Skocz do zawartości

qkohe155

Members
  • Postów

    340
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez qkohe155

  1. No właśnie ilość dysz na sekcje by była najbardziej sensowna. Co do uniwersalności, to pewny nie byłem, bo jaki problem dla dużej firmy robić kilka różnych komputerów zależnie od szerokości belki.
  2. Worki jedynie niezastąpione przy końcówce, ale jak się truć specjalnie, to bez sensu.
  3. To zacznij połową siewnikiem pneumatycznym... Znam takiego co 2 przejazd sieje na zakładkę, ale po co? Czyli tak jak podejrzewałem 18m do kukurydzy i buraków. Gdybym kiedyś zaczął je siać to sobie dorobię najwyżej te 1,5m na stronę ręcznie rozkładane i zawór przed tym. 2,5m tak na prawdę nie pasuje ani do 12m, ani do 18m, bo pół dyszy brakuje na każdą stronę. Chociaż coś na temat. Pytanie czy każdy komputer tak ma, czy tylko jakieś konkretne? Chodzi mi o to, żeby nie było tak, że kupię z komputerem, skrócę z 21m na 15m, a on będzie miał na stałe zakodowane, że pryska na 21m. (Przykładowo w przełączniku od ścieżek Accorda się śrubką ustawia co ile chcesz robić ścieżkę, bo też się tego nie zmienia codziennie.)
  4. Planuję zakup opryskiwacza ciągniętego - min. 1200l/15m do 30 tyś., musi się nadawać do rzepaku. Fajnie jakby miał tylko 1 parę hydrauliki, ew. 2, bo będzie współpracował z Zetorem 7211 i żeby złożony był jak najniższy to bym nie musiał garażu przerabiać. Na polskie raczej nie warto patrzeć, w dodatku za używane, hydraulicznie składane ludzie by chcieli najlepiej tyle co za nowe. Zachodnich niestety chyba się nie robi takich małych, więc celuje w 2000-2500l. Z szerokością 15m też jest niewiele, a 18m w ogóle nie biorę pod uwagę, bo to ani do siewnika 3m, ani 4m, nie wiem - może do kukurydzy, czy buraków pasuje, ale ich nie uprawiam. Z kolei 21m sprawdziło by mi się tylko na 2 polach, na reszcie lepiej 15m, więc chyba gra nie warta świeczki, bo potem co z rozsiewaczem? W takim razie jak trafi się więcej niż 15m to raczej bez sentymentu go potnę(no chyba, że by był chętny na zamianę belkami), bo inaczej będę haczyć płoty, czy kukurydzę sąsiada. Zastanawia mnie natomiast, czy jeśli opryskiwacz by był z komputerem od dawki to idzie w nich zmienić szerokość, żeby wiedział, że belka jest skrócona? Z oglądanych opryskiwaczy najbardziej mi się podobały Amazone UG 2200 lub Berthoud Racer 20, ale jak ktoś chce to może podać inne propozycje.
  5. Linka w pogotowiu. : D A w tym roku potrzebna?
  6. Jak ty tam k... siedzisz? Fotel niedługo wyżej niż kierownica. Ja to bym u siebie najchętniej plecak wywalił i fotel zaraz na moście przykręcił, bo jak dla mnie im niżej tym lepiej, bo bliżej do kierownicy(a mam niską), dźwigni i pedałów, a przecież tu wszystko chodzi ciężko, w dodatku jest miejsce na głowę i mam lepszą widoczność na tura przy układaniu słomy(a i tak już marną). Tymczasem ty nie dość, że zabudowałeś plecak, to jeszcze specjalnie siedzenie podwyższyłeś.
  7. Tak jest nawet lepiej, bo każdy siłownik jest mocniejszy na pchaniu niż na wciąganiu. Natomiast jest większe ryzyko zahaczenia nim o coś, na biedę można tłoczyskiem do góry obrócić i węże dać dłuższe. I tak - wiem, że zdj. z 2009, ale przypadkiem znalazłem.
  8. Ja mam od dobrych paru lat do zwykłego 7mm dospawane uszy i nie ma żadnego problemu, więc sam pręt to by może i m6 wytrzymał z uszami, bo tak jak piszesz w zwykłych największym problemem są zagięte końcówki. Fabryczne to przynajmniej całe 8mm miały i chwilę wytrzymywały, ale to i tak nie usprawiedliwia inżynierów Zetora co oszczędzili ,,parę gorszy" na uszach. Dzisiaj można takie z uszami gotowe kupić. A za produkcję tych zwykłych i odchudzonych do 7mm to ktoś powinien siedzieć, bo przy turze wytrzymuje kila miesięcy i zabić kogoś można.
  9. Odgrzewam temat, bo planuję u siebie ogarnąć te luzy. Czy takie łożysko nie powinno mieć smarowania? Trochę d dali, bo 1 punk więcej, jak i tak obok są 2, to by różnicy nie zrobił. A i zastanawia mnie, czy tam gdzie cała ta dźwignia się obraca (czyli miejsce po lewej stronie zdjęcia) jest też jakieś łożysko czy co, bo u mnie tam też już jakiś luz jest?
  10. qkohe155

    Amazone ZA-U 1801

    No więc, żeby było dobrze to trzeba poświęcić masę czasu i pieniędzy. Dlatego jestem zdania, że tych starych puki są dobre to lepiej nie ruszać. A nie lepiej było dać od razu na ocynk ogniowy i nie malować wcale? Tak chyba pierwsze bąki robili to chociaż coś porządne było. W sumie to one miały chyba nawet regulację miejsca padania na tarczę, ale wątpię by większość użytkowników umiała to ustawić... Faktycznie i nawet na kilka warstw. Pytanie czy 2009 to jeszcze te dobre były, czy już te ekologiczne.
  11. qkohe155

    Amazone ZA-U 1801

    No na pewno oni to wtedy wiedzieli jak to ma być zrobione, ale tak ogólnie z mojego doświadczenia malowanie 1 grubej warstwy, czy zanurzeniowe to nic dobrego. No chyba, że dawali kilka cienkich, ale tak się da zanurzeniowo? A inna sprawa, że te stare rozsiewacze to nawet jak farba zejdzie to nadal tak bardzo nie rdzewieją. Oczywiście robią się rude, ale to nie jest przeżarte na amen jak to ma miejsce w współczesnych. Nie wiem, czy stal inna, czy odpowiednio przygotowana.
  12. qkohe155

    Amazone ZA-U 1801

    No idealnie bez próby kręconej to nigdy nie będzie, ale to by trzeba jakąś rynnę specjalną dorabiać i tarczę zdejmować, a ty pewnie teraz już wcale nie zdejmujesz. Wcześniej przekładałeś na graniczną, czy byłeś chojny dla sąsiadów? Masz jakiś sposób na wypadający klin? Bo mi brak limitera i zmiana tarczy aż tak nie przeszkadza, ale jak przy 2-3 dawce klin spadnie to czasem się szuka kilka minut. Próbowałem przykleić dwuskładnikiem (oczywiście dobrze wyczyściłem wszystko), ale po kilku użyciach odpadł. Nie wiem, czy oryginalny klin nie powinien mieć otworu i może się go jakoś zabezpiecza, bo we wałku też jest otwór, ale myślałem, że to tylko by się syf nie zbierał w gwincie.
  13. Nie rozumiem co chcesz teraz powiedzieć? Że felgi 16 z 7211 są bez sensu? Może i tak, pytanie jak cenowo które wychodzą. Jednak na pewno będą dużo mocniejsze i szersze niż Ursusowskie, gdzie nie wiem czy 9.00 jest dobrym pomysłem.
  14. qkohe155

    Amazone ZA-U 1801

    Czyli ustawiasz wg aplikacji do ZAM i dawka oraz pokrycie się zgadza. A na ile M siejesz? 15? Limiter z ZAM też pasował bez problemu?
  15. qkohe155

    Amazone ZA-U 1801

    Nie zdziwił bym się jakby rozsiewacze malowali inaczej niż resztę, ale generalnie rzecz biorąc to nie obchodzi mnie szczególnie jak malują (a raczej malowali, zanim weszła ,,ekologia"), tylko ile to wytrzymuje. Stare rozsiewacze Amazone i inne zachodnie bronią się same. Aczkolwiek fakt, że u mnie na ZAU też są zacieki. jednak te zacieki lepiej zabezpieczają niż idealnie położona farba na nowych maszynach.
  16. qkohe155

    Amazone ZA-U 1801

    Tak gorzej. Co z tego, że wygląda jak takiego malowania jak fabryka w latach 90-tych w życiu nie zrobisz i za chwilę już wyglądać nie będzie... Malować z nudów to sobie można polskie złomy, czy zachodnie z czasów ekologicznej farby. No i tak super pomalowałeś, że sprzedałeś - to mówisz wszystko.
  17. qkohe155

    Amazone ZA-U 1801

    I jak się sprawdzają te tarcze w ZAU? Wszystko pasuje bez kombinacji?
  18. Dokładnie oryginalne 16 z tego co widzę do tura się nie nadają. Skoro już przy okrągłej masz piasty na 6 śrub to albo 16 od Zetora i opony 7.50, albo 20, a niby najlepiej balony.
  19. qkohe155

    Rozsiewacz Amazone

    I co wykombinowałeś? Bo oryginalnie tam nie ma uszczelniaczy i jeśli łożyskowanie dobre to się nie wyciera, ale jeśli ktoś jeździł z wyrobionym, to i blacha wytarta.
  20. Czemu takie opony? Oryginalnie takie były?
  21. Nieźle sobie ubzdurali, choć w tamtych czasach sami nie byli. Na YT masz prezentacje całego po remoncie.
  22. Tam bywa kilkadziesiąt cm sieczki przed samą zastawą. Ta część ze zdjęcia ma dokładnie 102cm, a jeszcze jest do tego górna otwierana do wstawiania słomy, ale tej nie sięgają raczej. Dodam, że prawie 3m szerokości. Także nie wystarczy mały pasek blachy, czy 2 deski, z resztą takie rozwiązanie kompletnie bez sensu. Nie dość że rama od dołu szybo przerdzewieje to o blasze nawet nie wspomnę, a dla gryzienia desek bez różnicy czy są same, czy w ramie. Rama ma sens jedynie jeśli wpakować w nią plastik tak jak pisałem sam, czy @peewee1984. Tak czy siak już tanio zrobiona sprawdzona drewniana, a pytałem jedynie o sposób na konserwację.
  23. Obawiam się, że na świnie to nie zadziała, poza tym musiałbym to robić po każdym myciu i w ogóle trochę sprzeczne z tym myciem by to było. Też o tym myślałem, ale pewnie podobnie jak gnojówką trzeba odnawiać. Mimo to i tak lepszy pomysł, a chyba majątku też nie kosztuje. Tak jak mówisz jak świnia sobie coś upatrzy to koniec, jednak też każdy miot jest inny, nawet miejsce do srania niektóre wybierają inne niż większość. Powiedz mi jak mam niby pospawać płot z prętów, żeby mi sieczka z głębokiej ściółki nie przeleciała? Chyba, że zrobić ramkę, a w niej ,,plastikowe deski" tak jak drzwi widoczne w tle, jednak nie do końca mi się to widzi w tym zastosowaniu, poza tym ta już jest zrobiona. Mają co gryźć, a i tak jak chcą to się zajmą deskami. Jednak to co na zdjęciu nawet ciekawie wygląda. Co do metalu to ten sam problem co wyżej opisałem. W dodatku stal w takich warunkach to bywa mniej żywotna niż to drewno, w starym chlewie już mam dość ciągłego spawania urwanych/ugnitych prętów. A obijanie blachą już przerabiałem w najgorszych miejscach. Nie dość, że nowa blacha ocynkowana(taka co z dachu została) wytrzymuje kilka razy krócej niż stara nawet bez cynku poprostowana z czego tylko się dało(parapety, pralki itp.), to w dodatku jak pod spodem jest już dziura wyżarta to potem mają kolejną świetną zabawę - pukanie. Jak tak pukają, to gwoździe wychodzą i blacha zaraz płatami lub w kawałkach pourywana.
  24. Macie jakieś sprawdzone sposoby, czym pomalować deski w zastawie do tuczarni na głębokiej ściółce, żeby świnie nie gryzły? Poprzednia zastawa ze sosny wytrzymała 23 lata, z tym że świń nie było cały czas, a ostatnie kilka lat była co chwile łatana blachą. W innych kojcach trzymają się lepiej, ale ta była jakaś słabsza. Nowa zrobiona ze świerku wyciętego parę lat temu.
  25. Może jakaś tendencja spadkowa jest, bo jak do zakupu nowego tura się zbieram od jakichś 2 lat, to teraz niektóre firmy staniały trochę. Co do niesprzedawalności to bym nie powiedział, bo w moim regionie to już ze 20 lat mówią, że C-330, C-360, czy Bizona to zaraz nikt nie kupi, a nawet dziś nie raz widzę na YT, z mniej rozwiniętych regionów, że nawet ktoś już 2 Bizona kupił na usługi... A co do mniejszych ciągników to myślę, że najwyżej klienci się zmieniają, bo do poważnych gospodarstw już raczej nikt nie kupuje, ale jakichś hobbystów coraz więcej. No a ceny jak się porówna obecne, a sprzed 10 lat to wygląda na to, że już chyba nie stanieją z powrotem. Taki paradoks, bo na tym samym forum dużo ludzi uważa, że Ursusy, Bizony to tylko dzieciaki kupują, remontują... A z resztą już dawno tak było, że jeden powie, że na C-360 nie wsiądzie, a drugi będzie siebie na niej katować cały dzień i problemu nie widzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v