Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zbywało mi kasy to inaczej patrzyłem. W tym roku nie odłożę złotówki to zmienił się punkt widzenia.

A polityka Unii i naszych asów pokazuje że lepiej nie będzie.

2 ha mojego statusu na pewno nie poprawią, a budżet uszczuplą.

 

Opublikowano
1 godzinę temu, Norman napisał:

@czareczek85 Jeśli masz chęć kupić i interesuje działka to można zaproponować swoją cenę jaką uważasz i możesz zapłacić np. 35-40 tyś ha, las 30 tyś. zł no chyba że konkretny to coś więcej i tyle nie myśleć za dużo.

Proponowałem po 50 za hektar stwierdzili że się nie oplaca za tyle sprzedać 

Wlasciciel chce kupić mieszkanie w Gdańsku bo córkę tam na studia wysyła

11 minut temu, Agrest napisał:

Zbywało mi kasy to inaczej patrzyłem. W tym roku nie odłożę złotówki to zmienił się punkt widzenia.

A polityka Unii i naszych asów pokazuje że lepiej nie będzie.

2 ha mojego statusu na pewno nie poprawią, a budżet uszczuplą.

 

Dokładnie mojej sytuacji też to nie zmieni a kasę wypompuję i z 200tys kredytu by trzeba wziać

Opublikowano

No to sobie odpowiedziałeś.

Za pół roku przyjdzie z lepszą ofertą.

Dobra ziemia w dobrej lokalizacji pewno utrzyma cenę. Pozostała myślę że ulegnie przecenie

Opublikowano

No nie wiem, zwłaszcza z tym lasem i dołem po żwirowni.

 

Opublikowano

Żwir w lokalizacji może i tak.

Las to kulą u nogi, zwłaszcza w dobie wymysłów ekozjebów.

No ale przede wszystkim pytanie jaki las. Bo może 100letni budulec albo papierówka samosiejka.

Opublikowano
Przed chwilą, Bogdan_ja napisał:

 co mają ekozjeby do prywatnego lasu ?

To że może być wart całe gówno

Opublikowano
1 minutę temu, Bogdan_ja napisał:

 co mają ekozjeby do prywatnego lasu ?

Ogólne przepisy dotyczące opału. Jakiś pośredni wpływ to ma. Ogranicza popyt na drewno opałowe.

Opublikowano

Nie o to chodzi. Chodzi o ewentualnych zysk z tego lasu. Nie ma popytu na opałówkę nie ma ceny.

Teraz biomasę zarźneli, nie opłaca się pozyskiwać. Wiosną karczowali wszystko jak leci bo był bum.

Do tej pory dwa tiry zrębków leży na moim polu bo firmie nie opłaca się tego zabrać.

Próbuję sprzedać las siostry od kilku lat. Zero chętnych przy cenie 30tys/ha z działkà. Samo drewno może by jako spieniężył

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, Agrest napisał:

Nie o to chodzi. Chodzi o ewentualnych zysk z tego lasu. Nie ma popytu na opałówkę nie ma ceny.

Teraz biomasę zarźneli, nie opłaca się pozyskiwać. Wiosną karczowali wszystko jak leci bo był bum.

Do tej pory dwa tiry zrębków leży na moim polu bo firmie nie opłaca się tego zabrać.

Próbuję sprzedać las siostry od kilku lat. Zero chętnych przy cenie 30tys/ha z działkà. Samo drewno może by jako spieniężył

Potwierdzam u mnie od jesieni był bym ma zrębki. Brali wszystko jak leci a nawet jak było dużo towaru to dawałi za darmo od siebie koparkę do wykonywania karp lub płaciło się 4 tyś za ha za frez wgłębny na 30 cm  a resztę oni dopłacali. Sam chciałem frez wynająć to 10-12 tys za ha . Teraz u tych co oddawali na końcu to leżą hałdy gałęzi albo zrębek i nikt się tym nie interesuje 

Edytowane przez krzychu121
Opublikowano

Musi Ci leśniczy od prywatnych lasów wypisać asygnate , nie możesz sobie od tak wyciąć drzewo z własnego lasu i wywieźć. A co do pieców teraz masz chore przepisy i nowy piec musi jakieś chore wymogi spełniać aby nie można było palić filcami i oponami .

Opublikowano (edytowane)

Chłopcze dostajesz plan uproszczony lasu ...bez żadnej laski wysyłają i możesz pozyskać drewno i jest napisane ile ...drugie to nikt tego nie kontroluje 

 

 

 

 ..tak samo cechowanie jest bez lachy ....🤪

Mam 7,5 ha lasu i nikt nigdy mi nie był i niczego nie kontrolował i niczego nie bronił 

Piec ma być 5klasy i tera to w opor tego jest i tyle ....ja dawno mam .

Problem to jest tylko jak chcesz ten las skasować bo tego nie wolno w praktyce .

Edytowane przez Bogdan_ja
Opublikowano

Nie jestem dla Cb chłopcem więc naucz się szacunku dla ludzi a jeśli masz z tym problem to nie udzielaj się w internecie. Druga sprawa napisałem Ci jak to wygląda u mnie w gminie/powiecie.

Opublikowano

kontroluje. u nas zwykła policja chętnie zatrzymuje ludzi jak jadą z drewnem, ojca kiedyś tak złapali bez pozwolenia, trochę ciągali na przesłuchania w końcu dali mandatu kilka stów. sąsiada straż leśna sprawdzała

Opublikowano (edytowane)

Żadnego pozwolenia nie trzeba na drewno z swego lasu tylko plan uproszczony i ewentualnie cechowka  jak to kłody tartaczne ....masz to darmo bez laski coś około 10m3 z 1 ha rocznie grubego ..,a do przecinki na opał nikt nic nie ma ....Policja może dać 250 zł mandatu jak nie potrafisz udowodnić skąd masz te drewno ....ich interesuje tylko czy nie kradzione i wtedy inna bajka ... Ale tu musi iść najpierw donos że ktoś coś komuś ...Więc nie zmyślać tu bajek dzieci 🤪 

Druga sprawa jak masz las za stodolo na swoim polu i nie targasz go droga publiczna to co ma do tego policja? 

14 minut temu, Łukaszek napisał:

Nie jestem dla Cb chłopcem więc naucz się szacunku dla ludzi a jeśli masz z tym problem to nie udzielaj się w internecie. Druga sprawa napisałem Ci jak to wygląda u mnie w gminie/powiecie.

Gmina nic nie ma do prywatnego lasu i nigdy nie miała .🤪

Oni tylko podatek naliczają 😁

Nie mylić tu pozwolenia jakie gminy dawały /dają bo las temu nie podlega ....

Edytowane przez Bogdan_ja
Opublikowano

ciekawe rzeczy opowiadasz dziaders 😛 aż sobie zgłębię temat, bo by mi to życie ułatwiło. chociaż tak na szybko to uproszony plan faktycznie określa ilość drewna którą możesz pozyskać z lasu, ale niezależnie od tego i tak trzeba cechówke i świadectwo legalności pozyskania niezależnie od przeznaczenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v