Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Krowa je i pije tyle co przed ocieleniem - zatuczyłeś ją? 

Zależy jakiej rasy jest ta twoja krowa... Krowa pyskiem doi. Po wycieleniu krowy nie są w stanie zaspokoić swoich potrzeb na pasze, ze względu na ,,słaby apetyt" Powinieneś podawać jej pasze o podwyższonej zawartości energii. Uchroni ją to też przed chorobami metabolicznymi. Ile jakoś doisz i z jakiej rasy. A także zobacz czy nie doi  jej także coś innego...

 

oxytocyną tak jak kolega wyżej ci radzi. Ale stosuje się ją też gdy jałówka nie chce puścić mleka (ze stresu i nie tylko) mimo że je ma. Bodajże też przy wycieleniach.

Edytowane przez Ziomster720
Opublikowano

Pisałem już wcześniej ale jakoś nie uzyskałem odpowiedzi. Czy wiecie co może być przyczyną puchnięcia stawów? Bo mam z tym ogromny problem, bez wzglęgu na wiek i wydajność.

Opublikowano

Kwasice raczej bym odrzucił. Kał jest wporządku. Najwydajniejsze sztuki dostają 6 kg tresciwej i to w 3 odpasach. Do tmr daję 1kg słomy na sztukę. Ze względu na stawy Przez ostatni miesiąc sprzedałem 3 sztuki i szykują się kojelne. :(

Opublikowano

Witam, mam pytanie odnośnie tego czy ktoś miał problem z neosporozą. Posiadam jedną sztukę która poroniła, w przyszłym tygodniu jak najszybciej się jej pozbędę. Czy ta choroba jest niebezpieczna, chodzi mi o prawdopodobieństwo zakażenia innych sztuk. Dodam ze obecnie bydło
Utrzymywane jest systemem uwięzionym .

Opublikowano

Krowa na końcu strzyka ma strupek który nie chce się zagoić mimo że stosuje diping ,, HM vir film ,, myślałem to smarować neomycyną w maści taką dla dzieci ale to antybiotyk i pewnie by w mleku to wykryli . Co stosujecie w takich wypadkach ?

Opublikowano

Leszek czasem mam takie właśnie problemy z gojeniem. W tej chwili jedna ma spore otarcie na brzegu strzyku i niewiele pomaga smarowanie. Stosowałem Alantan+, ichtiolową, jakąś od weterynarza(śmierdzi rybami, ale nazwę podam jak chcesz) w tej chwili tormentiol. Dopiero po nim jest minimalna poprawa. Innej kiedyś ta rybia maść pomogła. Widocznie nie każda działa.
KR9292 sprawdzałeś pasze na obecność mykotoksyn? Może któraś pasza z ujowego źródła?
Potem wyślę Ci na PW numer do mojego weterynarza.Być może zechce pomóc. Z jakiego powiatu jesteś?

Opublikowano

Powiat bielsk podlaski.  Dobry wet by mi sie przydał, bo chociaz w okolicy jest ich sporo zaden nie ma zamiaru pomóc czy doradzić tylko leczyc to co chore. Co do mykotoksyn to jedynie słoma i zboże są kiepskiej jakości. 

Opublikowano (edytowane)

Gojenie wymienia trochę trwa. Gdy u mnie pomiędzy strzykami była rana wet stosował pederipra spray (Na nacie jest ulotka -Tkanki jadalne: zero dni.Mleko: zero dni.) a jak na własną rękę to tylko alu spray.

 

Co to tych stawów... Jakie to są dokładnie?

Czynniki zewnętrze nie powodują tego? (np. złe legowiska, coś nie tak w oborze itp.)

Może brak jakiejś witaminy - A,D,E.? Brak - biotyny, wapnia, fosforu, cynku, selenu. Może brak miedzi? (objawy : mają takie jasne koła wokół oczu). Jak kwasica odpada to może zasadowica - zła równowaga kwasowo zasadowa? Ale przede wszystkim nie jest to spowodowane złym żywieniem?

Edytowane przez Ziomster720
Opublikowano (edytowane)

Witam, mam pytanie odnośnie tego czy ktoś miał problem z neosporozą. Posiadam jedną sztukę która poroniła, w przyszłym tygodniu jak najszybciej się jej pozbędę. Czy ta choroba jest niebezpieczna, chodzi mi o prawdopodobieństwo zakażenia innych sztuk. Dodam ze obecnie bydło
Utrzymywane jest systemem uwięzionym .





Najpierw zbadaj krew i wyjdzie czy ma neospore a tego się nie leczy tylko brakuje sztuki nawet jak są sztuki na uwięzi to i tak przechodzi to na inne teoretycznie jak ma to jedna sztuka to mają wszystkie a to dziadostwo prowadzi do 70% poronien

Edytowane przez cesus
Opublikowano

Co to tych stawów... Jakie to są dokładnie?

Czynniki zewnętrze nie powodują tego? (np. złe legowiska, coś nie tak w oborze itp.)

Może brak jakiejś witaminy - A,D,E.? Brak - biotyny, wapnia, fosforu, cynku, selenu. Może brak miedzi? (objawy : mają takie jasne koła wokół oczu). Jak kwasica odpada to może zasadowica - zła równowaga kwasowo zasadowa? Ale przede wszystkim nie jest to spowodowane złym żywieniem?

 

Zwykła stara obora uwieziowa na sciółce, tu juz od wielu lat się nic nie zmieniło. Witamin dostają w opór. Dla zasuszonych (bo z nimi też mam problem) daję wit dla zasuszonych czyli też raczej bym to wykluczył. sr mocznik w stadzie ok 240, wiec zasadowica to chyba raczej nie jest. Masakra jakaś

Opublikowano

Najpierw zbadaj krew i wyjdzie czy ma neospore a tego się nie leczy tylko brakuje sztuki nawet jak są sztuki na uwięzi to i tak przechodzi to na inne teoretycznie jak ma to jedna sztuka to mają wszystkie a to dziadostwo prowadzi do 70% poronien

 

kolego nie opowiadaj głupot... przy tej jednostce chorobowej nie ma zakażeni poziomych. Krowa od krowy tego nie złapie, chyba że ktoś jej pomoże np. brak podstaw higieny przy inseminacji. Źródłem zakażenia są psy i to je trzeba izolować od krów. Krowę z neosporą można spokojnie użytkować zachowując minimum bioasekuracji, nie ma potrzeby natychmiastowej sprzedaży. Trzeba tylko pamiętać że taka krowa urodzi ciele, które bedzie już nosicielam pierwotniaka. Dlatego nie zostawiamy takich zwierząt do remontu stada.

Podstawą postępowania jest zbadanie całego stada i sprawdzenie ile sztuk jest już zakażonych. Od tego zależy dalsze postępowanie.

 

Opublikowano

kr9292 myślałem, że mieszkasz gdzieś bliżej Łomży, bo ten wet co jakiś czas jedzie w tamte okolice obsłużyć duże obory( np szczepienia). Kiedyś już miałeś jakiś problem z komórkami przez kiepską rzepakową. Być może powinieneś zacząć od sprawdzenia pasz na mykotoksyny. Dopiero jak to wykluczysz to można by zapytać co dalej i zrobić jakieś badania krwii.

Opublikowano

Co do neosporozy cancium To tak psy są jej nosicielami. Łożysko od zakażonej krowy powinno być dokładnie sprzątane. Co ciekawie niektóre krowy mają, mogą wykształcić surowice przeciw temu, czyli nie będą na nią podatne.

Opublikowano

Maxio bardzo szczegółowo opisałeą problem. Napisz z czym dokładnie problem.
Ruje są regularne czy ciche? Zacielasz i powtarzają czy porzucają po 30-40 dniach? Wet badał im jajniki? Są jakieś torbiele, ropne wycieki? Czym i kiedy zacielasz?

Opublikowano

U niektórych regularne ale po zacielaniu powtarzają. Choc są tez i ciche.Wet zawsze przed inseminacja sprawdza jajniki i mówi ze u niektórych nie są duże.Z torbielami mialem problem u 2 sztuk.Ropne wycieki tez sporadycznie.Zacielane sa przeważnie nasieniem z WWS.

Opublikowano (edytowane)

jezeli nie zwichneła stawu, lub nic nie złamała i bedzie mieć apetyt to powoli dojdzie do siebie. Prawdopodobnie porażenie nerwu. Bedziesz musiał pomagać jej wstawać i koniecznie musi przebywać na głebokiej ściółce. Powoli powinna dojść do siebie

 

 

 

Teraz ja mam do was pytanie. Badałem całe stado na neosporoze. Jest kilka wyników wątpliwych, jak to interpretować? Wet sam nie wiedział co mi powiedzieć.

Edytowane przez kr9292
Opublikowano

Przede wszystkim zabierz ją z betonowej posadzki ,na jakąś miękką ściółkę ,ponieważ tak stale będzie się'' rozjeżdżać ''.  Weterynarz konieczny !

U mnie mam też z tym problemem krowę ,wyszła z tego ,ale jest ułomna ,stoi obecnie na twardym stanowisku przy ścianie ,by choć jedną nogą się miała o co zaprzeć jak wstaje . 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v