Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7862
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. A w takim kontekście, to jaki jest związek między tym, ile czasu poświęcasz na pracę, a tym ile masz z tego pieniędzy? No po pracy, po pracy. Jakbym nie pracował, to z samego zboża szału by nie było z pieniędzmi, zwłaszcza jak jeszcze dochodzą Ci jakieś remonty maszyn, budynków itp. Z takiego areału (połowa obsiewania, tuzy dopiero teraz będą szły w większości do likwidacji, bo jeszcze.troszke bydła jest), szału by nie było z kasą. A co do palca w d*pie - nie zawsze jest tak kolorowo. Tzn największy problem jest z zabiegami - opryski, nawozy. Pogoda jest jaka jest i czasem jakieś małe okienko masz na dany zabieg, a tu d*pa - bo masz do pracy akurat.
  2. 🤦 Czy ja gdziekolwiek napisałem, że jest gorszy od starej używki? Chodziło mi o to, że mając mniejsza gospodarkę - czyli np jak u mnie 30ha, chodowla już w zasadzie w likwidacji, taki ciągnik mógłby być jako główny, ale przy takich przychodach (głównie z uprawy), jakie generuje taka nieduża gospodarka, raczej ciężko się szarpnąć na zakup takiego ciągnika bez dofinansowania.
  3. daron64

    Owies jak uprawiać?

    + zaprawa + swój czas Od kogo byś nie kupował, to nigdy nie będziesz wiedział na sto procent co kupujesz. Napisać można wszystko. Parę razy kupowałem "od ludzi" i różnie bywało. Najwięcej za owies dałem 900zl - od znajomego, oczyszczony, zaprawiony, kilka km od domu, załadowany w baga. Wszystko super. Innym razem z wujkiem pojechaliśmy po pszenżyto - okazało się, że nie oczyszczone, syfu od groma, sypać trzeba by było samemu w worki, do tego gospodarza nie było. Z tego powodu staram się jak najmniej kupować od obcych. Nigdy nie wiesz napewno co kupujesz. Przy kwalifikacje pewność jest jednak większa - mi osobiście nigdy żaden zonk się w kwalifikacje nie trafił. Takze z tym zsylaniem przez niebiosa, to czytając af bardziej bym się skłaniał ku temu, że to ludziom się wydaje, że mają wszystko naj. Żeby nie było - sam z centrali kupuje co kilka lat, a potem sieje swoim materialem.
  4. daron64

    Owies jak uprawiać?

    Płacić 1200 zł za owies, to wolałbym już chyba się szarpnąć i 2500 dać za kwalifikat.
  5. I jak masz mniejsza gospodarkę, na którą tej wielkości ciągnik byłby jako główny, to wez tu sobie kup bez dofinansowania.
  6. Pany, Piła ręczna elektryczna (bączek) - ile trzeba najmniej wydać (jaka wypadałoby żeby miała moc) żeby taki zakup miał sens? Do sporadycznego cięcia wzdłużnego i poprzecznego - ot czasem jakaś deche trzeba dociac - ręczna się nie chce machać.
  7. Swoją w częściach tu wrzucalem za stówę i nie było chętnych. Ostatecznie pojechała na złom. Tylko daszek sobie zostawiłem - zawsze to coś można nakryć 😅 Aha - jakby ktoś chciał to część szyb została, oddam za flaszkę.
  8. Ze wstawianiem zdjec to chyba z yacentym chcesz konkurować 😛
  9. Mysle, ze zalezy od przewinienia. Na niektore rzeczy nie da sie przymknac oka
  10. Nadejszła ta wiekopomna chwila - zaczelismy skladac skrzynie w zetorku. Dzis na przetarcie dolny walek zlozylismy. Jeszcze czesci przejrzelismy i wyszlo, ze dwa kola zebate i jedna przesuwke dobrze by bylo wymienic. Mechanik stwierdzil, ze nie jest to mus, ale juz wolalem zmienic. Dla tych, ktorzy kibicowali zeby wpadl zolw/zajac - niestety, kupilem walki. Ale w ramach pocieszenia - zaoszczedzone pieniadze doloze do opon i zamiast kartoflakow wrzuce radialki. Tak czy siak - robota zaczeta, nastepne 1400 wydane. Takze narazie koszty czesci jakies 4500zl - dwa kola zebate, jedna przesuwka, dwa walki (dolne - zaspawaly sie), dwa walki zamiast zolwia/zajaca, wodziki, jakies pierdy, wszystkie lozyska (fag, koyo, ntn - one robia glownie cene - ponad 2k za same lozyska)).
  11. Ale parę razy się trafiło, że dojeżdżam do asfaltu, a tam radiowóz przeleciał. Ale u nas w sumie z policją spokój. Lokalni się nie czepiają, a drogówka tu się nie zapuszcza. Największy postrach sieje chłopak od nas z roboty, ale ten to nikomu nie przepuści.
  12. Jak pytałem u siebie w starostwie, to mi powiedzieli, że jedyny wymóg jaki mają, to żeby nie była ze wszystkich stron zakryta. Nic żadne powiązanie z gruntem itd ich nie obchodziło. Ważne tylko żeby jedna ściana była odkryta. Z tym, że co starostwo to inaczej do tego podchodzą.
  13. Rozrzut mieli. Największy przelew chyba coś ponad 20k, a najmniejszy niecałe 200zl 🤦
  14. daron64

    Pola

    A jednak nie wrzucę - nie dojechałem 😅 z daleka widać zboze się zieleni i ładnie współgra z błękitem wody 🤦
  15. Tylko griga bardziej się orientuję chyba w zachodzie. A ja się właśnie zastanwiam czy brać jakaś lepsza pompę (czyli ponad 2k) czy brać tańsza i olać sprawę. Pewnie bym nie myślał nad tania, ale właśnie w małym opryskiwaczu najtańsza już długo chodzi i bez problemu. Co do wału to wiesz taki podwójny campbel waży od ch*ja. ebt do tego zrobić ramię, to jeszcze wieżyczka by się przydała, żeby to wytrzymało.
  16. Wczoraj weszła reszta dopłat i po jakichś wstępnych obliczeniach wychodzi, że jakiś niewielki budżet reprezentacyjny jest, także chciałbym szybko załatwić sprawę zanim się rozejdzie. Opcje są dwie. Jeszcze muszę pomyśleć, która ważniejsza, ale potrzeba mi rady w każdej z tych opcji. 1) Wał. Czy bardziej praktyczne byłoby jakiegoś campebla do pługa zaadoptować, czy solo jakimś crosskilem? Cenowo taniej pewnie by wyszło wał do pługa. No ale pług to zagonowy kverneland na resorze, a ciągnik to 8145. Aby to było praktyczne to trzebaby było zrobić konstrukcje żeby moc podnosić wał z pługiem, ale taki campebel ważyć będzie od uja. Tutaj podpunkt - czy na ciężkiej ziemi pojedynczy campbel zrobi jakaś robotę, czy jeśli robić to tylko na podwójnym? Podpunkt dwa - ile szerszy wał musiałby być odkpluga żeby miało to ręce i nogi? Za to przejazd solo to wygodniej, ale z koleimniej czasu zaoszczędzę i nie zawsze jest czas żeby wjechać prosto po orce. 2) Opryskiwacz. Mam hardiego 1000L i padła pompa. Cena nawet zestawów naprawczych jest powalająca (jak dla mnie) Do tego z rozdzielacza/zaworów cieknie pomimo wymiany uszczelnień. a cenę nawet zestawów naprawczych myślę, że.mozna by było ogarnąć nowa pompę z rozdzielaczem. No i nie wiem, czy brać jakaś lepsza, czy się nie pier**lic - wziąć tania, jak padnie to ja wymienić na nową i tyle. Do tej pory pompa w starym promarze z 10 lat chodziła bez problemu. Z obiema sprawami już przychodziłem po radę, ale u mnie każdy, nawet drobny zakup, to proces
  17. Na początku i w środku stycznia przyszły decyzje, a wczoraj reszta kasy - do mnie i do mamy za bydło. Także z 30ha, jeden program rolnosrodowiskowy, bydło - łącznie chyba 8przelewow od początku wypłacania.
  18. U mnie w polu to by si czołg zakopał. Jak nie przyjdą jakieś mrozy/dłuższy brak opadów, to do kwietnia w pole nie wjadę.
  19. daron64

    Pola

    Toc to kałuża. Może jutro się wybiorę na pole, to Wam pokażę jak wyglądają zalane pola
  20. Pierwsze, co pomyślałem, jak zobaczyłem powiadomienia - k**wa coś po pijaku napisałem, czy co 😅
  21. Dwóch znajomych na. Jeden z wykrywaka lata po polach, to aż przykro patrzeć jak te auto w d*pę dostaje, ale idzie. Drugi znajomy (myśliwy i właściciel zulu) ma kupę lat swoją, w międzyczasie inna terenówkę już zmienił, a ravka dalej jeździ. Także myślę, że nie tak tragicznie z nią.
  22. daron64

    Stihl ms181

    Z grubsza jak policzyłem, to powinno być w okolicach 45-50m. Jeszcze na ten sezon mam jedną szopę do rozbiorki, ale tam to już sprawniej pójdzie, bo będę za porządkiem ciał, a tu miałem nawalone na kupę wszystko i musiałem z tej kupy wszystko przekładać
  23. daron64

    Stihl ms181

    Chyba można powiedzieć, że piła z grubsza po dotarciu Myślę, że dobre 90% było cięte mała. 261 trochę z początku grube ciałem, ale potem tylko pojedyncze się trafiały, to już jej nawet nie brałem. Poszło na te kupę ~9L benzyny i ~4L oleju. Przy czym piła sporo chodziła na pusto, bo prawie wszystko sam ciałem, więc zanim pociąłem, odrzuciłem, nakładem sobie nowe, to trochę schodziło. Łańcuch myślę, że dobre ,50% poszło, ale często po każdym zbiorniczku musiałem ostrzyć, bo jednak gwoździ od groma - dość mocno zmasakrowany jest. W porównaniu do 261 to tej się nie czuje w rękach. Jak brałem od czasu do czasu duża, to te trochę ponad kilo wagi różnicy było mega odczuwalne.
  24. Mnie co jakiś czas nachodzi myśl z tym kombajnem, czytam sobie, a potem zderzam się z rzeczywistością z olx. Swojego nie chce reanimować, bo jak to mój znajomy mechanik kiedyś powiedział o innym sprzęcie mocno wyeksploatowanym "Darek, ile byś w niego nie włożył, to nowego już z niego nie zrobisz". Ja mówię o starszych, nie o niebieskich.
  25. No bardziej o rekordzie myślałem (teraz też mam rekorda). Tak jak patrzyłem to musiałbym mu cały spod zmienić, oba podajniki, coś się zpieniczylo z regulacją obrotów młocarni, sieczkarnia spawana (ale o dziwo nie czuć mocnego bicia) + część blach. Szczerze to nie chce mi się nawet zaczynać Skrzynia w zwykłym to porażka - wujek kosi swoim 30ha, tylko swoje, a skrzynie to ostatnio co roku robi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v