Skocz do zawartości
RolnikExtreme

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Kary

Witam.

Przedwczoraj wyciąłem dęba z pasu drogowego przy moim polu.

Pas drogowy ma 15m z tym że po jednej stronie rosną dzrewa ok 12m a przy drugiej stronie rósł dąb przejazd był ok. 2-3m, rzecz jasna że bizon nie dał by rady sie zmieścić.Drzewo zciołem bez pozwolenia ale (uprzejmy) sąsiad złożył na mnie donos. Dzisiaj przyjechała policja spisała protokoły i wyliczyli koszt kary ok 51tyś. Droga zalicza się do drogi leśnej łaczącej 2 woj. przy 250ha lesie....Drzewa z dębu była taka ilość że mi na ładowacz tylni do 60 sie zmieściła na jeden raz ale drzewo miało po wyżej 10lat.

I o to pytanie czy może ktoś miał podobna sytuację ( z tym ze ja mam dopiero 18lat a ziemia i wszystko stoi na ojca ) i czy może moge posadzić jako rekompensatę 2 drzewo w zamian tego by uniknać kary....A leśli nie to co mi grozi jakaś kara w wiezieniu i czy mogę sie odłować jakoś od wyroku. Dodam ze tego typu sprawy przedwaniają się po 5 latach .

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jajonasz    45

Płacz i płać heh trzeba bylo wyrobic zezwolenie, to nic nie kosztuje. A jak drzewo naprawde stanowilo problem, to bys je dostal bez problemu. A teraz to po porade najlepiej mykaj do jakiegos prawnika, bo z takimi sprawami to nie ma zartów.


Otrzymane zadanie jest świętym, wykonujesz je do końca za wszelką cenę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Soulshakin    80

Jako że drzewo rosło nie na waszej nieruchomości to raczej zbytnio wiele nie zdziałasz bo nie masz manewru obrony.

Tak to można by zaraz odwołanie napisać i uzasadnienie i liczyć na zmniejszenie kary a tak to jeszcze możesz zostać posądzony o kradzież.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

bobienko    348

Weź porządną sękata gałąź z tego dębu i zapi.....ol w ryj dla ,,uprzejmego,, sąsiada,a w sprawie dębu zapytaj jakiegoś radcy prawnego może.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    110

Jeśli drzewo rosło na twojej działce kara 51tyś i nikt nie przepuści, ale jeśli nie rosło na twojej to już lepiej bo jest kradzież (przestępstwo lub wykroczenie) płacisz to o zasądzi sąd kara do 5tys i rekompensatę np dla zarządu dróg, np posprzątać śmieci na odcinku 10km. Najlepiej skontaktuj się z prawnikiem.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romek6340    203

Weź porządną sękata gałąź z tego dębu i zapi.....ol w ryj dla ,,uprzejmego,, sąsiada

 

 

 

I co? Oprócz kary za wycinkę dojdzie pobicie. Takie rady nie pomogą...

 

 

Edytowano przez romek6340

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    536

Sprawa nieciekawa, ale tyle piszą o takich przypadkach że chciało Ci się za to brać na dodatek że jeszcze nie na swoim gruncie. Jak koledzy piszą trzeba było udać się z tym problemem do UG i na pewno by coś pomogli. Ale teraz to jest już troszkę za późno, nie wiedziałeś że masz takiego SUPER sąsiada ?


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Soulshakin    80

Jeśli drzewo rosło na twojej działce kara 51tyś i nikt nie przepuści, ale jeśli nie rosło na twojej to już lepiej bo jest kradzież (przestępstwo lub wykroczenie) płacisz to o zasądzi sąd kara do 5tys i rekompensatę np dla zarządu dróg, np posprzątać śmieci na odcinku 10km. Najlepiej skontaktuj się z prawnikiem.

 

Co ty piszesz jedno nie wyklucza drugiego. W takim wypadku to i tak musi kare zapłacić + możliwe dodatkowe postępowanie o kradzież (chociaż wątpię). 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Kiedyś byla o tym mowa w tv i podobno coś ma sie w tej kwestii zmienić ponieważ kary za wycinkę drzew są nie adekwatne do wyrządzonej szkody.http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tk-zasady-kar-za-wycinke-drzew-niekonstytucyjne/fn23v?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=allonetsg_info_dsainfo

Nie przyjmuj kary tylko odwołuj sie gdzie sie da. zacznij od jakiegoś prawnika.

Przyznałeś sie ze to ty wyciołes to drzewko bo drzewo to raczej nie było. Jeśli nie to oni muszą ci to udowodnić czyli dopasować pień do pozostałego w ziemi pniaka. To że zginął dąb a ty masz jakieś dębowe drewno w domu to nic nie znaczy.

 

Edytowano przez OKEY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
EKO-ENERGIA    8

niestety kolego za nielegalne wycięcie drzewa, bez pozwolenia nalicza się karę za nie.

Oblicza się to średnicą drzewa na 120 cm i mnoży razy stawkę  za 1 cm wg jakiegoś rozporządzenia i stąd za niedużego dębaka masz 51 tyś.

Wcześniej mogłeś wystąpić o nasadzenie rekompenasacyjne,.

 

Kto Ci powiedział już że 51 tyś???

Ktoś cię już ukarał?

 

Od tego zależy dalsza strategia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    797

Świadek jest, drzewo w domu też. Z udowodnieniem winy problemu nie będzie. Kary są wysokie i słusznie. Gdyby były niskie już by w Polsce lasów nie było. Drzewo takie jak dąb gdzie by nie stało trzeba zezwolenie. 

Koło mnie sąsiad dostał coś koło 160.000 za doprowadzenie w lesie drzew do uschnięcia. Obcinał im gałęzie. A kolega za dwa świerki na placu które posadził jego ojciec 25.000.

Szukał bym raczej prawnika który może znajdzie jakiś przepis żeby to obejść. 


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romek6340    203

Tak na zdrowy rozsądek sadzisz sobie drzewo na podworku, za kilka lat je wytniesz bo jednak przeszkadza i każą za to placic kilkadziesiąt tysięcy. Ja w tym nic słusznego nie widzę...

A tak w temacie czytajac pierwszy post autora to nic z tego konkretniego nie wynika. Policja kary Ci nie nakłada. Piszesz że wyciąłeś dwa dni temu a oni tylko przyjechali protokół spisać i co dalej. Przyznałeś się, znaleźli to wycięte drzewo, skierowali juz sprawe do sądu?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    29

Tylko sąsiad widział? Był sam? Ile ma lat? Dobrze widzi? A może zrobił zdjęcie? Jesteś pewien że to ty wyciołeś to drzewo? A gdzie jest drzewo? A moż ektoś je ściął, a ty tylko pozbierałeś z drogi pocięte? Pomyśl ja było naprawdę i nie pisz co robiłeś na forum bo to też dowód, a jak sąsiad przeczyta to na Policje doniesie.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2803

Świadek jest, drzewo w domu też. Z udowodnieniem winy problemu nie będzie. Kary są wysokie i słusznie. Gdyby były niskie już by w Polsce lasów nie było. Drzewo takie jak dąb gdzie by nie stało trzeba zezwolenie. 

Koło mnie sąsiad dostał coś koło 160.000 za doprowadzenie w lesie drzew do uschnięcia. Obcinał im gałęzie. A kolega za dwa świerki na placu które posadził jego ojciec 25.000.

Szukał bym raczej prawnika który może znajdzie jakiś przepis żeby to obejść. 

Bajki piszesz jeśli nie na jego gruncie a w pasie drogowym to jedynie mandat najlepiej samemu zaproponować dobrowolne poddanie się karze w lesie to wycinam jak mi pasuje i nikomu nic do tego często nad polem zwisają gałęzie to piła w ruch i koniec  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

też mi się wydaje że tu tylko kara za kradzież ...mało tego raczej to tylko wykroczenie 

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    52

Taki dąb powinien mieć najpierw wypadek,tzn. cięgło sprzęgła w Bizonie pęka i najeżdżasz na niego przypadkiem kołem a że zatrzymałeś kombajn gasząc silnik który akurat nie chciał zapalić bo jeden z akumulatorów szlag trafił nieszczęśliwie, musiałeś pojechać po nowy i zeszło Ci prawie cały dzień bo w sklepach skończyły się takie akumulatory bo ten był jeszcze na gwarancji. Dopiero pod wieczór udało Ci się odpalić kombajn który nieszczęśliwie stał cały dzień jednym kołem na tym dębie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    839

Gdzieś czytałem o absurdalnym przypadku gdzie złodziej wyciął drzewa a ukarano właściciela ponieważ rosły na jego terenie, idź w tym kierunku skoro to nie Twoje 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2803

też mi się wydaje że tu tylko kara za kradzież ...mało tego raczej to tylko wykroczenie 

Masz rację koledze sąsiad wycioł drzewo zgłosił na policję to przyjechali a że się przyznał ;) to mandat 100 zł zapłacił a on ma go skarżyć z powództwa cywilnego  to sobie darował .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Za  egzekwowanie  powyższego zapisu  ustawy odpowiedzialna jest gmina.

POZWOLENIE NA USUNIĘCIE DRZEWA LUB KRZEWU NIE JEST WYMAGANE w przypadku :

1) wyrębu w lasach;

2) drzew owocowych, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz w granicach parku narodowego lub rezerwatu przyrody;

3) na plantacjach drzew i krzewów;

4) których wiek nie przekracza 10 lat;

 

skoro to był teren leśny to ustawa tu nie ma zastosowania ...  jest to tylko  kradzież  a tu obowiązuje tylko KC

Kodeks wykroczeń:
art. 120 § 1 „Kto w celu przywłaszczenie dopuszcza się wyrębu drzewa w lesie albo kradnie lub przywłaszcza sobie z lasu drzewo wyrąbane lub powalone, jeżeli wartość drzewa nie przekracza 75 zł” – podlega karze aresztu ograniczenia wolności albo grzywny;
art. 120 § 2 „Usiłowanie oraz podżeganie i pomocnictwo są karalne;
art. 120 § 3 „W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 orzeka się nawiązkę w wysokości podwójnej wartości, wyrąbanego, ukradzionego lub przywłaszczonego drzewa, a ponadto, jeżeli ukradzione lub przywłaszczone drzewo nie zostało odebrane, orzeka się obowiązek zapłaty jego równowartości.

Kodeks karny:
art. 290 § 1 Kto w celu przywłaszczenia dopuszcza się wyrębu drzewa w lesie, podlega odpowiedzialności jak za kradzież”;
art. 290§ 2 „W razie skazania za wyrąb drzewa albo za kradzież drzewa wyrąbanego lub powalonego, sąd orzeka na rzecz pokrzywdzonego nawiązkę w wysokości podwójnej wartości drzewa”.
Pozyskanie drewna w lasach prywatnych  bez stosownego zezwolenia 

Kodeks wykroczeń:
art. 158§ 1 „Właściciel lub posiadacz lasu, który dokonuje wyrębu drzewa w należącym do niego lesie albo w inny sposób pozyskuje z tego lasu drewno, niezgodnie z planem urządzania lasu albo bez wymaganego zezwolenia podlega karze grzywny””;
art. 158§ 2 „W razie popełnienia wykroczenia popełnionego w § 1 orzeka się przepadek pozyskanego drewna”.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    797

He he i wszystko. Twoje nie twoje, na twoim nie na twoim zezwolenie musi być. Nawiasem mówiąc to tylko formalność więc nie wiem w czym problem. Z dębami swojego czasu był problem bo z racji tego że to drzewa długowieczne były nanoszone na mapy. Druga sprawa że za samo ścięcie już oberwie. Drzewa brać nie musi. 

http://muratordom.pl/prawo/formalnosci-budowlane/wycinka-drzew-zezwolenie-na-wyciecie-drzewa,132_7088.html

Artykułów na temat opłat, zasad, cenniki zezwoleń i kar jest pełno.

Więc mądrości typu że pozwolenia nie trzeba, ja wycinam ile mi się podoba i mnie nie ukarali  zostaw dla siebie.

Edytowano przez seweryn20

BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Czy gatunek drzewa i jego wiek stwierdził dendrolog , czy tylko patrol Policji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy gatunek drzewa i jego wiek stwierdził dendrolog , czy tylko patrol Policji?

 

Tylko patrol policji i rzeczoznawca z gminy

Sprawa nieciekawa, ale tyle piszą o takich przypadkach że chciało Ci się za to brać na dodatek że jeszcze nie na swoim gruncie. Jak koledzy piszą trzeba było udać się z tym problemem do UG i na pewno by coś pomogli. Ale teraz to jest już troszkę za późno, nie wiedziałeś że masz takiego SUPER sąsiada ?

 

no raczej nie wiedziałem że mam takiego sąsiada H*j*

Edytowano przez RolnikExtreme

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    627

MI to się śmiać chce co ludzie wyrabiają. Sami sobie na głowę problemy ściągają jak by życie codzienne mało ich przynosiło. To jest kasa gmina czy tam inny właściciel pasa drogowego nie popuści. Wezmą prawnika. Jeśli patrol spisał zeznania a w nich, że się bizon nie zmieścił. To sąd nie potraktuje tego jako kradzież. Tylko jako działanie rozmyślne w wyniku którego zniszczono nie swoje drzewo. Nawet jak kary 51 tys nie będzie to i tak pójdzie kilka czy kilkanaście tys na sądy, adwokatów i grzywny. Warto było? U nas nawet krzaków na drodze nikt nie ruszy. Tylko ludzie do gminy lecą aby ścinali. Ktoś tnie swój las na materiał czy tam drzewa na podwórku to do gminy po papier leci. Tylko suche sosny z lasu ludzie na opał bez kwita wożą.

PS to, że podanie na kupce leży do niczego cię nie upoważniało. Inaczej ludzie nie czekali by na koncesje pozwolenia itd. Nawet jak udowodnisz gminie, że przekroczyła termin na rozpatrzenie. Oni praktycznie konsekwencji nie poniosą ty tak.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Levi
      Witam. Moj tato podpisal umowe dzierzawy z synem (moim bratem) zeby mogl przejsc na rente po operacji (usuniecie plata pluc zaatakowanego przez raka). Okazalo sie to wielkim bledem gdyz brat nie kwapi sie do pracy wiec moj tato obrabia wszystko resztkami sil, malo tego nie szanuje rodzicow, uwaza ze jego jest wszystko bo to on oplaca krus. Dodam ze mieszka z rodzicami i praktycznie jest na ich utrzymaniu. Czy jest jakis sposob na zerwanie tej umowy?
    • Przez Cineek
      Witam serdecznie,

      Nadeszła niezbyt przyjemna dla mnie chwila - zapadła decyzja o budowie pewnej drogi 7 metrowej odciążającej pobliskie miasto. Wiadomym jest że będą też robione ronda, zjazdy i drogi dojazdowe do pobliskich pól.
      Na moje nieszczęście na odcinku ok. 800m będzie to przecinać w sumie 4 działki, jak pewnie zdajecie sobie sprawę długie proste pola zamienią się w krótkie nieforemne kawałki co znacznie utrudni przeprowadzanie zabiegów agrotechnicznych.

      Pytanie do osób które miały z tym do czynienia, jak wyglądają procedury związane z wykupem takiej ziemi?
      Obecnie są już tam zasiane zboża / rzepak. Na razie cisza ze strony miasta / powiatu i województwa, z mediów można się dowiedzieć że budowa może się rozpocząć w każdej chwili.
      Jakie kroki mogę podjąć i jakie rady w związku z tym mają osoby które już przerabiały ten temat ?
      Nie ukrywam że trochę mnie to przeraża...


      Pozdrawiam
       
    • Przez massey87
      Czy warto przechodzic na vat jesli kupuje ciągnik za 140tys netto czyli byloby jakies 32tys ale pozniej nie byłoby zadnej inwestycji? jedynie zwykłe zakupy czyli nawozy, opryski. Oraz jak to jest teraz z tym vatem bo miałem wziac finansowanie fabryczne na ciągnik i vat miał byc zawieszony na 3 miesiace i dopiero mialem go oddac jak dostane a teraz podobna vat ma przechodzic na oddzielne konto?
    • Przez tommot003
      Cześć!!!
      Po długiej nieobecność postanowiłem zajrzeć znów. 
      Dostałem oferte wydzierżawienia ziemi 46 ha w jednym kawałku klasa ziemi to  IV, V  Jest tam w tym momencie ugór ale nie ma żadnych drzew to nie trzeba będzie karczować  działka jest ogrodzona siatką. Właściciel chce 1000 zł do ha rocznie jako czynsz dzierżawny. dopłaty po mojej stronie. Dodam jeszcze że działka jest położona o 14 km od gospodarstwa. Gospodarstwo wtedy powiększyło by się  3 razy tyle 
      Moje Pytanie czy brać ??? pomóżcie podjąć decyzje 
       
      Pozdrawiam Tomek 
    • Przez Ecopiotr
      Sprawdzając ostatni wyciąg trafiłem na " Opłata za wizytę u Klienta-monitoring" 150,00 PLN.
      Ponieważ o takiej wizycie nic nie wiedziałem, zapytałem w Banku, kto i kiedy u mnie był. Jak się okazało nikt nie był i nikt się nie wybiera ( mam kredyt hipoteczny w tym Banku, raty nadpłacone do kwietnia 2018, odsetki są co miesiąc pobierane z konta,nigdy nie miałem zaległości).
      Jak mnie poinformowano, każdemu kto ma w umowie kredytu możliwość monitoringu system nalicza taką opłatę bez względu na to, czy monitoring miał miejsce, czy nie. 
      Odzyskanie "niesłusznie pobranej opłaty" (dla mnie jest to po prostu kradzież) ponoć nie stanowi problemu. Wystarczy w Banku złożyć reklamację. Na pytanie czy gdybym się nie zorientował i nie zapytał, oddaliby mi tą "opłatę", usłyszałem - NIE.
      Pracownicy są oczywiście "niewinni", ponieważ to system pobiera te "opłaty", a oni (pomimo wiedzy o niesłuszności tych pobrań) tylko nie robią nic by ostrzec klientów. Myślę, że można to nazwać współudziałem.
       
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.