Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość łorawiok
Opublikowano (edytowane)

Czyli masz prawo pierwokupu , nawet jeśli nie ma o tym wzmianki . Fachowo nazywa się to " z datą pewną ". 

Edytowane przez łorawiok
Opublikowano

Moja umowa dzierżawy nie jest zgłoszona do starostwa (ksiegi wieczyste) ani do gminy. Gmina potwierdziła tylko wiarygodność podpisów. Nie płacę więc podatku za tą działkę a robi to właściciel. Składam wniosek o zwrot akcyzy na tą działkę i kserują tą umowę dzierżawy.

Gość łorawiok
Opublikowano (edytowane)

To dalej będą kserować , póki ci nikt nie wypowie . Umowa jest ważna nawet ustna . Gdyby była zarejestrowana w starostwie nie dałoby się jej   podważyć , ale w przypadku takiej na czas nieokreślony nie ma to wielkiego znaczenia , bo chyba nie będą cię po sądach włóczyć z powodu rocznego wypowiedzenia , czy sporu o akcyzę .

Edytowane przez łorawiok
Opublikowano

Czekaj. Podatek gruntowy zgodnie z prawem płacisz tylko w 2 przypadkach. Jeżeli właściciel grunty przechodzi na rentę lub emerytura i w tym celu wyzbywa się gruntów. W każdym innym przypadku obowiązek podatkowy spoczywa na właścicielu gruntu. 

Gość łorawiok
Opublikowano

W zasadzie tak , jeśli strony nie uzgodnią inaczej .

Gość łorawiok
Opublikowano

Zwracam honor . Popierdzieliło mi się  całkowicie  w tym aspekcie   . Cała racja po twojej stronie .

Opublikowano
11 godzin temu, PATr napisał:

Albo wszyscy notariusze są u mnie przewrażliwieni albo gadasz głupoty, trzy lata temu kupowałem pole gdzie zostało 2 lata dzierżawy i notariusz normalnie wysyłał pismo do dzierzawcy z prawem pierwokupu mimo iż w umowie nie było ani słowa, oczywiście cenę w akcie tak zawyzylem że musiał być głupcem żeby to kupić, ale mimo wszystko pismo dostał, bodajże 14 dni od doręczenia miał na ustosunkowanie się czy kupuje, oczywiście dzierzawil do końca trwania umowy

to zachowałes sie po chamsku, pomyśl sobie jak ktoś Tobie zrobiłby takie świństwo. Jak ktos dzierżawi to nie wpierniczamy mu sie, niech sobie kupuje i tyle. takie jest moje zdanie

  • Like 2
Opublikowano

No niestety świń nie brakuje aby cię wydymać 😠😡

18 lat temu też sąsiad wpie****ł i podkupił ziemię którą dzierżawił mój ojciec co najmniej 5 lat. 

Opublikowano

Ale jak podkupił dał lepszą cenę i tyle nie widzę w tym nic złego

Co z tego że dzierżawił

Opublikowano

Istnieje coś takiego jak -dobry obyczaj , albo też honor . Po prostu pewnych rzeczy nie wypada robić .

Opublikowano

Zetorki chyba byś nie chciał komuś wynająć mieszkania by potem sprzedać mu je za niższą cenę z tego powodu że je wynajmował?

Opublikowano

Bartek ma rację. Trochę chamskie jest sprzedawać ziemię komuś innemu po niższej cenie. Może dzierżawca dał by więcej niż nowy kupujący. Inna sprawa jak właściciel sprzedaje ziemię deweloperowi albo pod jakieś hale czy budowę drogi. 

Opublikowano
6 minut temu, staszek131415 napisał:

Ale jak podkupił dał lepszą cenę i tyle nie widzę w tym nic złego

Co z tego że dzierżawił

A wiesz co to jest prawo pierwokupu? 

Po jakimś czasie dowiedziałem się że nie dostali lepszej ceny. 

 

Opublikowano
3 minuty temu, staszek131415 napisał:

Zetorki chyba byś nie chciał komuś wynająć mieszkania by potem sprzedać mu je za niższą cenę z tego powodu że je wynajmował?

Najpierw bym zapytał czy kupić nie chce

Opublikowano
Przed chwilą, PRIMO napisał:

A wiesz co to jest prawo pierwokupu? 

Po jakimś czasie dowiedziałem się że nie dostali lepszej ceny. 

 

To prawo jest niezdodne z Konstytucją nie dziwi Cię że jej obrońcy o tym nie mówią ?

Opublikowano (edytowane)

@staszek131415

Ciekawe co ty byś sobie pomyślał jak by ci z pod nosa ktoś podkupił ziemię którą dzierżawiłeś X lat i chciałeś ją kupić na powiększenie gospodarstwa? 

Edytowane przez PRIMO
Opublikowano

A  pamiętasz jak PiS CHCIAŁ WPROWADZIĆ PRZEPIS  że prawo pierwokupu miał by ten co z działką graniczy?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v