Skocz do zawartości

bears

Members
  • Postów

    2399
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bears

  1. Chodzi Ci o to że dźwignia po przesunięciu w położenie "Podniesione" cofa się do pozycji "Góra/Płycej" ?
  2. W rozruszniku
  3. Jest możliwe, wtedy olej zaczyna uciekać do innej czasoprzestrzeni. Zmierz ciśnienie na pompie, kolega wyżej już podpowiedział jak to zrobić.
  4. No u mnie to we wsi mówili że jak się dobrze silnika nie dotrze to wał potrafi wywinąć się na drugą stronę i chodzić tył na przód.
  5. Pewnie sprawka szatana, wszystko wymienione, wszystko sprawne a nie chodzi. Siły wyższe jak widać opętały ciągnik. Wpinaj się bezpośrednio pod pompę i mierz
  6. Bo wszystko jest dobrze spasowane dlatego tak jest. Zobacz co się dzieje z listwą jak falują obroty
  7. Tak te pompy mają, bardzo ale to bardzo często jest tak że silnik padaka, w pompie mało co się wszystko nie rozleci a silnik chodzi jak zegarek. Robisz remont silnika, pompy i później faluje. Często to falowanie ustępuje jak wszystko się wyrobi, po remoncie wszystko jest spięte na "sztywno" i każdy ruch czy drgania przenoszą się na regulator co skutkuje falowaniem. Jak się wyrobi to luzy kompensują różne drgania i problem znika. To parafina która się wytrąca z paliwa
  8. Typowa Polska mentalność, po co nowe opony, po co remont jak tylko pierścienie podłożyć, po co szlif jak można panewki podłożyć, coś tam związać na druta czy sznurek, zaklepać, zaspawać i w pole. Panieee, 5 tyś za remont jak ciągnik warty 15... Oj ludzie ludzie nic dziwnego że na tych wsiach to takie zacofanie jak zamiast dbać o sprzęt, wszystkiego pilnować bo kupione za ciężkie pieniądze to jak widać lepiej nasra* i jakoś to będzie.
  9. Za 20 tyś nie kupi ciągnika do jazdy, każdy do 25 tyś nie ma opon, wzmacniacz albo chodzi bo chodzi albo jest zaspawany. WOM bardzo podobnie a zrobienie samego womu to koszt około 2-3 tyś za same części. O wzmacniaczu nie wspomnę. Tak jak pisałem, opony używki to do przyczepki możesz założyć a nie do takiego klocka co ma jeszcze napęd na dwa koła... Ale cóż, nie moja sprawa.
  10. Da za ciągnik 20 tyś i dołoży jeszcze z 6 tyś na opony. Świetnie Używki to sobie można założyć do przyczepki a nie do ciągnika i to jeszcze z napędem na dwa koła... I weź później to sprzedaj. Nic tylko kupować
  11. Tylko taki klocek bez napędu to się nadaje do jazdy po asfalcie. Pierwsze lepsze błoto i siedzi po samą oś.
  12. Jak ludzie niczym innym nie jeździli jak ursusami to później wypisują głupoty na forum jakie to nie sprzęty. Ursus czy Zetor to syf a nie ciągniki i dobre to były ale 30 lat temu jak w Polsce niczego innego nie było. Porównać je do chociażby Renówek to jak gówno do twarogu już nie mówiąc o jakimś Fendzie albo JD. W tamtych latach kiedy Ursus klepał jedno i to samo a Zetor dokładał tylko kabiny gdzie skrzynia nadal z dwoma biegami do pracy w polu Teraz społeczność mniej poinformowana, kiedyś mówiąc kolokwialnie "zacofana" kupuje te graty po 40 tyś
  13. Pilnować oleju to i pompa będzie służyła bo patrząc na stan tych ciągników to olej wlewali jak z fabryki wyjeżdżała. Z syfem zamiast oleju to nawet najlepsza pompa długo nie pożyje.
  14. Wałek WOM jest taki sam rozumiem? Blokady wodzików też C-4011 ma? Skrzynie są "takie same" w przypadku podmiany jak pisał Seweryn. Budową jak i wyglądem się różnią.
  15. Taka sama to jest obudowa i to też nie do końca...
  16. 5zł za metr to drogi? Przecież tam jest sznur grafitowy/łojowy.
  17. Są dedykowane owijki na kierownicę.
  18. Po każdej obróbce gniazd czy zaworów sprawdza się szczelność i to dwa razy, na rozpiętych zaworach i spiętych więc najwyraźniej był to zakład "krzok" a nie szanujący się zakład bo jak to niby wyjaśnić? Albo nie sprawdzali szczelności albo sprawdzili i nie poprawili czyli syf a nie zakład.
  19. Powiedz mi proszę raczej jak jakiś zakład który ma minimum wiedzy o regeneracji głowic może wypuścić bubla który nie trzyma skoro każdy zawór osobno jest sprawdzany pod kątem szczelności odpowiednim urządzeniem? Możliwości jest kilka; - głowice robione w stodole u Wieśka które docierał je wiertarką - głowice robione w zakładzie ale po sugestii że należało by je remontować padły słowa "paaaanie mało jeżdżę, dotrzeć i będzie dobrze co się w koszty pakować" - to nie głowice
  20. Normalna sprawa, nawet wałek fi 30 można uginać w rękach o kilka/kilkanaście setek. Ściśnie go z 2 setki jeśli jest zrobiony na zero daje już spory zacisk.
  21. Dokładnie to frez umieszcza się na prowadniku który ma taką samą średnicę jak zawór. Reguluje się następnie tylko głębokość wytoczenia, resztę załatwia prowadnik. Druga sprawa że nie ma co od razu zawalać na głowicę, że taki zakład itp. Prędzej bym obstawiał że Wieśiek nie ma pojęcia o mechanice a mimo to składał to w stodole. Normalna sprawa że zakład robi źle a Janusze i Wieśki po stodołach dobrze.
  22. A co ma powiedzieć, że wydał pieniądze i nie działa? Skoro to tak podnosi moc że aż jednym biegiem wyżej można orać to ciekawe dlaczego nie stosują tego w motosportach? Panowie to nic nie daje prócz efektu placebo. Kłania się fizyka.
  23. Majster, jak by krzywo gniazdo założyli to by zawór nie wszedł w prowadnicę
  24. bears

    Zwolnice C-360

    Jeśli rwie na połączeniu zwolnicy i pochwy to problem będzie z obudowami/śrubami. Tam muszą być śruby pasowane które powinny wchodzić bardzo oporowo. Do śrub idą również zabezpieczenia blaszane które spinają bodajże po dwie śruby razem. Gdy śruby pasowane będą wchodzić lekko to nic z tego nie będzie. Podobnie dzieje się się w ruskich jak są luźne kołki, tylko tam jak zabijesz kołka na wymiar to potrafi rozerwać zwolnicę.
  25. bears

    Zwolnice C-360

    Zaraz zaraz, urywa śruby na łączeniu pochwa-most czy jednak zwolnica pochwa? Bo pisane jest raz tak a raz inaczej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v