Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Zigi94 napisał:

mieszkam na szamotach, to tereny po fabryce ursusa, takie samo zadupie. i faktycznie patrząc z perspektywy pierdziszewa to lux miejscówka, ale już z perspektywy centrum Warszawy to chyba najgorsza dzielnica obok Białołęki

toż to po sąsiedzku od tego rolnika :P.  z ciekawosci ile placiles za m2 i w jakim okresie?

obraz.png

Edytowane przez Celownik07
Opublikowano
4 minuty temu, Desperado napisał:

Zależy dla kogo, dla sprzedających taki lepszy niż bidok co chce kupować a nie kasy.

Nie raz było tak że ten obszarnik oszukał i to konkretnie naiwniaków,tłumacząc im że da im pod stołem żeby nie płacić zbyt dużo za rejent ,podpisali kwity wyszło i do widzenia. W lhr bili się ale podpisane i przepadło a obszarnik konkretny. Ale frajerów nie ma co żałować. U mnie typ zrobił lepiej. Chciałem kupić pole i pytam się gościa czy by mi nie sprzedał a on oooo wiesz na to pole mam dużo chętnych ale dam znać jak coś mówię ok. Później afera wielką bo sprzedał gościowi wszystko pole i ten od niego pożyczył tą kasę która mu zapłacił 🤣🤣🤣🤣 i poszło 10 h się j.... 

Później tak płakał że tamten nie kazał jemu mówić nimomu że kupuje od niego. I na końcu dureń zdechł pod płotem i wszystko poszło budynki zarosły sprzęt rodzeństwo sprzedało tylko ono i jego rodzice nie natyrali bo oni tyrali nie robili a dureń wszystko sam zmarnował . 

Opublikowano
Michał88 napisał:

Warszawka zarabia po 10 tyś zł na łebka, to jak jest rodzina  to 20 tyś zł miesięcznie mają. Niech jedno utrzymuje rodzinę to drugie w rok odłoży na  działeczkę pod warszawką 5 arów  i jeszcze powiedzą że mało zapłacili bo tylko 100 koła,  wejdzie firma i pałac postawi. Spłacać będą 5 lat.  

ale kto Ci broni pracować w W-wie i zarabiać 10tys na łeb?

Opublikowano
9 minut temu, Damianek20 napisał:

Nie raz było tak że ten obszarnik oszukał i to konkretnie naiwniaków,tłumacząc im że da im pod stołem żeby nie płacić zbyt dużo za rejent ,podpisali kwity wyszło i do widzenia. W lhr bili się ale podpisane i przepadło a obszarnik konkretny. Ale frajerów nie ma co żałować. U mnie typ zrobił lepiej. Chciałem kupić pole i pytam się gościa czy by mi nie sprzedał a on oooo wiesz na to pole mam dużo chętnych ale dam znać jak coś mówię ok. Później afera wielką bo sprzedał gościowi wszystko pole i ten od niego pożyczył tą kasę która mu zapłacił 🤣🤣🤣🤣 i poszło 10 h się j.... 

Później tak płakał że tamten nie kazał jemu mówić nimomu że kupuje od niego. I na końcu dureń zdechł pod płotem i wszystko poszło budynki zarosły sprzęt rodzeństwo sprzedało tylko ono i jego rodzice nie natyrali bo oni tyrali nie robili a dureń wszystko sam zmarnował . 

Nie ma sentymentów i litości przy sprzedaży, stać cię to kupujesz, a nie to spadaj, zazwyczaj jest tak że kupujący jak kupi to ma cię w d*pie i już cię nie zna, także zero sentymentów i robienia jakiś interesów pod stołem, bo to są cwaniaczki.

Opublikowano
Zigi94 napisał:

FarmerDyzio napisał:

pociąg co 7 minut, zaraz będzie metro, no fakt zadupie. 15min i jesteś na śródmieściu.

jakbym tam nie mieszkał to bym uwierzył ;) metro kończy się na Bemowie, na ursusie będzie może w 2050... może... SKM nie jeździ co 7 minut a inna komunikacja nie istnieje. ubery się mają tu dobrze bo nimi najłatwiej

SKM i km jeżdżą, jeden pociąg za drugim. co do metra już się buduje stacja techniczna. autobusy też są. Zresztą nie wiem co tam wspaniałego e tym centrum. na weekend można wyskoczyć, ale żeby tam mieszkać.

Opublikowano
Bogdan_ja napisał:

dziś na rynku ziemi mali się nie liczą praktycznie,  niech zapomną że coś kupią ....mogą tylko sprzedać i zamiast biedowac że coraz  drożej  to powinni sie cieszyć ....

kto dla Ciebie jest mały 3÷5ha 8÷10ha 12÷15ha 20÷25ha powyżej 30ha czy 50ha?

Opublikowano
45 minut temu, Bogdan_ja napisał:

dziś na rynku ziemi mali się nie liczą praktycznie,  niech zapomną że coś kupią ....mogą tylko sprzedać i zamiast biedowac że coraz  drożej  to powinni sie cieszyć ....

Tylko zazwyczaj oni wyciągają swoją gotówkę od ręki, duży wtenczas musi najpierw gotówkę po rodzinie i znajomych popożyczać, bo w banku już nie ma zdolności.

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Bogdan_ja napisał:

dziś na rynku ziemi mali się nie liczą praktycznie,  niech zapomną że coś kupią ....mogą tylko sprzedać i zamiast biedowac że coraz  drożej  to powinni sie cieszyć ....

3 lata temu duży był kto miał 100ha, dziś bez 200 robi się nieciekawie, minie dekada i takich co dziś są duzi wymiecie, postęp idzie do przodu i nasze wnuki to będą oglądać roboty na polach a nie traktory. Sam mam 60ha z dzierżawami do tego trochę bydła bo zawsze odpady w gospodarstwie są i jeżeli by mi przyszło kupić dziś ha za 100koła to nie wiem czy się bym odważył, więc taki 150ha też wiele nie poszaleje.

Edytowane przez Tigon
  • Thanks 1
Opublikowano
5 godzin temu, Desperado napisał:

Nie ma sentymentów i litości przy sprzedaży, stać cię to kupujesz, a nie to spadaj, zazwyczaj jest tak że kupujący jak kupi to ma cię w d*pie i już cię nie zna, także zero sentymentów i robienia jakiś interesów pod stołem, bo to są cwaniaczki.

To są ch... ja jak się umówiłem kiedyś to sprzedający dostał kasę ale trzeba mieć honor od świni 

Opublikowano
3 godziny temu, Tigon napisał:

3 lata temu duży był kto miał 100ha, dziś bez 200 robi się nieciekawie, minie dekada i takich co dziś są duzi wymiecie, postęp idzie do przodu i nasze wnuki to będą oglądać roboty na polach a nie traktory. Sam mam 60ha z dzierżawami do tego trochę bydła bo zawsze odpady w gospodarstwie są i jeżeli by mi przyszło kupić dziś ha za 100koła to nie wiem czy się bym odważył, więc taki 150ha też wiele nie poszaleje.

Nie przesadzaj , ile jest  gospodarstw powyżej 100 , albo 200 ha, mało

Opublikowano
10 godzin temu, mateo105 napisał:

Z tymi mieszkaniami to masz racje. 2 lata temu kupilem 61 m^2za 407 tys mysle sobie drogo przeplacilem. Pol roku temu kupilem kolejne 62 m2 ale juz 500 tys  a dowiedzialem sie ze ostatnio sprzedalo sie mieszkanie takie samo jak moje pierwsze tylko klatke obok za 569 tys czyli banka nie peka

Do 2 lat maksymalnie pęknie trzeba szykować gotówkę na zakupy jak ktoś zainteresowany mieszkaniem 

@Mateusz1q z czego się śmiejesz

  • Haha 1
Opublikowano
7 godzin temu, toooomaszewski napisał:

Tylko zazwyczaj oni wyciągają swoją gotówkę od ręki, duży wtenczas musi najpierw gotówkę po rodzinie i znajomych popożyczać, bo w banku już nie ma zdolności.

Babeczki w banku twierdziły, że kredytami na ziemię nikt się nie interesuje, bo rolnicy mają pieniądze ;) :D 

Co do tych cen, to na razie jeszcze ziemia rolna nie jest w pełnym swobodnym obrocie. Nierolnicy muszą mieć zgodę KOWR. Zazwyczaj dostają, ale jednak jakiś mały hamulec to jest. Jak by to kiedyś znieśli to popyt jeszcze może się podnieść. 

Opublikowano (edytowane)
14 godzin temu, Leszy napisał:

Nierolnicy muszą mieć zgodę KOWR. Zazwyczaj dostają, ale jednak jakiś mały hamulec to jest.

niestety coś o tym wiem. srednio poł roku wydłuża sie procedura zakupu ziemi, no i ludzie co sprzedaja niechętnie chca sie bawic w taka sprzedaż bo wiecej papierologii.

Edytowane przez Celownik07
Opublikowano
Celownik07 napisał:

9 godzin temu, Leszy napisał:

Nierolnicy muszą mieć zgodę KOWR. Zazwyczaj dostają, ale jednak jakiś mały hamulec to jest.

niestety coś o tym wiem. srednio poł roku wydłuża sie procedura zakupu ziemi, no i ludzie co sprzedaja niechętnie chca sie bawic w taka sprzedaż do wiecej papierologii.

dlaczego się wydłuża?

Opublikowano

skladasz pismo do kowr i czekasz na decyzje bo bez tego notariusz nie pchnie sprawy dalej. wczesniej zbywca musi zamiescic ogloczenie np na erolnik.pl, ktore ma wisiec min 30dni - pierwszeństwo maja rolnicy wiec tu trzeba kombinowac żeby nikt nie chcial kupic.  ostatnio czekałem coś koło 5miesiecy na decyzje. i finalnie sprzedajacy sie wycofał XD (za duzo mial czasu do zastanowienia). Teraz tez tak chce kupic ziemie i widze juz niechec po stronie sprzedajacego. pieniążki to by chcieli ale z dala od papierków urzędowych.

https://www.gov.pl/web/kowr/wniosek-zbywcy

Opublikowano
6 minut temu, Celownik07 napisał:

skladasz pismo do kowr i czekasz na decyzje bo bez tego notariusz nie pchnie sprawy dalej. wczesniej zbywca musi zamiescic ogloczenie np na erolnik.pl, ktore ma wisiec min 30dni - pierwszeństwo maja rolnicy wiec tu trzeba kombinowac żeby nikt nie chcial kupic.  ostatnio czekałem coś koło 5miesiecy na decyzje. i finalnie sprzedajacy sie wycofał XD (za duzo mial czasu do zastanowienia). Teraz tez tak chce kupic ziemie i widze juz niechec po stronie sprzedajacego. pieniążki to by chcieli ale z dala od papierków urzędowych.

https://www.gov.pl/web/kowr/wniosek-zbywcy

co ty wymyślasz, kupowałem i w tydzień  wszystko załatwione. Rolnik nie potrzebuje żadnych zgód kowr 

Opublikowano (edytowane)

rolnik nie. nierolnik (mam ziemie w innym miejscu zameldowania) już tak. Daj jakies zródło bo moze cos sie zmieniło.

o tym mówie, i widze ze nic sie nie zmieniło.

obraz.png

Edytowane przez Celownik07
Opublikowano
Celownik07 napisał:

skladasz pismo do kowr i czekasz na decyzje bo bez tego notariusz nie pchnie sprawy dalej. wczesniej zbywca musi zamiescic ogloczenie np na erolnik.pl, ktore ma wisiec min 30dni - pierwszeństwo maja rolnicy wiec tu trzeba kombinowac żeby nikt nie chcial kupic.  ostatnio czekałem coś koło 5miesiecy na decyzje. i finalnie sprzedajacy sie wycofał XD (za duzo mial czasu do zastanowienia). Teraz tez tak chce kupic ziemie i widze juz niechec po stronie sprzedajacego. pieniążki to by chcieli ale z dala od papierków urzędowych.

https://www.gov.pl/web/kowr/wniosek-zbywcy

w tamtym roku kupowałem w sąsiedniej gminie i nic takiego nie miało miejsca

  • Like 1
Opublikowano

Czeka się czeka. Z tym że idzie załatwić w miarę szybko jak zechce się urzędnikowi. Prowadze gospodarstwo ponad 10 lat i jak brałem MR kupowałem bez problemu. W tamtym roku oświadczenia d*pa maryna, meldowanie się na terenie gminy i kombinowanie dzierżawy tam gdzie meldunek zmieniony bo reszta pola w sąsiedniej gminie przez miedze żeby spełnić wszystkie warunki kowru. Wystarczyłoby moim zdaniem wykazać sprzedaż płodów rolnych na siebie plus numery weterynarii i sanepidu ze jest się rolnikiem i basta.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v