Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
soltys147 napisał:

W sumie nie ma o co kruszyć kopii -  jeżeli ktoś będzie chciał poznać nr KW to zrróci się do ciebie, a Ty załatwisz to.

Jeszcze pytania porządkujące, dla ewentualnych chętnych:

 - nr KW, które możesz uzyskać ograniczone są do Twojego powiatu czy działa to w całej Polsce,

- płacisz coś czy za frico.

30 minut temu, Kaszlak79 napisał:

Wiesz ile razy mi urzędas potrafił wcisnąć jakiś kit, bo mu się nie chciało czegoś robić albo nie znał reguł??

 

 

 

Nie szukałem nigdzie indziej, ale nie uważam żeby był to problem. Za udzielenie nr KW płaciłem oficjalnie w kasie Starostwa. A teraz już po temacie - ja uważam że się da, ty że nie i jest ok.

  • Haha 1
Opublikowano
19 godzin temu, zkordalski napisał:

Nie wiem po ile u Ciebie ale u nas to ceny od 20 w górę za zalewowe a jak łąka torfowa ale że miedza w miedze i powiedzmy klasa gleby v to już po 30 a jak polnu tuz to normalana cena ziemi ....40 plus 

A skąd jestes?

Opublikowano
13 godzin temu, kibix napisał:

Dużo powiatów udostępnia w internecie klasyfikacje gruntów. To nie jest żadna tajemna wiedza. Nigdzie nie trzeba dzwonić

W moich dwóch powiatach nic takiego nie jest udostępnione.

Opublikowano
12 godzin temu, cantstop napisał:

jak myślicie,po jakim czasie kowr wystawi działke do sprzedaży na którą zgłosiłem chęć zakupu?

Dzierżawię działkę i w 2015 złożyłem wniosek że chcem ją kupić. Dzierżawa od 2008 i 0.7ha. Później przyszła dojna zmiana i w tym czasie jeszcze składałem 2 podania o kupno i do tej pory nic.

  • Haha 1
Opublikowano
32 minuty temu, piotrp88 napisał:

Ale wyrys z mapy ewidencyjnej może dostać każdy.

ale nie za darmo tak jak ja to uzyskałem.

Opublikowano
2 godziny temu, poosa21 napisał:

Dzierżawię działkę i w 2015 złożyłem wniosek że chcem ją kupić. Dzierżawa od 2008 i 0.7ha. Później przyszła dojna zmiana i w tym czasie jeszcze składałem 2 podania o kupno i do tej pory nic.

  • jak kowr nie istniejiał od 2015r 🤣
Opublikowano

U mnie po 3 latach się udało. Tez na początku ANR.. potem zmiany. Potem zmiany w KOWR bo inny pan na rejon przyznany, itd... ale się udało. Całe 43 ary kupione 😂

Dnia 23.01.2020 o 20:38, koordynator napisał:

Kupiony 1ha 4a do 6 klasy uprawianej przeze mnie za 20tys w 2019 i dziś 1ha zarośniętej 6-tki za 10tys w łódzkim.

Można wiedzieć jaki powiat ? 

Opublikowano

Kupujący płaczą i płacą, sprzedający szczerzą zęby. O tak 😁 

Opublikowano
Dnia 7.02.2020 o 16:34, Alio napisał:

U mnie pappiery u notariusza. 1,35 ha za 64 tys. Warto bo tylko miedzę skasuję.

U mnie w domu powiedzieli by że za drogo i lepiej dzierżawić ...

Opublikowano

Może nieczytelnie napisałem, nie chodziło mi o to, że pole samo na siebie zarobi. Przecież Twoje inne dwa hektary mogą na to pracować, lub usługami na to zarabiać. Poza tym 64/1,35= 47407zł/ha. No i do banku przy kredycie preferencyjnym musisz wnieść wkład własny 20%, czyli około 9480zł, więc zostaje niespełna 38 tys do spłaty przez 10 lat, czyli 3800zł rocznie. Myślę, że lepiej kupić, niż robić na kogoś latami i na końcu nic z tego nie mieć.

Opublikowano
Andzej23 napisał:

Może nieczytelnie napisałem, nie chodziło mi o to, że pole samo na siebie zarobi. Przecież Twoje inne dwa hektary mogą na to pracować, lub usługami na to zarabiać. Poza tym 64/1,35= 47407zł/ha. No i do banku przy kredycie preferencyjnym musisz wnieść wkład własny 20%, czyli około 9480zł, więc zostaje niespełna 38 tys do spłaty przez 10 lat, czyli 3800zł rocznie. Myślę, że lepiej kupić, niż robić na kogoś latami i na końcu nic z tego nie mieć.

Dobrze gadasz 🙂

Opublikowano

Z tego co wiem to kredyt preferencyjny żeby teraz wziąć to trzeba się naczekac, nie ma z tym tak łatwo jak kiedyś. Pewnie że lepiej kupić, zwłaszcza jak się ma na wkład własny bo jak nie to robi się trochę błędne koło.. w zeszłym roku kupiłem kawalek i być może za jakieś dwa lata będę miał możliwość coś jeszcze kupić co póki co wziąłem w dzierżawę, bo facet tak chciał, bo zapewne kto tam wszedł to już zostanie a mi wyjątkowo pasuje ten kawałek, bo gdyby nie to to za cholerę nie płaciłbym 2tys za dzierżawę

Opublikowano

kupowanie ziemii po 50 tys za ha to głupota, no chyba że ktoś nie wie co z kasą zrobić a boi sie inflacji, ale interesu to nie widze żadnego w kupnie po takiej cenie

Opublikowano (edytowane)

gdybym był w stanie zarobic 10% rocznie od zainwestowanej kasy czyli 5 tys z ha przy cenie 50 tys za ha, to bym kupił inaczej sensu brak

Edytowane przez rejvas
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v