Parę dni temu wapno mi przywozili jak byłem w robocie, to sąsiad im pokazywał gdzie wywalić, to mówił, że wchodził w pszenżyto moje i że on by już kosił. Dzień później doj**alo deszczem. Może jutro się przejadę zobaczyć jak sytuacja. Muszę w ogóle do mojego usługodawcy się odezwać, przypomnieć, żeby miał mnie na uwadze.