SIpma... to mówi samo za siebie
ma sens, przy ilości, jakości i grubości pokosu książkowego, a w praktyce to bywa różnie, w szczególności jak się robi po usługach i masz grabienie po wicherkach.... ile ja sobie nerwów zaoszczędziłem wywalające te ustrojstwa.... żałuję , że od razu tego nie zrobiłem... po wicherkach jak podbija materiał to ładnie się te "kumle" rozluźniają... a w słomie czy sanie jak się leci 2 szosową (1224) to mało co podbija ten materiał...
ja najpierw rolkę wyjełem blachę dociskającą, a potem tą rolkę i teraz już 2-3 lata bez niczego prasuję , i skończyły się zapychanie w podbieraczu... podbija jak jest mało , ale to śladowe ilości ...
a z kabiną coś działasz?? no i coś z siedzeniem zrób... bo jak patrzę na te obicie to czuję ten ból po całym dniu jazdy... dobre siedzenie to podstawa w każdym ciągniku
ja swój sprzedałęm za 5 tyś a był starszy i w gorszym stanie... jedyne co w nich się nie podoba to poziomy adapter... osobiście szukałbym coś na pionowym...
łoo panie, a nie taniej by było przytargać go na lawecie za jeepm 4x4 z reduktorem?? po co tyle pinondzów płacić laweciarzowi....
ale co do stanu widać, że kupiony z głową na karku , a nie w d..pie czasami w gorszym stanie wizualnym jest w idealnym stanie technicznym i o połowę tańsze od pomalowanego...
chyba najbardziej oblegany eksponat w Ostródzie dopchać sie nie można było jak fanatycy 360 oblegali, a nie którzy już mierzyli i obliczali czy im turbo się zmieści pod maską...
jak dla mnie to ostatni idiotyzm ładować 20-30 tyś w ciągnik wart 10 tyś.... i dalej się ma wyjące zwolnice .... za tą kasę można by mieć zetora xx45 , a jak ktoś ma sentyment do lewarka biegów przy kierownicy zawsze można kupić starszego Zetora np 6945... który i tak będzie rocznikowo podobnie do większości 360
ciągniki są ogarnięte, jako taki komfort jest w każdym , więc jeszcze da się radę porobić.... chyba, że się sprzeda 1204 w sezonie to wtedy będę się martwił... Kredyty ?? a kto ich nie ma... grunt aby mierzyć siły na zamiary...
ja unikam wszelakiego rodzaju warsztatowe konstrukcje.... jak kupuję używki to staram się aby było w oryginale... niech będzie trochę bardziej zużyta ale w oryginale niz ładnie wymalowana i po niby remoncie ...
tej z ogłoszenia to raczej bym się nie interesował...
zaczynałem od 38, ale jak nie sprzedam do wiosny to daje sobie na spokój...jak mam za grosze sprzedawać to wolę tłuc się jeszcze zanim nie uzbieram na coś lepszego... ewentualnie chciałbym zamienić na coś nowszego, ale jak zamiana to też za grosze... chcem wymienić na coś 120-150km i 40km/h, tylko ze względu na prędkość chcem wymieniac ciągnik...
chodzi Tobie o ciągnik??
ja jestem na ryczałcie i raczej tak pozostanie
@soltys48, jechałem tak jak mnie prowadziła nawigacja, dla tego nie będę wchodził w spory , która droga lepsza... Ty znasz tamte strony , ja nie
VT był na szybie, ale z płatnych odcinków to mieliśmy na A1 3,70zł x 2
jak na razie oprócz talerzówki to nie ma żadnych .... O 516 parę telefonów było, o prasę cisza, a o 1204 też, czasami tylko janusze handlu piszą na olx ,że dają 22-24 i zabierają, to odsyłam ich po szroty po pgr co wystawiają na olx ostatnio ktoś chciał zamienić się za MF 3650 i dopłacić jeszcze mi... ale ciągnik do końca nie sprawny....
jak się jedzie 89-70km /h to raczej nie widzę różnicy... ale jak bym jechał samochodem to już bym się zastanawiał siewnik d038 był kupiony w Brodnicy
no zobaczymy na wiosnę... w końcu sama talerzówka waży ok 1700kg, tylko nie wiem czy z obciążnikami czy bez...
nadzwyczajnego to może i nic... ale ma , że tak powiem przedpotopowy hydropak z tyłu do bron, a na tym mi najbardziej zależało , no i na cenie
A rok to 1987 ,ale talerze jeszcze oryginalne bo farba na nich jest przy osi
i między innymi na małym ruchu nam zależało najgorsza, czy najlepsza, teraz to juz nie ważne, bo dojechaliśmy cali i zdrowi, i z nie naruszonym ładunkiem
Dzięki, no Tomek mi już przywiózł talerzówkę i siewnik do wapna. A Tomka dobrze znam To musisz nie daleko ode mnie mieszkać....
Przewoźnik to znajomy dwie wioski dalej , czasami mi coś przewozi, albo ja mu belki ładuje , a cena, że tak powiem "promocyjna"
Najważniejsze że dojechali bez żadnych przygód
a to jak nie daleko Złotowa to kojarzę... nie zauważył dobrze w lusterkach bo talerzówka mu zasłaniał, ale później już nie było problemów
jeśli miałbym jechać samochodem ,to pewno bym tak jechał, ale mimo to wczoraj , aż tak dużego ruchu nie było o dziwo wracaliśmy na Sępolno , potem 25 do Koronowa , potem Świecie , Grudziądz , a potem to już drogi znajome
a to gdzie jeździsz skoro Grudziądz omijasz??