Miałem czekać aż zrobimy dużego zetorka, no i myślałem, że jeśli idę na jedną dawkę, to trochę opoznie siew (zawsze siałem gdzieś w pierwszej połowie marca). Ale jeszcze nam z ciągnikiem zejdzie, a tu do końca miesiąca żadnych opadów. No i chyba wypadałoby ruszyć z tymi nawozami, póki jest wilgoci jeszcze trochę.
Wczoraj byłem na polu, to samo pole obeschlo, ale gdzie stała woda, to niewiele się zmienilo