Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A jak ma wyglądać? Płacisz u notariusza umówioną kwotę i tyle

Opublikowano

No ale co to ma do samej transakcji? Umawiasz kwotę ż

ze sprzedającym i tyle.

Nie ma kupców negocjujesz. Jest popyt łykasz i cieszysz się że ci się udało😜

Opublikowano

Chyba że właściciel stwierdzi że oczko wodne podnosi wartość działki

Opublikowano

Czyli naturalny wodopój dla hodowli. Lux działka, cena w górę, a drzewa to schronienie przed słońcem w upalne dni.😜

Pisz jaka cena I szybko do notariusza póki de minimis jest🤭

Opublikowano
15 godzin temu, miwigos napisał:

Jeden zarobi 2, drugi 3, trzeci 4, a piaty może 5 tyś, w tym roku nawet więcej

i tak nie jest to opłacalne, a przynajmniej zbyt długo będzie się zwracało ,a nawet gorzej;

110 tys : 5 tyś /rok = 22 lata na zwrot

30 tys  : 2 tys/rok = 15 lat na zwrot. 

Taki zarobek jak teraz się nie zdarza nawet raz na 10 lat więc to naiwne żeby liczyć na takie zyski co roku, nie licząc skoku cen wszelkich środków produkcji.

Jeśli ceny nawozów i pozostałych środków nie spadną to za rok inaczej będziesz śpiewał.

Poza tym jeszcze więcej się chwalcie jakie to "eldorado" to niedługo wszystko co potrzebne do bycia rolnikiem (ciągniki,maszyny, ziemia,śor czy nawozy) będą tylko niespełnionym marzeniem u 95 % rolników.

Opublikowano

Oni to wiedzą,

U ciebie po 15-22 latach ziemia się zużywa  że musi sie spłacić ,ona ma przynosic zysk ,jej wartośc raczej nie spada, jeśli mądrze robisz

Opublikowano
Dnia 11.11.2021 o 00:38, wapniak napisał:

Tak, jestem wlascicielem, 

Nie rozumiem, ty chyba nie masz pojecia o czym piszesz, co mam szlaban postawić? Mam sie klocic o 30 arow piachu z wszystkimi sąsiadami, już byli tacy mądrzy to jak jeden zagrodzil to plot  stał może z tydzien, 

to jest praktycznie jedyna droga w pola, znaczy są inne ale trzeba by nalozyć pewnie z pół km drogi

To co z gminą ustalilem to jest idealne rozwiazanie oni sobie wezmą te czesc dzialki co jest przeznaczona na droge a mi przepiszą inną działke, tylko ze ta cena jak z nimi negocjować?

Jak najbardziej możesz z gminą negocjować. Jeżeli był operat od rzeczoznawcy to idziesz i prosisz o ten dokument. Pewnie nie jest tam napisane że działka zalewowa. Twoją działkę wyceniali pewnie jako grunt orny a przecież chcą kupić droge dojazdową.  Druga kwestia to jak żyjesz z sąsiadami. Mogą oni przecież iść do sołtysa żeby pomógł w negocjacji ceny żeby oni nie musieli nadkładać drogi. 

Pewnie jakaś malutka gmina bo ja mam drogę na swoim polu, którą tylko ja użytkuje i gmina mi normalnie podatek od tego liczy.

Musisz uważać bo Tobie też mogą liczyć podatek od tej drogi. Wtedy płacisz od metra normalnie.  

Punktem zaczepienia może też być to że gmina chce kupić działkę pod inwestycje(droga to też inwestycja). Normalnie to od metra płacą przy takich transakcjach. Ja bym wyszedł z propozycją zamiany bez żadnych dopłat ze względu na ważny interes społeczny. 

Opublikowano
3 godziny temu, piotrp88 napisał:

Lepiej kupić 2,5 - 3 ha ziemi za 110 k czy mieszkanie pod wynajem?

Za 80-85 tyś to wole ziemie, jak ktoś chce 110  , to nie chce sprzedać, chyba że pod  warzywa, albo działka przylegająca do podwórka żeby sie rozbudować ,albo mieć gdzie zawrócić

Opublikowano

Tańsza nie będzie kto ma kasę to kupuje, ja bym kupił tylko nie ma już gdzie kupić, jak wybuchał korona to nawet mieszczuchy pokupowały u mnie w okolicy

Opublikowano
atom2 napisał:

Jest ktos z Malopolski?

Jakie w waszych rejonach ceny ? Jaki stan ? Jaka klasa ? Jaki dojazd ? Jaka wielkosc ? 

50k i wzwyż. Kawałki 0,4 -2ha. Klasa 2-4, większość wymaga wapnowania i podniesienia zasobności. Druga sprawa jest taka, że nie ma pola do kupienia, nawet w złym stanie. Nierealne jest kupienie 15 czy 30 hektarów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v