Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Dpkupie nakrętkę i dysze do tego w zwykłym budowlanym/ogrodniczym (Grene, Mrówka, Brico - to mam w okolicy), czy ni chu chu, w każdym inne i trzeba kombinować z całą lanca, albo się nie pier**lić i nowy opryskiwacz (ten ma ze 100lat)
  2. Nie, było czysto. Potem chyba doszedłem i co chodzi 👇 U mnie problemem były (chyba) nie za wysokie, a za małe obroty. Pierwsza przyczepę rozladowywalem zetorkiem i miałem obroty ustawione na ~2000-2200. A załadunek robiłem casem i tutaj mam zjebany obrotomierz i tak naprawdę nie wiem przy jakich obrotach pracował (precyzyjna ocena "na słuch" podpowiada, że były raczej za niskie niż za wysokie). Potem jak przewoziłem z magazynu do magazynu, to ładowałem znowu zetorkiem i raczej szło bez problemu. No jedynym problemem jest wyciągnięcie do czysta. Zwłaszcza, że mam taką okrągła końcówkę, która jest spoko jak trzeba tylko rurę włożyć w pryzmę i niech ciągnie, ale potem jest już chujnia wyzbierać nią do czysta. Trzeba by było przyinwestowac chyba w taka seryjna płaska i najwyżej zmieniać pod koniec. Najgorzej, że nie mam zboża żadnego, żeby popróbować sobie z ustawieniem tego wszystkiego i tak znowu na wariata wszystko będzie. A z innej beczki - bo myślę, czy by nie zrobić przy rozładunku tak, że zamiast rura po stronie wyładowczej z cyklonem az nad miejscem docelowego rozładunku (czyli u mnie w najdalszym miejscu, to by było gdzieś z 8m od dmuchawy) nie zrobić bardziej pionowo przy samej dmuchawie, tylko odległość z 2m max i wtedy zrobić rynne spustowa z cyklonu. Tylko nie wiem jak duży spadek na takiej odległości by musiał być, żeby to zboże szło spokojnie. Czyli w skrócie, czy lepiej krótki wysyp, ale wysoki i praktycznie pionowy, czy długi, ale lagodniejszy i niższy 🤔
  3. "Darek, nigdy, ale to k**wa nigdy, nie kupuj ciągnika, który robił w lesie" - tekst kolegi, który ma zul A co do MTZ, to tylko jedna historię kojarzę, jak inny znajomy opowiadał, że jak zostawiali ciągniki w lesie, to już potem tankowali na styk, bo z pobliskiej wiochy przychodzili i kradli, do tego stopnia, że "nawet przepalony olej, co do skrzyni laliśmy, potrafili ukraść" Szwagier miał demona, to mówił, że chodziła za***iście jakichś 5lat i nagle podczas koszenia jak coś pierdolnelo w silniku, to mało mu jaj nie urwało. Ja nie używałem, tylko trójząb jak widziałem, to w porównaniu ze sztikowskim to gownolit.
  4. No napewno, ale nie wszystko naraz. Kupiłem dmuchawę, żeby móc samemu ładować. Do tej pory stałem w laske do wujka po ciągnik z turem. Wiadomo - wujek zawsze pomoże, ale ile można chodzić i prosić. W takim tempie, to życia zbraknie, żeby ogarnąć wszystko, co by się chciało. Zresztą jak pszenica wyjdzie ch*jowo (a tak się zapowiada), to nie wiem czy nie puszczę 10ha w dzierżawę. To ornego zostanie mi 5 koło domu - w sam raz żeby się pobawić w rolnictwo po godzinach.
  5. Ja to robiłem zawsze tak, że dwuosiowki zostawiałem na polu, a latałem małym rozrzutnikiem i z niego ręcznie. Od bizona na miękko się wyrabiałem. W tamtym roku rozrzutnik poszedł, a doszły te dwie jednoosiowe. Problem taki, że mam garaże niskie i nie wysypie wszystkiego - podnoszę trochę i muszę ręcznie zsunacm do tego ta mała to pół biedy, ale ta 5t, to w ogóle tylko trochę podniosłe. Do tego wąskie wjazdy i trochę to jednak zajmuje czasu. Od dużego kombajnu bez szans. Pisałem już parę razy - jak znajomy mi podjechał lexionem kosić, to jak mi wysypał jedna ta większa jednoosiowke, to zanim obróciłem z pola to były zasypane dwie moje dwuosiowki i pożyczona od sąsiada 6t dwuosiowa. Mam do ogarnięcia pomieszczenie, które powinno być wystarczające, żeby tylko cofnąć i wywalić, ale to myślę przyszły rok, albo '27. Wszystko jak zawsze o kasę się rozbija. Najgorsze w tej dmuchawie jest to, że nie mam dużego pomieszczenia, tylko kilka mniejszych (takich, gdzie wejdzie te 10-12t i przy takiej dmuchawie jest w cholerę przestawiania, a samemu to jednak schodzi trochę.
  6. D46, d47, dwie iednoosiowki - jedna taka na 2t może i druga koło 5t - obie wywrot na tył i bez szybrow. Tam w "znalezionych.." pytałem o szybry, ale zacząłem inna robotę, która miała trwać 2-3dni, a trwa 3tydzien. No ale na tyle ogarnąłem, że teraz ta może poczekać i wracam do tematu rozladunku. U mnie jeszcze z tydzień zanim to zboze będzie pod kosę, to po niedzieli trzeba się zabrać za te przyczepy i magazyny
  7. Jak są dobre warunki, to ja przód ustawiam ostrzej, a tył łagodniej, nie sypie takiego kopca na środku, ale z boku odcina mocno. Przydałby się ten wał, albo skrajny talerz mały, rownajacy. Ale ja to chyba szybciej zmienię talerzowke, niż będę coś w niej zmieniał. Mnie wk***ia to, że mam sporo kanieni i przy tych 10km/h talerze potrafią padać jak muchy (no ale też i jakichś bardzo drogich nie kupowałem). Ale raz złamałem całą oś🤦
  8. A widzisz, to nie wiedziałem nawet, że tak się da. Ale tak czy siak - robi się bardzo wysoko do zasypy przy zwykłej przyczepie. Ale dzięki za pomysł, trzeba wymierzyć i zobaczyć, może faktycznie da się ogarnac
  9. Zależy od jakiego kombajnu. Od bizona, to się wyrabiałem mała przyczepka i ręcznie rozładowywać. Od lexiona nie było szans przy 4 przyczepach 🤷 teraz będzie coś pośrodku. Najgorzej, że nie mam miejsca tyle ile zboża. Tam mam, ale od większego kombajnu nie ma szans się wyrobić z rozładunkiem. Ale to jak tak się zrobi, to nie przytyka się jej od razu? Poza tym za wysoko by było do rozładunku. https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/836912-dmuchawa-ssaco-tloczaca-kongskilde-suc-300/
  10. No ja tak z koszem kombinuje, ale nie mam pomysłu. Przeglądałem internetu jakie ludzie mają. Tak się zastanawiam, czy lepiej zrobić tak, że wsuwamy rurę z boku kosza na dole a kosz na spadek w kierunku rury, czy się nie pier**lić w takie sprawy i zwykły kosz i od guru wsunięta rura ssawna I po sprawie
  11. Ale tak zauważalnie większą, czy trochę większa? Podeslalbys zdjęcia zsypy w przyczepie? W ogóle u sobie jak otworze za dużo wiatru, to niby ciągnie jak wsciekla, ale tak jakby nie dawała rady podać tyle i le pobierze I z czasem się przytyka
  12. No tak - tak jak napisałem - do pompy jest odpowietrzone, ładnie pompuje Kurcze nie mam pojęcia, kompletnie nie zwróciłem uwagi czy coś słychać. Tak z wciśnięta 🤷 I tak nie mam w tym miesiącu wolnej kasy żeby ją do pompiarza podrzucić. Na samostarcie silnik zagada, ale nie zaciąga paliwa i zdycha. No nic trzeba będzie po kolejnej wypłacie ją wyjąć i zawieźć do warsztatu. Rok stał, to jeszcze miesiąc postoi
  13. Pany, pompa wtryskowa zetorek 7011 - ma jakieś oddzielne odpowietrzenie? Połatałem elektrykę, kreci, ale nie chce zaciągnąć. Do pompy odpowietrzone. Przy kręceniu delikatny dymek widać, ale po poluzowaniu na wytryskach ropy nie widac
  14. Właśnie ze znajomym pisałem - lokalny obszarnik, dealer maszyn wjechal w pszenicę, ale tylko przekosic żeby mieć przejazd, to 22 miała 😅
  15. Panie, do żniw jeszcze trzeba u mnie poczekać. Przeszedłem się po tym pszenżycie - miejscami twardawe ziarno, a miejscami takie pół na pół. Jeszcze mu sporo trzeba. Czarne kłosy się trafiają, ale zdecydowanie mniej niż w pszenicy, dosłownie gdzieniegdzie. W ogóle w tamtym roku miałem tu tą nędzną jarą pszenicę, to teraz powylazila na wiosne - piękna. Dużo ładniejsze kłosy niż ozima na drugiej działce 😅
  16. Cześć jest taka, cześć że cale rośliny w takie ciapki, a część elegancka złociutka. Idę zaraz w pszenżyto się przejde Bo to tylko Kłos urwałem. Gdzie są kłosy takie, to cała roślina w ciapki
  17. Ja zawsze skracam. Jak daje powyżej 100kg N, to wolę te parę złotych dołożyć i mieć spokojną głowę. Tym bardziej, że od dłuższego czasu powtarza się ten sam schemat w pogodzie - marzec mokry, kwiecień suchy i każdy mówi, że pogoda sama poskraca, potem różnie, a lipiec i sierpień pada, pada, pada. W tamtym roku złowiłem mokra pszenicę kara, trochę z przymusu, to na worki dla kur za grosze opierniczylem. Szuflowanie nie dawało nic, dopiero jak z jednego magazynu, na przyczepę dmuchawa przewalilem, to troszkę się poprawiło. Ale to szkoda życia. W tym roku kombajn zaklepany, ale ta pogoda to dramat. Dwa dni temu doj**alo tak deszczem, że tragedia. Teraz pokazują pogodę taka W gminie to jeden znajomy skosiła pszenżyto w ekologii, jeden rzepak widziałem skoszony, jeden znajomy zaczął pszenżyto i w jednym miejscu widziałem w jęczmień wjechali, ale tylko poprzeczniak przejechany. W pszenżycie nie byłem Pszenica w słabym miejscu ziarno już dość twarde, a w lepszym normalnie mięciutkie. No i takie o coś się dzieje..
  18. daron64

    Bizon Z0-56

    Oczywiście każdorazowo rozgrzany silnik, ziarno w zbiorniku. A pompka od ścianki grodziowej. Ale przy casie to i tak uj - pompka zasilająca z jednej strony silnika, a filtry i pompa z drugiej 🤦
  19. Melioranty, rady mi trzeba. Długa historia w skrocie - czy gotowa studzienka plastikowa 300 będzie wystarczająca żeby połączyć w niej drene 100 I 80. Tzn pod powierzchnią gruntu dać metrowa studzienkę, powiedzmy pół metra zostawić na odstojnik a u góry połączyć te dreny. Będzie git, czy zamuli się szybko? Dość głęboko wykop jest i żeby to wyciągnąć do poziomu gruntu, to robią się kurcze duże koszta. No i cebula się odzywa trochę jak by tu przy dziadowac. Do teraz szła główna nitka dreny, a nad nią tą drugą i po prostu wybita dziura w dolnej. No i tak kminie, że chyba jakakolwiek studzienka będzie lepsza na łączenie?
  20. zajęcia są po kolei - 1,2,3 to jedna, 4,5,6 to druga
  21. Mam elmotu założony. Miałem jeszcze 60, to tam te rozruszniki z jednego do drugiego były przekładane. Eeeee jak przetaczać, to już kupię całość. Kawałek dachu się znajdzie, problemem była awaria. Nie no on do 2012 zapierdalal jako główny. Już dobity był fest, ojciec chciał go nie robić, a sprzedać. Ale ojcu się zmarło, ja z początku zamiast od razu kupić większy, to temu zrobilo się skrzynie, silnik, tylni most przejrzało, opony nowe. Został do zrobienia przód (ze wspomaganiem) + blacharka. No i tak z początku nim robiłem, potem się okazało, że coś w skrzyni było ch*jowo złożone. Ale wtedy kupiłem już dużego zetorka, to ten chwilę stał. Zebrałem się i ze znajomym (mechanikiem) zrobiliśmy jeszcze raz te skrzynie. No i tam jakieś drobne rzeczy robił - koszenie, grabienie etc. Ale się okazało, że drugi fachowiec co składał skrzynie, to źle złożył przekładnie kierownicza (ta nakrętkę) no i w efekcie zablokowało mi układ kierowniczy. Stać tak długo to stał teraz. Poprzednio, to na żniwa wyjeżdżałem z nim z garażu, a po sprzedaży zboża wjeżdżałem znowu. Tak to zimę zawsze pod dachem, a dopóki układ kierowniczy działał, to i poza zima pod dachem. Tak naprawdę że całkowicie jest nieużywany, to myślę, że chyba 3 lata gdzieś będzie - tylko przepalany. Chciałem orbitrol założyć i się to przeciągało, bo zawsze te 3k gdzieś indziej są bardziej potrzebne. Dałem sobie na spokój narazie ze wspomaganiem, kupiłem druga nakrętkę z wałkiem, złożyłem i chce go wstawić pod dach i powoli sobie grzebać. Niby coś tam wart, ale z drugiej strony chyba wartość sentymentalna ma większą - ojciec kupił nówkę.
  22. Kurcze też nie wiedziałem. Az zadzwonię zaraz do sklepu czy mają same kopułki. Bo na internecie jak wpisuje to konkretnie do r11 nie widzę. To będzie raczej pasować? Dopiero po niedzieli wykrece stary. W ogóle zetorek jak wcześniej tam go przepalalem dosłownie z raz - dwa w roku, to wsio bez problemu, a teraz stał kurcze z półtorej roku na dworze, to tak wszystkie styki zaśniedziały, tak się rdza wszędzie rzuciła, że coś strasznego. Chyba trzeba będzie w końcu się zebrać i się z nim rozstać. Ale z moim zbieraniem się do czegokolwiek, to jeszcze to sporo potrwa
  23. Pany, starego zetorka chciałem odpalić i kurcze jak odkręciłem przewody, to połamałem plastik na włączniku na rozruszniku. No i teraz jak patrzę, to na internetach jedne są pooznaczane r11a, a niektóre we11a. To to samo?
  24. No i znowu zero powiadomień, że coś ktoś pisze w temacie 😐 Pojeździłem i zauważyłem, że na takich średnich obrotach mi przerywa. - stoi na biegu jałowym - rowno chodzi - jadę że stała prędkością obrotową na takich średnich/niskich obrotach (tylko na takich to występuje), to raz na powiedzmy 10 sekundy tak jakby delikatnie przerwał - coś jak czasem jak filterek w pomoce zawalony, albo jakby się przypowietrzal, ale trwa to dosłownie pół sekundy, czy tam sekundę. Potem znowu te 10 - 20 sekund chodzi równo i znowu lekkie przerwanie. - jazda ze stałymi wysokimi obrotami - nic się nie dzieje - jazda z jednostajnym przyspieszaniem - nic się nie dzieje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v