Stosuję zimowe w tym samym rozmiarze co letnie, nie ma różnicy, ile tego śniegu masz zimą ? przez 90% czasu sucha jezdnia
Ja jeździłem jeszcze na Dębica D124 i powiem, że dla dobrego kierowcy wystarczające są uniwersalne opony, które bez problemu zrobią 3-4 sezony przy przebiegach rzędu 10 tys rocznie, potem juz raczej na lato, bo lamelki się wycierają
DObre zimowe gumy niestety są drogie, a tania "półka średnia" w zasadzie nie jest lepsza od wielosezonowych
Chińczyki nie sa wcale złem zwłaszcza po ostatnim zaostrzeniu przepisów, ale zazwyczaj są dość głośne i mieszczą się w górnym zakresie normy. Po prostu na czymś trzeba oszczędzić. Wolę kupic komplet nowych chinskich opon niż kulac się na 8-10 letnich oponach premium, bo guma się strzeje, osnowa też nie jest wieczna.
Z tego samego powodu nie kupuję opon bieznikowanych do auta, po pierwsze, przy moich przebiegach rzędu 30-40 tys rocznie to zakup na jeden sezon, po drugie, niestety, nie wytrzymują eksploatacji z obciążeniem , wysokich temperatur i sporych prędkości przelotowych. Odkształcają się, mają bicie. Może dla kogoś, kto spokojnie robi krótsze odcinki, niewielkie przebiegi, jest to dobry zakup. Nie przeczę, cena jest atrakcyjna i one nieźle się nawet trzymają.
Do przyczepki, do gospodarstwa - kupuję nalewki, jeśli są.