Gdzieś tam dla nich miejsce znajdę. Mam i takie zwykle porcelanowe oprawy z żarówkami ledowymi (osramy, odpowiedniki 100), mam i oprawy przemysłowe z żarówkami ledowymi, mam i świetlówki ledowe.
Powiem Ci, że tak jak wyżej pisałem - mam u siebie najróżniejsze oświetlenie. W sumie dopiero w tamtym roku pociągnąłem normalny prad w budynku (po 40 latach stała się światłość). Co do ledow - nie jestem zwolennikiem najtańszych, a dobre też nie kosztują malo. W jednym pomieszczeniu mam oprawy że świetlówkami philipsa, a w drugim kupiłem jakieś tańsze niby z mocniejszymi świetlówkami i dłuższymi, ale cała oprawa że świetlówkami kosztowała mniej niż tam same świetlówki philipsa w drugim. No i powiem Ci, że nie widać różnicy, żeby te tanie miały być mocniejsze od Philipsow.
Gdzie nie pracuje, to mam wstawione zwykle porcelanowe oprawy x2 i wystarcza. Tam gdzie coś rzeźbie mam zwykle oprawy, które włączam jak tylko po coś przyszedłem czy coś mało dokładnego robię, a dodatkowe odpalam jak coś dłużej robię. A zakładałem tak, bo w sumie miałem 7pomieszczen do zrobienia a miałem tych opraw w domu dużo w domu i nie musiałem inwestować kasy. Pod wiatą mam założone 3 przemysłówki i też wystarczają.
Z kloszami nie wiem czy będzie problem - zakładałem w domu te przemysłówki chyba gdzieś z pgrow przyciągnięte i bez problemu się doczyscily i świeca ok.
A co do tych to nie rozkręcałem ich jeszcze. Na necie dla nowszych jest podane, że są na E27.
Za 7lamp (farba w bdb stanie, chyba w dwóch trzeba haczyk dorobić bo pęknięty, albo nie ma, w jednej brakuje jednej śruby) dałem 300zl. To myślę, że nawet jak nie znajdę dla wszystkich zastosowania, to je w świat puszczę i nie stracę na tym.