Przez ludzi, którzy nie potrafią patrzeć dalej, niż na ten miesiąc czy dwa do przodu, mamy to, co mamy. Trzeba patrzeć na to, co będzie w perspektywie kilku lat, żeby podejmować jakieś sensowne decyzje.
Ja wiem, że dla niektórych, jak Damianek, komuna to taki mityczny stwór, jak smok, tylko z bajek. Tyle, że ja przeżyłem stan wojenny i trochę lat komunizmu i wcale mi się nie marzy powrót tego ruskiego miru. Co więcej - on się nie zatrzyma na żadnej "połowie" Ukrainy, bo ta machina żywi się ludzkim życiem i ofiarami, będzie przeć przed siebie dopóki ktos jej nie zabije, albo nie opanuje całego swiata. Wiem, że sa tacy jak Damianek, co za 3 miesiące prosperity sprzedaliby matkę i ojczyznę ruskim, aby tylko parę ton zboża dobrze sprzedać dziś, ale nie na tym życie polega. Jeśli mam do wyboru 2-3 chude lata i perspektywę, że za mojego życia ruska swołocz nie podniesie głowy, to moge to wytrzymać. A jeśli komuś marzy się ten wspaniały ruski mir w naszym kraju, to proszę bardzo, jeszcze jakieś przejścia graniczne z Białorusią sa otwarte, można jechać i tam zostać.