Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Jakoś mocno kredytu się nie boje. Zobowiązania jakie mam z gospodarki utrzymuje na takim poziomie żeby w razie jakby coś się stało, to żebym mógł dopłatami (teraz będą mniejsze, to się nie uda), albo sprzedażą części sprzętu bezproblemowo spłacić. Żeby w razie czego nie musieć się stresowac. A co się stało z zetorem, bo nie jestem na bieżąco? Ja nigdy nie porównywałem. Pali tyle ile musi. To jak pierwszy raz pojechałem orac 8145 no i tak but w okolice 2200 a potem starałem się trzymać 1800-1900, to różnica w spalaniu spokojnie 2-3L/ha Heh aż mi się przypomniało, jak kiedyś pisałem, że matula trzyma jeszcze krowy i mi ktoś zarzucił, że takie mniejsze gospodarki utrzymują się tylko dlatego, że takie darki jak ja orzą swoimi matkami 😅
  2. U mnie tak do 3-5tys nie ubywa praktycznie nic, a potem w lawinowym tempie - do 10-12tys muszę dolać 2l. Znajomy miał tak samo i pyta chłopaka, który tylko Volvo robi l, co może byc przyczyną że bierze mu koło 2l. Mechanik pyta - na 1000km? Znajomy - no nie, na 10 000. Mechanik - to nie ma się czym przejmować. 2.5t benzyna.
  3. Nie każdy jest tak bogaty jak Ty a swoją drogą pytałem wczoraj kto Ci krowy doi i chyba nie odpowiedziałeś? Byłem w banku zagadać - całkowity koszt kredytu 30% + 2% prowizji 🤨 Ja bym tam nawet nie musiał żadnego gonić. Mógłbym któregoś z małych -60, albo 7011. Tylko, że.maky zetorek od nowości u nas, może nie jest w super stanie, ale tak jakoś żal. Za to ursus bez papierów, to co on tam warty. @hubertb coś tam miałeś na forum napisać co o tym żółwiu sadzisz
  4. Rozmawiałem ze znajomym. Rozeznał się w cenach. Pisał, że kwota będzie w granicach 30tys. Więc pewnie jej nie przekroczy. Tak do teraz to liczyłem, że jeśli bylaby 2 z przodu to napewno go biorę, a te 30 to jakiś moj maks. Nie żebym uważał, że nie jest więcej wart, tylko nie jest to jakiś zakup, który muszę zrobić. Jak ogarnie hydraulikę to i tak co najmniej kilka tysięcy mniej niż jakieś najtańsze na internetach. Ehh trzeba przemyślec. Uwielbiam te swoje telenowele z każdym zakupem 🤦
  5. Pewnie by i na raty sprzedał, bo jakoś go nie pili z kasą, no ale szanujmy się A co do kwoty to pisałem, że on rzucił tak ewidentnie bez rozeznania rynku. Nie wiem jaka będzie ostateczna jaka będzie chciał, także może nic z tego nie wyjsc
  6. Raczej pszenny
  7. @bratrolnika O wsadzaniu 6nie było mowy - o ewentualnym kupnie jakieś 6 już tak. Turbo zastanawiałem się, bo w niektórych pracach eweidentnie troszkę mu brakuje. Właśnie na wypadek jakby miał podzielić los rekordam nie będę pozbywał się od razu zetorka zreszta zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie. Też się zastanawiam czy dobrze robie Kuźwa rozterki jakby naprawdę miał te oborę stawiać za parę baniek 😅
  8. Od mojej to może z dala Chyba każda baba by chciała, żeby więcej w domu być. Zresztą niech się cieszy - pracuje, a mógłbym na piwko i jakaś lewiznę w tym czasie chodzić 🙃 To sprzedaj. Mówiłeś chyba, że coś ponad 40ha masz. Jakbyś to wszystko pod pług wrzucił może skromniej byś żył, ale ile więcej czasu na wymarzone wakacje byś miał
  9. @Ursus932 Niby hobby, ale takie mocno absorbujące i czasowo i finansowo. Inwestycja w ciągnik to też inwestycja w wolny czas. Nie mówię, że to słuszna decyzja. No i kurcze nie dramatuzyjmy - mówimy o zakupie ciągnika za potencjalnie 20pare tysi, a nie o budowie obory za 2mln i kredycie na 20lat. Także na spokojnie. A co do gospodarki, to co ja Ci poradzę, jak mi to sprawia przyjemność 🤷 jak mam siedzieć, to wolę sobie pozapierdalac. Psychicznie odpoczywam, a i lżej na duszy jak coś się wyremontuje, coś się kupi, zboże rośnie itd
  10. @Krzysztof81 A Ty co, pierwszy raz na forum? Taka nachalna reklama, co jakiś czas się pojawia. Szefostwo nie widzi problemu 🤷 @bratrolnika Nie no zetorek ma koło 80koni case 105. 4vs6 cylindrów, moment 100roznicy, udźwig tuz tona różnicy, masa koło pół tony roznicy. Może to nie kosmiczny przeskok, ale różnica jest spora. Zetorka narazie napewno nie sprzedam, bo tak jak mówisz - wiem co mam. Co będzie w dłuższej perspektywie czasu? Ciężko powiedzieć. Generalnie z czasem napewno będę chciał przejść na zachodnie - młodszy człowiek się nie robi. Może to będzie taka odskocznia do tego? No nie wiem. Jeszcze zobaczymy co tam znajomy wymyśli. Jeśli cena będzie atrakcyjna, to napewno go kupię, jeśli rynkowa, to raczej wtedy sobie odpuszczę.
  11. k**wa chciałem odpowiedzieć na parę postów, ale oczywiście te j**ane webinarium, którego nie można wyłączyć. Więc tak @Norman a coś Ty tam wymyślił z zakupem? @migacz ja mam polskie rzemiosło, to co roku czyszczę i maluję i czyszczę i maluję. Droga do nikąd, tyle co na sezon mam zabezpieczone, bo szkoda by mi było pieniędzy żeby go malowac całego. @bratrolnika nie wiem jak tam sytuacja u Normana, ale ja np nie potrafię oszczędzać, odkładać pieniędzy. Może to kwestia tego, że sporo rzeczy mam, które były zaniedbane i wymagają teraz sporych nakładów (jak budynki i maszyny) i nie mam tak, że przyjdą dopłaty, czy kasa za zboże i muszę siedzieć, zastanawiać się na co by tu wydać, bo wiem już wcześniej co jest następne w kolejce. W zasadzie każde grubsze zakupy sprzętu robiłem na kredyt. No tyle, że np ciągnik, to miałem najpierw w miare ogarnięte mniejsze i wiedziałem, że jakby coś padło w dużym, to nie mam sprzętu, którego nie dałbym rady pociągnąć małymi. Ale jakbym miał brać duzo mocniejszy l i większy ciągnik, to bym nie zaryzykował zachodniego. Teraz też kompletnie nie planowałem kupować ciągnika, już szybciej kombajn. No ale jak się trafia okazja, to co zrobić. A z kasy wyprulem się bo to kruszywo, to podkłady, to remont ciągnika, to kredyt do przodu spłaciłem itd i co bym nie robił, to nie wytrzasne ekstra tych nawet 20paru tysi. Także trochę chłopaka rozumiem z kredytem, choć trzeba mierzyć siły na zamiary. Kupić jest łatwo, ale trzeba mieć kasę żeby potem utrzymać, czy w razie konieczności wyremontować.
  12. Wklepalem w internety to wyrzucało od 1000z groszami po 2000 z groszami. Oryginał nie wiem ile może kosztować. Ja Ci dam grata. Ja tam złego słowa na niego nie powiem. Nawet jeśli kupię tego case, to zetorek (przynajmniej narazie) napewno zostaje. Zzywam się ze sprzętami 😅 Flaszka to swoją drogą. Komu innemu nie opierdoli, o to się nie martwię akurat. Będę mu się przypominał co chwilę tylko. Strasznie w cenie sa. Za zdrowego to bez 40 nawet nie zaczynaj szukać. A i 50-60 wrzucają, zwłaszcza młodsze. Czy już szykować to nie wiem, ale jestem dobrej myśli Zadupie to dość łagodne określenie. Do ciągników w zasadzie poza ursusem/zetorek to bardzo słabo. Wszystko na zamówienie.
  13. @ZetorMisio moze trochę źle to pisze wszystko. To co wymieniam, to nie uważam tego za jakieś straszne wady. Zresztą poza ta hydraulika mowilem, że to raczej pierdoły. Pisze to tylko żeby przedstawić stan w miarę dokładnie. Nie jestem z tych, że jak coś nie jest na tip top w ciągniku starszy ode mnie, to już będę tu marudził. Ja jestem tak dosyć zdecydowany na niego. Ciągnik od znajomego, który już został sprawdzony, przez ostatnie lata mocno nie dostawał w d*pę, ostatnie dwa prawie w ogóle nieużywany, do tego (możliwe że) za dobre pieniądze i do tego taki, na jaki chorowałem jeszcze niedawno - myślę, że cos takiego może się nie powtórzyć. Żeby nie ta hydraulika to myślę, że wczoraj byśmy mieli z grubsza ugadana cenę, a dziś już bym w banku był. Tylko znajomy powiedział, że najpierw musi dojść co z hydraulika jest nie tak i wtedy na spokojnie pomyśli ile by chciał i ile trzeba odjąć na te niedociągnięcia i wtedy się dogadamy. Takze narazie zostało najgorsze - czekanie. Czuję się trochę jak za gówniarza, jak się czekało na coś fajnego. Czas się dłuży i myśli się tylko o tym 🙃 a sadzilem, że już wyrosłem z tego i nauczyłem się cierpliwości trochę. Dobra. Trzeba sobie iść czymś głowę zająć. Np składaniem zetorka. Ostatnio zakładaliśmy już pokrywę, cięgła, przewody. Dziś jeszcze z godzinka ogarniania tego co można podłączyć na rozjechanym i będziemy próbowali zepchnąć dziada do kupy.
  14. Urwać nie, tylko ten simmering co puścił na zwolnice to właśnie z prawej strony. Więc może i coś się wyrobiło. Choć u mnie w zetorku lepiej zwolnica nie wygląda.
  15. To zasiejcie sobie gringo. To się ściele po ziemi dopiero. W pierwszym roku jak je miałem, to myślałem że przesadziłem z mieszaniem środków. Wszystko już powstawało, super żywo wyglądało, a gringo leżało plackiem.
  16. Tak też mówił znajomy, że poprzedni właściciel tak sugerował. Byłem ciekaw czy do takich samych wniosków dojdziecie. Z dwojga złego chyba lepiej na drodze jak w lesie. Tylko jak duży jest to minus?
  17. Jeszcze ma prawa felge pełna, a lewa gwiazde. Taka też była sugestia, że coś takiego musiał robił, tzn przy drodze. W lesie nie sądzę - za dobrze wyglada. Z blacharki to w zasadzie tylko z przodu w grilu jeden plasticzek pęknięty i to u znajomych pękł i błotniki przednie są nieoryginalne. No chyba, że ktoś się wcześniej przyłożył przed sprzedażą. Tylko teraz czy zapierniczanie cale dnie z kosiarka go dyskwalifikuje? U znajomych te 10 lat pracował bez awarii - wymienili uszczelnienia zwolnic, łożyska na jednej zwrotnicy (aha, tu w prawej coś z góry było zaspawane, ale ojciec znajomego to ogarnął), no i to chyba w zasadzie tyle W ogóle patrzę na olx i jak te kilka lat temu szukałem ciągnika, to sporo było tych caseow - niekoniecznie było w jakiejś sensownej odległości coś ciekawego, bo to albo w lesie robi, ale trójka się zakleszcza itd - ale ogłoszeń było. A teraz? Parę na całą PL i to wszystko, nawet nie ma w czym wybierać. Ale części nowe Ori idzie dostać do takich staruszków, czy wszystko po szrotach trzeba szukać?
  18. No ma popatrzeć i się odezwać. Mówił, że jak jeszcze nim robili to nie było żadnych problemów z hydraulika, więc raczej tak było. Wałek startował i zatrzymywał się. Nawet jeśli to byłaby pompa, to tak jak cenowo patrzyłem to do przeżycia, tylko kwestia żeby to zdiagnozować dobrze. No i ciekawe jaka jest historia tego zbiornika. Kurcze jak wcześniej szukałem ciągnika to chorowałam strasznie na tą serię i dawna miłość odżyła 🥰 😅 Mówili, że nie wiedzą jaką jest przyczyna, wszystko niby chodzi tak samo, szczelina taka sama, a wysiewa delikatnie mniej któraś strona. Wizualnie nie jest rewelacyjny, ale też bez jakiegoś dramatu, sporo jakichś rusek, które zaszły rdza, lakier już wypłowiały trochę, no ale to już pewnie swoje lata ma. Kompletnie nie planowałem teraz kupować rozsiewacza, ale chyba żal by było nie skorzystać z okazji?
  19. Dobra byłem, wszystko obejrzalem. Rozsiewacz dogadany na 2.900. Wygląda chyba ok. Rdza powierzchowna tylko , nic strasznego. Luz jak pokręciłem talerzem myślę jakieś 1/6 obrotu mniej więcej. Talerze ok, łopatki mi wydawały się ok. Znajomy mówił, że używał tylko podstawowej regulacji i tu wsio jest ok, wysiewa ok, tylko mówił, że jedna strona jakby ciut więcej siała, że przy ustawieniu dawki na jedną stronę musieli korygować troszkę. Otwieranie, zamykanie niby jest ok, zasuwy ok, mieszadła ok (sprzegielko wymieniali jakiś czas temu). Jakoś po świętach się ugadamy po niego. Mają go odpalić i przejrzeć jeszcze wszystko, bo był nieużywany już jakiś czas. A co do ciagnika to tak. Wizualnie wygląda ok, był malowany, ale nie ma tragedii. Z jakichś pier**l to np nie zawsze zatrzaskujacy się zamek w drzwiach, coś tam elektryka do poprawy, zapocona zwolnica (robili uszczelnienia, ale chyba simmering puścił), wężyk paliwowy gdzieś podciekal, przewód od nagrzewnicy pękł itp. Opony tył myślę jakieś 40% Goodyeara, lekko spękane, jedno większe pęknięcie widziałem. Przód lekko spękane, ale bez tragedii, bieznik bardzo ładny. Silnik dzwon, w tym roku jeszcze nieodpalany zapalił. Zero dymka, ładnie chodzi. Skrzynia - biegi wchodzą ok, wszystko chodzi dobrze, tylko pod kabina jakieś ciegielka idą i ojciec znajomego mówił, że potrafią zajść ja siebie (chyba któreś jest podgięte) i blokują wtedy i trzeba albo wysiąść i ręką je rozłączyć, albo troszkę mocniej szarpnąć wajcha. Nic nie wyskakuje itd. Więc narazie myślę w miarę ok jak na 40letni ciągnik. Problem z hydraulika. Tzn chodziło wszystko niby ok, a teraz po odpaleniu ramiona nie ruszyły i nie było wspomagania. Do układu był jakby dołożony zbiornik - jeden ten co z tyłu jest, gdzie stan się sprawdza i pod lewym kołem zbiornik + filtr. Taki kupili, sugestia od poprzedniego właściciela była, że mógł pracować z czymś, co potrzebowało więcej oleju 🤷 no i ma znajomy dolać oleju, wymienić filtry i dać znać czy ruszyło wszystko. Także co do ceny nie rozmawialiśmy. Jak ogarnie temat ma się odezwać.
  20. Dziś zaraz będę do niego jechał, to może coś się dowiem Ja w 8145 w skrzynie/skrzynie pośrednia/sprzęgło narazie 6 wrzuciłem (bez mechanika), także bez tragedii Właśnie skrzynia to chyba największy (ewentualny) ból w zachodnich. Może nie tyle same koszty mnie przerażają, co dostępność części. Przyzwyczaiłem się, ze w zetorku cokolwiek chce kupić to idę do najbliższego sklepu i 90% części jest dostępne od ręki, a pozostałe 10% na następny dzień roboczy. Znajomy ma właśnie niby wszędzie w kwitach 1056, kabina jest ta xl (jeśli jest to jakiś wyznacznik), biegi normalnie z boku, a na tabliczce którejs było zdaje się 1055 wybite 🤷
  21. @bratrolnika, @migacz Spokojnie, od powiedzenia, że ojciec chce sprzedać i rzucenia jakaś kwota, do kupna za te pieniądze jeszcze daleka droga. Moze się rozmyśleć, może powiedzieć, że chce sprzedać ale jeszcze nie teraz, może przejrzeć olx i rzucić jakaś zaporowa (dla mnie) kwota itd itd. Także na spokojnie. Powiedziałem, że w tygodniu wpadnę z tym rozsiewaczem, a on ma zagadać jak z tym ciągnikiem. Zobaczę jak dziś po pogrzebie (chyba 5 z rodziny w tym roku) będzie sytuacja wyglądać. Może dziś podskocze.
  22. Jak z nim pogadam, to dam znać. Ale ewidentnie nie ma rozeznania - rzucił kwota z 2 z przodu
  23. Lokalne stacje ON 7.04-7.29, PB 6.40-6.60, LPG 3.50-3.69. wyższe z cen to taki monopolista, co zawsze na najwyższe ceny
  24. Mają go myślę z 10lat. Za mocno u nich raczej nie dostawal w dupe, bo mieli gospodarstwo mleczne ~30ha, gdzie z cięższej roboty to tyle co parę ha przeorać na zboże i kukurydzę i co parę lat trawy. Do tego jeszcze mieli standardowo chyba 60tka(albo 30) i mtz z turem. Ostatnie, zaraz będą, dwa lata nie pracował, tylko go przepalali, bo rodzice zlikwidowali krowy, a ziemię w dzierżawę puścili. Kiedyś już mówiłem znajomemu, jak wspominał, że rodzice chcą zlikwidować bydlo, żeby dał znać jakby sprzedawali ten ciągnik. No i najpierw jego ojciec, że nie będą narazie się sprzętu pozbywac bo może się przyda jeszcze, ale teraz kolega mówił, że już dojrzał do sprzedaży i sam go zagadał, że może by go sprzedali. W sumie nie wiem po co go trzymają, bo mają jeszcze jeden ciągnik z turem, to myśle juz bardziej im się przyda. Co do stanu, to oglądałem go kiedyś jak u nich byłem, to wizualnie wygląda ok, jeszcze zanim go kupili był odmalowany. Z tego co pamiętam, to technicznie znajomy nie wspominal żeby go coś bolało, a jeśli coś go boli, to napewno powie. Wizualnie tam chyba w środku kabiny nie było szału i przednie opony słabsze. Pojadę oglbejrzec rozseiwacz to zagadam. Już mu mówiłem żeby porozmawiał z ojcem, że jeśli napewno chcą sprzedać, to niech pomyśli nad cena, a ja zobaczę czy mam taką zdolność kredytową. Znajomy rzucił przez telefon pewna orientacyjna kwota, no ale widać po niej, że nie ma rozeznania jak się teraz ceny kształtują. Wiem za ile go kupili, ale też wiem za ile teraz chodzą takie używki. Powiedziałem mu, żeby sobie poprzeglądal ogłoszenia, bo w przyzwoitym stanie cenią dużo więcej niż powiedział.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v