Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Ani azotu, ano siarki i magnezu raczej nie brakuje. Jak jadę z jakimś zabiegiem po prostu dorzucam zawsze
  2. Nie o takim gringo pisałem swoją drogą kiedyś kuzyn wmówił naszej wspólnej znajomej, że ma taką fujarę, że jak mu staje, to traci przytomność, bo tyle krwi mu z mozgu odpływa 🤣 uwierzyła. Czy r1jest konieczne, to ciężko powiedzieć. Miejscami napewno nie, ale miejscami naprawdę nie wygląda źle to zboże. Wolałbym dla własnego spokoju zrobić regulacje. Tylko czy jechać jednorazowo max dawkę? Nad mocznikiem się właśnie najmocniej zastanawiałem, choć na jutro zapowiadają przyjemne 20, z zachmurzeniem.
  3. Pany, a podpowiecie coś z tą mieszanka na jutro? @Agrest Do kolana 😮 mój jakby na palcach nawet stanął, to do połowy łydki myślę by mi siegnal..
  4. Pytałeś, czy równo sieje z jednym talerzem? Raczej tak, bo to nie jak w lejku, że nawóz spada Ci w jeden punkt na tarczy i w jedną stronę rzuca dalej niż w drugą. Tu duża ilość wapna spada na całą tarczę. Czy sieje dokładnie taka samą ilość w jedną i drugą stronę, to ciężko powiedzieć, bo i jak to dokładnie zmierzyć? Wadą jest napewno to, że dość powoli idzie posuw i wąsko (ok6m) rozsiewa. Tzn jest to pokłosie jednego talerza - jakby szybciej szło, to pewnie spadłoby z dużo materiału. Mając wapno jakieś 300m od najbliższego krańca pola i ok 700 od najdalszego, ladując cyklopem, zajęło mi w zasadzie cały dzień rozsiać tira - z zaczepianiem, rozczepianiem, myciem, jakimiś drobnymi awariami. No i jadąc dość powoli, już nie pamiętam dokładnie, którym biegiem, ale ~6-8km/h musiałem jeździć wzdłuż i potem jeszcze w poprzek żeby wyszło tir/4.3ha.
  5. daron64

    Owies jak uprawiać?

    Polazilem po owsie i generalnie muszę powiedzieć, że słabo się zbiera. Tzn jest, moim zdaniem, ok ale liczyłem, że z ociepleniem mocno ruszy, a narazie tak nie jest. Podpowiecie co tam w tym zielniku jest? Chciałem jutro prysnąć, ale widzę, że część tego zielska to dopiero co powylazila i nie chciałbym się pospieszyć.
  6. Pojechałem trochę kamieni pozbierać no i pszenżyto tak o wygląda. Kilka zdjęć takich najsłabszych miejsc, gdzie po zimie było przerzedzone, reszta to tak po całym polu się przeszedłem i parę fotek jak to mniej więcej wygląda. Widać że mocno ruszyło. W porównaniu z niektórymi wyrzucanymi tu fotami to oczywiście bieda, no ale to pszenżyto, które zastanawiałem się czy nie zlikwidować na wiosnę, wiec chyba nie ma aż takiej tragedii. Ale menda jeszcze leży miejscami mocno na ziemi. Mam nadzieję, że do żniw się zbierze podnieść Od razu pytanie. Jak pogoda pozwoli, to chciałem jutro jechać 12.5kg mocznika/5kg siarczanu magnezu/odżywka/skracanie/grzybowka. No i na tym chciałem zakończyć akcje z pszenzytem na ten sezon. No i mam dylemat tego typu 1)Niby już pryakalem takimi mieszankami i nic się nie działo, ale mniejsze zboże. Myślicie, że nie za duża mieszanka? Czy coś odjąć? 2) Uciekło mi pierwsze kolanko - przed majem dopiero wychodziło, potem deszcze, a wczoraj zachodze na pole, a tam już drugie. Także do skracania zostaje mi zamiennik moddussa. Na opakowaniu jest max 0.6L. Dać to wszystko razem, czy np coś odjąć z punktu pierwszego, zmniejszyć dawkę moddussa do np 0.4 i za parę dni pojechać pozostałe 0.2 z tym co ujmę z punktu pierwszego? Najchętniej to bym zrobił wszystko naraz, ale też nie chciałby sobie bajzlu narobić.
  7. daron64

    Owies jak uprawiać?

    Pryakalem ze dwa lata temu granstarem, to elegancko zrobił robote
  8. Ja w zasadzie jak jest mocne słońce, to powyżej 20st z niczym nie wjeżdżam
  9. daron64

    Owies Bingo

    Nie no luz, myślałem po prostu, że zostawiłeś sobie jakiś mały kawałek kontrolny, żeby mieć jakieś miarodajne porownanie
  10. U mnie na jutro jeszcze pokazują w miarę, od piątku deszcz. Mam nadzieję, że się utrzyma. Dziś z.rana mógłbym. Jeden opryskiwacz, bo jeszcze poniżej 20st jest, ale babcie do lekarza i tak o
  11. Gringo to czasem jak wcześnie owies posiałem, to przerastał pszenżyto, tyle czasu się snulo po ziemi. U nas wiatr łeb urywa od 3dni. Wczoraj z roboty po 20wracalem, to było 23stopnie U mnie gringo jeszcze całe nie wstało. Już tak troszkę lepiej wygląda, ale jeszcze dziadostwo nienstalo całkowicie. U mnie to samo. Myślałem dziś, ale już jest ciepło i wiatr, a jeszcze mam wyjazd z rana, a na wieczór do roboty. Ale pogoda właśnie ją jutro zapowiada się ok. Tzn lekkie zachmurzenie i ok 20st. Byle mocnego wiatru nie było. Choć później pokazują znowu pogorszenie pogody, także chyba jaki by wiatr nie był - lance w dół i w pole. A jak pogodę u Ciebie zapowiadają? Ja trzymam kciuki żeby mi do jutra prognozy nie zmienili, to jutro sprobuje
  12. 16145, wić pewnie ~150-160
  13. daron64

    Owies Bingo

    Ale to zrobiłeś jakiś kawałek niezaprawiane i reszta zaprawione?
  14. U nas w tamtym tygodniu mokro. Byłem pod koniec tygodnia w pszenżycie, to miejscami można było się zakopać ciągnikiem. W tym tygodniu od poniedziałku aż do okolic godz 20 jest 20-25st i wiatr od samego rana urywa łeb. Odpuściłem, z różnych względów t1, to jak poszedłem na pole w tamtym tygodniu to jakaś masakra jak grzyb sie rzucił :/. Jutro ma być lekkie zachmurzenie i 20 stopni. Byle wiatr troszkę osłabł. Jak nie to chyba trzeba będzie lance na maxa w dół i jechać tak czy siak, bo potem deszcz znowu i ochlodzenie
  15. daron64

    Owies jak uprawiać?

    Ja myślałem żeby jutro pojechać z opryskiem, ale jeszcze się chyba wstrzymam i w kolejnym okienku pogodowym prysnę. Pod koniec ubiegłego tygodnia byłem na polu, to dopiero chwasty zaczynały wychodzic. Jeszcze dziś się przejdę. Ostatnie 3dni to jakaś masakra - wczoraj o 20 były jeszcze 23st. A wiatr urywa łeb już od rana.
  16. A propos sprzęgła 5minutowego. Kiedyś o to pytałem, ale nie uja nie pamiętam odpowiedzi W zetorku 8145 włączam wajchę pod siedzeniem - nic się nie dzieje, włączam wajchę przy kierownicy - wałek startuje. Wyłączę wajchę przy kierownicy - jeśli mam podpięte coś, co stawia większy opór (np rozrzutnik obornika) to wałek staje. Jak mam podpięte coś co stawia małe opory (np opryskiwacz) to wałek tylko zwalnia. Zeby go zatrzymać to muszę wyłączyc wajchą pod siedzeniem, albo czasem po zmniejszeniu obrotów prawie do zduszenia silnika to sam staje, ale rzadko się udaje tak zrobić. Duzo i jak drogiej roboty mnie czeka?
  17. Takie jak brat poniżej podrzucił. Ostatnimi czasy różne kupowałem od najtańszych po zecie do jakichś Milwaukee, DeWalt itd i kompletnie nie ma sensu kupować coś droższego. Jedna tarcza markowa napewno nie potnę tyle co 4 falontechami. Z tych tańszych też te są moim zdaniem najlepsze. Z tych, które testowałem zdecydowanie najdłużej wytrzymują. Ostatnio chyba 3paczki kupiłem jedyne do czego mogę się przyczepić, to stosunkowo łatwo urywały się od pierścienia przy skliniwaniu lekkim tarczy. Znajomy ma podobny rocznik, to w tamtym roku krzyżaki na przodzie robił. A tak to bezawaryjnie. Do tego stopnia był zadowolony, że kupił sobie nowego. No i tu już niestety bida - cały czas coś tam mu się pier**li. Obecnie chyba z hydraulika jakiś problem. Skąd ja to znam. Niby człowiek wie, że w sumie lepiej bym na tym wyszedł jakbym dał to w dzierżawę. Byłaby kasa bez roboty + etat i spokojne życie. Ale człowiek za głupi na to, bo trzeba samemu jebać po nocach, żeby robota rodziców na marne nie poszła. Ehh @Narko Bije, zabij - znowu o Tobie zapomniałem. Wałków nie sprzedaje jednak, mechanik mnie opierdolil, żeby zostawić sobie. W sumie ma rację, bo co ja tam za to mógłbym wołać, a kiedyś może się przyda, miejsca też nie zajmuje. Jeszcze raz sorry.
  18. Trochę przekłamali, bo pieniądze nie poszły bezpośrednio, tylko przez fundację, która dostała od instytutu kasę na projekt. Rodzina na swoim.
  19. Było? Komuś tu się chyba sufit na łeb spierdolił. Kiedy smieszkowalem, że zetorkow swoich nie sprzedaje, to jak mnie nie stanie już, to sobie córka życie za nie ułoży, ale to chyba nie takie śmieszne jednak..
  20. U mnie dopiero zaczyna się podnosić, przez co wygląda miejscami jeszcze gorzej - takie kępy po polu 🤦
  21. Na całym kawałku 10ha, jest jeden taki placek. Ze 30 arów, gdzie całkowicie zanikało zboże i powiedzmy ze 20, gdzie było bardzo słabe
  22. Ehh i bądź tu teraz mądry co robić. Pod koniec przyszłego tygodnia pokazują jakieś opady, ale raczej nic pewnego. Tylko jaka ilość miałaby tutaj sens, jak do tej pory, nie licząc azotu z npk przedsiewnie i tego w oprysku, dostalo ~140kg N i jakoś za ciekawie to ono nie wygląda. To co na zdjęciach powyzej, to takie lepsze kawałki, a mam i takie o, jak poniżej. Myślę, że na 8ha, to gdzieś bity hektar jest takiej chujni. A reszta to myślę, że ponad połowa takie, jak na fotowyzej i część taka pośrednia. Czyli generalnie bez szalu i dlatego nie wiem co z tym robić. A jeszcze jedno zdjęcie już jako taka ciekawostka - co daje wapno. W tym miejscu co na foto, miałem najsłabsze pH z całego swojego pola. Bylo 4.2. Zboże w tym miejscu całkowicie zanikało. Wschodziło normalnie i w pewnym momencie zaczynało żółknąć i nie było kompletnie co zbierać - jak spalone roundupem. Poszło tu dwa lata temu gdzieś 4-5ton Morawicy i co roku od 3lat z ręki sypie po tych najgorszych plackach po troszkę wapna granulowanego, gdzieś że 120kg - 150 kg na ~30-40arow. No i po tych 3latach zboże mniej więcej tak wygląda. Wiem, że jest cały czas mało szalowe itd, ale jeszcze te 3lata temu nie byłoby na zdjęciu kompletnie nic. No ale to mówię - to taka ciekawostka, a dla mnie swego rodzaju wskaźnik, co daje wapnowanie.
  23. U mnie akurat pierwszy odsiew po kwalifikacje. Od koleżki miałem jakieś i było w sumie lepsze od gringo, ale nie znał odmiany. Cos na ten rok trzeba będzie pomyśleć nowego. Chociażby po to, żeby się wiosną tak nie wk***iac A tak w ogóle, to odkopalem jeden kamień, pojechałem go wywieźć i wziąłem drugi, którego nie musiałem odkopywać. Tak że akcja od wyciągania pierwszego, do wywieIenia drugiego max 20-30minut trwało. No i wróciłem zasypać dziurę po pierwszym, a tam tak o.. to mniej więcej w miejscu, gdzie kiedyś wrzucałem zdjęcie jak się Piastem zakopalem.
  24. 🤦 Czemu? Nie byłeś zadowolony? Myślę, że kłosem obsady nie nadrobi. Chyba pisałem gdzieś tu juz, że resztki co mi zostawały w rozsiewaczu rozsiewalem na zagrodzie kolo domu i różnica między tą zagroda, a tymi, które nie dostały nic, jest gigantyczna. Trawa to nie zboże, ale jakieś prowonanie chyba jest. Także myślę, że nawet pomimo tych chłodów po podaniu azotu, na marne nie poszedł Tylko Twóje zboze jednak "troszkę" lepiej wygląda.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v