Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. My tu na wschodzie tacy zapóźnieni, że nawet obniżki cen później tu docierają 😅
  2. To był szczyt moich możliwości jeśli chodzi o eysowanie 😅 nie no za ramieniem łańcuch będzie planowo dłuższy, (właśnie żeby cofnąc), tylko kartki mi brakło 😅 No pewnie, że tak, tylko jaka musiałby to być konstrukcja żeby spokojnie taki wał podwiesić
  3. Takie pytanie. Myślicie, że takie wykonanie mocowania wału (campbel) do pługa byłoby ok? Bardziej pasuje mi zrobienie tego, żeby wał szedł za bieżącym przejazdem, bo ze względu na resor ciężko zrobić tak, żeby przesunąć to na bok na poprzedni przejazd. Ramię byłoby z profilu 80x80 (nie wiem jaka ścianka, bo nie rozciąłem go jeszcze, a są ~4m w kawałku). Mocowanie wału do pługa byłoby do tej pustej flanszy na końcu - zrobione jak zawias, wtedy łańcuchem by regulował kat ramienia, żeby ten wal równo szedł. Przy takim ustawieniu z lewej strony wał lapalby z 5 -10cm ostatniego lemiesza, a z prawej strony sięgałby 10-20 cm za listwę pierwszej odkladni (w zależności jak dokładnie by się ustawiło). Na samym ramieniu mocowanie łańcucha idącego do przodu i idącego do tyłu byłoby na dwóch flanszach z cybantami, tak żeby płynnie można było i to i to przesunąć. Z przodu łańcuch mocowany do wieżyczki - akurat jest w niej jakiś otwór
  4. @sebe1033 byłem dziś na skupie. k**wa, myślałem, że droga z lidzbarka już dawno zrobiona, a ona tylko rozpieprzona. Jak się w światła wwailem to ten kawałek jechałem że 45minut 🤦 Ale bardziej w temacie Pszenżyto na dzień dzisiejszy 690netto. Odbiór powinien być na początek przyszłego tygodnia. Z próbek wilgotność 12.x - 13.9. Gęstość 72.x - 74.x. W jednej z próbek stokłosa i za to coś potrąca. Pechowo chyba wziąłem próbki, bo stokłosę miałem na dwóch plackach na jednej działce 🤦 W ogóle mówił, że narazie czyści magazyny, wszystkie auta jeżdżą na port. Jeszcze ma pszenicę i rzepak z tamtego roku - mówił, że na tamtym sezonie jest 3banki do tyłu.
  5. Ależ doj**al https://www.olx.pl/d/oferta/plug-4-skibowy-unia-grudziadz-CID757-IDWYZnf.html
  6. Mam rekorda, także najwyżej mogę odkręcić. Ale stanem nie odbiega od reszty komabjnu 😅
  7. Poszło Jakby co interesowało, to daj znać, to oczyszcze z grubsza, ale to dopiero we wtorek będę w domu
  8. A już chyba miarka się przebrała - zaczęły walić cepy o odrzutnik słomy, stary mechanik z pgr źle zdiagnozował przyczynę i dwa dni z kolegą siedzieliśmy w kombajnie i jebalismy się z tym odrzutnikiem, a na koniec drugiego dnia mechanik dopiero ogarnal, że to łożysko się rozsypało. A roboty przy tym jest od ch*ja - zrzucać podajnik, koło też raczej lekko nie schodzi. Może jeszcze jakby od razu to zdiagnozował, to byśmy to zrobili, ale że pokazywali już tylko dzień pogody, to poleciałem do wujka, on akurat u siebie skończył i następnego dnia wpadł do mnie i skosil wszystko - ostatnia przyczepę przylrywalem już po ciemku, a w nocy dowalił już deszcz. A mojego już nie chce się dotykać. Jak tak go obszedłem i z grubsza popatrzyłem co trzeba zrobić + co dobrze by było zrobić przy okazji jak już będzie się wymieniać te konieczne rzeczy, to chyba nie mam w sobie tyle determinacji. A i po tej akcji z łożyskiem wychodzi na to, że i nie mam nikogo, kto by wiedzą poratował. Także chyba huta go czeka. Tzn jeśli kupię drugiego bizona, to wymontuje co się nada jeszcze, a reszta huta. Ale to muszę jeszcze przemyśleć wszystko. Jeśli Wujas wczoraj nie żartował i faktycznie chce swojego sprzedać, za cenę jaka powiedział, to raczej napewno go kupię. No ale wiadomo jak to handle po pijaku
  9. No gdzieś wieczorem będę, bo muszę auto zgarnąć od wujka. W ogóle pojechałem z flacha podziękować, że mi d*pę z koszeniem uratował i....chyba kupiłem kombajn 🤔😅
  10. k**wa, a żeby jedno 😅 jak wytrzeźwieje, to zapraszam na jutro na priv
  11. Wydaje mi się, że dopóki zwyżka plonu pokrywa poniesione nakłady, choćby minimalnie, to warto. Chociażby psychicznie - wolę cały sezon widzieć ładne zboże na polu, niż chujnie. Nawet jeśli poniesione nakłady pieniężne i pracy nie przekładają się mocno na wynik finansowy. No jeszcze do saletry grzybowka i skracanie. No ale i tak jeszcze zwyżka plonu pokrywa zwyżkę nakładów. A tak w ogóle to między najlepszym miejscem na lepszej działce (3b, niedużo gliny, co roku obornik/gnojówka, co roku zostaje słoma, co roku npk (ten sezon wyjątek), zasobności średnie/wysokie, pH ~6), a słabym miejscem na gorszej działce (3b, ale większość ciężka glina, nigdy nie szedł obornik, npk raczej co roku (ten sezon wyjątek), słoma zawsze zostaje, zasobności średnie/niskie, pH <5), przy dokładnie takiej samej agrotechnice różnica w plonie była na poziomie 3-4t (orientacyjnie oczywiście). Do tego słabsza działka była dużo bardziej nierówna jeśli chodzi o plon - były miejsca, gdzie nie odbiegała dużo od tej lepszej, były takie, gdzie była słabsza, ale akceptowalna, a były takie, że zboże było przerzedzone jakby ktoś po nim teraz pojeździł.
  12. Ostatnia przyczepa w domu przykryta, także chyba dożynki. Wujas mi d*pę uratował. Jutro trzeba z flaszka jechać. Pszenżyto w porównaniu z ubiegłym rokiem dało ~2t/ha więcej. Dostało w porównaniu z ubiegłym rokiem - 100kg saletry więcej, 2zabiegi na grzyba i skracanie. Saletra kupowana teraz po 3.7k zł, w tamtym roku po 1600, zboże w tamtym roku sprzedane po trochę ponad 1200, a w tym ostatnio cena była 690netto z tendencją spadkowa. Interes po chuju A jeszcze rano z agroloku dostałem SMS, że skupują pszenicę po 700zl i żeby się spieszyć bo ograniczoną ilość 🤦
  13. Ja coś takiego napisałem? Stary mechanik z pgr nie potrafił zdiagnozować j**nietego łożyska na kole odrzutnika..dwa dni straciliśmy z kolegą siedząc w tym kombajnie i robiąc niepotrzebna robotę, bo "to napewno to". Dwa, k**wa, dni. Dwa, k**wa, dni zajebistej pogody. Moglem za ten czas zacisnąć zęby i zrobić to łożysko. Wczoraj jak to się stało z rana, jakby to zdiagnozował dobrze, to nawet jakby ch*jowo szło, to dziś by był już kombajn poskładany. A tak pokazują 3dni deszczu co najmniej. Zboże koło domu miejscami po ponad 7t sypało, a teraz ch*j wie, co z tym będzie. Znowu przyjdzie mi jeździć w łaskę po ludziach.
  14. A to z robota w polu kiedyś pisałem po zakupie case'a - po swoich doświadczeniach czułem cały czas, może nie stres, ale takie nieswoje uczucie - że nic się nie psuje, że coś musi nie grać. No i się zjebało w końcu - od razu lżej na duszy - powrót do "normalności" 😅 A tak poważnie, to inne graty, to raczej nie napsuly mi mocno nerwów - nawet skrzynia w zetorku - no kurcze 30paro letni ciągnik - można było się spodziewać, że kiedyś się to stanie. Reszta sprzętów też bez jakiegoś dramatu (choć często na coś narzekam, ale to już chyba wiek daje o sobie znać). Za to ten kombajn, to była od początku porażka. Ale wiem chociaż, że nigdy więcej nie kupię niezadbanego sprzętu, albo inaczej - takiego, że "a to sobie powoli doprowadzę wszystko do porządku".
  15. A nie chce mi się już nawet gadać. Jestem chyba bardziej psychicznie, niż fizycznie zmęczony ta gospodarka. Jeszcze wracam do mieszkania, cała drogę myślałem o dwóch specjalach, co to je w lodówce ostatnio widzialem. Zaglądam...a tam jeden..chyba połowica pcha się w gips 😅 No nic, jutro będzie lepszy dzień.
  16. Jestem o krok od wyjechania tym gównem na środek zagrody i przejściem się do niego z bańka benzyny.. Rano po robocie rozładowalem zboże, a kolega, który mi kosi, razem ze znajomym mechanikiem, poszli do komabjnu przy obrotach młocarni popracować (cos się zjebało i chyba pradniczka pokazuje zaniżone obroty i tam jeszcze parę pier**l). Ja zrzuciłem, oni ogarnęli wszystko - już kosi czysciutko, ale znajomy mówi, że coś stuka. Szukamy, słuchamy - cep napierdala po odrzutniku..jak ktoś coś robił przy odrzutniku, to chyba nie muszę mówić jak przyjemna jest to praca..okazało się, że dwie śruby (do których dostęp oczywiście jest najgorszy ze wszystkich strub) się poluzowały (były źle zakręcone) i listwa lekko się przesuwała - raz stukała, raz nie. Cały dzień psu w d*pę. Dramat k**wa. Byłbym dziś już po żniwach, a tak jestem dalej w d*pie. Jutro rano skończymy dopiero składać, a jedna pogoda pokazuje jutro możliwy deszcz, a pojutrze już wszystkie pokazują pewny. Nie jest to najlepszy z moich tygodni. Jeden plus, że sypie przyzwoicie.
  17. Jak to mówią - sky is the limit 😅 Udało się wczoraj ogarnąć trochę Złomka - pod wieczór trochę ukosilismy, na noc do pracy i teraz zaraz przejrzeć kombajn i jazda - rosy w zasadzie nie było w ogole. Cena u nas w dół - na wczoraj 690netto
  18. O chłopie 🤦 jak pierwszy raz pojechałem nim do galerii, to na ślimaku wyjazdowym z z parkingu musiałem cofać, bo się nie wyrobiłem 😅 ale po czasie to już kwestia przyzwyczajenia. W czwartek będzie rzeczoznawca i wtedy będziemy decydować czy kasa, czy serwis, czy ASO
  19. Są i hakowe, są i nasadki. Zależy czym mu lepiej podejść
  20. https://www.google.pl/m?q=klucz+do+nakretek+km6&client=ms-opera-mobile&channel=new&espv=1
  21. Łożyska, koła wszystkie wczoraj dwa razy w pracy sprawdzaliśmy - raczej wszystko w normie
  22. Inflacja za***rdala, nie ma co. Pany szybkie dwa pytania. Co może być przyczyną, że bizon: - pali jakieś w ogóle absurdalne ilości paliwa? Silnik po odpaleniu kopci lekko na siwo, później nic strasznego z wydechu nie widać, ciśnienie na obrotach jak się zsgrzeje 3 (na zimnym i na niskich obrotach 1-2), kilkadziesiąt ha temu wtryski były sprawdzane, pompa po regeneracji, turbo po regeneracji - zaczął się nie z tego nie z owego grzać (woda, olej w normie)- chłodnica wygląda na czystą (jutro jeszcze zrzucę bęben dla pewności) bęben się kręci lekko, pompa wody kilkadziesiąt ha temu wymieniona na nową. Kosił kolega wcześniej, to nie wiem jak dokładnie się zachowywała wskazówka, ale jak dziś zjeżdżałem z pola, to wjechałem w łan i przejechałem ~200m, to po 100m wskazówka już przekroczyła 100st, miałem zjechać, ale ni z tego ni z owego po chwili spadła na 80, tak dojechałem do końca, a jak podjezdzalem wysypać, to znowu wzrosła na 100st. Przy wysypywaniu trzymała 100, a później jak zjeżdżałem z pola spadła na 80. Czujnik raczej ok, bo jak pokazywal 100 i temperatura nie spadała i go po dłuższej chwili wyłączyliśmy, to było słychać, że woda bulgocze i wywaliło ~4litrow góra. Termostat się przycina? Jakieś sugestie? Jeszcze jest kwestia tego, że za***iście grzeje mi się olej hydrauliczny, ale to już się naczytałem ile może być przyczyn, to jutro będę się za to brał.
  23. daron64

    Patras

    Na szybko szukając mercator ma zbiornik 2.5 m3 x 3 i 1/3 to daje 8750 x niech gęstość 80 to daje 7, nie 8.5. Chyba, że dane odnośnie pojemności zbiornika są zle, bo przyznam, że szukałem na szybko i na jednej stronie tylko znalazlem
  24. Chyba 5 lat temu 261, tylko bez elektroniki kupowałem poniżej 3k, normalnie w sklepie stihla. Z elektroniką była minimalnie drozsza
  25. To tam lepsze były silniki niż ten. To ja mam 2.5t w manualu. Coś tam jedzie, może nie jest to zapierdalaczka, ale całkiem przyjemnie się nim jeździ. Elastyczny silnik, skrzynia spoko przełożenia. Niby tylko 5 i dość długie , ale od dołu ładnie ciągnie. Fotele bardzo wygodne (te "sporty"), np dużo wygodniejsze niż w nowszym kumpla V70 (S80 II). Minus - bardzo mało miejsca, zwłaszcza na tyle. Z przodu do przeżycia, ale tył do dramat - w starym S40 mam więcej miejsca. Aha no i jeden z największych plusów - dźwięk 5garow - bajka Juz robiłem z AC to nie było zwyżek. No ale tam to taka drobnice w sumie, tu już grubszy temat. Dobra wyzaliłem się, sorry za ot.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v