Tak mi przyszło do głowy, że wojnę wywołuje ten, kto robi na tym interes. Nie wiem, jaki interes ma Rosja jako kraj czy Ukraina w tej wojnie. Na pewno jednak wielkie interesy kręcą na niej oligarchowie , zarówno rosyjscy jak i ukraińscy. I to w ich interesie leży podsucanie tego konfliktu. Oni też sponsorują zarówno Putina jak i Zełeńskiego. Ten ostatni wtrzymał reformę agrarną Ukrainy, która między innymi miała polegać na opodatkowaniu wielkich latyfundiów jak również sprzedaży gruntów obywatelom ukrainy, ze sporymi ograniczeniami. Tzn gruntu nie może kupić firma czy spółka ani osoba z zagranicy, co wykluczałoby na przykład niemieckie czy amerykańskie holdingi, jednocześnie nakładając wysokie opłaty od dzierżawionych w tej chwili przez nie gruntów. Stąd prawdopodobnie wstrzymanie przez USA pomocy dla Ukrainy.
Z kolei Niemcy nie chca podsycac konfliktu z Rosją, licząc na szybki koniec wojny, poneważ obstaje za tym silne lobby prorosyjskie. Marzy im się naprada gazociągów do Rosji i błyskawiczne zniesienie sankscji. Los Ukrainy niemców nie obchodzi, ponieważ nawet, jeśli ona padnie, to będą robićinteresy z rosjanami, czyli dla nich nic się nie zmieni.
Amerykanie jako jeden z argumentów o wstrzymaniu pomocy podnieśli taki, że z przekazywanych pieniędzy jedynie 30% trafia do ukraińskiej armi, reszta się "rozpływa" w administracji ukraińskiej, co jest dla amerykanów nie do zaakceptowania. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, kto tam u nich był, że tam każdy bierze w łapę, od pograniczników przy przekraczaniu granicy, po milicję i urzędników. Załatwienie tam czegokolwiek bez przysłowiowych kilkudziesięciu hrywien w kieszeń graniczy z cudem.
Jeśli UE ma pomagać w jakikolwiec sposób Ukrainie, to nie pomoc wosjkowa jest najważniejsza, ale walka z korupcją. I to na szeroką skalę, łącznie z przymykaniem oligarchów.
Obecnie UE przymyka oko na interesy, jakie prowadzi Ukraina, co spowodowało, że wkrótce w całej europie wybuchną protesty nie tylko rolników, ale również transportowców czy wśród robotników, bo już się mówi dość głośno o handlu ludźmi przez mafię z Ukrainy - do pracy na czarno. Europa zamiast eksportowac na Ukraine jakies demokratyczne wartości importuje stamtąd zepsucie i złodziejstwo.