też mam z tej firmy, tylko ,ze walizkowy i ramę w t088 spawał jedyne co trzeba mieć do tego dobre, to dobry przedłużacz, bo cienkie przy grubszym spawaniu po minucie będą się topić...
a co tam takiego strasznego?? pompka na pewno tanie kosztuje jak ten wynalazek... a jeśli potrzebne tymczasowe rozwiązanie to kupujesz mikorpomke odkręcasz ten dekiel z boku skrzyni i już widac mikropomke , odkręcasz dekielek pompki wyjmujesz środek ,wkładasz środek z nowej i przykręcasz dekielek od nowej pompki, zakręcasz dekiel na skrzyni i śmigasz do końca sezonu... tylko o spuszczeniu oleju nie zapomnij... i ot cała filozofia "na szybko". Przetestowane , bo tak robiłem w 1224 jak nie było czasu rozkręcać, ale jak by stanąć we dwóch to dzień czasu i po strachu...
a ja bym zastanowił sie nad obornikiem... i to w konkretnej dawce w tym miejscu, ale takiej aby nie było widać ziemi... miałem podobne "gniazdko" to nawet chwasty nie chciały i owies rosnąc rok wcześniej poszło sporo obornika , a rok później konkretna dawka wapna ( z tego miejsca robiłem próbę i badałem ph to było wiadomo ile potrzebuje wapna) i w tym roku żyto jak gaj rośnie...
tylko nie daj takiej dawki jak "bamber" z rolników z Podlasia... , że było jak by z procy był rozrzucany....
@prorok, spokojny dopóki ktoś mnie nie wk...wi.... to ja też mam podobnie
U mnie podobnie, jak córka usłyszy że ciągnik odpalam to juz leci aby ją przewieźć... i teraz zawsze rundka obowiązkowa a córka ma dopiero rok i 3 miesiące...
bak ma jedną wadę.... podczas wymiany oleju potrzebuję trochę uwagi od operatora/mechanika, na co wielu nie ma czasu... lub po prostu nie umie prawidłowo obsługiwać tego typu filtrów ja mam w 914 oba te rozwiązania, ( puszkowy do turbiny, bąk dla reszty) to uważam za dobre rozwiązanie , choć jak ktoś zaznaczył jak dobry olej to i mało syfu , i to jest racja, gdzie przy superolach było pół centymetra syfu na ściankach to np. turdusie jest tylko lekki nalot, który wystarczy przemyć benzyną . mowa tu o silnikach w dobrej kondycji
Ja swoje wiem i przy swoim będe obstawał, a komentować wszystkiego nie mam zamiaru , bo "znafcy" nie mieli by o czym dyskutować... Dla mnie był zdrowy, ale nie zapewniałem, silnik był po kapitalnym , ja mówiłem,ze silnik jest tylko zreanimowany, a nie uleczony... a to różnica....
a co miałem mówić?? że to złom i lepiej nie kupujcie... ???
podejrzewam ,że wom siadł, bo w pasówce lubił się zatrzymać... ale zobaczymy do czego dojdą...
tak, bo jaki ubezpieczyciel uwzględni obfite opady śniegu w połowie maja.... znajdą jakiś paragraf , że śniegi występują u nas tylko od listopada do marca ( czysto teoretycznie strzelam) więc za opady śniegu intensywne w połowie maja odszkodowanie cienko widzę....
u mnie położyło żyto.... tam gdzie było najładniejsze lezy jak po walcu.... a już idzie w kłos... A Ardanowski tak zachęcał do siania ozimin.....
na początku pomysł mi się spodobał , ale jak wyobraziłem sobie jak to "sie majta" to jakoś przestało mi się podbać... ale jesli autorowi się podba to nie mam pytań
ja do Mzuri stawiałem big baga na paletę i było elegancko
Chciałbym przejść całkiem na ST... ale fundusze to kosmiczne, a w okolicy brak takich usługodawców...
@zetor6045, no co do zachodu za 50 tyś to się w 100% z tobą zgadzam.... nic ciekawego nie znajdziesz, a dawać 50 tyś za ursusa to też tak nie bardzo...
hymm... przerabiać 1614 na 1634 i nie zrobić wysprzęglika to tak trochę bez sensu.... chyba ,że wykombinowałeś tak, że jest lżej...
Ale robota fajna, czekamy na efekt końcowy.