bardziej chodzi o to co na zdjęciu jest na pierwszym planie
po odpowiednim ustawieniu talerzy tnie wszystko....
teraz jest talerzówka , a nie ma czym ciągać
tak ok 20 letnia trawa ( 13ha w jednym kawałku)
jest wilgoć, jak by orał tydzień wcześniej to plastelina...
zobaczymy po jesiennych zasiewach
co fakt to fakt.... ubrać ursusa czy zetora w odpowiednie laczki i ciągnik nie do poznania.... ale 95% użytkowników wyznaje zasadę , byle jakie najtańsze i aby okrągłe...
polecam te wagi do BB, sam użytkuję wagę tylko innej firmy ( czytaj składały inne chińskie dzieci ) do 3t z olx i dzięki niej kupiłem drugą wagę do worków 50 kg ( też elektroniczna, do 300kg ) bo stara poniemiecka mnie kantowała po 5 kg na worku, a sprawdzić taką to bardzo prosto, kładziesz odważnik 1kg na elektronicznej, lub wieszasz na tej podwieszane i widzisz czy oszukuje czy nie... a oszukuję jak już bateria pada...
i po co było te rozbieranie w drobny mak , jak i tak co róż jakieś kwiatki wychodzą??
a tak na poważnie to jakie były objawy?? bo w 914 mi w ogóle nie podnosi i też się tak zbieram z tym plecakiem, ale że nie używam praktycznie ramion to mi się nie śpieszy
można pogodzić orkę z uprawą bezorkową... ja stosuje uprawę hybrydowa. Ozimina bez orkowo ( podorywka gruberem i przed siewem gruber ( od tego roku będzie talerzówka) i tego samego dnia bierny uprawowosiewny i lekkie wały po siewne. A na wiosnę orka poplonów( zasianych po oziminach) i na drugi dzień siew uprawowosiewnym i zaraz lekkie wały posiewne. I jakoś kłopotów podczas suszy nie mam, czego nie mogę powiedzieć o "tradycjonalistach" , podstawa to minimalizacja przejazdów uprawowych i uprawa z siewem w max 2 dni ...
równać można ziemię turem.... tylko po co robić to z byka i nasilę , że podczas równania do tyłu to przednie koła nie dotykają ziemi ( co jest częstą praktyką) no i gaz do oporu .... jak dla mnie to nie wina materiału a głupoty operatora... lub braku doświadczenia....
tylko gdzie potem masz profilowanie drogi, a droga musi być wyprofilowana w stożek lub jak jest możliwość spadek w jedną stronę , kiedyś ciągałem betona z oponami to cały materiał z drogi rozchodził się na boki a w środku robiła się rynienka... a teraz trzeba z powrotem ten materiał wciągać na drogę
u nas jak jeździła mleczarka to droga lepiej się trzymała , a teraz więcej jeździ samochodów i zaraz w lato robi się tarka na drodze... też mam takie miesca, gdzie przydało by się dobrego żwirku podsypać , lub zasypać gruzem ,a na to żwir...
bardziej przydatny byłby sztywny tuz...
jaki potrzeba to nie wiem, tutaj jest podpięta pod 1224 , a dla czego , bo potrzebne są 2 pary wyjść hydraulicznych do 2 siłowników
nie wiem czy dużo czy nie , ale ja dałem 3 tyś , ale tylko dla tego ,że to jest oryginalna konstrukcja Kv, a nie jakaś ulepa z garażu...
A dlaczego?? bo mam 800m drogi gruntowej i juz miałem dosyć dziur po każdych deszczach....
gdyby były "sztywne " ramiona w ursusie to by bylo ok, a tak to trochę wprawy i kółko nie potrzebne, i widac ,że nie było oryginalnie ponieważ od ustawianie konta lemiesza jest diłownik ( na zdjęciu nie widać)
bo to pole sąsiada.... w tamtym roku puścił talerzówkę na wiosnę i od razu siewnik qq i na tym kawałku miał najlepszą qq
bezpośrednio do odkładni, spadek po Atlasie, na starych odkładniach przetestowałem i jest ok
chyba raczej już nie będę nic do niego dokupywał, bo może na jesieni zmieni właściciela... leżały w garażu i się kurzyły to przykręciłem
przecież aż tak ciężki nie jest... gdyby miała atlasa podnieść to tak...