Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jest tyle warta ile kosztuje w danym rejonie ,ziemia to nie auto że musi się spłacać ,ma przynosić zysk co roku,a jej wartość wystarczy że pozostanie na niezmienionym poziomie,

Opublikowano
miwigos napisał:

Jest tyle warta ile kosztuje w danym rejonie ,ziemia to nie auto że musi się spłacać ,ma przynosić zysk co roku,a jej wartość wystarczy że pozostanie na niezmienionym poziomie,

święte słowa masz rację

Opublikowano
18 minut temu, miwigos napisał:

Jest tyle warta ile kosztuje w danym rejonie ,ziemia to nie auto że musi się spłacać ,ma przynosić zysk co roku,a jej wartość wystarczy że pozostanie na niezmienionym poziomie,

Ty to pasjonat jesteś, co zarobisz to wszystko w bardzo drogą ziemię i graty. Następcę chociaż masz?

Opublikowano
8 godzin temu, turtojs napisał:

Miwigos chłopie jakby ktoś Ci dawał 10 melonow za kilka hektarów to jak dobrze w jakieś mieszkania poinwestujesz choćby połowe z tego to jesteś ustawiony do końca życia i jeszcze twoje dzieci z tego będą dobrze żyć. Świat dąży do 4 dniowego tygodnia pracy a czemu? A temu że te pokolenie co się urodziło kilkanascie lat temu nie chce mu się robić tylko chce z życia korzystac a nie za***rdalać jak dzikie woły w imię czegoś. Por durgie coraz większa technika potrzebuje mniej ludzi do pracy, a ogólnie ludzi na świecie przybywa, czyli trzeba skrócić czas pracy zeby każdy był zadowolony Także jakbyś nie sprzedał pola za taką kasę to jednym słowem byłbyś pojebany

 

8 godzin temu, CASd napisał:

ale świat musi jeść 😀

Tej żywności co jest w UE nadwyżka to choćby chciał "świat" łaskawie kupić.

46 minut temu, miwigos napisał:

W miliony za hektar nie wierze,kolo Gniezna jak brali pod S-5 ,rolnicy protestowali , bo wychodziło coś koło 100 tyś za hektar,prawie tyle jest warta dobra ziemia w moim rejonie pod uprawe ,a nie na podzielenie pól na poletka

Po 100 tys. bym dziś sprzedał.

39 minut temu, miwigos napisał:

Jest tyle warta ile kosztuje w danym rejonie ,ziemia to nie auto że musi się spłacać ,ma przynosić zysk co roku,a jej wartość wystarczy że pozostanie na niezmienionym poziomie,

Nie, jest tyle warta ile wariaci są w stanie za nią zapłacić, a raczej na ile są w stanie dostać na nią kredytu - ku uciesze banksterów. Cena gruntów rolnych już dawno mało ma wspólnego z opłacalnością w tej branży. Idąc twoim tokiem rozumowania, ktoś zakupując np. ciągnik siodłowy z naczepą nie ma liczyć na zysk netto, bo wystarczy że ten zarobi na kolejny, a ten na trzeci który może w końcu po 25 latach wygeneruje zysk netto.

Opublikowano
Przed chwilą, Kaszlak79 napisał:

 

Nie, jest tyle warta ile wariaci są w stanie za nią zapłacić, a raczej na ile są w stanie dostać na nią kredytu - ku uciesze banksterów. Cena gruntów rolnych już dawno mało ma wspólnego z opłacalnością w tej branży. Idąc twoim tokiem rozumowania, ktoś zakupując np. ciągnik siodłowy z naczepą nie ma liczyć na zysk netto, bo wystarczy że ten zarobi na kolejny, a ten na trzeci który może w końcu po 25 latach wygeneruje zysk netto.

Zły przykład ciągnik po kikunstu latach będzie wart 0 zł ,a ziemia ,może tyle samo,może troszke mniej ,ale prawdopodobnie więcej,gdybym myślał jak TY miał bym nadal z 40-50 ha,co do kredytu ,to oczywiste że na kredyt drogą ziemie nie warto kupić,bo przez kika lat na odsetki zarobisz

Opublikowano
4 minuty temu, miwigos napisał:

może troszke mniej

Może dużo mniej. Nikt nie wie co będzie za kilka / naście lat.

Opublikowano

Ziemi ornej ubywa bardzo szybko a ludzi przybywa do wyzywienia 

Opublikowano
3 godziny temu, jacek472 napisał:

mam w kupnie ziemie ale jest problem bo przez 3 lata jest jeszcze ekologia, jak to z tym jest mogę to przejąć czy jak, jaka jest dopłata do tej eko? 

teraz tam jest żyto, pszenżyto, zaorane i malina no i łąki troche.

ktoś zna się na temacie, czy ja zwykły rolnik mogę przejąć zobowiązania eko?

Opublikowano
1 godzinę temu, miwigos napisał:

Zły przykład ciągnik po kikunstu latach będzie wart 0 zł ,a ziemia ,może tyle samo,może troszke mniej ,ale prawdopodobnie więcej,gdybym myślał jak TY miał bym nadal z 40-50 ha,co do kredytu ,to oczywiste że na kredyt drogą ziemie nie warto kupić,bo przez kika lat na odsetki zarobisz

Ale ten ciągnik po tych latach zarobi na kolejny nowy (spłaci się) i wygeneruje poza tym zysk netto (ot taki który można przejeść) a ziemia... No cóż, przy dzisiejszych cenach owszem utrzyma wartość (albo zwiększy, ale nie aż nadto) bo dalej będzie ziemią. Ale płacąc za 1 ha 60 tys. zł (norma w moich stronach) nie trudno wyliczyć, że przyniesie pierwszy zysk netto po 20-25 latach... I tu powoli zabawa traci sens, bo 20 lat to z reguły połowa wieku produkcyjnego człowieka. To prawie pokolenie. Droga ziemia to pojęcie względne - podobno nie musi przynosić zysku netto. Są tu tacy na tym forum co tak sądzą, nie mówię że Ty. I owszem w moich stronach zakup gruntów odpuścili sobie nawet rolnicy po 100 ha. Sens zakupu gruntów rolnych był wtedy, kiedy zarabiały na siebie i co roku dawały choć symboliczny zysk - w moich stronach zakup nowych gruntów rolnych jest finansowany przez te będące już własnością gospodarstwa. Mało kogo na to stać...

49 minut temu, miwigos napisał:

Ziemi ornej ubywa bardzo szybko a ludzi przybywa do wyzywienia 

Ale wciąż jest to niwelowane wzrostem wydajności produkcji. Na tyle, że kraje wysoko rozwinięte mają nadwyżki żywności, a kraje rozwijające się (słynne Chiny i Indie które biorą "wszystko") mogą kupić tylko tyle, na ile je stać. Koszty transportu też nie są tu do pominięcia.

Opublikowano
20 godzin temu, Agrest napisał:

Dostałem ulgę w podatku rolnym z nowej puli de minimis. Ziemia zakupiona w listopadzie. Podanie złożone końcem grudnia, tak aby zostało rozpatrzone w nowym roku. 

Opłaciło się, 3200zł na drodze nie leży.

To na 5 lat za 3 ha?

Ja musiałem zapłacić jednak 2%pcc, bo notariusze na swojej stronie nie mieli jeszcze komunikatu z urzędu na początku stycznia.

Ale byłem w skarbówce od razu i pani kazała przyjść z kompletem dokumentów pod koniec miesiąca i nie powinno być problemu. A gmina czeka na doki ze starostwa jak zwykle.

Tu dwa, tam trzy, niezła sumka się zbiera.

Opublikowano

Kaszlak79 --firmy transport też upadają na wet nie zdajesz sobie sprawy jaka to ciężka branża Naj lepsza jest równowaga niech każdy zostanie przy swoim

Opublikowano
1 godzinę temu, toooomaszewski napisał:

To na 5 lat za 3 ha?

 

5 lat 100%

Szósty 75%

Siódmy rok 50% ulgi.

Za ten okres za 2,91ha. Trochę ponad 4ha przeliczeniowe

Opublikowano
ogarek napisał:

Kurla co za bzdury.. Oczy normalnie  bolą 😜

To lepiej nie patrz bo Ci jeszcze z oczodołów wyskoczą 😉.

CASd napisał:

Kaszlak79 --firmy transport też upadają na wet nie zdajesz sobie sprawy jaka to ciężka branża Naj lepsza jest równowaga niech każdy zostanie przy swoim

Firma transportowa to tylko taki przykład pierwszy z brzegu. Powtórzę to jak mantrę, równowaga była wtedy, kiedy zakupiony grunt rolny (podstawa warsztatu rolnika) sam się spłacał i jeszcze generował zysk netto rocznie. Oczywiście to moje osobiste zdanie.

Opublikowano

Tylko pytanie czy jest W ogóle możliwość powrotu do takich relacji cenowych?

Według mnie nie. A czy chciałbym powrotu do niższych cen ziemi? - nie. Dlaczego? Bo wystarczy mi co mam i w razie sprzedaży będę miał na dobre życie.

Jeździcie po zachodzie Eurupy. Czy tam ziemia rolna spłaca się po 5 czy 10 ciu latach? Chyba nie.

A przecież gonimy zachód.

Choć na razie tylko w kosztach😁

Opublikowano
1 godzinę temu, CASd napisał:

Kaszlak79 --firmy transport też upadają na wet nie zdajesz sobie sprawy jaka to ciężka branża Naj lepsza jest równowaga niech każdy zostanie przy swoim

Nie wszystkie firmy, ale to prawda, jeżdżę od 2011 roku w wolnym czasie od gospodarki, już dawno bym swoje auto kupił, ale wolę zarobić mniej i spać spokojnie.

Jak ktoś ogląda jutuby i tych nasierowskich, to niech posłucha ostatniego odcinka. Jazda pod spedycją to udręka, znaleźć swojego klienta przy tej konkurencji to cud.

Agrest wszystkie gminy dają najpierw 100,75 i 50? 

Kupowałem też rok temu pole i jakoś inaczej to rozpisali chyba. Fakt że wniosek bez wzoru, pisałem ogólnie. Więc mogli przyjąć jak chcieli? Czy to idzie w drodze ustawy? Czy mam napisać ile procent?

Opublikowano
Agrest napisał:

Tylko pytanie czy jest W ogóle możliwość powrotu do takich relacji cenowych?

Według mnie nie. A czy chciałbym powrotu do niższych cen ziemi? - nie. Dlaczego? Bo wystarczy mi co mam i w razie sprzedaży będę miał na dobre życie.

Jeździcie po zachodzie Eurupy. Czy tam ziemia rolna spłaca się po 5 czy 10 ciu latach? Chyba nie.

A przecież gonimy zachód.

Choć na razie tylko w kosztach😁

Też uważam że nie ma powrotu do takich proporcji cenowych. Może za parę dekad... Kto się dość nie nachapał, ten już się nie nachapie. Widzę sam po sobie, szykuję się kupić 1.9 ha w miedzy, ale bez kasy z RMG w życiu bym o tym ani nie pomyślał. W zasadzie twoje stwierdzenie jest paradoksem, bo i wysokie ceny gruntów i niskie są korzystne. I nie chodzi mi bynajmniej o spłatę gruntów w 5 lat, choć pamiętam kiedy w moich stronach było to możliwe po 6-7 latach... Powiem jak zwykły chłopek - roztropek, bierzesz kredyt na x lat, spłacasz go zyskiem netto ze sprzedaży płodów i z tego zysku netto zostaje powiedzmy choć rok rocznie dopłata i parę stów. No ale życie to nie koncert życzeń. Co do Zachodu Europy to tam ceny podobno zróżnicowane. Wiem że w Holandii ceny kosmos, ale z drugiej strony tu jest tak rozwinięta produkcja trzody i mleka że zalewają tym, bez obrazy dla jedzenia, goownem całą Europę...

Opublikowano

Zawsze takie ulgi  były i dotuczą całego kraju.

Ty idziesz tylko do gminy i wypełniasz wniosek o ulgę. Żadne podpisywanie, przeliczanie, wyliczanie Cię nie interesuje. Otrzymujesz decyzję z wysokością pomocy i tyle.

Opublikowano

Miwigos ma coś z takiego chłopa-prostaka. Pewnie modli się do tej swojej ziemi :) Co pewien czas podkreśla, że gdyby nie kupował, to miałby teraz 50 ha. A ja Mu odpowiem. Miałbyś te 50 ha i też byś żył. Nie widzisz, Kolego, nic poza tą ziemią. Ludzie mają po 10-20 i pewnie są szczęśliwsi od Ciebie, króla na swoich włościach 🤣🤣 Masakra.

Opublikowano

Czy można znaleźć w internecie jakieś informacje na temat działek należących do kowr. Chodzi mi które działki należą do państwa jeszcze a które np powykupywali bambry jak przejmował PGRy. 

Opublikowano

Ja pod koniec 2019 roku kupiłem 39,1 ha za równo 1mln. I dostałem 10000 euro de minimis. I z tego co wiem, to przy kupnie ziemi trzeba poinformować o tym urząd skarbowy.


Można sprawdzić kto jest właścicielem każdej nieruchomości, wystarczy wejść na księgę wieczystą.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v