w tamtym roku tak zostałem, we wrześniu sprzedałem 2 samochody po 20 zł/szt i zostało mi 10 ha na pokosie, bo nagle rolnik sie obudził, że mu nie potrzebne... to pożyczyłem przetrząsarkę i rozwaliłem po polu słomę i potem talerzówka poszła i było po problemie
liczę na takie lata ale na razie jak nie ma zbytu to niech słoma użyźnia glebę , aby podczas suszy później dobrze rosło
albo łożysko na odrzutniku
a co jest tego przyczyną, że wytrząsacz pęka?? bo co oglądałem 106 to miał wszystkie wymienione na nowe i jeszcze tą blachę oddzielającą. i tak mnie to zastanawia, czy to jakaś wada , czy zużycie??
w moim przypadku wychodzi 5-6 lat spokojnej głowy...
kombajnów u mnie do wynajęcia pod dostatkiem... nowe zachodnie i stare bizony...
też rozważałem mdw 524
tylko u mnie zboża to główne źródło dochodu i nie tak łatwo przeznaczyć zboże z 20 ha na zakup kombajnu każdy zna głębokość swojej kieszeni, ja wiem ,że na lexiona mam za płytka...
bo jestem zadowolony z usług
no już dwa mi wykupili jak się podobały i chciałem jechać obejrzeć..
bo nie żałuję , że sprzedałem ale ze względu na pogodę jaka może być w żniwa chciałem kupić jakiś nie drogi aby był w razie czego
no a ja byłem w tej hali zobaczyć tego drugiego dominatora ... to w proszku stał jakiś mały ciągnik JD ale modelu nie podam bo nie widziałem nigdzie blach od niego a ile tego "złomu" lezy na tym placu co jest odgrodzony to głowa mała...
Co do zakupu kombajnu... Sprawa z dominatorem wyszła przypadkiem. bo wybrałem sie oglądać 512 w tamte strony i od razu wyleczyłem się z tych tanich kombajnów i jak wracałem to zajechałem do nich ( bo wcześniej nawet nie wiedziałem co tam ma) no i spodobał mi się ten dominator, tylko ta padnięta elektryka i czujniki strat mnie zniechęcają... no i tak bije się z myślami, kombajn by się przydał , bo jak by nie patrzył to 70 ha w tym pod kosę jest, a pogoda może być nie pewna, ale z drugiej strony sam sie nie rozerwę i kosić i odwozić ( od razu mówię że do odwozu w okolicy nikogo z głową nie ma) no i sumując zakup kombajnu , paliwa, napraw, ewentualnego kombajnisty w przyszłych latach to wychodzi kolejne 5-6 lat spokojnej głowy i kasy na usługę...
u niego kupowaliśmy E516
niby tak, bizonem tez można kosic bez elektryki... i można brac na słuch... ale kombajn za przeszło 60 tyś to tak trochę średnio brać go na słuch i węch , bo może być czasami za późno...
tak
gdyby on był za te 55 to też bym wzią w takim stanie jaki jest, ale nie za 67 tyś z nie sprawną elektryką i czujnikami..
może i tak, ale jak by byłe wszystkie czuj
jeśli chodzi o mechaniczną stronę tego kombajnu to widać ,że o niego ktoś dbał, ale dla czego zaniedbał stronę elektryczną...
niki na podajnikach i innych miejscach, a tam gdzie zostały to mają jeden kabel... od masy...reszty brak...
też bym go kupił , ale nie za taką cenę z praktycznie nie istniejącą elektryką..., żeby chociaż obroty bębna działały...
no znajomy mechanik i na claasy trochę zna... bo sam oglądałem go we wtorek, ale dzisiaj się jakoś mi przeszło... dać 67 tyś i jeszcze grzebać się w nim to jakoś tak nie po drodze... gdyby tam było trzeba jakieś łożysko czy paski wymienić to nawet bym sie nie zastanawiał.
mechanicznie bez zastrzeżeń... elektrycznie trup.... z czujników i kontrolek działa tylko ciśnienie oleju i ładowania... jak znajomy mówił że trzeba by było go kupić miesiąc wcześniej aby elektrykę ogarnąć... no i w takim układzie to i cena też powinna być inna
heder 6m , taki jaki by mi pasował.
co do remontu TAP to czym więcej "niespodzianek" tym lepiej... ale jesli chodzi o ta dziurę w skrzyni to sam byłem zaskoczony.... bo jak wymieniałem tarczki od żółwia to jej nie widziałem i dziwiłem się dla czego po wymianie tarczek nie było jakiejkolwiek poprawy...
no ja wszystko robiłem , słome , siano zielonkę, i już mam na pewno przeszło 10-12 tyś bel przez 6 sezonów...
jesli chodzi o sama komorę prasowania i rotor to nie mam zbyt wielu uwag, no poza brakiem opuszczanej podłogi ( ale zapycha się tylko jak ktoś nie umie grabić wicherkiem i nakręci "kumlów" na zakrętach... wtedy trzeba użyć "ręcznego rewersora " co do podbieracza to za późno mi serwisant podpowiedział abym wywalił te blachy i wałek przy podbieraczu , to i prasa przestała się tak często zapychać i palce podbieracza nie dostały po 4 literach, ale to i tak nie zastąpi tego że podbieracz jest zrobiony z gównolitu... a najbardziej irytuje cała reszta , podbierak , sterownik, podawanie siatki...
szkoda, że mój diler nie był tak szczery, choc proponował mi nowego kuhna
jak nie sprzedam , to już niech zostanie i będzie się tłukło do końca... bo i tak juz usług coraz mniej...
no moja juz 2 razy otarła się o "śmierć" w tamtym roku łożysko w rolce od pasów się skończyło, a w tym roku łożysko od walca napędzającego pasy..
w sipmie smarowane sa tylko dwa łożyska od pasów na walcu napędowym pasów a cała reszta rolek wszystko łożyska kryte
ale wcześnie można wyłapać "objawy" ,ale fakt w ciągniku z klimą nie ma opcji tego wyłapać... jak na rolce od walców, skrajne pasy się nagrzewają, potem czuć lekki swąd i ciągnik ma wtedy dziwnie ciężej niż zwykle przy danym materiale , a łożysko na walcu napędowym pasów przy pełnej komorze słychać delikatne stukanie, a później jak juz się łożysko rozsypie słychać jeden strzał, ale dalej się kręci...
ale nie tylko na forum rozmawiałem.... ale jak to sie mówi jak człowiek młody to głupi... a raczej jak sprzedam to raczej wątpię czy będę kupował następna... jak co drugi ma prasę i kręci sobie te pęcherze, bo belkami tego nazwać nie można... jak na razie będę tłukł na własne potrzeby...
tylko jaki sens przesiadać się z pasówki na stało komorówkę, jak belki kręcę na sprzedaż, dla tego kupowałem pasówkę z rotorem, jak na razie ta będzie tłuczona, tylko muszę wymienić podbieracz...
miałem sipme farmę 2 i wiedziałem że to cudo nie było , ale nie narzekałem na nią... ale żeby nowsza prasa okazała się jeszcze gorsza.... to nie spodziewałem się tego...
107, a ile belek robisz rocznie??
niby tak, ale przeglądałem ogłoszenia i żaden podbierak od vicona nawet nie przypominał tego od sipmy, chyba podbieracz to jest wynalzek naszych kochanych inżynierów z sipmy..
2014r , części są dostępne w sipmie, a i w gromach też można dostać łańcuchy i łożyska taniej niż w sipmie
czy nie oszczędzam?? 1,5-2 tyś bel w sezonie to dużo?? ma sowoje mankamenty a w szczególności podbierak i "kompjuter" . podbierak robiłem , ale co da remont gównolitu.... teraz szukam używanego podbieracza który by pasował do niej
i znalazł kupca?? ta prasa to jest najgorszy zakup w gospodarstwie... mówili kup nową , co będziesz się ze starą użerał... bedzie fajnie mówili.... a rozglądałem się za używką...
co do siatki to już dogadałem sie , po prostu nie można się wzorować na instrukcji zakładania siatki... i ominąć połowę rolek.
oj ta jakośc , to aż się nie chce rozwijać tematu... jak zgięty podbierak można wyprostować pasem transportowym i dwoma uderzeniami ( i to z wyczuciem) młota...
a to wapnowanie swoich pól jest uzależnione od tego czy dostaniesz "dofinansowanie" czy nie?? bo zawsze myślałem ,że wapnuje się po to aby mieć lepsze plony.... człowiek juz nie nadąża za tym światem...
jak dla mnie to jeden z najgorszych sposobów na rozsianie wapna.... za adapterami będziesz miał 10 t/ha, a parę metrów na bok 100kg/ha. kiedyś mi sąsiad rozsiał wapno apollo to przez dwa lata można było w zbożu liczyć przejazdy rozrzutnika jak siał... co innego rozrzutnik do pomiotu kurzego ten już bardziej dokładniej, ale to na dal nie jest rozsiewacz wapna....