Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano
30 minut temu, skywalker89 napisał(a):

 Ja się sprzedającym nie dziwię, ale kupującym tak i to bardzo. Żeby nie było że tutaj tuż przy granicy z Ukrainą za jakiś czas realne transakcje będą opiewać na 20-30tys max. 

Są rejony że tej ziemi po prostu nie ma, nie kupi jeden, kupi zaraz drugi i się może okazać że ten co nie kupił kupi następne jeszcze drożej,albo wcale.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, soltys48 napisał(a):

Napiszę tylko że na chwilę obecną bardzo atrakcyjna cena 

Moja cena też była atrakcyjna

Edytowane przez MonteChristo
Opublikowano
skywalker89 napisał:

2 godziny temu, matek89121 napisał(a):

A mniej więcej w jakim regionie te ceny co podałeś i jakie powierzchnie ?

Poturzyn poszlo 30ha za ponad 4mln. Jakiś czas temu widziałem ogłoszenia Witkow-przewodów to wystawiali po 100k. Ja się sprzedającym nie dziwię, ale kupującym tak i to bardzo. Żeby nie było że tutaj tuż przy granicy z Ukrainą za jakiś czas realne transakcje będą opiewać na 20-30tys max. 

https://www.olx.pl/d/oferta/sprzedam-gospodarstwo-rolne-o-pow-12-7-ha-CID3-ID13sVNH.html Ładne ceny i nawet coś znalazłem podobnego do tego co pisałeś.

Opublikowano
4 godziny temu, wilkołak napisał(a):

Do kładzenia płytek trzeba mieć zdrowe plecy, kolana , a przedewszystkim być bardzo dokładnym i cierpliwym , mało kto to ma, dziś ludzie płacą, ale chcą mieć perfekcyjnie , chyba że gdzieś na prowincji , ale wtedy mniejsza kasa, ile traz za metr płytek 13 lat temu było 50 zł , teraz 100 czy więcej

Od roboty było płacone a nie na metry, najdrożej w sumie wyszło nowe Co wszystko od nowa robione, majster po etacie wpadł to nie cały tydzień mu zeszło i ktoś do pomocy to 4000 robocizna.

Opublikowano
1 godzinę temu, MonteChristo napisał(a):

Moja cena też była atrakcyjna

Na tą chwilę bardzo atrakcyjna,ponad 3 lata temu tylko dobra 

Godzinę temu, PAN88 napisał(a):

To lux cena 

Cały czas to powtarzam

Opublikowano
5 godzin temu, Agrest napisał(a):

W znalezione na allegro 

Screenshot_20241222_105052_Chrome.jpg

Piękna sprawa, gratuluję decyzji. A jak las dębowy już z ładnym drzewostanem, to się nie zastanawiaj tylko harataj i na tarcice. 

Opublikowano

piękne budynki, brałbym. 

od lat cierpię na chroniczny brak normalnego warsztatu, a tam można zrobić wszystko.

Trzeba się w końcu zebrać  bo szopek czy blaszaków nie lubię. Jak już coś robić to konkretnie. 

Opublikowano
kubamako66 napisał:

23 godziny temu, matek89121 napisał(a):

U mnie w okolicy jest człowiek w mundurówce co uprawia prawie 200ha.

chyba wiem o kogo chodzi z slipcza tak ale on mało co śpi w sezonie :P 

Może dlatego na służbie się wyżywa🤔 Wybierasz się jutro ?

Opublikowano
1 godzinę temu, slavik80 napisał(a):

A co zrobisz jak przewaznie bez budynkow nie chcą sprzedać?

Tutaj moze  kolega planuje dla potomków mieszkanie.

No to właśnie się kupuje całość, a później odsprzedaje same budynki. Ale nie oszukujmy się, dać za same budynki później 500(sorki, ale pomimo tego że są garaże i stodoły to tylko będzie wymagać inwestowania, kostki, dachy, okna elewacje, przeróbki, ogrodzenia, i suma sumarum tyle warte nie będzie)to lepiej pobudować. Ale każdy ma inną sytuację i każdemu pasuje co innego. Lokalizacja też ma znaczenie, czy prosto z drogi w brame, czy trzeba lesiówką jechać 300m w głąb pola. Chałupa murowana? Piętrówka? Na wsi im mniej budynków w siedlisku i dobra komunikacja to jest tego większa wartość, ale to tylko wg mnie.

  • Like 1
Opublikowano

Wy się nie martwcie, Agrest ma młode dzieci. Budynki jeszcze im się przydadzą. A może i sam ma jakiś pomysł na nie. Wszak, trochę owoców przez jego ręce przechodzi. 

Opublikowano (edytowane)

O mnie cały czas?

Kupuję ziemię i wkalkulowuję budynki w cenę ziemi.

Budynki przejmuję na koniec roku i wówczas już będę wiedział co zrobię. Proponowałem dozywotkę w zamian za opiekę siedliskiem i niższą cenę ale chcą do miasta.

Proponuję siostrze przeprowadzkę z Warszawy ale już przesiąkła miastem.

Może się komu wynajmie.

Inne budynki 200m od tego siedliska oddałem na garażowanie w zamian za utrzymanie ładu i składu

 

Edytowane przez Agrest
Opublikowano

Teraz jest tak że lepiej i łatwiej sprzedać działkę tylko z domem  i jakiś starszy za mniejsze pieniądzę , niż duży dom z budynkami gospodarskimi ,  ponieważ takie czasy nastały że ludzie z miasta chętnie się przenoszą na wieś jak jest w miarę atrakcyjna okolica , tyle że nie potrzebują tacy stodół czy garaży 

  • Like 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez tomaszt585
      Witam . Na początku zaznaczam że nie oczekuje od nikogo gotowego biznesplanu a poprostu szukam jakiejkolwiek porady. Mianowicie czekam w tej chwili na ruszenie naborów na prow 2014-2020 poniewaz zamierzam złożyć wniosek na młodego rolnika oraz na modernizacje .Gospodarstwo które będę przejmował to 23 ha z czego 12 jest moją własnoscia reszta to dzierżawa. utrzymuje ok 10 sztuk krów dojnych 4 opasy oraz 8 młodzierzy i około 20 tuczników ( małe zoo) . ziemie mam 3-4 klasy czyli nie najgorsze i 5 też sie trafi .  teraźniejsza produkcja w tym gospodarstwie to raczzej wegetacja .  oczywiście coś tam sie inwestuje ale raczej są to maszyny starszego typu czyli szłu nie ma ae nie o maszyny się tu rozchodzi . chciałbym jakoś ukierunkowac produkcje żeby zacząć zarabiać ponieważ cuż ze wezme dotacje i kupie np. ciągnik jeżeli nie bede miał jak zarobic na jego utrzymanie .zasoby sprzetowe mam ale są to leciwe maszyny dlatego chciałem początkowo jeśli oczywiście sie zakwalifikuje kupić ciągniki najpotrzebniejsz maszyny do nie go . w tej chwili dysponuje ursusami c 330 i c360 . lecz tak jak wspomniałem nie da mi to relatywnego zwrostu produkcji i jednoczesnie zarobków . dlatego teraz myśle nad budową jakiegoś obiektu czli obory . ale nie mam tez przekonania ponieważ barddzo boje sie kredytów a to jednak bedzie spora inwestycja . mógłbym postawić obore na maks 50 sztuk bo więcej cięzko będzie wyżywić . (krowy mleczne ) terazniejsza sytuacja na rynku mleka tez mnie bardzo do tego nie zacheca . W gre oczywiście wchodża też inne zwierzeta czyli świnie czy opasy ale tu własnie pojawia sie problem oplacalności tych kierunków na taka skale . tutaj zwracam sie o jakiekolwiek chodzby najmniejsze porady . moze ktoś z was miał taka sytuacje i jakoś sobie poradził i ukierunkował . wiem że to wszystko brzmi troche dziwnie (jakbym sie wszystkiego bał) ale mam 18 lat prace na wsi bardzo lubie i nawet mi to dobrze wychodzi inaczej nie dostałbym takiego zaufania ze strony Taty. Czyli prosze o jakieś porady w co byscie uderzyi na moim miejscu każda propozycja będzie ciekawa i będę za nia wdzięczny . z góry dzięki .
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v