Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Odnośnie tej krowy ,która zerwała się z łańcucha, to wszystko wzkazuje na to ,że musiała coś naderwać sobie w kończynie, może rozjechały się jej tylne kończyny i coś w krzyżu strzeliło/ nogi bezwładne, przy kłuciu w pośladek brak ruchów mięsni i nogi/ lub naciągnęła jakieś mięśnie itp. Weterynarz musi ją zbadać-każdą kończynę będzie zginał i prostował ,badając przy tym ruch w stawach,obmacywał całą nogę itp.

Opublikowano

Tak dostala zapalenia poniewaz strzyk zostal otwarty, akurat pech chcial ze mialem ostatnia kaniulke a nie chcialem aby do rana zgubila, mleko jest lepsze po tym antybiotyku lecz nie mogę sie uporac z tym zarastajacym strzykiem.. sa jakies specjalne antybiotyki, czy inne sposoby aby kanal nie zarastał ?

 

ale słuchaj, ja zostawiałam normalnie tą kaniulę po udoju w strzyku na stałe, tylko zatykałam ją koreczkiem i na drugi dzień była na swoim miejscu, taka długa i giętka. i strzyk nie zarastał, no nie wiem, może kto inny się wypowie ale ja nie znam zbytnio innych metod na zarastanie strzyku.

Opublikowano (edytowane)

Witam wszystkich. Mam problem z krową prawdopodobnie podobny jaki ma Pani Marzena.

Z tym , że.

Krowa się zerwała z łancucha w nocy, rano w oborze już leżała.

Krowa nie jest cielna . Ma 11 lat

 

W 1 dniu próbowała wstawać ale bez skutku podrywała się tylko trochę i znowu lezała.

Dostała cukry w wodzie rozpuszczonego na wzmocnienie , troche wapnia i magnezu.

Tak po domowemu, bo nie było u mnie przypadku jeszcze takiego.

 

W 2 dzień było widać , że się przemiesciła troche, nie leżała juz w tym samym miejscu.

Ale nie było widać żadnej poprawy.

Byliśmy u weterynarza i kazał dać .

calem plus 445 ml do pyska to jest wapn o który sie pytałem sam jego.

po 2 godzinach od wapnia kazał zastosować

neopropiowet plus 70g to co proponował na samym początku oraz zastrzyk domięsniowy w szyję z witaminami AD3E .

 

Dzisiaj jest 3 dzień, krowa jak leżała tak leży

Dodam jeszcze , że odchody ma normalne, kał nie jest ani rzadki ani twardy , jest taki jaki miala jak była zdrowa.

Krowa dostawała i dostaje chleb on mógło zaszkodzić jakoś??

Ma opetyt

 

Może ktoś wie co mozna zastosowac jeszcze , żeby wstała??

Myśle , że może jedna butelka tego wapnia to za mało i dokupić jeszcze??

Może zrobić badanie krwi i coś wyjdzie w tym , czy po tych lekach co dostała to nie wyjdzie prawidłowo??

 

Jak ktoś coś wie to bardzo Dziękuje za pomoc. Bardzo mi Zależy

Pozdrawiam

Kolego nie rozdarła Ci się przypadkiem ta krowa. Podczas wstawania mogło dojść do tego , że nogi rozjechały się je na boki(szpagat) u zerwała mięsień. Miałem to samo u swojej. W nocy złapało ją porażenie, dostał szybko kroplówkę, niestety za mało, bo niekompetentny lekarz dał dawkę na 500kg krowie ważącej 650kg. Próbowała wstawać, ale nie mogła. Jadła normalnie i gnoiła też. Zobacz z tyłu, gdy leży czy któreś z udów nie jest obrzęknięte. Jeśli się rozjechała można podać steryd na gojenie i podnosić ją przyrządem. Jeśli jednak w ogóle nie próbuje ruszać nogami to pozostaje Ci tylko sprzedać pourazowo. Niektórzy jeszcze skupują takie sztuki.

 

@Karror830 jesteś pewien, że ten strzyk zarasta. Jak wygląda to twardnienie strzyku. Cały jest twardy czy tylko końcówka strzyku. Jest w nim może jakieś zgrubienie wokół kanału? Miałem kiedyś taki przypadek w, którym u jednej krowy doszło do zapalenia kanalika strzyku. Ma to nawet swoją nazwę, ale nie pamiętam jej. Kopała strasznie przy dojeniu i nie dawało się zdoić mleka. Po włożeniu kaniuli na kilka dni obrzęk zszedł i wszystko jest ok.

Edytowane przez Gość
Opublikowano (edytowane)

U Nas kiedyś krowa zmiażdżyła sobie końcówkę, a na drugi rok ucięła sobie końcówkę następnego strzyka. Kupiliśmy kaniulę, ale nie było szans jej włożyć. Była dojona ręcznie i na drugi rok dojarką lub ręcznie (zależy czy poszedłem doić czy tata sam doił wszystkie). Smarowaliśmy maścią strzyki. Wygoiło się to wszystko dosyć ładnie. Tylko ten ucięty ma troszkę krótszy. Nie dawno podchodząc do innej krowy w celu wydojenia jej po ocieleniu zauważyłem, że brakuje połowy skóry na strzyku, ale już się zaskorupiło (musiała dzień dwa przed ocieleniem to zrobić). Wydoiłem i teraz doimy ją dojarkę, bo się mniej denerwuje tylko podczas zdajania staje się niespokojna. Radzę próbować smarować jakąś maścią dodatkowo to miejsce. Może to być nawet zwykła maść ichtiolowa.

Edytowane przez Mati10
Opublikowano

@Karror830 jesteś pewien, że ten strzyk zarasta. Jak wygląda to twardnienie strzyku. Cały jest twardy czy tylko końcówka strzyku. Jest w nim może jakieś zgrubienie wokół kanału? Miałem kiedyś taki przypadek w, którym u jednej krowy doszło do zapalenia kanalika strzyku. Ma to nawet swoją nazwę, ale nie pamiętam jej. Kopała strasznie przy dojeniu i nie dawało się zdoić mleka. Po włożeniu kaniuli na kilka dni obrzęk zszedł i wszystko jest ok.

Podejrzewam ze zarasta poniewaz bez kaniulki nie chce wcale leciec, dostaal 3 razy lactaclox zapalenei sie zmnieszylo, lecz konczy sie dzialanie antybiotyku a zapalenie powraca, bo mleko jest juz "gestsze" i ma inna konstystencje, wiec dzis zakupie inne antybiotyki i poczekam do wieczora.

Te stwardnienie jest na koncu strzyka , na samym dole, w dotyku jakby jakas kulka, nie iwem jak to opisac.

Opublikowano

Karror830 już tak nie zmieniaj i nie stosuj tych antybiotyków bo w końcu żaden przestanie działać, a póki bedziesz wkładał kaniule cały czas bedzie powracać te zapalenie. Użyj antybiotyku jak juz bedziesz ja doił bez kaniuli.

Opublikowano

zanim podasz kolejny antybiotyk to sprawdź najpierw czy to nie jest przypadkiem zapalenie spowodowane obecnością drożdżaków, które dostały się przez otwarty kanał strzykwy. w takim przypadku nic dziwnego ze antybiotyk nie działa...

Opublikowano (edytowane)

Witam, chce zapytać czy może ktoś miał podobny przypadek. Już opisuję. Wczoraj wycieliła mi się krowa ( poród dość lekki, prawidłowe ułożenie, ciele niewielkie, po byku Bliss z Konrada ).

Błony płodowe wydaliła po 8 godzinach, ale tak jakoś zastanowił mnie ich wygląd. Normalnie to na błonach są takie mięsiste małe owalne przerosty, chyba zwane placentonami, nie pamiętam. Jak coś to proszę mnie poprawić. Były ponarastane taką zielonkawą mazią, ale nie dało się tego wypreparować bo tworzyło całość z tymi "przerostami". Zapachu nieprzyjemnego nie było, Wody płodowe przy porodzie były czyste, natomiast przy wydalaniu błon ciągle kapała zielonkawa mętna wydzielina, rzadka jak woda. Jeszcze nie widziałam takiego łożysta, prawidłowo to jest różowawe, błony normalne przezroczyste, i lekko pokryte krwią. Sprawdzałam w knigach i nie znalazłam co to jest.

Edytowane przez 7891Firefox
Opublikowano

ale wykazuje jakies nieprawidlowości na zdrowiu?

 

w sumie nie przygladam sie az tak bardzo łożysku, ostatni problem mialem jakies 10 lat temu, a raczej ojciec mial z tym

Opublikowano

@Karror830 właśnie chodzi mi o taką kuleczkę w końcówce strzyku. Moja krowa miała to samo i po włożeniu kaniuli jakośc przeszło bez antybiotyków. Przed dojeniem musiałem najpierw to rozmasować i kopała przy tym ostro. Inna miała to samo, ale z powodu innej choroby wyjechała jako pourazowa i nie wyleczyłem tego. To schorzenie ma swoją nazwę i związane jest z zapaleniem zwieracza strzykowego.

Opublikowano

ale wykazuje jakies nieprawidlowości na zdrowiu?

 

w sumie nie przygladam sie az tak bardzo łożysku, ostatni problem mialem jakies 10 lat temu, a raczej ojciec mial z tym

 

nie wykazuje żadnych objawów chorobowych, zastanawiam się czy to nie mogło być jakieś zakażenie,

Opublikowano

Firefox- teraz musisz bacznie obserwować kolor wydzielin w trakcie szczyszczania się ,jeżeli zauważysz podejrzany kolor lub zapach woła weta, musi jej zrobić płukanie aby zapobiec stanowi zapalnemu. To co zaobserwowałeś po porodzie to nie jest normalne. Tak jeszcze zapytam czy krowa ocieliła się w terminie czy ciąża była przenoszona/to by wyjaśniało ten zielonkawy kolor/

Opublikowano

Firefox- teraz musisz bacznie obserwować kolor wydzielin w trakcie szczyszczania się ,jeżeli zauważysz podejrzany kolor lub zapach woła weta, musi jej zrobić płukanie aby zapobiec stanowi zapalnemu. To co zaobserwowałeś po porodzie to nie jest normalne. Tak jeszcze zapytam czy krowa ocieliła się w terminie czy ciąża była przenoszona/to by wyjaśniało ten zielonkawy kolor/

 

ciele jest marniuśkie, tydzień przed terminem. Dziwne i dla mnie właśnie te błony były, żałuję że zdjęcia nie zrobiłam, bo słowami opisać to nie to samo co zobaczyć. Krowa jest ciągle na obserwacji, wymię spuchło jak balon że między nogami się nie mieści, dostała MastiiJety i domięsniowo Endomycynę (?) bodajże tak się to nazywa - czyli resztki które zostały z leczenia inych krów. Narazie nic więcej nie wypływa.

kylle takie pałeczki przydałyby się profilaktycznie nawet zastosować ale mam wykształcenie tylko zootechniczne, a z wetami u nas to ciężko się współpracuje, leki na zasuszenie tylko łatwo dostać.

 

myślę że bedzie ok, nikt nie miał u siebie takiego przypadku to trudno, Cieliczka dodam że marniuśka, pomimo że krowa dobrze karniona była. Ale ma tak krzywe przednie nogi że obawiam się problemów w późniejszej hodowli - patrząc od przodu nadgarstki bardzo ocierają się o siebie, a racice odchylone na boki, no typowa iksowata postawa, aż trochę przesadzona.

Opublikowano

wczesniaki tak juz maja czasami nawet nie chca wstawac na przednie nogi

ja profilaktycznie wkladam tak do 24 h po porodzie zeby szyjka jeszcze byla otwarta

Opublikowano

proszę o poradę. w piątek rano po przyjściu do obory, zastaliśmy krowę leżącą z nogami wyciągniętymi do tyłu (jak żaba). poprawiliśmy te nogi (podciągnęli do przodu) i wezwali weta. ten zadał kroplówkę na odwapnienie(wapno magnez 4 butelki) i diclac, wizualnie stwierdził iż nic nie uszkodziła, krowa po tej dawce wstała na godzinę, co potwierdziło, iż nic nie zerwała,czy złamała. tak twierdził wet. dodam iż krowa jest przed wycieleniem, termin na 9 lutego. karmiona była tylko wysłodkami ok5 kg , śrutą ok1 kg i sianem do woli. w sobotę jednak dalej nie wstawala, przyjechał wet, zadał taką samą serię kroplówki(wapno, magnez 4 butelki), podał lek przeciwzapalny i kofeinę. krowa wstała na 5 minut. od tej pory leży, zrywa się do wstawania, ale wtedy tylko przekręca się na drugi bok. ketozę "na oko" wykluczył. sama robię jej wlewki z drożdży i glikolu. wet kazał wezwać w niedzielę handlarza,ale tego nie zrobiłam, doszłam do wniosku, że dopóki je i pije, będę ją trzymać do terminu wycielenia. wet chce na kilka dni zrobić cesarkę konieczną(na zdychającej krowie), ale tego nie będę opisywać, bo to zbyt brutalne. doradźcie proszę, co mogę jeszcze zrobić? sam fakt, że się zrywa daje jakąś nadzieję..

apropo tej mojej krówki, dalej leży, ale coś mi się nie podoba, cielak opadł na sam dół brzucha, tak dosłownie to leży na podłodze, a wcześniej był wyczuwalny tuż pod kręgosłupem. co to oznacza? rzadko kiedy widać jego ruchy

Gość Profil usunięty
Opublikowano

zapewne cielak się prostuje do wyjścia, trzeba obserwować

Opublikowano

Witam wszystkich. Mam problem z krową prawdopodobnie podobny jaki ma Pani Marzena.

Z tym , że.

Krowa się zerwała z łancucha w nocy, rano w oborze już leżała.

Krowa nie jest cielna . Ma 11 lat

 

W 1 dniu próbowała wstawać ale bez skutku podrywała się tylko trochę i znowu lezała.

Dostała cukry w wodzie rozpuszczonego na wzmocnienie , troche wapnia i magnezu.

Tak po domowemu, bo nie było u mnie przypadku jeszcze takiego.

 

W 2 dzień było widać , że się przemiesciła troche, nie leżała juz w tym samym miejscu.

Ale nie było widać żadnej poprawy.

Byliśmy u weterynarza i kazał dać .

calem plus 445 ml do pyska to jest wapn o który sie pytałem sam jego.

po 2 godzinach od wapnia kazał zastosować

neopropiowet plus 70g to co proponował na samym początku oraz zastrzyk domięsniowy w szyję z witaminami AD3E .

 

Dzisiaj jest 3 dzień, krowa jak leżała tak leży

Dodam jeszcze , że odchody ma normalne, kał nie jest ani rzadki ani twardy , jest taki jaki miala jak była zdrowa.

Krowa dostawała i dostaje chleb on mógło zaszkodzić jakoś??

Ma opetyt

 

Może ktoś wie co mozna zastosowac jeszcze , żeby wstała??

Myśle , że może jedna butelka tego wapnia to za mało i dokupić jeszcze??

Może zrobić badanie krwi i coś wyjdzie w tym , czy po tych lekach co dostała to nie wyjdzie prawidłowo??

 

Jak ktoś coś wie to bardzo Dziękuje za pomoc. Bardzo mi Zależy

Pozdrawiam

 

Przez ten okres od którego napisałem 1 mineło już 8 dni w których krowa dostawała różnego rodzaje specyfiki jeszcze. To co weterynarze rodzili wlewki do pyska oraz dawał też kroplówki , zastrzyki itd. Ale krowa nawet nie wstała na chwile.

 

Po tym wszystkim co dostała to jakby sie pogorszyło bo nie ma juz takiego apetytu jak wczesniej.

i przednie konczyny jej żesztywniały, wczesniej nimi ruszała a teraz ciężko.

 

Weterynarz powiedział , żeby ją przesunąć w inne miejsce bo teraz leży w najnizszym punkie w oborze, przy samych wrotach.

Mówił, żeby line założyć za rogi i ciągnąć.

 

Moje pytanie jest takie.

Czy rzeczywiscie ciągnąć ta krowę za rogi wyciągarka ręczną czy można ciągnikiem???

Czy ktos może napisze jakiś inny sposób , żeby przemiesciś krowę?

Może jakoś ręcznie???

 

Dziękuje Bardzo Pozdrawiam

Opublikowano

Ciągnąć za rogi to nie polecam, może jej coś w kręgosłupie strzelić, lepiej za przednie nogi, ciągnikiem normalnie można ciągnąć. A długo chcesz ją trzymać? Nie sprzedajesz jej?

Opublikowano

ciagnikiem za lapy albo jesli masz ladowacz czolowy to mozesz przy pomocy drugiej osoby trzymajacej linka za lapy wladowac do lyzki, kregoslupem do srodka , ona wtedy ladnie i bezinwazyjnie wpadnie do srodka

Opublikowano (edytowane)

marzena jeśli leży nogi ma jak żaba tył to się roztrzasła pękły wiązania mogła wstawać i się poślizgła bełchatów podejrzewam że to samo na tylnich podrywa z 40 cm puki ma siłę przemieszcza się na przednich miesiąc czasu się męczyliśmy dopiero przyjechał uczciwy weterynarz powiedział że nie wstanie szkoda cierpienia wywołał poród 2ty przed terminem córka po niej zos tała ją sprzedaliśmy na ubój zkonieczności człowiek to wredne zwierze wykorzysta i sprzeda

Edytowane przez anakonda

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v