To nie jest takie proste, jest jeszcze takie coś, jak przewaga negocjacyjna, bez regulacji ustawowych pracownik stałby zawsze na straconej pozycji, chyba, że przyjdzie taka sytuacja , jak epidemia dżumy w Europie w XV i XVI wieku, która w zachodniej częsci kontynentu wyeliminowała pańszczyzne, która okazała się po prostu nieekonomiczna. Okazało się, że darmowa siła robocza się nie opłaca,pracownik opłacany jest wydajniejszy, mimo, że więcej kosztuje (teoretycznie), przynosi większy zysk końcowy.
Dziś podobna sytuacja jest z 4 dniowym tygodniem pracy i innymi uregulowaniami. Po prostu przychodzi czas na pewne rozwiązania, które dla społeczeństwa będa się opłacać. Dzięki zmniejszeniu ilości chorób i absencji można oszczędzić na składkach zdrowotnych, co zmniejszyłoby koszty po stronie pracodawców. Tylko przekonac januszex w naszym kraju to rzecz niemożliwa.