Skocz do zawartości

qkohe155

Members
  • Postów

    340
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez qkohe155

  1. Akurat ten cęgowy może jednak bym kupił. Ten UNIT UT204+ wydaje się całkiem fajny za rozsądne pieniądze. Do napięcia i innych spraw widzę też się nadje, prąd stały mierzy i ma raczej dobre opinie. To 600A będzie wystarczające na ten ciągnik i ew. Bizona? No i jeszcze powiedz co i jak nim zmierzyć, bo sama wartość natężenia mi niewiele powie? Jak przewody dobre to jakie powinno być, a jak złe to mniejsze, większe? To one są fabryczne z tego ciągnika? Po tej nazwie ze zdj. nic nie wiadomo? Co masz na myśli? Podmianę dla testu czy zmianę na stałe na 1? Jak dla testu to nie mam na tyle dużego, by zastąpił samodzielnie (niby mam w Zetorze, ale mimo świetnej formy to on już ma z 15lat). Tu są 75Ah 640A, a te z bizona 125Ah 900A, obu nie podłączę bo wymagało by potężnej ingerencji w to spaghetti i specjalnych nowych kabli, gdyż nie dość, że fizycznie większe to bieguny mają odwrotnie. A jak na stałe to jestem chętny od zawsze, ale nic w te skrzynkę chyba nie wejdzie.
  2. Ten sezon bez zmian - liniowałem ręcznie. Wtedy nie ma problemu, tylko wiadomo mniej wygodne 3 razy łapać za dźwignie i pilnować szerokości. Nie rozbierałem i niezbyt mi się chce za to brać samemu. Jeśli chcesz to literaturę możesz podesłać, może się przyda mi, albo pokaże ją temu co będzie ją ewentualnie robił. Ogólnie to czytając co napisałeś tracę trochę nadzieje na uratowanie tej kostki, skoro czyszczenie i podkładki nic nie dają. Chociaż twój przypadek jest trochę inny. U mnie temperatura oleju nie robi różnicy, a całość przebiega szybko, tylko jak pisałem w połowie dzieje się cyrk. A co masz na myśli mówiąc, że zastąpisz ,,zwykłą kostką z liniowaniem"?
  3. Klemy jak pisałem wydają się ok, a tam filozofii nie ma. Gorzej pewnie z oczkami zakutymi na przewodach. Jak zmierzyć ten prąd płynący przez przewody? Akumulatory mam takie jak na zdjęciu, tylko większe: https://www.topquincaillerie.fr/73139-large_default/batterie-attractiv-n05-liquide-12-v-65-ah-540-a-242x175x190.jpg Jak mi znajdziesz jak je odkodować to pogadamy. Chyba producenci nie mają jednego systemu znakowania, jak w przypadku opon? Tylko to cęgowym trzeba nie? Nie mam takiego. W sumie chciałem zawsze kupić, ale słyszałem, że ten nie zmierzy tego, ten tamtego, a mi drogi profesjonalny nie potrzebny. Może ten od rozruszników będzie miał taki sprzęt. No taki jest paradoks z akumulatorami, że jak przeżyją zimę to lato bez przebojów na pewno też. A jak już się zmienia to starych nie ma po co zostawiać, bo latem potrzebne i tak nie będą. Mógłbym je dać do Bizona, ale dosłownie przed pierwszą problematyczną zimą tego ciągnika, do Bizona kupiłem nowe trochę większe.
  4. Ma ktoś kody błędów EHR do serii 64?
  5. Smar tak jak pisałem - chciałem dać na oczka, nie na klemy, choć pewnie i tam by nie zaszkodził. No właśnie jak musiałbym kupić, to po co mierzyć. Ty kupujesz u nich? Ja trochę sceptycznie podchodzę, bo tyle co tam się nastoi w kolejkach to może raz widziałem, żeby ktoś brał i wydaje mi się, że u nich one dość długo leżą.
  6. Na pewno do drogich jej jeszcze daleko. Generalnie bazuję na tym co mają w lokalnych sklepach i to najlepiej tych, gdzie te akumulatory nie leżą za długo. Tanie to w sumie loteria, można trafić bardzo dobrze, ale kto to wie. Przez internet z wysyłką trochę mnie nie przekonuje, kupował ktoś? Czyli tak jak pisałem zacznę od rozrusznika. Masz takie urządzenie, to może wpadnę po drodze do sklepu? Jeszcze popytam, czy ktoś u nas nie ma. A czy każde jedno to nie wiem, bo słyszałem o takich co przekłamują i po naładowaniu trupa ci powiedzą, że jest super. Co do czyszczenia, to raczej nie kwestia klem, a jak jest z samymi kablami nie wiem. Czyszczenie oczek przynosiło efekt. Może wysmarować je smarem miedzianym, albo jakimś specjalnym?
  7. No właśnie nie robią się ciepłe, a na pewno nie jakoś mocno. Gorąco to musiało być jedynie na wspomnianym heblu. Słabo to widzę, że chodzę z akumulatorami po sklepach i pytam czy mi zmierzą, a jak zmierzą i będą dobre to nic od nich nie kupię. 😆 Sam miernik też mi się specjalnie nie chce kupować. Na tą chwile to stare zaniosłem do ciepłego i próbuję podładować, chociaż na ciągniku wcześniej ładowałem przez pół dnia bez efektu. Chyba zacznę od rozrusznika i kupna akumulatorów. Patrząc po necie jednak są dostępne z takim położeniem biegunów. Jakieś marki niedrogie polecacie? Ja ostatnio do samochodów kupowałem Centra/Exide. A przewody da się jakoś sprawdzić?
  8. O rozruszniku też myślałem, może dam go do przejrzenia. Dało, ale po 1 nie mam pewności czy hebel był dobry bo kosztował bliżej 60zł niż 600zł, niby filozofii w nim nie ma, ale używacie takich, działają? Po 2 podłączyłem prostownik do hebla od strony akumulatora(a to chyba ma znaczenie?), bo tak było wygodniej i przy kręceniu włączyłem go na większą moc. Co do kręcenia to słabo kręci na pewno, teraz nawet bardzo (jak pisałem napięcie spada do 7V). Choć myślę, że jakby to był zwykły stary diesel w przyzwoitej kondycji to by zapalał może nie na 7V, ale po chwili nawet lekko wolniejszego kręcenia. Ten natomiast jak jest zimno to ewidentnie lubi dostać kopa od rozrusznika, żeby zapalić. Bardzo możliwe, że w przewodach śniedź jest ,,wszędzie", choć jak widać czasem przeczyszczenie w 1 miejscu daje efekt. Jeśli nowe przewody to coś doradzicie - jaka grubość, jakie klemy? Mosiężne, ołowiane, przykręcane normalnie do kabla, czy jak? Obecnie klemy są chyba ołowiane z gwintem i do nich są przykręcone przewody z zakutymi oczkami. Może lepsze będą takie normalne ściskające gołe przewody(tyle że musza być podwójne, by połączyć równolegle)? Smarujecie czymś klemy?
  9. Akumulatory przyjechały z nim z Francji i nie mam pojęcia ile mają lat. Jak je zmierzyć żeby coś się z tego dowiedzieć? Tak jak pisałem często było tak, że przeczyszczenie niektórych połączeń dawało mniejszy lub większy efekt, dlatego nie wiem jak zdiagnozować osobno kable, a akumulatory. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce jak wymieniłem hebel, bo oryginalny się zacinał i od jakiegoś czasu i tak był ominięty. Nowy kosztuje ponad 600zł, więc w sierpniu kupiłem jakiś zwykły pasujący na otwory w lokalnym sklepie i było dobrze do października. Zrobiło się chłodniej i znów ratowanie prostownikiem. Wytopiło 1 biegun w heblu i przestał łączyć, więc musiałem go ominąć. Po świeżym skręceniu mas ze sobą traktor zaczął pięknie kręcić i palić od strzała. Nic nie ruszałem, a problemy jak widać oczywiście wróciły. Szkoda, że CHYBA nie da się tak zrobić by na rozruszniku prąd był cały czas jednolitymi przewodami, a rozłączać tylko całą resztę bajerów.
  10. Tak jak w tytule - od zakupu(4 lata) mam problem z odpaleniem gdy jest zimno. Jak jest ciepło to bez żadnego problemu, dlatego w sezonie się tym nie przejmuję, chyba że jakaś zimowa orka się przeciąga. Jesienią jakoś wspomagam się prostownikiem. Jednak jak już te parę razy w roku trzeba go odpalić zimą to robi się wielki problem. Niby akumulatory przychodzą na 1 myśl, ale latem nie ma żadnych problemów, w dodatku czasem poczyszczenie niektórych kabli daje mniejszy, lub większy efekt. Tylko, że napięcie zimą potrafi spaść przy kręceniu do okolić 7V. Czy mierząc multimetrem bezpośrednio na biegunach akumulatorów jestem w stanie tym sposobem wykluczyć kable? I teraz nie wiem czy wymieniać od razu dla pewności i akumulatory i wszystkie kable idące do rozrusznika? A dlatego taki wywód na ten temat, ponieważ tam jest takie spaghetti jak na zdjęciu(2 kable na 1 planie to akurat od prostownika). 2 akumulatory, w dodatku zwróćcie uwagę, że mają odwrotnie bieguny niż wszystkie co mieli w sklepach, 3 osobne plusy i bezpieczniki po drodze. Masa idzie na hebel i rozdziela się na 2, ale dla pewności hebel zdążyłem ominąć. Może ktoś mający tą serię wysłać zdjęcie jak to wygląda u niego? Najchętniej to bym wpakował 1 duży akumulator tak jak kiedyś zrobiłem w 6180 i by było po problemie, ale w tą skrzynkę się wystarczający raczej nie zmieści.
  11. A dobra, na dole było 6 jednakowych a szerokie tylko z przodu gdzie sznurek puszcza. I do góry jeszcze węższych 8. A jakie pasy zakładałeś? Jakieś markowe, czy z taśmociągu?
  12. To ile ich finalnie było na całym dole? Pamiętam, że oryginalnie w niej było dużo wąskich (6?) i chyba tylko na dole właśnie były 2 podwójne zamiast 4 pojedynczych.
  13. Ja w tej chwili na akumulator mam tylko wkrętarkę Boxer i jak wreszcie padnie to właśnie chciałbym się związać z 1 marką by nie truć się z żadnymi adapterami i przekładać baterie dowolnie. Na razie nie mam pojęcia jaką markę wybiorę. W lokalnym sklepie sprzedają Graphite i dużo osób ma, ale czy takie dobre to nie wiem. W sumie muszę też kupić jakąś zwykłą kątówkę 230, bo stara padła.
  14. Dalej się taką męczysz, czy sprzedałeś albo coś poprawiłeś? Ojciec kupił taką w 2005 i wtedy to było coś, ale po paru latach to więcej problemów niż pożytku z tej prasy było. Podbieracz też pospawany przez handlarza, jak się znów wyrobił to kiepsko wciągała. Wałki pękały wielokrotnie, a 1 po pęknięciu rozgiął blachę i potem łożysko nie wchodziło do końca. Pasy chyba póki były oryginalne to jakoś szło później założone z taśmociągu i chyba przez to właśnie cały czas zabijało dół, że więcej czyszczenia niż prasowania było...
  15. No i nawet Polak w garażu umie dobrze składane lance zrobić, a na zachodzie 90% opryskiwaczy ma nie dość, że szerzej niż koła i się robi 3m szerokości zamiast 2m, to i tak lance są nad kołami i po skosie w górę, że opryskiwacze jak kombajny wysokie i najlepiej jeszcze tak wystają do przodu, że do kabiny by weszły na zakręcie. Nie mówię, w opryskiwaczach po 27m, ale takie 18m robią też tak samo. Za to potrafią trochę solidniejsze wszystko zrobić...
  16. Ja mam z Dedry używaną nastoletnią wiertarkę stołową. Nie narzekam, bo kto raz spróbuje nie użyje ręcznej jeśli kilka otworów do zrobienia i się da. Jednak innej nie miałem więc nie porównam. Wymień same ogniwa w bateriach. Z resztą zazwyczaj nie padają wszystkie na raz, a tylko niektóre. Choć głowy nie dam, czy we wszystkich się da. Chyba że padła elektronika. Są firmy co regenerują, ale czy to się opłaci...
  17. qkohe155

    Krój nożowy

    Jak już tu trafiłem to się podzielę swoimi spostrzeżeniami: Kroje nie tylko tną masę na powierzchni np. poplon i tu jestem zdania, że o ile się sam nie zapcha to odcięta porcja, korpusu już na pewno nie powinna zapchać. Ale poza tym tną też samą ziemię, dzięki czemu bruzda jest czystsza, bo boki się nie obrywają. Dlatego właśnie mają sens nawet będąc tylko na ostatnim korpusie. Tarczowe jak wiadomo cena kosmos, więc chyba tylko szczęściem przy zakupie używki można się nimi cieszyć na każdym korpusie. Ja do Kvernelanda kupiłem nożowe pod lemiesz właśnie na ostatni korpus bo mi się bruzda nie podobała. Założyłem na próbę najpierw 1 i było widać różnicę. Co do wad to największą jest podniesienie dłuta w górę, przez co szybciej jest do wymiany mimo nie zużycia do końca. Dlatego odciąłem część z otworami i przyspawałem do lemiesza. Taki do płozy by tego problemu nie miał, ale jest droższy i znowu mocno wystaje poza tą płozę i może zbędne opory robi? Co do ochrony piersi to faktycznie widać mniejsze zużycie, ale pierś jest może 2x droższa więc tylko dla tego nie ma sensu zakładać. A zużycie kroju jeszcze do końca nie wiem, ale patrząc ile ubyło to na pewno wytrzymuje kilka wymian/obróceń dłut, ale mniej niż lemiesz.
  18. Mi się tak bardziej podoba niż w nowych, gdzie trzeba przelecieć szybko na skraj, żeby ciśnienia nie puścić. Z rozsiewaczem Zetor współpracuje świetnie pod tym względem. No, ale trafiła się specyficzna maszyna, gdzie strach na spływ zrobić przez sekundę to trzeba coś zaradzić.
  19. Amazone UG2200 1993r. lanca 18m po 4 segmenty na stronę, rozkładana na linki Z rzeczy już zrobionych to przełożone rozpylacze, żeby było 15m(docelowo chcę dorobić nowe ostatnie segmenty) i zwężony rozstaw kół. Opryskał już 12ha. Do poprawy jeszcze parę rzeczy na przyszły sezon. Przydałby się też głowice 3 pozycyjne i rozwadniacz. Zdjęcie z pierwszej przymiarki. Nie obyło się bez problemów z hydrauliką, więcej w:
  20. To u ciebie będzie pewnie więcej sekcji potrzebne to już nie ma innej rady. Mi wystarczą w zupełności 2. Rozdzielacz elektryczny jakikolwiek to cena kosmos, a w dodatku działa 0-1, takie lepsze (chyba proporcjonalne się nazywają) to już wielokrotność ceny kosmos. Także bez sensu. Zwykłe najtańsze rozdzielacze nie mają pozycji wolnego spływu(pływającej) i w tym specyficznym przypadku to nawet lepiej. Jednak linki nie są zbyt elastyczne, w dodatku wymagają śluzy w szybie, lub jej otwarcia. Można by też zamontować na stałe w ciągniku, ale nie chcę sobie robić burdelu w kabinie dodatkowymi dźwigniami i dziur do montażu tego. A więc stanęło na dzielniku. Już go nawet kupiłem, zamontowałem i udało się opryskać 12ha. Na razie przy opryskiwaczu, bo puki nie mam do Zetora więcej maszyn z 2 sekcjami jest to wygodniejsze przy podczepianiu, no i nie miałem całego dnia na rozbieranie podłogi... Tylko tak jak się spodziewałem nadal to wszystko wymaga bardzo dużego skupienia, żeby nie zluzować linek. Myślę, że zamek hydrauliczny to rozwiąże, ale chciałbym żeby ktoś potwierdził moją teorię. Czy będzie to działać tak jak myślę i nie spowoduje jakichś nowych niespodzianek?
  21. Jakby to była C-360 to pewnie bym tak zrobił i nawet na wężach opryskiwacza, żeby gniazd nie kupować. Jednak w Zetorze by się to wiązało z wychodzeniem z ciągnika po 2 razy przy składaniu i rozkładaniu. Także dzielnik już raczej pewny, ale tak czy tak nadal jest wszystko oparte o rozdzielacz ciągnika i istnieje ryzyko luzowania linek, czego temat dotyczył.
  22. Kupiłem niedawno opryskiwacz Amazone UG z belką rozkładaną na linki. Ma on współpracować z Zetorem 7211. Oczywiście traktor ma 1 parę wyjść hydraulicznych, a potrzeba 2. Chciałem to rozwiązać dzielnikiem z elektrozaworem (jak do 3 sekcji przy turze). Natomiast przy próbach (z bardzo złym pomysłem ręcznej zamiany węży) zauważyłem, że łatwo o rozluźnienie linek(a mogą one wtedy pozlatywać z rolek), ponieważ w rozdzielaczy ciągnika pozycja wolnego spływu jest obok pozycji zamkniętej, a nie na skraju. Niby da się z tym żyć, ale jest to trochę ryzykowne. Wolałbym nie pakować do ciągnika całego osobnego rozdzielacza, więc szukam sposobu na ,,ominięcie" tego wolnego spływu przy korzystaniu z dzielnika. Czy użycie zamka hydraulicznego na sekcji rozkładania będzie dobrym pomysłem? Gorzej jakby było konieczne zluzowanie linek do jakiegoś serwisu, ale raczej nie będzie to częste.
  23. Absolutnie 15m nie do tej pompy. I nikomu nie radzę tego g kupować. Cena jest równa jakości. Miałem wcześniej pompę Skotarka też 120 i dawała radę na 15m z czerwonymi dyszami, po 17 latach membrany coraz krócej wytrzymywały i wymieniłem na tą(najtańsza bo planowałem zmianę opryskiwacza, co już zrobiłem). To 120l jest oszukane. O pryskaniu 15m na czerwonych można zapomnieć, na niebieskich z biedą a pompa jakaś głośna...
  24. qkohe155

    rabewerk

    Z tego co mnie w szkole uczyli to: Odkładnice ze względu na ,,zakręcenie" jak nie pominąłem jakiejś to są zestopniowane tak: cylindryczna < kulturalna < półśrubowa < śrubowa. Cylindryczna najczęściej chyba w pługach wahadłowych jest dosłownie równa jak cylinder. Kulturalna służy jak sama nazwa mówi do ziemi w dobrej kulturze czyli chyba w domyśle uprawionej do gołego. Niby lepiej kruszy ziemię. Półśrubowa to chyba taki złoty środek. A śrubowa służy do orki terenów zadarnionych. Te popularne Unie miały kulturalne to też syfu nie kryją za dobrze. Czy ktoś zauważył, żeby lepiej kruszyły? Można sobie do nich założyć inne odkładnice i jest trochę lepiej A inna sprawa, że w starych Uniach lemiesz działa jak spych. W zachodnich pługach bardziej leży i jest mocniej po skosie do tył, a do tego często wyprofilowany, dlatego idą lżej. Z popularnych pługów najbardziej wywinięte odkładnice ma chyba Kverneland. Nie wiem, czy to półśrubowe, czy już śrubowe. Czy potrzebnie tak mocno gdy nie orzemy ,,lasu" lub łąki to nie wiem. Lemiesz też ma mocno zawinięty, a nawet samo dłuto. Żeby było śmiesznej to oryginalne dłuto do oryginalnego lemiesza nie chce idealnie przylegać...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v