Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7861
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Ale też potrafi jednego dnia diametralnie zmieniać prognozy. No i często jak pokazuje przelotne, to nic nie pada. Yr.no pokazuje bez deszcze w tygodniu, a tvn deszcz codziennie do końca października 🤨
  2. U mnie też mokro. Padało przedwczoraj cały dzień. A najbliższe dni niby tak. Wtorek -piątek ma nie padać, ale może być ciężko wjechać
  3. U siebie mam spięte śruba w poprzek, a zaczep jest przykręcany do ramy i śruby idą przez obciążniki, tak że całość jest skręcona z ramką.
  4. Używam, raz w roku jeden dzień - to moja atestowana zaprawiarka 😅 ok, to poprawiam kable i zostawiam
  5. Silnik od betoniarki małej Mogę to odłączyć?
  6. Już i tak zakończyłem ogłoszenia. Z pszenzyta muszę zobaczyć ile dokładnie zostanie, a pszenicę niby na zabrać całą. Pszenicę oglądało 68osob, jedna zobaczyła numer i jedna zadzwoniła. Pszenzyto oglądalo 38 osób, dwie zobaczyly numer i dwie zadzwoniły. Ja aż tyle nie mam. Co roku staram się zbierać, ale tak od wielkości pięści w górę. Się nam kawałki takie, jak mówisz - jednego roku wyzbierać na czysto, orka, uprawa - jakby ktoś przyszedł i wysypał wszystkie te, które zebrałem wcześniej. Znowu wyzbieram i za rok to samo
  7. Ja mam wystawione "pszenżyto paszowe Tadeus" a w treści jeszcze powtórzone, że z przeznaczeniem na pasze. Jak dzwonili i pytali czy się nadaje do siewu, to mówiłem że nie sprzedaje materiału siewnego. A co nabywca z tym zrobi, to już jego sprawa.
  8. Mowilem mu przez telefon, że ma wilgotność powyżej 15 i zanieczyszczenia i żeby nie było sytuacji, że ja tutaj na miejscu nie sprzedaje, a on jak przyjedzie to będzie marudził, że zanieczyszczenia czy, że mokre i zacznie cenę próbować przyciąć, to powiedział, że nie będzie nic takiego. Że ja mu mówię o tym, on wie i nie będzie problemow. Za tydzień się okaże. W sumie tak jak myślę, to największym zagrożeniem dla mnie jest to, że obcy gościu, to żeby nie było, że zacznie przeciągać termin odbioru, na końcu nie przyjedzie, a tu lokalnie cena spadnie. A w temacie pszenżyta, to pisałem, że tam wystawiłem na olx. To zadzwoniły 2 osoby. Jedna, że 300kg by chciała (50km jechali po te parę worków). Druga najpierw przyjechała i że weźmie koło tony dla siebie i może tone brat weźmie. Potem zadzwonił, że weźmie 600, a jak przyjechał, to wziął 400 🤦 Jak sobie wezmę do siewu, to takie koło 3t mi zostanie.
  9. Pisałem ze stronę wcześniej. Nawet chyba odpisywałes coś. No i nie pytam o samą zasadnośc sprzedaży.
  10. Napisałem, że mówił że nie ma problemu podjechać. Mam 2km od domu jedna i 15km od domu druga. Takze to myślę, że nie będzie problemem akurat
  11. A to ja czytałem, jak bierze tirowke do samochodu, jadą, jadą, jadą, w końcu po jakimś czasie Panna pyta: - uprawia pan ten seks? - nieeee, w tym roku pszenica i buraki Ha Ha Ha Śmiechom nie było końca.. 🫣 A tak zmieniając temat - chce się poradzić. Zadzwonił z ogłoszenia koleżka pytać o pszenicę. Gadka, gadka i mówi, że wziąłby całość i płaci 670brutto. Mówię, że ma wilgotność i trochę zanieczyszczeń. Odpowiedzial, że ok, że nie będzie problemow. Z tego co mówił, to ma dwa auta i tak indywidualnie skupuje i wozi na port. Mówił, że ma normalnie działalność zarejestrowana i w kodach jest, że skup zboz. Płatność przy zadunku szybkim przelewem. Wystawia normalnie fakturę. Ma wagę na aucie, ale jak nie daleko, to można podjechać na moją wagę. Wstępnie się dogadalismy na drugą połowę przyszłego tygodnia. No i teraz pytanie zasadnicze - jest coś, na czym mogę się przy takiej sprzedaży oszukac, albo zostać oszukanym? Może głupie pytanie, ale sobie uświadomiłem, że sprzedawałem do tej pory tylko do dwóch podmiotów, znanych na lokalnym rynku, które już sporo lat działają. W sumie pierwszy raz do kogoś obcego bym sprzedawał.
  12. Jakiś słyszałem, ale dawaj, może coś innego masz 😁 Dołku to bardziej kwestia drenaży podejrzewam. Ale to już temat na zupełnie inna opowiesc
  13. No k**wa przezabawne, faktycznie 🤦 Kosiłem coś 22sierpnia. W żniwa przepadywalo na tyle żeby popierdolic koszenie. A po żniwach było trochę pogody ładnej. Tyle, że bardzo bardzo długo rosa. Talerzowalem gdzieś z tydzień - półtorej temu, po deszczu, to w dołku już prawie siedziałem i pod gliniasta górkę też zaczął kopać. Przedwczoraj chodziłem po polu, to nie wjedzie się. Z wierzchu na słońcu szybko schnie, ale jak się idzie to czuć jak w głąb woda "bulgocze" pod nogami . A teraz jeszcze pokazują jutro cały dzień deszczu, sobota popołudnie i niedziela rano to samo. Chciałem w tym roku wcześniej zasiać, ale wychodzi na to, ze będzie problem z wjechaniem. Sucho - źle Mokro - źle Nie dogodzisz rolnikowi 🤷
  14. Jak dorosnę, to tez che być jak on
  15. Ot wziął i wymyślił 😑 Parę podejść robiłem do handlarzy z obrotomierzem i nie mieli wyskalowanego akurat tak, jak mój. Na jesieni kolejne podejście
  16. Zawsze tak k**wa jest - jak nie mam pieniędzy, to ludzie sprzedają to, co chce kupić
  17. Gra i buczy. Podświetlenie też działa. Miałem dać między zegarami, a to już nie chciałem tak ingerować mocno. A zobaczymy w zimę, może wezmę tego znajomego, żeby prządek porobić z tą instalacja. Choć w sumie to tam najmniejszy problem tego ciągnika, a kupke pieniędzy trzeba by było na to zostawić. Zobaczymy.
  18. Czujnik pasuje od 80. Wziąłem w sklepie z zegarem. + gdzies wziąłem z jakiegoś wolnego przewodu, w którym napięcie pojawiało się po przekręceniu kluczyka, masa nowa, przewód od czujnika na razie zostawiłem na starym, bo jest w wiązce. Niby po przekręceniu kluczyka wskazówka delikatnie dygnela, ale odpaliłem go i zobacze czy będzie pokazywać. Jak coś to pociągnę nowy przewod do czujnika. W ogóle w sklepie czujniki miał tańsze i droższe. Droższe niby czeskie, ale k**wa na jednym były wady w materiale - takie jak dziurki. Wyglądało jak jakiś wadliwy odlew. No to wziąłem ten tańszy. Zegar też tańszy, bo czeski ponad 100 i sam sprzedawca mówił, że bez sensu. Także zegar + czujnik ~70zl w sklepie. Vdo to jest marka Kranik przy filtrze? Ja mam odkręcony
  19. Na jesieni w zasadzie co roku innym środkiem pryskam i nie zdarzyło mi się żebym miał problem z miotła. Na jednej działce wyskoczył mi chaber, ale tak dziwnie, bo placek taki na górce, a reszta pola czysta. Nie żaden mijak, tylko cały plac. A pryskane na raz całość. U mnie mali mają swoje kombajny, ale przy takiej pogodzie, to każdy walczy u siebie. A jak ktoś robi usługi, to wtedy woli pojechać do dużych (których kilku mamy) i napierniczac ha, a nie się bawic u małego. Ale ostatnio widziałem ogłoszenie z ajomego, który kosił mi w tamtym roku, to swojego lexiona sprzedaje, a miał parę swoich ha i co roku robił usługi. Także to wszystko taki miód jak się z boku popatrzy. A swoją "kombajn" miałem. Ale jak jest się samemu, nikogo do pomocy (wtedy znajomy mi pomagał), to kurcze ciężko - przygotować kombajn, kosić, odwozić, zwalać, naprawiać, a jeszcze praca. Także chyba coroczne narzekanie mi zostalo
  20. U nas kto sprzedawał w zniwa z początku, to też taka cena jak u Ciebie. Tam gdzie sprzedawałem, to mówili, że w żniwa musieli zamknąć skup na 2tyg, bo moment ich zasypali i nie dawali rady wywozic zboża.
  21. Pszenica słabsza działka trochę. Agrotechnika taka sama - siew, zabiegi, koszenie - takie same daty. Te same środki (jesień od chwasta, wiosna T1, T2, R1, siarczan, mocznik, odżywki, mikro, na owada coś najtanszego), ten sam dzień koszenia. Pszenżyto lepsza działka, pszenica więcej azotu dostała. Pszenżyto zboże po zbozu, pszenica cześć zboże po zbozu, cześć po gryce, co tam wcześniej pisałem. To ta po gryce mogłaby z pszenżytem konkurować. Ta po zbożu, to tylko miejscami miała jakikolwiek podjazd. Może pszenica miałaby u mnie sens, ale musiałbym zmianowanie mieć, a to znowu u mnie problem z kombajnem jak coś nie jest w terminie typowych zniw. Albo inaczej. W tym roku nie znam nikogo, kto by narzekał na plony. W tamtym roku różnie. To poniżej zdjecia: - pszenica, z tego roku, po gryce, w najlepszym miejscu - pszenżyto z ubiegłego roku (ta sama działka, co pszenica) zboże po zbozu, jedno z lepszych miejsc Może u Was. Mam wystawione pszenżyto i pszenicę po 700, to za pszenżytem parę osób dzwoniło (pewnie do siewu, choć ja oczywiście materiału siewnego nie sprzedaje). Za pszenica nikt. Trzeba by mieć czas. W tamtym roku ch*jowa pszenicę jara sprzedawałem za grosze, to chyba 3 osoby tylko zadzwoniły, a 90% wziął koleś niby co kurnik jakiś ma.
  22. Wezmę ja go po prostu wykrece, pójdę do sklepu i kupię.
  23. Pojechala cześć pszenżyta za zawrotne 600netto, - 20zl/t za wilgotność (15.5). Nie doceniłem Tadzika. Gęstość 69.9. To co poszło + to co zostało to myślę, że zakręci się jednak pod 8t. Ale to później się zobaczy, bo trochę sobie do siewu, trochę ktoś chce wziąć. No i to co zostało to w 3 kupach leży, to ciężko powiedzieć czy tu są 3t, czy 5t. Pszenica paszowa zawrotne 610netto, -20 za wilgotność, -20 za zanieczyszczenia (jak źle weźmie próbkę, bo na części miałem sporo stokłosy). No ale tu wilgotność z próbki 15.7 wyszła. Zostawiłby człowiek i czekał lepszych cen. Ale ile będą lepsze? Kiedy? Czy wtedy nie będą na skupach bardziej marudzić i nie będzie problemu żeby to w ogóle sprzedać? Czy przy tej wilgotności zaraz jakiś robak się nie przypaleta?
  24. @robi57362 Widziałem. Ale to jakiegoś gotowca z internetow kupowałeś? Bo widzę na szybko, że do MF to na allegro jakieś najtańsze zestawy z manometrem to 30zl 🤔 czy oddzielnie dobierałes czujnik, oddzielnie manometr? Od jakiegoś konkretnego modelu brałeś? Jaki tu jest konkretnie gwint? Kurcze. Nawet się nie zastanawiałem nad tym do tej pory - czujnik ze wskaźnikiem to musi być komplet? Czy jakikolwiek czujnik będzie działał z jakimkolwiek wskaźnikiem?
  25. daron64

    Orka gliny

    @misio3p a to zauważyłem jak siałem - zaoralem szerzej niż miałem siać i na jednym skraju pola został nieruszony kawałek - przejechałem tam agregatem, to dużo lepszy efekt. Tak jak pisałem tam wcześniej - jak się rozbije trochę, ale nie do końca, to robią się potem kamienie i nie ma opcji rozbić. A jak nieruszone, to tak jakby wierzch był tylko tak fest zaschnięty i dużo lepiej się uprawia. W tym roku tylko kawałek koło domu sieje na zimę, to spróbuję jednego dnia zaorać i rozbić kultywatorem z wałem i bronami, a następnego dnia siać
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v