Inflacja za***rdala, nie ma co.
Pany szybkie dwa pytania. Co może być przyczyną, że bizon:
- pali jakieś w ogóle absurdalne ilości paliwa? Silnik po odpaleniu kopci lekko na siwo, później nic strasznego z wydechu nie widać, ciśnienie na obrotach jak się zsgrzeje 3 (na zimnym i na niskich obrotach 1-2), kilkadziesiąt ha temu wtryski były sprawdzane, pompa po regeneracji, turbo po regeneracji
- zaczął się nie z tego nie z owego grzać (woda, olej w normie)- chłodnica wygląda na czystą (jutro jeszcze zrzucę bęben dla pewności) bęben się kręci lekko, pompa wody kilkadziesiąt ha temu wymieniona na nową. Kosił kolega wcześniej, to nie wiem jak dokładnie się zachowywała wskazówka, ale jak dziś zjeżdżałem z pola, to wjechałem w łan i przejechałem ~200m, to po 100m wskazówka już przekroczyła 100st, miałem zjechać, ale ni z tego ni z owego po chwili spadła na 80, tak dojechałem do końca, a jak podjezdzalem wysypać, to znowu wzrosła na 100st. Przy wysypywaniu trzymała 100, a później jak zjeżdżałem z pola spadła na 80. Czujnik raczej ok, bo jak pokazywal 100 i temperatura nie spadała i go po dłuższej chwili wyłączyliśmy, to było słychać, że woda bulgocze i wywaliło ~4litrow góra. Termostat się przycina?
Jakieś sugestie? Jeszcze jest kwestia tego, że za***iście grzeje mi się olej hydrauliczny, ale to już się naczytałem ile może być przyczyn, to jutro będę się za to brał.