Najpóźniej 25 października siałem, a tu na forum to i nie rzadko w listopadzie sieją.
Dziwna pora - jedni mają szczote na polu, kolejni pryskaja, inni dopiero myślą siać. Sąsiad zoral w sierpniu pole i zostawił to tak. Zarosło mu trochę, to wziął i przebronowal, zaczęło mu znowu zarastac to jak siałem, to on wjechał na to pole z opryskiwaczem. Wczoraj byłem na polu, to oral ten kawalek. Czy to ma być siewna orka, czy zimowa, to ciężko powiedzieć
Ja jednak nie wypryskalem tych resztek. Raz, że w pracy mi się przedłużyło, a dwa że mocno temperatura spadła - to chyba lepiej niech słabiej podziała środek niż sobie bajzlu narobić. W nocy chyba też będzie mróz, albo bardzo blisko. Zobaczę jutro, jak będzie jeszcze z rana pogoda, to trochę to rozciencze i przelece, albo nie będę się pier**lil i skoczę na taki kawałek ugoru.
A co do mrozu, to któregoś roku pryskalem jak były potem lekkie przymrozki i nic strasznego się nie stało.