agrotechnicZ165
Members-
Postów
767 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez agrotechnicZ165
-
Ursus C-360 & John Deere 5085 & Ursus Mido 5524
agrotechnicZ165 skomentował(a) rzeznik13 grafika w Ursus C-4011 - C-362
-
Ursus C-360 & John Deere 5085 & Ursus Mido 5524
agrotechnicZ165 skomentował(a) rzeznik13 grafika w Ursus C-4011 - C-362
Guzik mnie do tego ale tak się zastanawiam, ile masz w sumie roboty że masz tyle sprzętu i to względnie nowego? To ja z 2 jeszcze obrabiam 360 ha na ciągnika 80-150 koni i dajemy radę przy produkcji mieszanej i względnym rozrzuceniu areału po okolicy, a Ty? To tylko takie pytanie, nic mi do tego jak Ci się to kalkuluje ekonomicznie i w ogóle... -
Tu nie ma dyskusja pt. "warto czy nie zakładać przodek do 60-tki?" bo to jest kwestia potrzeb i widzi-mi-się właściciela, tylko ogólnie dokładania kasy do maszyny i sensów remontów. Bo według niektórych jak widzą że tak jak tutaj, most tylny jest zdemontowany, to znaczy że z całego mostu został śrut i trzeba pewnie wydać tysiąc pięćset sto dziewięćset milionów na nowy tyłek więc najlepiej całość wywalić na złom i kupić kolejne, a tymczasem może wystarczy wymienić element za 20 złotych i całość pochodzi jeszcze długo zanim znowu skapituluje. Oczywiście są tacy co jak tylko coś ulegnie awarii to maszyna idzie na handel jako uszkodzona i kupują kolejne bo ich stać a nie chce im się bawić w remonty, ale to nieliczna grupa. Kolega co był w pracy w Niemczech był zdziwiony bo 3 letnia nowa przetrząsarka Pottingera stała w krzakach, bo coś w przekładni głównej się rozsypało a zamiast naprawiać, kupili nową. A co zrobił kolega? Za dosłownie grosze odkupił to co stało, przywiózł do kraju wraz z kilkoma innymi gratami, naprawił (usterka była prosta i niezbyt droga) i sprzedał z zyskiem. Ale jak mówię tak to się bawią nieliczni których po prostu stać.
- 19 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- case
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
John Deere 8360 RT & Vaderstad Cultus 500
agrotechnicZ165 skomentował(a) danielhaker grafika w John Deere 8R
-
Każda używana rzecz, nie ważne czy ciągnik czy samochód, to jedna wielka loteria gdyż tak naprawdę nie wiemy nigdy jak używano jej poprzednim razem i co ją może boleć. Jednak z dwojga złego w takim Case jak coś padnie to raz a dobrze i spokój na dłuższy czas, a niech się przyznają ci co mają Ursusy, Zetory czy MTZ-ty i robią nimi więcej niż 200 godzin rocznie, jak często do nich zaglądają z narzędziami. A jeśli chodzi o pchanie kasy to należy sobie samemu odpowiedzieć czy lepiej remontować konkretny ciągnik, czy ładować tysiące w takie np. c360 dodając przedni napęd, nową karoserię, przedni tuz i wom, a potem dziwić się że stoi taki cudak za 50-60 tysi (widziałem takie oferty) na alledrogo i nikt nie chce kupić pershinga, a sami potrzebujemy kasy bo jednak przydało by się coś konkretniejszego. A na tej stronie jest niejeden taki co mimo ogromnego wkładu w "legendarne c360" kupił większy ciągnik...
- 19 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- case
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
-
-
@adikpl1- Electro Command ale ten wolniejszy, amortyzowana kabina, wydajniejsza hydraulika i full komplet wyjść, czyli prawie full opcja by była jakby jeszcze TUZ i amortyzację osi dodać. Czy to jest zła cena jak na ciągnik z silnikiem 6 cylindrowym o mocy 125 koni od zachodniej firmy? To już każdy sobie sam odpowie na tle tego co jest na rynku. @ursus914- no dobra, niby to co piszesz przekonuje do zakupu, ja jednak bym podchodził do tego ostrożnie. Jeżeli przesadzili z masą i rozstawem osi to wyjdzie im niezgrabna krowa a nie dobry ciągnik. Ale ten C3110 nowy nawet ładniutki, kabina jakby Kubota ale nawet ładny.
-
-
260 netto... Od 253 zaczyna się Crystal 160, Forterra HD od 230. I też w jakim wyposażeniu jest ten Ursus? Z punktu widzenia klienta to klient wolałby raczej 6-tkę w tej mocy i tu się zastanowi nad Crystalem (którego w tym roku ma wyjść kolejna wersja) albo wybierze NH T6 (T6.165 kosztowało do 270 BRUTTO w dobrej wersji). W tym segmencie można już przebierać w ofertach co zresztą widać po rynku. Ile osób zdecydowało się na tego U3150 (silnik dojca, skrzynia ZF) mimo że niby jest w sprzedaży? Ile osób by kupiło Zetora Crystala skoro obok dealer proponuje ciut taniej bogato wyposażone Maxxum albo za niewielką dopłatą Pumę... @Matti- najlepiej dla niektórych jakby znowu robili ciężką serię bo to było toporne i "niezawodne".
-
-
Ursus 11054- zegary
agrotechnicZ165 skomentował(a) kris14 grafika w Konkurs Fotograficzny - AgroTech 2015
-
-
-
Przedłużenie niewiele da. Pozycje wajch na zdjęciu to luzy, po przesunięciu w 1 lub 3 dźwignie wędrują dosyć daleko w przód lub są blisko fotela, jeżeli je wydłużysz to będzie tylko gorzej. Tutaj należało by dokonać korekty na wzór Valtry gdzie skoki biegów są krótkie i wajcha nie lata w przód tył jak ziemniaki po przyczepie. Tylko pytanie czy nie można od razu zrobić wygodnej wajchy dla każdego?
-
Skoro Bizony są takie dobre i świetne to czemu ludzie ich się pozbywają? Kolega policzył ze w jego okolicy w ciągu 3 lat zniknęło 22 bizony zastąpione przez te złe i germańskie maszyny (areały nie są jakieś wielkie, po 40-60 ha ornego na zboża) pokroju Claasa Dominatora 96, Megi 202 czy Avero 240. Jak to powiedział jeden z byłych posiadaczy co kupił właśnie Avero 240- Bizony wymierają... razem z kombajnistami którzy najedli się na nich kurzu.
- 32 komentarzy
-
- kombajn zbozowy
- bizon
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No widzisz, a niektórzy potrafią chrzanić pod fotami w te i nazad "plastikowe guwno", "ciekawe co z niego bendzie za 10 lat!" albo jak jest foto z naprawy zachodniego to "muj ursus od 15 lat chodzi bez remontuw". A porównanie nowego Ursusa do 5M jest sensowne bo 5M to była ciut lepsza półka nad 5G, ale gorsza od 5R która nadal jest budżetowcem który nie ma polotu do 5R które szkoda że wyszło z produkcji. I można je śmiało porównywać z 11054 mimo posiadania rewersu EH i posiadania większego asortymentu wyposażenia. Tu jedyne do czego można się przyczepić i to bardzo to to że do niedawna ursus nie miał serii ciągników na miarę Zetora Proximy czy Forterry (powiedzmy że półka typu Proxima/Proxima Plus zaliczona razem z Majorem), która dobrze by świadczyła o podejściu do klienta i asortymencie marki.
- 68 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- farmtrac
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To co dzisiaj produkuje się pod numerem 5312/5314 to turecka produkcja z odpowiednią naklejką (producent to chyba HARS lub Bozok, i jeden i drugi robi ciągniki na licencji Fergusona) . Na Agrotechu pod 80% wystawionych ciągników był wytarty ślad plamy oleju albo znowu mała plama. Na reszcie rynków świata ursusiątka to nic innego jak indyjska Mahindra. Jedyne co może produkować ursus to niektóre komponenty, albo i nie bo zamawia to u zewnętrznych dostawców i składa u siebie. Podobnie zresztą jak 80% marek tego świata. @Extrabyku- nie ważne że gięta szyba w przypadku strzelenia będzie sporo kosztować, ważne że jest 4 słupkowa kabina! Tak zapytam z ciekawości- skąd takie w Tobie negatywne nastawienie do polskiego wyrobu które naraża Cię na ekskomunikę ponad połowy forum zapatrzonego w tą markę? W sumie już to mówiłem ale powtórzę nie jeden raz- niech znajdzie się taki co będzie robił minimum 500-600 godzin takim nowym ursusem w roku to pogadamy, bo znowu zaczyna się to co z 60-tkami i 30-tkami z dawnych lat. Że niezawodne i tak dalej... no spoko, skoro kręcą do 150-200 godzin rocznie. Ja John Deerem kręcę po 1500-2000 godzin w ciągu roku, jedna sztuka na zakładzie ma blisko 40 000 godzin nabite od 2004 roku. To są przebiegi. Albo przykładowo kombajny Claasa (Tucano czy Lexion, model nie jest istotny teraz) które w jeden sezon koszą tyle co nie jeden bajzon w ciągu 10 lat albo i całego życia (Na śląsku jest Lexion 780 który w jeden sezon robi średnio 3000 ha. W jeden sezon...). O maszynie nie świadczy wiek, świadczą przebiegi międzynaprawcze i ilość awarii w ciągu eksploatacji. Gdyby miał świadczyć wiek to ja jutro sobie kupię MTZ-ta, będę go przepalał kilka razy do roku i takim sposobem po 100 latach będzie ledwo dotarty. Obiektywnie po Agroparku i popukaniu w plastiki stwierdzam że nie ma co przepłacać bo w MTZ-cie plastiki są tak samo dobre jak w Fendzie, a ile w kieszeni zostaje...
- 68 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- farmtrac
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jakbyś handlował NH i od każdej sprzedanej maszyny miałbyś 25% zysku dla siebie (dla porównania handlowcy Fendta mają 5% do podziału na cały punkt sprzedaży) to sam byś robił wszystko co się da aby sprzedać jak najwięcej, to chyba logiczne nie? Inna sprawa że NH jest diabelnie tani w stosunku do innych marek, ale to i też nie jest tak "z dobrej woli". Sami serwisanci mówią że w NH pod dachem masz bajzel z kabli, a w Case i Steyrze wszystko ładnie poukładane w wiązkach. Ale i też cena odpowiednio więcej za ten porządek. No i też weź pod uwagę czego schodzi najwięcej- prostych i tanich maszyn. Ciągniki w specyfikacji np. skrzynia bezstopniowa, full hydraulika, przedni TUZ, ładowacz czołowy, konkret kapcie i do tego nawigacja- to może max 10 sztuk rocznie takich się sprzedaje danego modeli danej marki. Sam nie wiem czy jest taki drugi JD 6150R jaki my mamy na zakładzie w identycznej specyfikacji. Co do kupowania zabawek to w dzisiejszych czasach myślę że każdy znajdzie kaliber dla siebie. A nie jak niektórzy nakupią zabawek a potem zastanawiają się jak to spłacić... Zresztą w naszej dyskusji nie chodzi o to kto mądrzejszy, tylko o to że polscy producenci maszyn wciskają nam kit za cenę zachodnią, a potem zdziwienie czemu rodacy wolą kupić zachodnie, choćby używane od nowego krajowego. A paradoksem jest to że w Niemczech polskie maszyny uchodzą za porządnie wykonane, dobre i tanie. Choć np. taki Pronar w kwestii przyczep jest dobry i w kraju.
- 68 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- farmtrac
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Co z tego że wygląda ładnie skoro tym się jeździć wygodnie nie da... W moim przypadku (180 cm wzrostu, długość przeszczepów w normie) siedząc wyprostowanym i z opuszczonym podłokietnikiem, mogłem jedynie położyć palce na wajchach i tyle. Żeby zmienić bieg musiałbym mieć podniesiony podłokietnik ale to i tak nic nie da bo żeby sprawnie zmieniać biegi podczas jazdy musiałbym jeździć pochylony do przodu, leżąc praktycznie na kierownicy. Ktoś napisze że "wajchy możesz sobie przedłużyć"- NIE. To fabryka ma dać produkt który jest pozbawiony takich niedociągnięć.
-
Kolega który był w fabryce Claasa w Harsewinkel a potem w fabryce CNH w Płocku mówi że to niebo a ziemia jak się pracuje tam a u nas. U Claasa panowie pracują na spokojnie, bez pośpiechu skręcają co trzeba, chcą sobie zrobić przerwę na kiepa to idą. Wybija fajrant to kończą bo jutro przecież też jest dzień więc po co się spieszyć albo zostawać po godzinach... A w Płocku tymczasem jest zapiernicz aby wyrobić normę. No ale co porównywać Polskę do zachodu jak nie potrafimy się szanować. Ceny mamy zachodnioeuropejskie, płace wschodnioeuropejskie...
- 68 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- farmtrac
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Extra byku- jest cień szansy na polski produkt w postaci tej nowej transmisji opracowanej przez WAT i Polibudę Lubelską dla Ursusa. Pozostaje kwestia ceny i jej jakości, bo w ciemno nie będą ludzie niczego kupować, nie w tych ciężkich czasach jakie teraz mamy. W Kielcach pod nowymi ursusami widziałem plamy oleju, to nie napawa mnie optymizmem... Czy można robić lepiej? Oczywiście że tak. Czy można robić perełkę pod względem jakości? Jak najbardziej, przykład to Lindner. Tylko że Lindner kosztuje i to baaaardzo dużo na tle konkurencji. Taka jest cena produktu co do śrubki europejskiego, składanego z największą uwagą co do jakości i precyzji wykonania. Ale cena nie zawsze idzie w parze z jakością i wiele marek kosztuje teraz głównie przez znaczek. A mam na myśli wielbionego Fyndta na którego dzisiaj jest trochę alternatyw.
- 68 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- farmtrac
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@d___b- chodzi o to że Fendt, jaki by nie był, to ciągnik jak ciągnik. Czy drogi? Axion 900 jest niewiele tańszy a chyba nawet tyle samo kosztuje, Jaśki 8R wypadają podobnie, ciut dołożyć i jest największy Quadtrac i T9. Droższe są tylko JD 9R. Czy z bajerami? Z opinii kolegów po fachu (operatorzy i posiadacze) wiem że w Magnum i Axionie obsługa jest wygodniejsza, joye bardziej dostosowane do dłoni a nie takie drągi. Menu w komputerze pokładowym jest bardziej intuicyjne. Wygoda? Większość powie że w JD i Fendzie jest największa z uwagi na wielowahaczowe zawieszenie osi przedniej (jak ktoś jeździł NH T7500, Claasem Arionem albo Forterrą HD to wie o co chodzi) w przeciwieństwie do prostej osi w Magnum. Awaryjność? Kiedyś Jaśki były synonimem pancernego ciągnika, Fendt wraz z wprowadzeniem serii 900 4 generacji (924-936 Vario) miał początkowo problemy z wytrzymałością przekładni w największych modelach, potem przez kilka lat były z nimi różne jaja (w galerii jest kilka zdjęć 900-tek rozebranych do remontu) aż niby teraz jest z nimi spokój, choć skoro w Głubczycach jeździ minimum 5 sztuk Axiona 900 które przyjęły się po testach sztuk oznaczonych 9X0, mimo że do tej pory mieli 2 sztuki 936, to coś jest na rzeczy. Wyglądu ciągników nie poruszam bo to kwestia gustu. Więc ideału nie ma, każdy ma swoje ulubieństwa a ideału tak naprawdę nie ma. Dlatego Elektrotechnik dziwi się dlaczego niektórym świeczki się zapalają w oczach na widok Fendtów.
- 11 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
-
Niemcy na hali doświadczalnej uzyskali 20 ton z hektara więc wszystko jest możliwe, zależy to jedynie od tego ile się "wsadzi kasy" w osiągnięcie celu. Ile kiedyś uzyskiwano ton buraków cukrowych z hektara a ile się uzyskuje dzisiaj?
