Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7861
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Bo tak niestety jest. Wszystko drożeje i z czasem nad wszystkim przechodzi się do porządku dziennego. No i niektórzy muszą kupić dana rzecz, nieważne ile będzie kosztować, tzn jak paliwo - jak będzie powyżej 6zl, też będą ludzie kupować, bo co zrobisz. Chcesz kupić agregat/przyczepę czy cokolwiek to też kupisz, bo co - wiaderkiem będziesz zboże z pola znosił? Itd itd. Z niektórymi zakupami można się wstrzymać, ale nie że wszystkim, tym bardziej że nie słychać, żeby można było się spodziewać jakichś obnizek
  2. Z czystej ciekawości - co to za firma? Patrząc po tym, co się dzieje z cenami używek, to te, które nie wylądują do tego czasu na złomie, mogą nie być tanie
  3. O to to to. Pierwsze co pomyślałem. Też tak slyszalem, że się nie opłaci, że po obliczeniu kosztów ludzie rezygnują. Tylko kto to mógł to pisać tu na forum 🤔
  4. Żebyś Ty widział, co ludzie na złom wywożą, aż się serce kraje 😥 U nas w zależności od skupu - cienki 0.80 - 1.00 zł, gruby 1 - 1.20 zł, akumulatory 1.80zl, chłodnice od ciągnikow 11zl, puszki chyba 4 zł z groszami Trochę tak, trochę nie. Ja wszystko co wywoziłem, to starałem się przebrać i co grubsze kształtowniki, rury itd zostawiałem. Czasem naprawdę się przydają takie ogryzki. Jak coś się od podstaw spawa, to pewnie, że się pójdzie i kupi, bo tu albo danego materiału za mało ogółem, albo kawałki za krótkie itd, ale czasem trzeba coś podlatac, to idę na kupkę (swoją drogą jak na wywiezione 7t, to nie zostało tego aż tak dużo, bo starałem się tylko najlepsze zostawiać) i biorę co mi pasuje. Ostatnio zrobiłem kurs z takimi resztkami. Został mi do ogarnięcia syf w jednym pomieszczeniu, ale to ilościowo dużo nie będzie, no i konny sprzęt cały. Ale to już dwa pługi konne oddaje znajomym, jeden zostawiam sobie. Zostaje chyba jeszcze jeden plug, dwa kultywatory, zgrabiarka, przetrząsarka, kosiarka, jakieś sieczkarnie, kabiny do ursusa itp. Ale nie mam teraz na to czasu, to mam nadzieję, że jak przestawię bizona, to powyciągam, wystawie na internety, a jak nie znajdzie się kupiec (pewnie tak się skończy), to co lepsze potnę, a reszta w złom.
  5. U nas wczorajsze deszcze dla kilku osób widziałem, że położyły zboże
  6. Ten wałek może/musi mieć luz? Na boki i góra dół. Zostało mi 30arow i suka nie wytrzymała - łożyska i górny talerz no i tak rozebrałem i kminie. Dopiero jak przychodzi ta dołna piasta jedna i drugą to się usztywnia, czy powinien być w miarę sztywno. Luzu jest gdzieś po pół centa na boki i do góry No i miałem troszkę oleju w środku, ale teraz jak ja postawiłem i kręciłem, to z góry nic nie leci. Szczerze to nie chce mi się rozbierać góry, bo zima i tak muszę jej remoncie strzelić
  7. Jakieś tam lakierowanie elementu czy coś to nie problem. Swój przed kupnem sprawdzałem miernikiem, to jeden element był lakierowany. Na moim aucie na dzień dzisiejszy są szkody na łącznie ~17tys zł. Mi koleś wjechał w bok i ubezpieczyciel rzucił jakaś śmieszna kwotę i wstawiłem auto do ASO. A tam się dowiedziałem, że za poprzedniego właściciela miał robione drzwi od kierowcy + lusterko + szyba boczna -6k zł. A szkoda że zdjęcia poniżej wyceniona przez ASO na prawie 11k. A mechanicznie z problemów przy zakupie, to świeciła się kontrola trakcji, nie sprawdziłem ksenonów i silnik był zapocony (koleś na stacji diagnostycznej ocenił to jako uszczelniacz na wale). Koniec końców po zakupie ( cena była na tyle ok, że te problemy były do akceptacji) wstawiłem do kolesia, który robi tylko Volvo, to takich rzeczy jak czujnik kąta skrętu, pompka od spryskiwaczy, rozrusznik, termostat, uszczelnienie silnika itd uzbierało się na 4k. No ale nawet po zrobieniu tego wszystkiego, to robiłem do ceny rynkowej gdzieś dopiero. Ja żadnego auta nie kupowałem z mechanikiem(ale jakiegoś marude zawsze ze sobą brałem), ale i kwoty nie były powalające na tyle, żeby szukać dziury w całym. W sumie to dopiero moje 3auto. W pierwszym padł osprzęt silnika, drugie mam 7lat i ~160k km i poza eksploatacja jedyna awaria to był silniczek od wycieraczek za 80zl że szrotu. Teraz 3auto narazie półtorej roku, prawie 40k km i narazie tylko ten wkład początkowy + eksploatacja. A jeszcze co do zdjęć - na ich podstawie nie ma co za mocno oceniać. Równie łatwo można zrobić takie, gdzie auto wygląda korzystnie, jak i takie gdzie wygląda bardzo słabo. Pany, jak się fachowo nazywa ta porcelanka? Bo wpisuje na internetach na różne sposoby i nie mogę znaleźć?
  8. daron64

    Ja i jęczmień

    U mnie to samo. Nigdy w pszenżycie głuchego nie miałem, a w tym roku całe place za***ane tym gównem. Już nie wspominam o tym, co się w owsie dzieje. Co do miotły, to było ok, ale za to od uja skrzypu, ostrożnia (czy jak to tam się odmienia). Generalnie jak patrzę w okolicy, to bardzo dużo osób w oziminach ma w tym roku problem z zachwaszczeniem. Nawet Ci, co zawsze mieli piękne, czysciutkie zboża.
  9. W sensie na bok, a kółek między talerze? Kurcze ostatnio odkręciłem normalnie, a dziś nie ch*ja ani jedna śruba nie chciała puścić. A uj jej w d*pę, zostało że 2ha, może wytrzyma. Swoją drogą wujas ostatnio dzwonił do sklepu pytać o kosiarkę, to za Kowalskiego 165 zaśpiewali ~6k. Ale za co go wsadzili się przyznał? Raz byliśmy z roboty na "wycieczce" w Barczewie. To najpierw zaprowadzili nas na nowy blok, to ch*je mają tam lepsze warunki, niż te, w jakich ja w internacie mieszkałem. Ale potem wzięli nas na stare skrzydło, to kuźwa jak kadry z symetrii. Sala na chyba 8osob, jakiś młody koks, paru wyglądających normalnie, jakieś dziadki. Akurat obiad jedli i dziadek "lepszy na wolności suchy chleb, jak tu schabowy". Jeszcze ten koksik jakiś tekst do dziewczyn rzucił, to jak już wychodziliśmy z sali, to taki drobny oficer, co nas oprowadzał podszedł do niego i po cichu go zj***ł, tylko kilka razy "k**wa" było słychać, ale minę chłopaczek miał nie tęga. Dwóch wujków było klawiszami, jeden min w Kamińsku, to mówił, że Barczewo to przedszkole przy Kamińsku. Drugi w innym miejscu, w latach 80-90, to mowil,że kiedyś jak któryś z więźniów fikal, to najzwyczajniej w świecie dostawał wp***dol i był porządek, a jak już kończył robotę, to mówił że jak się krzywo spojrzało na któregoś to już skargi pisali Parę lat temu chciałem odkręcic, to już musiałem pokrętła robić i przyspawywac, bo nie było jak odkrecic
  10. Pochwalił się za co? Pytanie takie - jak odkręcić dolny talerz od kosiarki rotacyjnej? Zawsze między talerze wsadziłem breszke i kliniwalem dolny, ale dziś k**wa poległem. Nikogo do pomocy i nie dałem rady skliniwac go na tyle mocno, żeby popuścić śruby. Jest może jakiś inny magiczny sposób?
  11. Niby moje strony, ale rzadko tam jeżdżę, w samym Kamińsku nigdy nie byłem, bo jest tak z boku od głównej drogi. Chyba dwóch znajomych stamtąd pochodzi. Tylko z zakładem karnym mi się kojarzy. Nawet nie wiem, jak duża jest to miejscowość @bratrolnika To, kto ma rację, okaże się za parę lat
  12. Przesadzasz. Kawałek rurki czy profila zawsze się przyda, to samo jakic ceownik czy dwuteownik. Przecinaki się przydadzą. Stelaż od krajzego to sobie blat dorobię i będzie stał pod wiatą. Szczypce do kuźni wzialem bo żal wywalić. A za wszystko znajomy powiedział, że chce stowke
  13. Znajomy się wyprowadza i pytał czy wywioze mu złom, że dużo nie ma. No i pojechałem, ale instynkt wziął górę - przebrałem mu ten złom i przyczepkę na skup, a pół przyczepki do domu 🤦
  14. Jasne, że się zmienilo - na korzyść sprzedających. Dlatego ja swoje trupki latam i dziecku kiedyś zycie za nie ułoże
  15. Leć O to to Brat dostał czerwonego, ja niebieskiego Ojciec opowiadał, jak dostał od jakiegoś wujka rower - dziadek (ojciec ojca) mu go za***rdolil i sprzedał żeby mieć kasę na wódkę 🤦
  16. daron64

    Owies jak uprawiać?

    W tym roku generalnie widzę, że duże zachwaszczenie, nawet u ludzi, którzy zawsze mają super zboża
  17. daron64

    Owies jak uprawiać?

    Tylko to trzeba lat żeby się go pozbyć. U mnie na jednej działce, to teraz 3rok jak nie mam owsa, bo właśnie od uja owsika było. Dwa lata temu pszenżyto pryskane axialem, rok temu gryka/gorczyca/rzodkiew i było czysto dość, w tym roku pszenżyto i jakiś dramat. Na wszystkich polach odpuszczam owies ja najbliższe lata. Na jednym polu miałem od dłuższego czasu i niespecjalnie coś z tym robiłem, także mogę mieć pretensje tylko do siebie, ale tutaj naprawdę było czysto i nagle jebb
  18. daron64

    Owies jak uprawiać?

    Aventis był od znajomego, ale bingo kwalifikat
  19. daron64

    Owies jak uprawiać?

    Co się wydarzyło z tym głuchym owsem to jakiś dramat. Dwa lata temu jak był tu owies, to było czysciutko, a teraz tragedia. Owies sam w sobie zły nie jest, ale takich placów jak na dwóch ostatnich zdjęciach to wszystko do kupy zebrać to by kuźwa z hektar wyszedł (wszystkiego w tym miejscu niecałe 4.5). Pierwsze zdjęcie bingo, drugie aventis, trzecie bingo, czwarte aventis. Do tego owies wysoki w cholerę, skracalem dopiero na 2-3kolanko i w dołkach to mi prawie po klate sięga
  20. A ja się przypominam - jeszcze parę dni pomarudze, bo na początku miesiąca chce kupić, może ktoś ma z tymi oponami doświadczenie 23.1/26 Dnieproshina Petlas Cultor?
  21. Ja nie szukam, tak pytam. Wydaje mi się, że za ten rocznik to jednak nie mało chcesz. Czyli albo jest w naprawdę bdb stanie - a wtedy bez sensu na części, spokojnie wystawiać aż trafi się odpowiedni kupiec, albo nie jest w bdb stanie i trzeba się pogodzić z tym, że nie jest wart takich pieniędzy i obniżyć cenę. Na części to raczej bym się skłaniał dopiero w sytuacji, jeśli nie jest w najlepszym stanie. Tak jak wcześniej pisałem, moim zdaniem bardziej chodliwe części pojda szybko, a reszta będzie się waląc dłuższy czas
  22. Z kabiną/bez, z sieczkarnia/bez, opony w jakim stanie, który rok? W całości pozbywasz się na raz kłopoty, a tak na części, to co chodkiwsze pójdzie, a resztę będziesz musiał na złom wywieźć, albo Ci będzie się waląc zanim się kupiec trafi
  23. Uczepiliscie się i sami się nakręcacie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v