Witam
Jakoś w tamtym roku wziąłem serwo na wymianę, bo moje miało na wąsie duży luz już. Nowe ciężej się kręciło, a już po gwarancji zaczęło podciekac, ale małe ilosci, także sobie
dolewalem po prostu co jakiś czas. Ostatnimi czasy coraz więcej i więcej, aż ostatnio jak siałem zaczęło się z niego lać. Zjechałem do domu. Dziś patrzę a tam jeden wężyk pęknięty. Wyciągnąłem go, założyłem na wierzch przewód gumowy i myślałem, że jakos zmęczę siew, a na jesieni i tak miałem orbitrol zakładać. No ale po założeniu przewodu i jeździe próbnej matula mówi, że coś te serwo tak lata jak skręcam. Ja patrzę a ono całe się podnosi. Aż na chłodnice ciśnie i na koło pasowe na wale. Zdjalem chłodnice, a tu kuźwa śruby mocujące urwane. Chyba będę od razu ten orbitrol zakladal. W ogóle jeszcze teraz problem, bo weź to jakoś wykręć ze wspornika.
Ale mam pytanie - co mogło się stać, żeby urwać takie śruby? Bo nawet jak jakoś wykrece te urwane śruby i założę nowe, to może być tylko leczenie skutków. Ktoś ma jakiś pomysł?
Po zakupie zmieniłem też zawór w zbiorniku, olej. Teraz już by trzeba było końcówki wymienić. Złożone było wszystko raczej dobrze.