myślę, że pora na ekstremalną dawkę obywatelskiego nieposłuszeństwa - rezygnacja z dopłat, trzymanie kur i świń bez zgłoszenia, hodowla 1-2 sztuk krów na własne potrzeby (także dla obornika) , ograniczenie nawożenia sztucznego i oprysków do minimum, taki powrót do lat 50-tych gdy zbierano maks 2,5-3t pszenicy, myslę, że dobre porównanie to dowcip, dlaczego d*pa została szefem całego organizmu - do poszukania w necie, nie chce mi się przytaczać
taka terapia szokowa podziałałaby orzeźwiająco na rządzących, jak i na naród w mieście
no i do tego potrzebna by była powszechna mobilizacja do wyborów, gdyby cała wieś poszła głosować jak jeden mąż, to nawet uwzględniając statystykę, mogłoby się w Sejmie zrobić ciekawie, bo w tej chwili połowa nie głosuje - a to błąd.
jak na razie, nie ma obowiązku pobierania dopłat, a z tymi rozważaniami, im bardziej rozważają, tym bardziej im leci poparcie