@kizak
Nie żeby coś, średnio mi się widzi ciągnięcie na łańcuchu rozrzutnika. Nie chcę mi się na siłę szukać wymówek, ale tak na szybko:
- płytę mam daleko od samochodu, drogi, potencjalnych osób postronnych
- droga na pole idzie tylko przez moją ziemię
- nigdzie na drogę nie wyjeżdżam
- to mały rozrzutnik, mniejszy od czarnej białostockiej, także i ciężarów dużych nie bedzie.
Wiem, że zawsze akurat może się zdarzyć "coś", ale to trzebaby było nic nie robić, a i tak nie miałbyś pewności, że się nic nie stanie. Żeby nie było - wiem, że najlepiej byłoby podjechać do fachowca, wiem że zawsze jakieś ryzyko jest. Jakby to był większy sprzęt, albo jakbym wyjeżdżał nim gdzieś na drogę, to sam bym tego nie robił.
A co do urwanych zaczepów - kiedyś pożyczyłem od wujka rozrzutnik 6t, ciągnę go 8145 i nagle jeb - zaczep pękł, kilkadziesiąt metrów od drogi asfaltowej. Co się okazało - nie zauważyłem, że zaczep był przez poprzedniego właściciela już latanym i pękł obok spawu. Wolę nie myśleć, co by się stało jakby został mu na asfalcie - przecinalem drogę tylko w jednym miejscu, więc zostałby w poprzek drogi 😮