Ulman jeśli spodziewałeś się, że sankcje działają tylko na jeden kraj, to długo ci zajęło dochodzenie do tego, skoro wiesz prawie od roku, że szkodzą także krajom UE jak i reszcie krajów na swiecie, poza tymi, które się do sankcji nie przyłączyły.
Nigdy jeszcze żadne sankcje nie wygrały wojny - patrz na Iran, Irak, Koreę Północną, Kubę, kraje przez dziesiątki lat objęte sankcjami i co ? Iran ma nowoczesniejszą i silniejszą armię pewnie niż Rosja, a taką UE mógłby czapkami nakryć. Owszem, poziom życia obywateli nie jest jakiś szczególnie wysoki, ale to tez nie kraj trzeciego świata pod tym względem. Jak się nakłada sankcje, to po pierwsze nie może być w nich dziur, którymi można je obejść, po drugie - kraj, który je nakłada traci tyle samo, jak ten, co jest nimi objęty. Dlatego jest to wojna gospodarcza i stać na nią tylko bogate państwa. Rosja nie jest krajem biednym i jeśli komuś wydaje się, że da się ją położyć na kolana w kilka miesięcy, to ma chyba urojenia. Poza tym ten kordon ma tyle dziur, że w zasadzie tak jakby go nie było.
Jako przykład podam, że rosja carska w czasie półtoramiesięcznej ofensywy Brusiłowa w 1916 roku w Karpatach straciła milion żołnierzy - i nikt się tym specjalnie nie przejął.
Dziś szacuje się, że straciła około 400 tysięcy i też rozruchów z tego powodu w kraju nie widać. Ten kraj to inny stan umysłu, jeszcze nie porażony zachodnią degrengoladą - dla przeciętnego rosjanina ojczyzna to wartość sama w sobie, będzie na nią narzekał, klął, ale jak przyjdzie co do czego to rzuci się na wroga nawet z gołymi rekami. W przeciwieństwie do polskiego elektoratu KO, który jednogłośnie zadeklarował, że w przypadku zagrożenia sp***doli do niemiec.