Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Może córka jakiegoś mocnego chłopa sobie znajdzie a znając życie to tu nawet pies z kulawą noga nie zajrzy. Przed śmiercią sam wszystko opierdole i przepije choć to zreszta do emerytury już tylko niecałe 18 lat, a coś trzeba robić na tej emeryturze. Narazie jak zawożę, to coś takiego co łatwo będzie upłynnic. Kolejne imadło do kolekcji. Jeszcze poprzedniego nie założyłem nigdzie, a tu następne mozmoze zima coś się porzezbi
  2. Nie wiem ile kg. Jak się za nie złapałem to dałem rady unieść do góry, ale iść z nim nie dałbym rady (taka precyzyjna miara), w sumie zapomniałem zmierzyć. No posłużyło posłużyło, znajomy swego czasu na swojej kuźni też cuda robił. O tokarkę to jak Cię interesuje, to napisz mi PW, to jak będę rozmawiał ze znajomym, go go wypytam. Tyle co wiem, to on jej nie używał. Dostał w rozliczeniu za jakąś robotę i chyba tylko ja odpalał sprawdzić, ale nie widziałem żeby coś na niej robił. Coś mi się kojarzy że kiedyś mówił, że uchwyt trzebaby zmienić, ale nie dopytywałem teraz. A dużej swojej chyba nie będzie sprzedawał narazie.
  3. No byłem dziś, tokarkę sobie odpuszczę. Jeszcze jakbym się tym zajął to już nawet na spanie nie miałbym czasu. A z kowadłem powiedziałem, że dam do jutra znać. Z czystej ciekawości - co może znaczy nabite z boku 39 9 (albo rosyjskie Э э)
  4. Bitnia w miarę, widziałem lepsze, ale i dużo gorsze za te pieniądze. Róg ok. Podstawa metalowa, niska, zrobiona pod te kowadło. Jeszcze jest taka płyta stalowa chyba na oddzielnej podstawie. Dziś jadę po imadło, to pogadam jeszcze o tym kowadle i płycie. Ile bym używał, to ciężko powiedzieć. Do tej pory za kowadło robił większy dwuteownik. Napewno bardziej mi się przyda niż tokarka
  5. W małym zetorku bardzo mało używanym mam na tyle cultory, mają z 8 lat i nic nie spękane. Mam w dużym zetorku na przodzie cultory i od wewnetrznej strony wkoło już są spękane lekko, a mają 4lata - ciągnik robi praktycznie wszystko na gospodarce
  6. Tak jakby nie można było wstawić jednego zdjęcia, napisać ceny wyjściowej i lokalizacji 🤦
  7. No jakbyś nie napisał, to bym nie wiedzial...zresztą kowadła patrzę od dłuższego czasu i ceny są najróżniejsze. Takie 100kg można kupić od niecałyego tysiąca do właśnie okolic 1500. Nad nim jeszcze pomyśle, ale tak w ogóle, to nie pytałem o kowadło.
  8. Ile taka mała tokarka może być warta? Proponowana cena ~4k. Znajomy bedzie warsztat likwidował. Ma jeszcze duża tokarkę, duża wiertarkę kolumnowa i jeszcze drobniejszego sprzętu trochę. Imadło kowalskie jutro biorę, myślę nad kowadłem, ale za 100, może trochę więcej kg chce 1500zl z podstawą, a to wydaje mi się sporo. Z drugiej strony sprzęt kilkanaście km od domu i może już nie być takiej okazji
  9. Za sąsiada mam dziada takiego - dzierżawi pole min koło mnie - łącznie pareset hektarów w (jak to śmiał się jego pracownik) "k**wa chyba 200 działkach", no i w pierwszym roku dzierżawy wywalili na moje wapno potem zryli jak ladowali. No ch*j, zabronowalem - może nie wiedzą gdzie dokładnie granica, może to pracownicy, nie właściciel, no i nie miałem do niego żadnych namiarów. Kolejny rok jadę orac na jesieni, a tam wyjebana droga przez moje - wzdłuż drogi (bo droga rozjebana, a pole równe) . No wtedy już złapałem pracownika jak wracał i mówię mu że nie bardzo, że rozumiem że mają problem przejechać, bo duży sprzęt itd, to ok - jak nie mają jak, to moga moim, jak nic nie jest robione, ale niech przejadą potem jakimś agregatem, bo ja moja talerzowka to tylko poskrobie. Powiedział, że ok, że przekaże dla szefa. No i był spokój - ale oczywiście niczym nie przejechali. Kolejny rok - zajezdzam na pole - no k**wa znowu ślady ciągnika, do tego ja orze sobie, zjechałem do domu, wracam - a ch*j sobie u mnie oranym za***rdala do siebie z siewnikiem. Dokończyłem orac i poszedłem do nich. Był jego ojciec. Mówię to samo, że ja rozumiem wszystko, ale jak mi drogę wy***rdola, to nic potem z tym nie zrobie itd. No on, że przeprasza za pracownika, że mówił żeby nie jeździć (o synu z siewnikiem oczywiście nic nie powiedział) itd, że było przyjść jak oralem, to by mi w ramach rekompensaty przyjechali pare razy itd. Ja tam kłótliwy nie jestem, pogadaliśmy i się rozeszliśmy - od tego czasu już dni razu nie wjechał na moje, ale sam z siebie też ani jednego przejazdu pługiem nie zrobił, a nawet ostatnio oralismy w tym samym czasie.
  10. Felgi, a w zasadzie koła
  11. https://www.olx.pl/d/oferta/przyczepa-rolnicza-d47-CID757-IDL9hoR.html Kolejny mistrz malowania
  12. Posprawdzali mi, to za bodaj ntn wyszła różnica w porównaniu do kinexa - ponad 400zl i raczej nie byłyby na poniedziałek. Także wezmę słowackie. Jak do tej pory nie miałem zastrzeżeń. Jakby się rozjebało coś w przyszłości, to napewno dam znać.
  13. Dzwoniłem do sklepu, to mają tylko kinexa, posprawdza ile "zachodnie" by kosztowały Aaaaa @jahooo pamiętasz tam o tej naszej sprawie? Coś się ruszyło w temacie? Bo to już pół roku bedzie
  14. To tak zawsze jest - z jednej strony niby człowiek wie, że lepiej dołożyć, ale z drugiej żal tej kasy. Jeszcze podzwonie po sklepach co mają na miejscu, bo chciałbym to w miarę szybko czasowo ogarnąć. Wszystkiego przecież dokładnie nie pisze co robię minuta po minucie. Jak zablokowało koło było przedpołudnie, przywieźli nawozy, przyjechał mechanik - już było dobrze po południu, a do zrobienia miałem rozsiać nawozy i jeszcze uprawa + siew. Czyli bym się nie wyrobił, a na następny dzień zapowiadali deszcz, więc wolałem tego nie ruszać (a zacząć rozbierać ciągnik), bo jakby mi spadło sporo w uprawiona glebę, to znowu bym musiał czekać długo aż obeschnie i ani nie zasiane, ani ciągnik nie zrobiony. Następnego dnia z rana z córa do lekarza, a jak wróciłem to z mechanikiem rozbieraliśmy - liczylismy, że to z tarczą coś i że szybko to załatwimy. Zanim rozebraliśmy było znowu popołudnie wczoraj. Dziś, jutro, pojutrze do roboty. W poniedziałek rano przywożę zwolnice i jeśli mechanik bedzie miał czas to poniedziałek rozbieramy - składamy i na wtorek liczę że ciągnik będzie gotowy. A do siewu mam więcej niż te 4.5 ha koło domu, więc wolę ogarnąć dużego i porobić bardziej na spokojnie. Nie wiem czy to dobra decyzja, czy lepiej bym wyszedł na tym, że dużego bym zostawił i małymi się meczyl. Okaże się. Jeśli pogoda będzie ok, to ten tydzień mnie nie zbawi - najpóźniej 25pazdziernika siałem. Jeśli będzie ch*jowa, to będę sobie plul w brodę. Nie upieram się, że robię dobrze. A to, że można spokojnie(to troszkę na wyrost określenie) ogarnac małymi to nie musisz mi mówić - wiekszosc swojego życia sie nimi tłukłem po polu. A tak co do Twojego pierwszego akapitu. Z czystej ciekawości - ktoś miał jakieś doświadczenia z łożyskami? Tzn chodzi mi o takie bezpośrednie porównanie, że np "kupiłem chinola i rozjebał się po roku, zmieniłem na (dowolną marka, która uważacie że pro) i chodzi już xx lat"? Bo tak jak pisałem, jakiego bym nie kupił łożyska, to w sumie z tych, które wymieniałem przez ten czas jak gospodarze - nie padło żadne. A jak pisałem, najlepsze co zakładałem to timken, ale to w maszynie, ktora za dużo nie robi, a tak to tak, jak wyżej. Nie pisze tego, żeby tu przekonywac, że nie ma sensu dopłacać, sam staram się raczej kupować części drozsze (teoretycznie lepsze) jeśli mam wybor w sklepie. Ciekaw jestem po prostu doświadczeń innych.
  15. Znajoma znajomej poszła do wojska - bo dobrze płacą, bo nie trzeba dużo robić (co jest istotnym argumentem, gdy niewiele robić się umie). Po kilku miesiącach płacz, bo każą na granice z Białorusią jechać. Żali się dziewczyna, że kalacha jej dali, a ona przecież nawet strzelać nie umie. Na komentarz jej rozmówczyni, że przecież musiała miec jakieś szkolenie, że ot tak by jej broni nie dali, to powiedziała, że chyba faktycznie coś było - troje dostała..
  16. Dzwoniłem za zwolnica - mają. Ceny 650-1000. Dowiedziałem się, że się różnią, a myślałem że są wszystkie takie same w ciężkiej serii. Tak czy siak mają każda. Wziąłem sobie na szybko popatrzyłem w internety ile by lozyska wyszły, to na 4lozyskach różnica cenowa między np Kraśnik a timken/fag wychodzi prawie 350zl... W okolicznym sklepie z tego co kojarzę to mają albo Kraśnik, albo kinex, albo pojedyncze faga (a do ściągnięcia oczywiście wszystkie) Warto dopłacac? Ciągnik robi w sumie jako główny, nie wiem jakie były założone do tej pory. Kurcze u siebie jak wymieniam to kupuje to co mają. Czyli najczęściej właśnie kinex/fłt, coś tam timkena kupowałem, gdzieś też typowy bezmarkowy chińczyk. Pewnie każdy powie, że warto dopłacić, bo te wszystkie Kraśniki itd to już chińszczyzna itd, ale u mnie wszystko chodzi bez problemu po kilka lat juz, a 350 zł piechotą nie chodzi. Choć z drugiej strony też nie majątek 🤷
  17. Trochę bałbym się o dostepbosc części do tak starego pługa zagranicznego
  18. Dzięki, ale wolałbym dam podjechać i zobaczyć. Popatrzę. Jutro dzwonię tu blisko mnie. Liczę, że będą mieli, bo sporo tego rozbierali. Jak nie, to jutro mam luźny dzień, to będę obdzwanial wszystko
  19. Ja zaprawialem w tym roku kinto + nawóz donasienny + troszkę wody i też nie jest intensywnie czerwone. Kolor równy na całości, ale nie mocno czerwony. Dawki wszystkiego takie jak zalecane. Nawet wyszlo troszkę więcej. Inna kwestia - zaprawialem i było dość wilgotne, wsypane w worki i miałem siać zaraz następnego dnia, ale ciągnik kaput i mi się cała operacja przeciągnie gdzieś do końcówki przyszłego tygodnia. Dla zboża nic nie będzie? Tzn wiem, że zaprawione może leżeć, ale chodzi mi o te wilgoć.
  20. Nie no u mnie ojciec już dawno zmarł, za rok będzie 10lat. Coś tam powoli się robi, kupuje. Dramatu nie ma, ale nie jest to tak, że jakoś lekko idzie. Zawsze coś. W maszynach to w sumie pierwsza naprawdę poważna awaria (no może poza 7011, ale tam to w sumie poprzedni remont planowany, a ten z tego roku to nie wiadomo przez co), a zetorek robi te 3-4lata jako główny na tych 30ha. Jakoś cała ta sytuacja mocno mnie nie wk***ia. Tylko denerwuje mnie, że mam nie posiane. Ale tu pojawia się kwestia tego, że pracuje, także choćbym i nie obsiał to z głodu nie zemre. Najwyżej na wiosnę coś pod dopłaty tylko posieje najmniejszym kosztem i talerzowka zbiore. Kurcze patrzyłem po internetach, to Gniezno najbliżej zwolnice kompletne. Jadę jeszcze do wujka po numer na taki lokalny skład, gdzie sporo ciężkiej serii rozbierali. Fajnie by było jakby mieli. Jutro już do roboty, ale po niedzieli bym kupił, potem powymieniac łożyska, uszczelnienia i składać. Liczę, że tydzień to zejdzie napewno. Chyba że jakoś grafik łaskawie ulozony
  21. Pamiętacie moje wczorajsze blokowanie koła? Otóż nie było to, obstawiane tutaj, łożysko, ani nie była to, obstawiana przez mechanika, tarcza. A było to to, co widać na zdjęciach poniżej. Chyba nie wymagają komentarza. Albo nie, jednak coś napiszę. Wygląda na to, je coś darlo w koszu satelit, aż wydarło tyle, że przyblokowalo. Obudowa pewnie popękała przy którymś zablokowaniu. Ale widać, że część pięknieć jest pordzewiała, czyli to raczej nie wczorajsze. Tak czy siak, tak jak widać
  22. Ale tak śmiechem żartem to co tu robić z tymi nawozami? Wczoraj mi npk cały przywieźli i 2t saletry. Jeszcze w znośnych cenach. Ale jeszcze ze 3t saletry, albo innego azotu bym kupił, a tu dopiero za dwa tygodnie będzie wiadomo jaka będzie cena. Niby mnie zapisał na listę, ale nie wiem co robić. Jak będzie, jak tu piszecie po, k**wa, 2500zl, to nie wiem. Czekać do wiosny? Zacisnąć zęby i kupować, bo i tak dużo nie stanieje, jeśli w ogóle? Taki jeszcze mały jak ja to tam pół biedy, bo po ile bym ie kupił, to ani z głodu nie zemre jak przeplace, ani sobie życia na nowo nie uloze, jak taniej kupię. Ale jacyś więksi to już duży ból musi być.
  23. daron64

    Ustawienie pluga

    Chwila roboty, a jedna przyczynę będzie można odrzucić
  24. daron64

    Ustawienie pluga

    Jak śruby są w znośnym stanie, to ja bym zamienił miejscami np z ostatnią i zobaczył co wtedy będzie. Jakbym ch*jowo nie miał swojego pługa ustawionego nigdy nie zdarzało mi się, żeby się jedna oklejala
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v