłem i posmarowałem smarem Electricx CX80, a bywało już tak że samo czyszczenie dawało jakiś efekt na kilkanaście tygodni, w dodatku gniazdo USB z woltomierzem, które zamontowałem ponad rok temu, teraz przestało zaniżać napięcie, więc chyba cos było na rzeczy
Także możecie śledzić czy wytrwa w takiej kondycji do wiosny.