Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Kuzwa, mój z napędem z jednym pługiem ma ciężko, a jak wy 3zapieliscie 😱
  2. U mnie 8145 w kv zagonowym na resorze w 3 skibach na glinie stęka czasem na 3/I na 4/1 to w zasadzie tylko na najlżejszych kawałkach mogę, o 2/II mogę zapomnieć. Większość to 1/II
  3. Kiedyś jakaś pier**le znaleźliśmy, wysłałem zdjęcie dla kumpla, który chodzi z wykrywka, ale nie odpisał, to szwagier (też łazi z wykrywaczem) mówi żeby przywieźć to, to obejrzy. No i ogląda, szuka na necie, brud igła wydłubuje. W tym momencie odpisał znajomy. Nie przytoczę dosłownie, ale coś w stylu "jak chcesz mieć dłonie, to to wywal - zapalnik od miny" 😅 czasem jednak przydaje się mieć więcej szczęścia jak rozumu
  4. Kogoś to poniosła fantazja. Nie tylko z ceną https://www.olx.pl/d/oferta/ciagnik-ursus-u-1614-CID757-IDLqp79.html
  5. Ja bym jednak był ostrożny. U mnie na naturze wszystkie tuzy są wpisane z automatu jako cenne przyrodniczo, czy jakoś tak, i nic nie można na nich zrobić. Co prawda sąsiedzi przeorywali o zakładali nowy tuz, ale to na zasadzie, że może nie będzie kontroli.
  6. Dawaj zdjęcia
  7. Byk tydzień pogody, to pojechałem, myślałem że to co nie dało wjechać z talerzowka poprawie - d*pa, wody stoi tyle ile stało, z raz wkoło przejechałem i mało się nie zakopałem. A zboże dalej nieporosniete
  8. To żeś kłodę wbił nie szpilkę Lemiesze są wszystkie ok, tak jak dłuta, a pług jest lekko na odciągach w prawo. Opona jest 18.4/34, w zasadzie 460/85/34.
  9. Czy Ty mnie właśnie obraziłeś?
  10. 👍 no w sumie tak, u mnie dzień pochodził na bańce, a teraz narazie nie jest potrzebny. Już ten wał chodzi za mną któryś rok i nie mogę tego ogarnac
  11. Taki temat - zacząłem sobie orać wczoraj i mam duży problem z dorzucanie pierwszej skiby. Jakoś przedtem ten problem był dużo mniejszy. Ciągnik idzie ok w brudzie, nie ciągnie go mocno, orane na jakieś 22-24cm. Na lżejszej ziemi idzie ~7.5km/h i przejazdy dość dobrze się pokrywają, za to na gline muszę redukować i idzie tam 5-5.5km/h. Pług jest delikatnie do prawej na odciągach (ale są lekko luźne), pierwsza skiba ustawiona mniej więcej równo (próbowałem ja i zwężać i poszerzać i chyba lepiej troszkę było na zwężonej), jest w miarę wypoziomowany wzdłużnie i poprzecznie (próbowałem bardziej na tył i bardziej na przód go kłaść, tylko bardziej na bok go nie kładłem), próbowałem na różnych pozycjach rozdzielacza. Coś tu można próbować zmienić, czy po prostu prędkości niczym nie nadrobię? Nie wiem czy to wczesna pora, czy kac, ale nie załapałem z czego smieszkujesz 🤷
  12. Zoba co ja miałem w 7011, jak bak polezal dłuższy czas zdjęty 😅 Ja tam woda plukalem kiedyś i normalnie wszystko było. Tylko po myciu trochę polezal w różnych pozycjach żeby nic tam nie zostalo tej wody. Ja tam poprzednio zabrałem bak na myjnie, mycie z proszkiem, potem płukanie, a w domu jeszcze wrzątkiem przelałem. Teraz już nigdzie nie woziłem - myjka wymylem ile się dało, potem gumowym młotkiem obstukalem cały i znowu myjka. Po weekendzie będę zakładał.
  13. Ja tam go tylko z tych wylewania żali na YT, coś że na agrofoto są pseudorolnicy XXI w. Czy jakoś tak. Dotarły. Zapomniałem o nich. Jestem teraz bez kasy, czekam aż zboże będą mogli odebrać. Także jak kogoś masz, to śmiało sprzedawaj, bo ja pewnie dopiero pozna zima/wczesną wiosną się wezmę za ten opryskiwacz. Idealny ciągnik nie istn....😲
  14. Ja tych wszystkich pseudocelebrytow, to paru tylko kojarzę. Naszego forumowego najbardziej
  15. Transport pługa na pole, transport pługa po polu
  16. 😁 szkoda, że poblokowal dodawanie komentarzy
  17. Takie pytanie, jako że ta nakrętka trzymającą wałek mi nie trzyma, to gdzieś będę musiał to zrobić. No i przy okazji chciałem spytać - jak włączę pod siedzeniem wałek i koło kierownicy wajcha - rusza normalnie i chodzi, ale jak wyłączam wajcha przy kierownicy, to bez obciążenia nie staje. Np przy rozrzutniku stanie, bo jest duży opór na wałek, ale już w rozsiewaczu, opryskiwaczy nie staje, muszę pod siedzeniem wyłączyć. To kwestia czegoś w sprzęgle womu, np tarczek(choć to by chyba stawał włączony, jakby tarczki były zjechane?), czy przyczyną zupełnie nie tam leży? Bo tak kminie, że jak już będę tam się grzebał z ta nakrętka, to może by i tamto zrobił, jeśli przyczyną w tych okolicach leży. Zetor 8145
  18. Rodzice byłej mieli działkę taka, że z tyłu domu wyjazd z garażu (w piwnicy) prosto na drogę, z lewej strony dwa metry, z prawej strony dwa metry i tylko z przodu koło 10.
  19. No ja tylko mojego z bliska ogladalem ostostatni rozrzutnik-trzymac kciuki za zaczep, bo jak ostatni, to wiadomo - trzeba napierdolic pod korek Zaczep wytrzymał - zakrętka wyrwała się, ale juz jak skończyłem - wyrwało te zewnętrzna za spawem. Chyba trzeba będzie w wolnej chwili to rozebrać i zrobić po ludzku
  20. No ja mam wałek z zatrzaskiem. Zakręciłem raz, myślałem że może się tylko odkręciło. No ale wyleciało znowu. Już miałem odczepiać, ale myślę może przyłapie nakrętkę i tyle. No i jak wyczyściłem tam, to się okazało, że już poprzedni właściciel na ten sam pomysł wpadł 😅 no ale przyszfajsowalem, narazie trzyma. Jeszcze ze dwa rozrzutniki, bo coś na ogródek przed zimą trzeba zostawić, także może wytrzyma. Choć tyłem rzeczy już mi się pier**lilo przy tym oborniku, że nie chce mówić hop
  21. W małym zetorku zapacialem silikonem te dziurkę w broku i mały kołeczek dałem - trzyma. Ładuje cyklopem, ładuje, patrzę na zetorka - przystawka od walka się odrecila i olej leje się na ziemię. Zrobiłem, wożę obornik - zerwało lancuch w rozrzutniku. Oczywiście nie miałem nic żeby go polatać. Założyłem zwykle śruby - na drugim rozrzutniku ścięło. Dobra, jadę do miasta pokupuje spinaczy. Zresztą i tak muszę jechać odebrać te śrubę centralna, broki, paliwo kupić, próbki zboża ja skup itd. Dobra, wróciłem z wycieczki, polatalem lancuch, jadę z tym co zostało na rozrzutniku. Jadę, jadę - jeb, adapter nie chodzi. Wyłączyłem ciągnik, idę do tyłu - łańcuch cały, trochę napięcie poprawiłem. Odpalam ciągnik - adapter stoi. Oglądam się - wałek stoi. Wysiadam. Chyba ktoś mi daje znaki, żebym sobie dał spokój z tym obornikiem.
  22. daron64

    Granat moździerzowy

    U nas zjak przyjeżdżają, to zawsze sprawdzają teren w koło. Daleko nie łażą, ale.te kilkanaście metrów zawsze. Pamiętam jak pierwszy raz czekaliśmy na nich. Byłem ciekaw jak to zabezpieczają. Patrol przyjechał, popatrzyli, dowódca poszedł pisać kwity, najmłodszy stopniem w ręce wziął i rzucił na pakę auta 😅
  23. Rozwiń?
  24. U mnie sporo kamieni, ale przez 4lata jedno dłuto złamałem. A to jak mocno lecą, to zależy jaką gleba, jaka wilgotność podczas orki itd.
  25. Bo im się nie chcialo tam siedzieć i pilnować. Pewnie następnego dnia to zgłosili oficjalnie. U nas przyjeżdżają w kilka godzin
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v