Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
miwigos napisał:

Jak będziesz miał tyle hektarów co ja to inaczej będziesz myślał  zresztą u nas nie ma gospodarstw do do 10 ha , tylko powyżej , takie mniejsze to rzadkość 

To ile za ha kupują?

Opublikowano (edytowane)

III kl, 80-90 tyś

Edytowane przez miwigos
Opublikowano

Czy przychodzi jakieś zaświadczenie z US o wykorzystaniu limitu de minimis po kupnie gruntów? Pomoc poszła na jakiś podatek, bodajże cywilnoprawny. Notariusz powiedział że przyjdzie list, 2 miesiące i nic nie mam

Opublikowano

Tak. Powinno przyjść zawiadomienie że skorzystałeś z pomocy de minimis.

Opublikowano

Ja kiedyś musiałem przypomnieć skarbówce ,bo zapomniała wysłać

Opublikowano

W jednym roku dostałem po 5 minutach po złożeniu wniosku. 

W kolejnym chyba coś około 2 miesięcy, ale przewaga to okrest 1 miesiąca

Opublikowano

Jeden miałem przypadek taki bo kończył dię limit de minimis. Notariusz poprosił dla pewności żebym spytał w skarbówce czy jeszcze zdążę z zakupem.

Kierownik powiedział żebym po odpisie przyszedł to od razu wystawi zaświadczenie .

I tak było. Czekałem 5min.

Opublikowano

Mam możliwość zakupu 13 ha w mojej miejscowości (podlaskie). Powierzchnia rozbita bo 5 działek, ale z tęgo 6ha jest bezpośrednio przylegające do mojej działki, a pozostałe są tez obok ale oddzielają je 2 działki innego sąsiada. Sprzedający chce 60 tys za ha. W tamtym roku kupowałem po 55 tys/ha ale tam miałem 70% powierzchni 3 klasa, a teraz większość to 4. 
W sąsiedniej wsi mam możliwość 5ha w jednym kawałku za 51 tys/ha (3i 4 klasa), No ale dojazdy 6 km, i tam więcej ziemi nie mam. 
dalibyście po 60 czy lepiej brać te dalsze ?

Opublikowano

Bliskie pole to skarb. Dla mnie warte przepłacić 9tys za ha. A cena za hektar to już kwestia indywidualna kto jak finansowo stoi i jakie ma plany co do pola.

Opublikowano

@Dm39 : zawsze możesz się wymienić z tym sąsiadem( jeśli będzie miał chęci) i mieć fajne pole. Odnośnie ceny to weź pod uwagę inflację. Teraz kupujesz nawet nieco taniej niż rok temu bo wartość nabywcza zlotego spadła. A że nawozy drogie to może konkurencja będzie mniejsza, tylko, że ceny za zboża i rzepak rekordowe- to też na wpływ na cenę.

Opublikowano
20 minut temu, Agrest napisał:

Bliskie pole to skarb. Dla mnie warte przepłacić 9tys za ha. A cena za hektar to już kwestia indywidualna kto jak finansowo stoi i jakie ma plany co do pola.

Dokładnie. 

W ubiegłym tygodniu przyjechał właściciel pola które dzierżawę już parę lat z zapytaniem czy jestem skłonny to pole kupić. 

Pole przez miedzę która jest tylko na papierze, klasy V-VI. 

Kwestia ceny tylko. 

Opublikowano

I wyszło ze lepsze będzie to po sąsiedzku, bo jeszcze odda 10 ha obok do dzierżawy z pierwokupem. Tak więc lepiej teraz przepłacić te kilka tysiecy😅

Opublikowano

Zawsze lepsze po sąsiedzku.

Oj jak ja bym chciał coś po sąsiedzku zakupić. 

Opublikowano

Jak bym miał kupić taki sam klasowo grunt to wole dać 20 tyś. drożej przez miedze niż 10 km jechać

Opublikowano (edytowane)

Do mnie wczoraj sąsiad zadzwonił z propozycją sprzedaż, kawałek około 1,1 ha o nieregularnym kształcie (klin z zębem) klasa 3-4, 400 m odemnie co do ceny chyba zaproponuje 58-60 tyś/ha. Więcej to nie ma sensu jak nie to niech kupuje obszarnik któremu większość sprzedał po 20-25 tyś. kilka lat temu do jego przylega. Mazowieckie zachód.

W 2020 kupiłem działkę w prostokącie 3,3 ha po 56 tyś kl 4-5, ogólnie obok mnie będzie na sprzedaż 17 ha ale to już w dzierżawie ma obszarnik także i on kupi.

Edytowane przez Norman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v