tylko siedzenia szkoda jak dla mnie to ten 1222/1212 był jakoś kombinowany jakby do lasu, bo błotniki okrojone lampy przeniesione
tylko jakims gówniakom chyba szyby przeszkadzały
super sprawa , ale tylko na świeżej orce. Ja jestem bardzo zadowolony. Jeśli chcesz ograniczać przejazdy po polu i zaoszczędzić czas i paliwo to polecam , a tak z ciekawości ile kosztuje taka wersja podstawowa??
Susza?? gdzie?? chyba w propagandzie.... o dziwo wszędzie trąbią susza, susza, straty straty, jak żyć Jarosławie??? a u mnie wygląda to tak: Siano?? Panie, nakosiłem i mam swojego.... (70 belek siana lezy, drugiego pokosu chyba nie będę zbierał i pójdzie jako nawóz) Słoma?? panie, 20 belek słomy z ha zebrałem mam swojego mi starczy.... ( więc cała słoma z 60 ha idzie w sieczkarnie) Zboże??? skupy się pozamykały bo pełno, a w stodole pełno.... Kukurydza?? rośnie jak las ... Jak dla mnie to klęska urodzaju , anie susza... Tak, jak w tamtym roku co dziennie ktoś dzwonił i molestował , to teraz pokończyły się mi kontakty w telefonie, bo nikt nie chciał..." za 20-30 zł to może później pomyślę..."
A znając życie, to mało który zrobi zapasu, bo co z każdym gadam mówi ,ze do wiosny mi starczy....
kiedyś wszystko ludzie podpisali , aby tylko w wiosce był prąd.... a jekieś promieniowanie?? a co to takiego?? grunt, że we wsi "pund" jest i przy lampach naftowych nie trza siedzieć i jeszcze pomagali te słupy stawiać... u nas kiedyś "stacjonowali" elektrycy, to podobno się działo... ale jak "stacjonowała" melioracja to dopiero się działo...
teraz na wszystko uczuleni ... gluten, laktoza , mięso, trawa, szczaw.... i jakieś promieniowania.... promieniowanie było jest i będzie....
ten sam, tylko frez się skończył i miał takie bicia, że sam się odkręcił ... a teraz jazda to bajka, zero jakich kolwiek drgań przy pełnej prędkości na asfalcie i podczas zakupu nowych szpilek dowiedziałem się że ten wał ma dwie uszczelki
jak to bywa przy remoncie, klucze są wszędzie, ale najgorzej było po i przed , bo po każdy klucz trzeba było chodzić i przynosić lub odnosić , a tak to wszystko przynoszę na raz , a po remoncie mobilizuje do układania kluczy na miejsce , a nie na kupę na stole z drugiej strony są przykręcone 2 komplety, a pod nimi rząd kluczy "łuzowych" do celowo ma być na kółkach , ale to wersja "testowa"
prasa wykończyła wom i babka musiała ratować sytuację... do wymiany napęd womu 540 bo się rozłączał na dole pod obciążeniem, a przy okazji łożyska na napędzie pompy hydraulicznej i przy okazji mikro pompka i wymiana tej rurki od zasilania mikro bo okazało się że pęknięta no i tulei od sprzęgła na wom i tego koła podwójnego Zębatego co wchodzi tuleja bo już frez był na słowo honoru... ogólnie roboty na dzień czasu , a zeszło się tydzień, bo było trzeba prasować drugim ciągnikiem ( dobrze , że nikt nie chciał kupić "babki" , to uratowała mi 4 litery )
też mi w tamtym roku kalkulatorkiem świecili przed oczami z duza ilością zer.... jedni namawaiali mnie na farmę foto za 2 banki, ale chwilowo nie miałem wolnych drobnych 80 000 zł ,a wkład własny , a miało być 10 000 zł co miesiąc , tylko zapomnieli dodać ,że ta kasa wpływa na konto "firmy " którą musimy na siebie założyć, a chcąc wypłacić tą kasę dla siebie "prywatnie" to na dzień doby mamy podatek i to nie mały....
drudzy byli o dzierżawę , no fajnie kupa kasy co miesiąc , porosłem o wzór umowy do podpisania... a tam chyba 20 lub 30 lat, z tego dzierżawca może poddzierżawiać ziemię , a kasę dostaje się dopiero UWAGA po uruchomieniu inwestycji więc może być i za 10-15 lat ... jak dla mnie to są tylko cwaniaki , którzy rezerwują sobie ziemię czekając na lepsze czasy na foto... więc ładnie podziękowałem...
to są bele po pasówce?? a myślałem , że po jakimś stało komorowym wynalazku....;) pasówki , mają to do siebie, że nawet jak słabo zbite to i tak się dobrze zakisi, czego nie można powiedzieć o stało komorówkach, tylko, że na słabo ubite szkoda roboty i nakładów, jak ze 150 sztuk, można by było zrobić 100?? ile mniej folii , siatki/sznurka, transportu i całej reszty imprezy... dla tego nie rozumiem tego szału kupowania jakiś wynalazków do 360 i cieszenia się że wyjdzie taniej.... jak dla mnie to pozorne oszczędności...
a wystarczyło by dać dopłaty do produkcji i było by po problemie... skończyło by się cwaniakowanie pod dopłaty i szara strefa obrotu płodami rolnymi zmalała by do 0, co przekładało by się na podatki dla państwa... ale nie , bo paru krawaciaży straciło by parę milionów z dopłat....
to co z tego ,że zamknięta?? omijasz znak i ciśniesz na pole slalomem między koparkami... ja tak robiłem 2 lata temu jak u nas remontowali powiatówkę , a trzeba było łąki kosić... aby tylko mozna było na pole z drogi zjechać...
oczywiście nawet pisze ,że to niemiecka maszyna dużymi literami na fartuchu
bardziej od gęstości łanu, przeważnie najwięcej latających kamieni jest jak trawa rzadka lub jak się wyjeżdża z łanu , o kretowiskach nie wspomnę bo to w nich jest najwięcej potencjalnych obiektów latających...
w rotacyjnej najczęściej leciały tylne szyby( bo ojciec lubił jeździć z otwartą , to czasami wracał bez... )