Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Zależy od nawożenia. Przy 100kg nie ma problemów. Przy ~150kg N skracane potrafiło miejscami polozyc
  2. Nie mówię, że się nie przemiesci. Nie wiem jak szybko, jak równomiernie itd. Tak mi się tylko zdaje, że zawsze to lepiej jak będzie to wymieszane dobrze z gleba
  3. @KlimekPL Z ręcznym jedyny problem jest taki, że słabo trzyma i dopiero pod sam koniec. Znajomy mówił, że w ogóle nie działa, choć wymieniali linkę. Ale z tego co widzę to trzyma. Na lekkim wzniesieniu ciągnik z przyczepą utrzyma, tyle że pod samą górę trzeba zaciągnąć. Nie wiem jaka to ma budowę ale jeśli zwykła zapadka, to pewnie żeby są zjechane. Trzeba by było rozebrać i zregenerwac - choć to moje tylko gdybanie. Co do instalacji, to tutaj jest w miarę ok. Nawiew przestał mi działać, a nagrzewnica to jakiś przewód walnął od płynu i znajomy tego nie robił już. U mnie zima raczej nie będzie w ogóle odpalany, więc znając życie w ogóle nie będę tego zaczepiał. Reszta elektryki wydaje się ok - światła wszystkie są, nic się nie grzeje. Tylko pod maską jest sporo niepodłączonych przewodów. No ale u mnie nie ma takiego naprawdę dobrego elektryka, więc nie wiem czy zostanie to kiedyś ogarnięte do końca. Same światła świecą bardzo ok - tzn przednie. Napewno lepiej niż w zetorku. Te w dachu to uzak se, no ale nie co niewiadomo czego oczekiwać. Z przodu na pozycjach/kierunkach zamontowałem ledy wasia, ale w porównaniu do wesemow z zetorka świeca dużo słabiej. Zobaczę może jak wpadnie jakaś kasa, to wrzucę je w tył na dach, a do przodu kupię inne wtedy. Napęd - no tego to bym na Twoim miejscu nie lekceważył. Części do przekładni planetarnej, czy ogólnie do mostu mogą być kosmicznie drogie, jeśli w ogóle dostępne. A podaż części używanych też nie jest jakaś rewelacyjna z tego co widziałem. Chlapie przez bagnet w sensie jak na odpalonym wyjmiesz bagnet? Ja tak nawet nie sprawdzałem. Mój nie ma turbiny, to wolnossącą 6tka. Moj z wyglądu z zewnatrz jest w miarę ok, najgorzej środek ogarnąć. Ale to też musi trochę porobić, sprawdzić się i wtedy będziemy myśleć. Po sezonie pierwsze co to uszczelnienie przodu, jak znajdę fachure to pompa i wtryski i zobaczymy czy poprawi się sytuacja z zapalaniem, uszczelnienie prawej tylniej zwolnicy (mocno się nie leje, ale może od razu zrobiłbym ten wybierak jak już koło będzie zdjete), no i na tym walku od ramion na dole - choć tam przestało cieknąc, ale trzeba będzie to zrobić. Hydraulika to tylko troszkę zapocony rozdzielacz - nie ma tragedii. A powiedzcie mi - jakbym kupił zegar wyskalowany do tych 20paru km zamiast 30, to obroty będzie pokazywał prawidłowo, tylko prędkość będzie błędnie pokazana, czy i obroty będą przekłamane? Tak wygląda ten co mam. Znajomy mówił, że chyba przekładnia jest uszkodzona, a potem, że nie, że jest dobra, ale sam obrotomierz jest spierniczone. Przekładnia niby jest lewa(albo prawa, już nie pamiętam) a do dostania są tylko od młodszych, czyli prawa (albo lewa - nie pamiętam jak mówił). Sam zegar to wyskalowany do 20paru km kosztuje stówę z groszami, a do 30 tylko w jednym sklepie bodaj koło tysiąca. Z używkami jakoś ciężko mi się dogadać z handlarzami. Po zaczepieniu linki tarcza kręci się w koło w lewo.
  4. Byk znajomy przedstawiciel. Ceny kwalifikatu: Tadeus, belcanto - 3200 Gringo, kasyno, mondeo - 3250 Zamówienia najlepiej min. 500kg Jak myślicie - w jednym miejscu musi mi pójść pszenżyto po pszenzycie. Znajomy namawia na żyto hybrydowe (np vinetto ~340 za jednostkę - 2jednostki na hektar). Niby ~2.7k wychodzi za ten kawałek. Tyle, że w to miejsce swoją tone pszenżyta sprzedam, nie będę musiał kupować zaprawy i stać przy betoniarce. Także powiedzmy, że licząc wszystko ze swoim czasem powiedzmy tysiaka względem siania swoim pszenżytem po pszenzycie musiałbym dołożyć. Co Waszym zdaniem byłoby lepsza opcją?
  5. @hubertb To narazie wszystko plan na zimę ale zobaczę jak z tym planem wyląduje, bo w pierwszej kolejności będę uszczelniał przód w casie, to zobaczymy jak rozbiore most jak to tam wygląda. Jak skończy się na uszczelnieniach, to może się szarpne. Jak nie, to znowu będzie czekać na swoją kolej. Osobiście wolałbym, tak jak @bratrolnika pisał - kupić gotowca i tylko jak puzzle złożyć, jak w 8145. Dotychczas patrzyłem tylko na te gotówce z Agricoli, co cenowo pod 3k podchodzą. Ale jak mówię - to jeszcze poczeka. Tylko właśnie się zastanawiałem jak to jest z tą kolumna, czy ta ślimakowa przekładnia zostaje (czyli tak czy siak muszę ją zrobić) czy to się wywala. A tak bardziej w temacie. Coś dla mają tych za dużo pieniędzy i coś dla ludzi szukających komfortu i prestiżu.
  6. Myślę, że w ogóle najlepiej to byłoby dać przed uprawa pożniwna - na sciern. Wtedy wymieszasz je sobie w całym profilu glebowym
  7. Nie wiem, co może byc fajnego w Ursusie bez przodu za 40tys.. Przez zimę? Chyba przez całą jesień życia. Ciężko mi uwierzyć, że ktoś, kto tak mocno wizualnie go zapuścił, ze mechanicznie cokolwiek o niego dbał. A kupić sobie zaniedbany ciągnik, to nawet przy Ursusie można się w studnie wpakować. Najbliższa firma zakuwajace przewody jest 30 - 35 km ode mnie. Dobra firma zakuwajace przewody - nie słyszałem. Pytałem o gotowy zestaw, bo w dużym zetorku mam gotowca i w sumie wszystko pasowało, wszystko p&p weszlo
  8. U nas grzało od oprysku dwa razy po kilka dni. W sumie chłodnych/deszczowych było zdecydowanie mniej niż gorących/słonecznych. Dziś dzwoniła do mnie z lokalnego skuouy, ale nie mam możliwości załadowania na tira. Pytam jaka w ogóle cena, to powiedziała, że oficjalnej nie mają i rozmawialiśmy i cenie jakbym chciał/mógł sprzedać, ale że w drugim lokalnym skupie 1200/t
  9. Właśnie takiego pchnięcia do przodu mi brakowało 😅
  10. Żółto zaczęło się już jakiś czas temu robić. Rano się przejadę, bo kawałka tam nie talerzowalem i zobaczę dokładnie jak to wyglada
  11. Pogoda, to generalnie ze dwa - trzy razy mocny deszcz był, a tak to głównie upały. Do srodka dodawałem pierdolnik od zmiękczania wody
  12. Jak kupowałem kiedyś flex, to w sklepie mówili, że 3-5dni i można wjeżdżać. Ale nie o tym - ~20dni (niecałe) wystarczy Waszym zdaniem w zupełności?
  13. Jako, że temat trochę się rozszerzył z grubsza na kwestie stosowania to mam pytanie. Pryskalem gallupem (5l/ha) ok 10sierpniq. Zawsze czekałem ten miesiąc.od zabiegu zanim wjechałem z uprawa, ale w sumie prawie 3tygdonie powinno chyba już wystarczyć? Pytam, no jutro chciał wjechać z uprawa
  14. Miałem borwo w tym roku kwalifikat na rozmnożenie. W porównaniu do gringo -rok po centrali, zaprawiane kinto - przez cały okres aż do żniw wyglądało dużo lepiej niż gringo, sypało objętościowo lepiej (nie ważyłem i nie zwaze dokładnie), gęstość 75 vs 66 dla borwo. Wysokością podobne do gringo, nie było dużej różnicy w lanie. Ziarno grubsze i ładniejsze niż gringo.
  15. A tak apropos zetorka. Zakładał ktoś orbitrol, z tych gotowych zestawów? Mam takie pytanie - przy składaniu najpewniej coś się popierdoliło na tej przekładni ślimakowej i kulkach i mi przy koszeniu zaczęło blokowac kierownicę. Nie ruszałem już tego, bo myślę orbitrol mu zalozyc. Tylko w sumie nie zastanawiałem się jak jest z montażem, tzn - cała kolumna aż do tej przekładni ślimakowej zostaje, czy ja się wywala? Bo nie ruszałem tego, a może tak czy siak muszę to ogarnąć? Zetor 7011. A te zdjęcia spalonych - masakra. To ile by trzeba było wołać za swojego (jakbym go sprzedawał - ale ma chyba u mnie dożywocie) - pierwszy właściciel od nowości. Do zrobienia wspomaganie, przód, maska. Zrobione - gora silnika, nowe głowice, skrzynia (wszystko na Ori częściach), tylni most przejrzany, nowa pompa hydrauliczna, w 2013/14 kupowane nowe opony przód/tył - zero spękań, zerowe zużycie..Jakby nie to, że ojcowy ciągnik, to bym go pogonił.
  16. daron64

    Ustawienie pługa

    Google - regulacja pługa agrofoto. Nie ma potrzeby zakladania kilku tematów o tej samej tematyce. Poza tym obrazek niedostępny
  17. Pany jak myślicie - odnośnie uprawy po oprysku glifosatem - pryskane było ok. 10sierpnia (5L/ha, jeśli ma to znaczenie). Czekać jeszcze do końca tego tygodnia, czy walić czym prędzej talerzówka, to może jeszcze przed orka trochę nasion skielkuje? W sumie miałem ten tydzień jeszcze czekać, bo zapowiadali deszcze, ale widzę, że z tych deszczu zrobiła się mżawka. Dziś koło domu kończyłem, to luks się robiło. Z wierzchu przyschlo, a pod spodem ciut wilgoci, to bardzo ładnie szlo
  18. Moim zdaniem światła lepiej tak na przodzie niż w masce. Dach całkowicie odpada, bo tam to w zasadzie oświetlają światła maskę najbardziej. Tak jak ja założyłem oświetlają od samej kabiny do przodu, a i przed ciągnikiem na wprost jak dobrze ustawisz. Lampy w masce z przodu będą raz, że ciut niżej i troszkę mniej oświetla niż na słupkach kabiny. Też myślałem dać z przodu, ale w sumie jak patrzyłem po internetach, to nie widziałem żadnego sposobu montażu, który byłby jakoś estetyczny. No ale to już indywidualne widzimisię. W masce napewno łatwiej z przewodami - nie trzeba wiercić słupków i męczyć się z przepychaniem tego. Jakbym miał kasę i chciał dać w maskę, to myślę, że dałbym tak jak mam na słupkach rozproszone, a w masce dalekosiężne na wprost. A sam montaż, to teraz chyba sam bym się za to wziął, bez elektryka. Wszystkie przewody sam ciągnalem on mi tylko to podłączał, ale żadnej filozofii w tym nie ma, do tego miałbyś zrobione tak jak sam chcesz, a nie jak ktoś uzna że byłoby dobrze. Aaaa i jakbyś planował więcej lamp roboczych, to chyba teraz pokusilbym się o wyciągnięcie całej instalacji spod kierownicy - i tak jest tam nawalone przewodów - jak dołożyłem te swoje lampy, to coś tam dojść z tymi kablami to masakra. No ale to już kwestie tego jak bardzo Ci się chce z tym bawić. Teraz w casie mi się nie chciało kompletnie, to odłączyłem lampy z dachu od włącznika, nowe lampy robocze dałem jak w zetorku - w słupku z zewnątrz kabel zmieścił się w fabryczny otwór, a potem wyciągnąłem kratka wentylacyjna i narazie bez mocowania żadnego po drodze, wrzuciłem je w deskę, a tam na wago połączyłem i puściłem na ten włącznik od dachowych. Zobaczę może jak będę wymieniał wszystkie lampy, to może się pokusze o nową instalację pod nie.
  19. Tam dostęp jest ujowy,ale wydawało mi się, że dociagnalem fest. Ale jeszcze po następnym talerzowania sprawdzę stan i zobaczę te opaskę. Ale temperatura była ok, nie było opcji żeby go mocno zagrzać. A to nie widziałem niczego takiego nigdy w sumie. Jeszcze myślałem wymienić termostat, ale nie idzie go rozkręcić i boje się, żeby śrub nie pourywac.
  20. Myślałem, że sprawdzenie chłodnicy, przepłukanie układu, nowy korek załatwia sprawę. Ktoś tu już wtedy wspominał o zbiorniczku, znajomy mechanik ktez mówił że można spróbować założyć. Ale to wtedy jak go założyć? Tzn jak go połączyć z chłodnica? Tym wężykiem przelewowym? Żeby w razie wyrzucania wyrzucał do zbiorniczka, z którego wróci do chłodnicy? To akurat mało ważne chyba jaki ciągnik. Zresztą pasek to żadne przeboje. O ale kurcze 5cm różnicy wydawałoby się nie dużo patrząc na to zdjęcie, a tu jednak za***ista różnica. Teraz kratki jednej (siatki - osłony) nie założę, bo alternator wystaje troszkę, jak go nacisnąłem 🤦
  21. Teraz zjechałem z talerzowania - nic nie wywalało. Co prawda warunki były spoko, ale nawet jak dałem mu za duży bieg, to tyle że czarny dym rzucił i szedł, nic nie wywalało. Nadmiaru raczej nie wyrzuca, bo jak dolewalem, to na kratkach nic nie było już - wlałem że 2litry żeby pokazał się płyn. No nic chyba jeździć obserwować. Nie będę sobie na siłę szukał problemow
  22. Kupiłem dziś 1450 i 1500 na wszelki wypadek. No i na zdjęciu jest 1400 - tyle braknie przy maksymalnym poluzowaniu naciągu. Wziąłem 1450 - teraz jedno starczyło naciągu 🤷 no ale siedzi. Pany taki problem mam z tym casem (już o tym pisałem) - wywalało mi płyn przy bardzo mocnym obciążeniu, a dokładniej jak miał bardzo mocne obciążenie i schodził z niego. Tzn np jadę pod górę z talerzówka jak jest trochę mokro i ciągnik czuć że ma ciężko bardzo, dojeżdżam do górki i obciążenie się zmniejsza (odpuszczam trochę gaz) i w tym momencie odpuszczenia wywalalo wężykiem płyn. Robiłem test uszczelki - wyszło ok. Woziłem chłodnice do warsztatu - sprawdzali szczelność, czyścili - wszystko ok. Zmieniłem korek na nowy. Zapomniałem o sprawie. Teraz coś talerzowalem i jak były dobre warunki - nie działo się nic. Ale ostatnie przejazdy było już mokro i miał bardzo ciężko na górkach. Niedlugo potem poszedł ten pasek. Jak pozdejmowałem osłony, to patrzę, że płyn widać pod chłodnica. Wygląda na to, że wywaliło znowu wężem. Dziś jeszcze będę kończył talerzowac, to sprawdze, czy to napewno to. Ale wydaje się, że tak, bo węże wyglądają, że są dobrze pozakładane, pozaciskane. Jakieś pomysły co może być przyczyną takiego wyrzucania? Jak pisałem wyżej - test uszczelki robiony, chłodnica po regeneracji, korek nowy, układ plukalem dwa razy, filtr nowy. Ciągnik nie grzeje się, ma moc. Jeśli może być to powiązane to jak dostanie mocno po garach, to z odmy wali dość mocno (biało - szary dym, nie czuć oleju).
  23. https://www.olx.pl/d/oferta/zetor-16245-zts-16245-CID757-IDQxAWF.html Następny fantasta
  24. Jaki to trzeba mieć sprzęt. Chyba, że mąkę kawałki. Jak ja mam w tym roku ~ 4 + 6 ha, to raczej ciężko 80 czy 90 konnym ciągnikiem to jednego dnia zaorać, uprawić i posiac Zobaczę jeszcze. Zawsze najpierw orałem, a potem uprawa. W tym roku sobie wymyśliłem, że zoram jeden kawałek, talerzówka od razu najgorsze miejsca przepiernicze i porem drugi i też talerzówka w najgorsze miejsca.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v