Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
17 godzin temu, PATr napisał:

Albo wszyscy notariusze są u mnie przewrażliwieni albo gadasz głupoty, trzy lata temu kupowałem pole gdzie zostało 2 lata dzierżawy i notariusz normalnie wysyłał pismo do dzierzawcy z prawem pierwokupu mimo iż w umowie nie było ani słowa, oczywiście cenę w akcie tak zawyzylem że musiał być głupcem żeby to kupić, ale mimo wszystko pismo dostał, bodajże 14 dni od doręczenia miał na ustosunkowanie się czy kupuje, oczywiście dzierzawil do końca trwania umowy

12 lat temu szwagier szwagra podkupił do tej pory sie gniewają  ale ja nie otym                                                                                                                                                                            gosciu sprzedawał ziemie za 28000 zł w celu unikniecia podatku na akcie  notarialnym zapisali 14000  zł  dogadali sie ze kupujący to co na akcie da od reki a reszte z umowy ustnej w ciągu 1 tygodnia  drugie   [ 14000 zł ]   odda ,  mieszkali w jednej wsi   mineło chyba juz kilka lat co iraz sobie  pokrzycza do siebie a kasy kupujacy  reszty nie oddał   .  U MIE notariusz na czas wypłaty  wychodzi do 50000 to zawsze gotowka 

Gość łorawiok
Opublikowano (edytowane)

Żebyś się Marl nie zdziwił . Wydaje mi się że sąsiad chce powołać się na ustawę z 1981, która mówi mniej więcej ; kto był w tym okresie w posiadaniu ziemi może się na niej uwłaszczyć . Dzieci tej pani pewnie  widnieją tylko w nakazie płatniczym , ale nie mają ksiąg wieczystych pozakładanych . Sąsiad powoła się na ta ustawę i sąd to przepchnie . U nas ludzie nawet dopuszczają się tego że  składają oświadczenie  "zmarły nie pozostawił spadkobierców " i po cichaczu się uwłaszczają , albo wykażą spadkobierców licząc że ci nie zareagują  . To wszystko robią im i doradzają inżynierowie-geodeci .

Edytowane przez łorawiok
Opublikowano

Nie no to pozostaje tylko jakoś w miarę uczciwie podzielić się tym podatkiem i tyle, a może ta właścicielka się jeszcze zgłosi, a my już podzieliliśmy skórę na niedźwiedziu ;)

Opublikowano

I u mnie na czas wypłaty notariusz zawsze wychodzi, później tylko pytanie czy uregulowano płatność.

 

Opublikowano

MOja notariuszka jest zawsze przy zapłacie

19 minut temu, damianzbr napisał:

A to niby dlaczego? Jak znajdzie się baran co zapłaci więcej niż to jest faktycznie warte, a ziemia w PL VI kl. jest warta max 30tys./ha to co za problem sprzedać?

 

Chyb że ty też z tych od honoru i obyczajów, co później przez pół życia narzekają że im się nie wiedzie, bo wieżą w pole jak w Boga i nie widzą, nie chcą słyszeć że inwestując 80 tys./ha jest idiotyzmem.

Yu nie chodzi o obyczaje czy honory tylko o kwestie formalne .Mam prow, ziemi ubędzie a dokupić czy wydzierżawić niema bardzo gdzie

Opublikowano

Jeśli chodzi o zobowiązania PROW to zmienia postać rzeczy.

Opublikowano
51 minut temu, Agrest napisał:

I u mnie na czas wypłaty notariusz zawsze wychodzi, później tylko pytanie czy uregulowano płatność.

 

To latasz z kasą do notariusza?

Ciekawe zwyczaje u Was nie znacie  czegoś takiego jak przelew?

Opublikowano

Większość zakupów tak do 60000 za gotówkę bo sprzedający tak chcieli. To co powyżej 100 czy 200 tyś to tylko przelew, bank kilkaset metrów od notariusza to krótki wyskok podczas odpisu.

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, damianzbr napisał:

 

Było cenę podbić, a jeśli nie wiedzieliście że sprzedaje to widocznie sprzedający miał powody że ojca nie poinformował.

 

 

Tu nie rozeszło się o cenę tylko chęci a że sprzedający poleciał sobie w h**a to nie moja wina tylko mojego starego bo uniósł się chorym honorem . 

Z resztą to temat rzeka. 

Edytowane przez PRIMO
Opublikowano
1 godzinę temu, damianzbr napisał:

To ugadać się ze sprzedającym i swoje pole dołączyć i sprzedawać jako całość za dużo wyższą cenę.

Ty i przy obrocie ziemią wierzysz w te obyczaje i honory. Polska hodowla trzody już wiesz jak wyszła na obyczajach a ty dalej powtarzasz te naiwne slogany...

Było cenę podbić, a jeśli nie wiedzieliście że sprzedaje to widocznie sprzedający miał powody że ojca nie poinformował.

 

A ja sobie dogaduję właśnie 4 ha po 12 tys. zł IV a i b. Gleba lekka ale podglebie glina, wiosną ciężko wejść ale za to susza bardzo nie doskwiera.

 

1 godzinę temu, zetorki12 napisał:

Ja nadal wierzę w człowieka i szczerość .

Jak czytam niektóre wypowiedzi to mi sie nóz w kieszeni otwiera. zachowujecie sie jakby tylko ziemia i kasa sie liczyła. do grobu to zabierzecie? ja rozumiem rozwijac sie, ale nie czyimś kosztem.

19 minut temu, hardkor113 napisał:

Zależy od kogo kupujesz jak od kogoś zacofanego technologicznie to chce zobaczyć kase na własne oczy

JAk sie nie ufa sprzedajacemu, nie masz umowy przedwstepnej to tylko gotówka, bo wczesniej nie wyslesz przelewu, a kupującu nie godzi sie na przesłanie przelewu po podpisaniu więc tylko gotówka

Gość łorawiok
Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, hardkor113 napisał:

Zależy od kogo kupujesz jak od kogoś zacofanego technologicznie to chce zobaczyć kase na własne oczy

Klient w banku  - Proszę mi wypłacić wszystkie pieniądze z rachunku . Po chwili - Chciałbym to z powrotem wpłacić , - To po co pan wypłacał ? , - Chciałem tylko przeliczyć .

Edytowane przez łorawiok
Opublikowano

A co za problem w umowie zapisac termin zapłaty za ziemie przelewem,np.w ciagu 7 dni

Opublikowano
4 minuty temu, Pajej napisał:

 

Jak czytam niektóre wypowiedzi to mi sie nóz w kieszeni otwiera. zachowujecie sie jakby tylko ziemia i kasa sie liczyła. do grobu to zabierzecie? ja rozumiem rozwijac sie, ale nie czyimś kosztem.

JAk sie nie ufa sprzedajacemu, nie masz umowy przedwstepnej to tylko gotówka, bo wczesniej nie wyslesz przelewu, a kupującu nie godzi sie na przesłanie przelewu po podpisaniu więc tylko gotówka

Akurat nie zawsze tak jest w tym roku tata kupował pole i nie mieliśmy żadnej umowy ale to było na kredyt kupowane i tak musiało być

Opublikowano
5 minut temu, łorawiok napisał:

Klient w banku  - Proszę mi wypłacić wszystkie pieniądze z rachunku . Po chwili - Chciałbym to z powrotem wpłacić , - To po co pan wypłacał ? , - Chciałem tylko przeliczyć .

zrób tak z większą gotówką i zaraz masz co najmniej KAS na głowie

3 minuty temu, miwigos napisał:

A co za problem w umowie zapisac termin zapłaty za ziemie przelewem,np.w ciagu 7 dni

problem , znam ludzi którzy nie mają konta w banku

Opublikowano
7 minut temu, zetorki12 napisał:

No ale Ty z pretensją do mnie ? Nie rozumiem .

Ciebie nie znam wiec nie oceniam. Wkurzaja mnie tacy co za wszelka cene nie licząc sie z innymi, robiąc im krzywde kupuja ziemie. np Ty dzierzawisz a on Ci sie wpierdziela. masz cene ustalona z włascicielem a taki przebija, tylko po to zeby kupic za wszekla cene. Ja jak ktos dzierzawi to odpuszczam. 

\\\\\\\była sytuacja taka ze przyszła kobieta jej brat mieszka na slasku i chce sprzedac pole, pole obrabiał ktos trzeci to nie dość że powiedziałem ze nie bede siewtrącał to jak zapytała w jakiej cenie pole jest w okolicy, bo nie wie ile zawołac za ta działke dzierżawcy to specjalnie powiedziałem nizej niz w zeczywistosci zeby ktos kupił taniej i ceny w okolicy nie wzrstały

Opublikowano

Nie rozumiem po prostu czemu mnie zacytowałeś . Normalne że człowiek z odrobiną przyzwoitości nie wpierdziela się drugiemu .

A to że kobietę okłamałeś to również nie pochwalam .

Opublikowano
54 minuty temu, Pajej napisał:

Ciebie nie znam wiec nie oceniam. Wkurzaja mnie tacy co za wszelka cene nie licząc sie z innymi, robiąc im krzywde kupuja ziemie. np Ty dzierzawisz a on Ci sie wpierdziela. masz cene ustalona z włascicielem a taki przebija, tylko po to zeby kupic za wszekla cene. Ja jak ktos dzierzawi to odpuszczam.

A co w sytuacji, gdy jest dzierżawca na papierze, a właściciel wystawia nieruchomość na olx-ie. Wpierdzielasz się, czy odpuszczasz?

Opublikowano

takiej sytuacji nie miałem. Wiem co sie dzieje w okolicy, kto dzierżawi itd. jak dzierżawi to sie nie wpierniczam, a jak byłoby wystawione na olx to starałbym sie dowiedziec co jest zgrane.

Raz mi sie zdarzyło kupic pole które dzierzawił daleki sąsiad, ale on tego nie chciał kupic wszystko było z nim ugdane i nie ma do mnie pretensji

Gość łorawiok
Opublikowano (edytowane)

@Pajej zacytowałeś Zetorki w dobrej wierze , chciałeś jakby wzmocnić jego tezy . Wyglądało to jak  sytuacja z pijakiem , który z impetem walnął twarzą w asfalt , podbiega kobieta , próbuje mu pomóc wstać , wtedy ten sierpowym powala ją na ziemię . Ale dobrze że cię zjechał za to co zrobiłeś  z kobietą . W imię dobra wyższego wyruchałeś kobietę która ci zaufała . Nie pomyślałeś że skoro sprzedaje ziemię znalazła się w trudnej sytuacji spowodowanej np. chorobą . Może pójdziesz dalej tym tokiem i zostawisz pootwierane okna na noc . Pomyśl  jak złodziejowi może być ciężko je sforsować żeby cię nie obudzić , w jakim stresie on działa . Najlepiej gdybyś jeszcze wyjechał na kilka dni i zostawił karteczkę "złodzieju welcome w chałupie mej " .

Edytowane przez łorawiok
Opublikowano

co do tej kobiety to jej brat sprzedawał emerytowany górnik jak sama ona powiedziała że kasy mu nie brakuje a chciałby za to pole nie wiadomo jak duzo, więc tylko ułatwiłem negocjacje dzierzawcy. z tego co wiem bo z nim rozmawiałem sam zaproponował cene rynkowa i za tyle kupił bez targu

Opublikowano
15 godzin temu, Pajej napisał:

co do tej kobiety to jej brat sprzedawał emerytowany górnik jak sama ona powiedziała że kasy mu nie brakuje a chciałby za to pole nie wiadomo jak duzo, więc tylko ułatwiłem negocjacje dzierzawcy. z tego co wiem bo z nim rozmawiałem sam zaproponował cene rynkowa i za tyle kupił bez targu

Z całym szacunkiem ale masz logikę na poziomie małego dziecka, w dodatku takiego trochę opóźnionego w rozwoju. Umowa dzierżawy to umowa dzierżawy, na określony czas a nie dożywocie więc nie rozumiem jakiś chorych idei że skoro ktoś to obrabia to "jemu sie należy". Należy mu się tyle ile jest opisane w imię prawa, masz na papierze masz prawo pierwokupu. Masz na gębę - sprawa się komplikuje ale ziemia jest własnością sprzedającego i on ma 100% prawa decydować komu i za ile odda. Ty zaś twierdzisz że okłamałeś jakąś babę żeby ktoś kupił taniej ziemie bo jej właściciel i tak jest bogaty. Łał, to jak ma pieniądze to znaczy że można go wyru*ać przy sprzedaży gruntu. Boże uchowaj od takich sąsiadów i doradców. 

Opublikowano

Wiesz co...  prawo to jedno. A dobry obyczaj to drugie. Jak ktoś dzierżawi to mu się nie wcinać. Chciałbyś żeby ktoś podkupił to co ty dzierżawisz? Chcesz żeby ziemia była bardzo droga?

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v