agrotechnicZ165
Members-
Postów
767 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez agrotechnicZ165
-
- 29 komentarzy
-
- kombajn zbozowy
- claas
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@SZYMANOX- Kłócić to może nie, bo niektórzy i tak będą pluć na Zetora choćby nie wiadomo co, ale czasami fajnie tak podyskutować na temat Zetor vs. Ursus (a ściślej- vs. C360, bo ten model mógłby w tym kraju funkcjonować jako osobna marka...) i słuchać tych dziecięcych pierdół wyssanych z palca które można pokryć dowolnym solidnym argumentem.
- 55 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- traktor
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@kendzior15- ja nie rozumiem skąd Twoje zdziwienie że Proxima więcej pali... Przecież to ma 4 litrowy silnik, a 60-tka jaki ma? To normalne że większy silnik to i więcej pociągnie. Zresztą spalanie to kwestia sporna bo nie należy patrzeć na spalanie godzinowe tylko w przeliczeniu na zaorany areał. Kolega ma Proximę 100 i mu w orce pali 15 litrów na godzinę z pługiem 200 cm. W przeliczeniu na hektar wyjdzie jeszcze mniej. Fakt że 15 litrów (ściślej- 14,7 wg instrukcji przy 100% obciążeniu, czyli gaz w podłodze) paliły 7745, ale to były inne czasy kiedy paliwo stało względnie tanio, a dzisiaj ceny paliw są inne i też inaczej się na to patrzy. A ceny Zetora też nie są wzięte z nikąd, np. w porównaniu do MTZ-ta. Sami zresztą je podbijami, bo jak ktoś kupił np. 6441 (nie Proximę, tego Supra sprzed Proxim) to dał za niego przykładowo 60 tysi, i teraz woła 60 tysi bo pierwszy właściciel i w zadbanym stanie więc czemu miałby stracić na wartości? Inny przykład- w zachodniej Polsce c330 idzie kupić naprawdę za psie pieniądze, im dalej na wschód tym bardziej cena idzie w górę i dochodzi do nawet 25 tysi za niby wychuchany egzemplarz. Pytanie tylko czy warto tyle dawać? Zresztą przypomniało mi się jak jeden gość na wsi kupił sobie 1224 a do tej pory miał c360 i lamentował jaki to złopus. No przepraszam bardzo, ale czego oczekiwał po 6 litrowym silniku o 112-117 koniach? PS- Można by kupić coś używanego o lepszym komforcie ale jak zainwestował w 60-tkę to niech ma. Nie nasz cyrk, nie nasze małpy. Właścicielowi gratulować pozostaje i poprosić o więcej fot jak to wygląda w środku.
- 55 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- traktor
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
FINN, nie produkuj się bo tylko na Ciebie naskoczą że wolisz czeskie badziewie... No ale niestety prawda jest taka że ciągnik warty te 8-9 tysi jest przeinwestowany (bo jak to inaczej nazwać?) o 150-200% wartości. A sprzedając za te 9 i dokładając to co by wydali na tunning, można by kupić coś lepszego.
- 55 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- traktor
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Beton zawsze będzie Panowie. Choćbym nie wiem co, dym pod zdjęciami podobny do tego tutaj być musi czy tego ktoś chce czy nie. Grunt to mieć konkretne argumenty a nie coś w stylu "a bo szwagier listonosza naszej babci spod Wąchocka od strony kuzyna sąsiada miał i mówi że to jest bee" albo pustosłowie to nie to...
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@extrabyk- na czym opierasz swoją wypowiedź? Na tym że niektórzy pojeżdżą na wystawach? Nie wszyscy tutaj całe życie spędzą w produkcie który był nowy w latach 70-tych, inni pracują u kogoś jeszcze niektórzy na własnym rachunku, niektórzy poznają ludzi z branży, podowiadują się to i owo... Jeśli piszę o nowych to mówię to co wiem z praktyki. Chcesz usłyszeć "o gorszej stronie medalu"? Proszę bardzo- w tym kraju są 3 sztuki kombajnu Fendt serii C z początku produkcji, z czego 2 ma mój znajomy w swoim przedsiębiorstwie. Jego dealer lokalny mu odradzał i proponował poczekać na nowszą serię która jest bardziej dopracowana, ale on chciał na teraz więc aktualnie ma trochę jaj z nimi, bo te Fendty to "seria zerowa", czyli ma niedoróbek trochę które skasowali w następnej wersji. Xerion 5000 z Głubczyc, pierwsza sztuka w kraju, też jest "królem serwisów" bo mosty padają jak muchy w kiblu. Wszystko to jest wynikiem tego że to produkt nowy a więc niedopracowany. Ale czy w Głubczycach olali Claasa? NIE. Mieli na testach Axiona 9X0, prototyp jeszcze nieoznaczony i spisał się o tyle dobrze że aktualnie pracują tam co najmniej 2 sztuki Axiona 950. Do Fendta natomiast się zrazili. Zaraz ktoś wyskoczy o tym ze to są duże gospodarstwa a więc stać ich, więc mówię- takie przypadki zdarzają się i w małych gospodarstwach, jak chociażby Posiadacz Kuboty 128 z tego forum. Były jaja? Były, ale skończyło się dobrze. A co można napisać o tych co dostali ostatni serii Mido od Ursusa które były składane z czego się da i teraz te ciągniki to przekleństwo? Dużo tylko po co... O JD też mógłbym pisać sporo, bo 6320 którego mamy czy 6430 albo 5080R są fajne i względnie niezawodne, ale 6150R drugi raz by pewnie szefu nie kupił bo i serwis nieprzyjemny i marka już nie ta sama a ceny nie wiem skąd wzięte. Maszyna to maszyna. Pieprzy się stare, pieprzy i nowe. Perpetum mobile nikt jeszcze nie ma bo wszystko się zużywa szybciej lub wolniej. Życie to nie prospekt. Chcesz sprzęt niezawodny i prosty? Kup Lanz Bulldoga, pojedzie na wszystkim a naprawisz młotkiem. @Elektrotechnik- dzisiaj pytałem się znajomego, mówi że max to 2 tygodnie, bo najpierw zamówienie idzie do fabryki, potem produkcja i wysyłka. Trwa to trochę ale i jakość musi być jakaś a nie jak w Agromie- pierdylion części do ursusa z czego 80% można z miejsca do huty wysłać bo nie trzymają wymiarów i jakości. A najlepiej róbmy tym co mamy. Ja mam JD, psują się jak każda inna marka, to fakt. Ale do 16-tek nie wrócimy. Pronar 82 TS stoi na placu, ale wszystko się robi praktycznie 5080R albo Weidemannem... Inny ma 60-tkę i się cieszy, inny MF-a. Jeden płacze bo koszty eksploatacyjne większe, a inny ma to w nosie i jedzie dalej. Kupi sobie nowe. PS- zanim ktoś napisze o kredytach i odsetkach to proponuje się dobrze przewietrzyć. Znajomy co handluje Fendtem mówi wprost że jak ma klienta na takiego 716 Vario to koleś przychodzi i płaci gotówką. A jak nawet bierze kredyt to kredyt fabryczny bierze na 5 lat, z czego 2 lata odsetki są 0%. I nie ściemniam, wystarczy poczytać na necie albo zadzwonić do handlowca. A to że są na tym świecie tacy co toną w długach, no to tylko potwierdza prawa które sformułował Karol Darwin o ewolucji i gatunkach. No bo przecież jak sąsiad Janusza kupi jondera, to Janusz gorszy nie będzie i kupi Fyndta na pokaz. Swoją drogą Ci co mają 20 ha mają środki na rozwój żeby z niczego zrobić coś, ale panuje takie przekonanie jak niektórzy tu piszą- po co dorabiać zachód...
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@BSZ110- operator który kosił kawałek ze zdjęcia zobaczył co tu się dzieje i machnął ręką. Z tym BS-em to po prostu stwierdzam fakt (zresztą żaden Bizon nie ma jako tako polskiego rodowodu bo Z040 to mieszanka Claysona, JD i Fahra, Gigant to podpatrzony Fahr, BS podjumany Claas, Dynamic też jest oparty na Dominatorach a Z020 Zagon to po prostu skopiowany kombajn polektowy od JF), a separatory są regulowane elektrycznie z pomostu. Z tymi małymi Claasami to mówisz o Corsarach i podobnych mikrusach. A z drugiej strony w produkcji były takie bydlaki jak Commandor 228 którym pobito pierwszy rekord świata w zbiorze pszenicy. Zresztą odnosisz siędo Z056, czyli kombajnu technicznie sprzed 40 lat albo i lepiej, który w założeniu miał młócić ile wlezie i tyle. Mogli robić więcej Gigantów, którego jeden robił tyle co 4 supry ale po co, skoro każdy musiał mieć pracę. No bo ponad 50 000 Z040-Z056 a 800 Gigantów to jednak jest różnica. Co do skomplikowania to nie wiem czy wiesz ale Dominator ma drewniane panewki na klawiszach. To samo ma Dynamic, z tego względu że to rozwiązanie proste i niezawodne. A to że ma trochę kabli wiecej no to cóż... ewolucja. My się podniecaliśmy Gigantem a w USA mieli Axial Flowa a w NRD E516. My mieliśmy Supra, a Niemcy stworzyli Dominatora który renomę sobie wyrobił przez lata i ludzie by bez powodu go nie kupowali. My mieliśmy Dynamica- Niemcy Lexiona i MDW. I tak dalej i tak dalej. Więc nie porównuj kombajnów z różnych półek bo to tak jak porównaj Seicento do Mercedesa klasy C albo E. I to i to ma 4 koła i silnik, też jedzie, ale osiągi są zupełnie inne, komfort i wygoda też.
- 35 komentarzy
-
- kombajn zbozowy
- bizon
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Danielu, ale ja nie napisałem "rozwój za wszelką cenę" bo harmonia musi jakaś być. Znajomy który jest właściciele tej proximy 100 której foto mam w galerii, pierwsze co zaczął robić po studiach to zbierać ziemię do kupy, przebudował stodołę na chlewnię, a potem kupował ziemię. I tak do 70-80 ha jego 5320 które kupił jego ojciec w 2000 roku i c330 wystarczyło spokojnie, choć za kierownicą spędzał trochę czasu no i paliwa trochę szło żeby to obskoczyć. Dopiero 3 lata temu postanowił kupić większy ciągnik żeby chociaż podstawowe prace polowe robić wydajniej i taniej. To co pisałem o gościach którzy w 3-4 lata mają wszystko pospłacane, to przykłady gospodarstw gdzie JUŻ jest jakaś opłacalna produkcja i gdzie ma się wszystko zwracać, a nie gość który dopiero inwestuje w jakąś branżę, bo dzisiaj może wsadzić hajs a jutro komornika kabacić żeby dał mu jeszcze czas. @BSZ110- tak przeczytałem to kilka razy i chcę Ci zadać pytanie- miałeś 2x16245, więc nie lepiej było zostawić jedną lepszą a nie od razu obie sztuki upchać i kupować MF-a? Druga kwestia to to, czy przy zakupie braliście pod uwagę fakt że MF-a serwisuje w zasadzie tylko jeden pan w PL który ma na niego wyłączność, a jego stosunek do klientów jest nieco seksualny (Choć akurat poszczególni dealerzy nie podlegają jako tako korbankowi, bo jadą na własnym rachunku tylko pośredniczą tak jakby w sprzedaży. Długo by tłumaczyć jak to jest...) co zresztą czasami widać, jak np. po Agrotechu gdzie stoisko Claasa powoduje zachwyt a u Fendta i MF jedynie wykładzina i pootwierane maszyny, bo wie że jak ktoś chce kupić te 2 marki to wyboru nie ma i przyjdzie do niego. PS- U mnie wszystkie bajzony zastąpili Claasami, MF-ami, JD, DF-ami... I nikt nie narzeka. Może trochę na ceny ale jak coś walnie to naprawdę rzadko. Za to do Bizona Sampo często mechanik musi zaglądać, a jak jeszcze był na gwarancji to serwis też miał niezły ubaw.
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@BSZ110- Ręcznie wysuwane motowidła w 88-tce i 98-tce? O_o Czekaj bo albo ludzi w wała robisz albo instrukcja obsługi mnie oszukuje... Mercator/Senator to kombajn porównywalny z bajzonem. W okolicy jeden zamieniał Z056 na Mercatora i stwierdził że mniej nerwów (mniej awaryjne) a wszystko to samo praktycznie bo to porównywalne maszyny więc gadanie że przesiadanie się na Mercatora to cofanie w rozwoju jest zwykłym pie.. Co takiego niby ma bajzon że stoi wyżej od konkurencyjnych maszyn w swoim segmencie? Ciekawi mnie zresztą co powiesz na fakt że BS to zerżnięty Claas Commandor? Z tym że wg. instrukcji Commandor jest jeszcze bardziej zaawansowany od jego kopii bo w Claasie separatory sąustawiane elektrycznie, a Ty jak masz? No i też tak nie gloryfikuj bajzona bo cudem to on nie jest nie wiadomo skąd. Poniższe zdjęcie przedstawia pole znajomego którego za nic nie mógł wykosić Rekordem operator który całe lata spędził na pomoście: Już nie mówiąc o tym że 4 razy się zepsuł (a zadbany bo od nowości posiadany...). Ostatecznie pole wymłócił wynajęty Claas Tucano 320, a w tym roku Z058 został sprzedany gdyż zastąpił go... Dominator. Autorowi zdjęcia natomiast życzę bezawaryjnej i udanej pracy w sezonie oraz gratuluje nabytku. Wygląda trochę to jak "wersja limited" z 1986 kiedy nie mieli innej farby jak takiej właśnie bordowej.
- 35 komentarzy
-
- kombajn zbozowy
- bizon
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@up- niedaleko mnie facet za 5 milionów postawił oborę, full automatyzacja z robotami. Wsadził 2 miliony swojego i 3 kredytu. Każdy robi minę WTF jak słyszy o tym a jak widzi- jeszcze większą bo jak tak liczyliśmy to przy dobrych wiatrach i wysokiej laktacji spłaci to najszybciej za 15-20 lat. To długi okres. Natomiast to co mówiłem o maszynach, ma rzeczywiste podstawy tylko trzeba pomyśleć, rozłożyć sobie odpowiednio spłatę z odsetkami. @weksel- pysiu tęczowy... Znam trochę osób co wcale nie mają dużej ilości hektarów (do 60-70 maks) a mają zabawki których niejeden może pozazdrościć. Bo jednak Avero 240 na 40 ha zbóż to już coś. I nie są zakredytowani na 30 lat tak jak to malujesz diabła, bo większość się spłaciła po 4-5, a Ci co jeszcze spłacają to max 2 lata, podczas gdy inwestowali 3 temu. Idiotów którym przedstawiciele zrobili gnojówkę z rozumu nie brakuje, jak chociażby gość z mojej okolicy co stał się pośmiewiskiem, bo na 12 ha zafundował sobie 160 konnego NH, do tego zabawki a rachunek wyniósł go około miliona PLN. I co teraz robi? Jak komornik zapukał do drzwi to poszukał uczciwej roboty i teraz zaiwania u niemca żeby to spłacić. W kwestii napraw to jak serwis jest dobry to uwinie się w kilka godzin. Nie wiem gdzie niektórzy mieszkają że na części czekają tygodniami jak np. ja dzwonię w południe a jutro rano mam już kuriera z paczką filtrów. Nawet jak były większe problemy to serwis przyjeżdżał w godzinę i robił tyle samo. A że niektórzy mają 2 lewe ręce i do przykręcenia śrubki potrzebują serwisu... No cóż, jak sąsiad wraca bajzonem z pola to nie zawsze dlatego że już skończył bo że mu się młocarnia posypała to się nie przyzna.
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja wiem czy problem, chodzi raczej o to że niektórzy widzą tylko czubek swojego nosa i nie widzą niczego poza tym albo raczej i tłumy gimbusiarni co poza c385 niczego innego nie widziała a wypowiadają się jak specjaliści z Top Agrar. Ja nie twierdzę że źle że ktoś ma "stare graty" bo to jego sprawa co ma i jak robi, ale czasami to się zastanawiam czy się śmiać czy płakać. A o "użyszkodniku" którego podałeś to już mi się nie chce wypowiadać bo czasami mam wrażenie że wstawia zdjęcia tylko po to żeby wywołać zamieszki w komentarzach i samemu odreagować. Równie dobrze można by się zastanawiać czemu użytkownik o nicku @chips nie ma floty 16-tej na swoje 500 ha tylko 939, 828 i 820 Vario, JD 8530 i 6cośtam a Kirowce i HTZ-ty stoją nieużywane. I czemu Bizony Giganty zastąpił Claasem Tucano 450. Takich przykładów jest mnóstwo na całym forum i myślę że dlaczego tak jest to wyjaśniłem ładnie wcześniej.
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Z ciągnikami jest jak z samochodami. Natłucze przebiegu to zostaje kapitalka która np. na zachodzie jest nieopłacalna ze względu na robociznę (stąd tyle używek u nas bo robocizna dla mechanika tania a części zawsze można jakieś po taniości wsadzić wg. logiki Mirków-Agrohandel) albo po prostu sprzedać zza wczasu jak Passata z przebiegiem 180-200 i kupić nowe. Co do zbytu to zawsze znajdzie się jakiś powód. Z biogazowniami jest ten sam przekręt. Najpierw wielki szał i wielka inwestycja czyli- postawienie obiektu to jeden, park maszynowy czyli sieczkarnia, ciągniki, przyczepy i inne sprzęty do obsługi tego to dwa, a trzy- areał do obsługi. A teraz okazuje się że do interesu trzeba dopłacać co zresztą było od dawna wiadomo. O PGR-ach i SKR-ach to można by pisać i pisać. Najlepiej sytuację opisuje dokument pt. Arizona. Polecam obejrzeć. Najzabawniej się czyta na YT komentarze jak dzieci są pełni podziwu i wręcz płaczą jakie to było cudoooowne...
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@up- Kredyt na 20 lat... Jak się ma opłacalną produkcję i dochody to kredyt rozkłada się na góra 5 lat, choć niektórzy już po 2 latach spłacają wszystko tak jak napisałem powyżej że gość po 3 latach spłacił Jaguara wartego około 1,6 miliona złotych. A ceny maszyn spadną i tak czy siak bo kto potrzebował to już dawno kupił maszyny a obecnie inwestuje w ziemię lub produkcję, a to co teraz dają jako dotacje to "ochłapy z pańskiego stołu" żeby Józek mógł sobie kupić nowego Zetora Majora albo Ursusa c380. Skończą się dopłaty to i ceny maszyn stopnieją. @Brzosek- kto mógłby i chciał to i tak by kupił "coś lepszego" a jak nie to zawsze byłby Zetor, Pronar, Crystal, Farmtrac, Ursus lub MTZ. Przed dopłatami w naszym kraju też kupowano nowe fabrycznie maszyny, nie na taką skalę jak ostatnimi czasy ale mimo wszystko, głównie Ci którzy przejmowali PGR-y kupowali nowe żeby pracować wygodniej i wydajniej i dzięki temu dzieci mogą mieć podjarkę że mają ursusa albo bizona bo jak kołchoz za grosze się pozbywał to ojciec wziął. I pośrednio przyczynił się do upadku fabryki bo np. FMŻ nie miało chętnych w kraju na nowe kombajny bo i to drogie było i dużo było z PGR-ów i SKR-ów używek. No i kolejna sprawa- w Nowej Zelandii nie ma dopłat a rolnicy jakoś żyją, kupują nowe maszyny i inwestują w gospodarstwa. Więc?
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@lordhagen- Ja tu na poważnie nie wchodzę bo od tego są inne strony które powstały żeby nie użerać się z gimbusami a jedynie dla śmiechu jak się pisze coś racjonalnego i popartego argumentami a potem jedyne co zostaje to napisać wulgaryzmy i tyle. Osobiście mi lata co jest na focie, moje żebym się przejmował...? @artur125- Wraz źle myślisz bo paliwo to jedno. Tu chodzi o to że jak kupujesz nową maszynę, to swoją pracą ma spłacić siebie i zarobić na następcę. Znam gościa który kupił Jaguara z serii 900, chyba 960, z nastawieniem że jak na wiosnę puści go na usługi to do końca jesieni będzie miał co robić i rzeczywiście- Jaguar nie stygnie, 2 operatorów ma pracę, a sama Jaga spłaciła się w (UWAGA, to nie żart) 3 lata. Mówię oczywiście o maszynie której cena zawiera się w 7 cyfrach.
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A to pardon, pomyliłem się. Opary nawozów lanych do wazonów (taka metoda badawcza roślin z zakresu fizjologii) jednak dają fazę. Co do tej wojny to jeszcze mi nasuwa się taki wniosek: SKORO Jelcze i Stary są takie fajne i niezawodne a jak coś padnie to kierowca naprawi sam, to czemu Jelcze nie jeżdżą po trasach choćby krajowych albo regionalnych a towary do sklepów nie są rozwożone przez Stary tylko po szosach śmigają setki samochodów spod znaku "wielkiej siódemki"? Wot zagwozdka...
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No tak, nie mamy argumentu to skłaniamy się po najbardziej prymitywne odzywki więc skoro tak to zapytam Ciebie jak Ci idą egzaminy gimnazjalne? PS- jak mój profesor od uprawy szczegółowej zobaczył posty na AF co niektórych to powiedział że chyba zakopie swoje dyplomy i prace bo niektórzy mają "więcej pojęcia" jak on przez 30 lat pracy naukowej i praktycznej w gospodarstwie.
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tak, szkolenie z zakresu obsługi Cebisu to 5 dni po 8 godzin siedzenia. Jak się kupuje np. Avero który ma CIS, to szkolenie trwa 2-3 dni, a jak np Tucano lub Lexiona z Cebisem to 5 dni bo to tak skomplikowany system że tego nie da się ogarnąć na logikę. 2-3 dni się słucha wykładów, a raczej uczestniczy w takich ćwiczeniach teoretycznych od czego jest dany guzik, jak sprawdzić to, tamto i owamto, jak ustawić to do tego. Potem są zajęcia praktyczne czyli symulator. Siada się na fotelu żywcem wyciągniętym z Lexiona i bawi ile wlezie. W zasadzie nie trzeba kupować Lexiona, jedzie się do dealera, 5 stów i szkolenie od ręki. Przeszedłem takie szkolenie i uwierz mi że były takie kozaki co to tak jak Ty twierdzili "a co to jest kilka guzików ogarnąć" i głupieli po 15 minutach. Niektórymi ciągnikami też nie jeździ się o tak o, choć to zależy od wersji i modelu. A z tym Case to widać że UJA ZROZUMIAŁEŚ. Nowy Steiger 620 to jakieś 1 700 000 na ten moment, pług od GD 16 korpusów będzie ze 230-240. Wiadomo że 2 miliony to nie te 60 tysi za zestaw 16-tka plus półzawieszany, bo mi nie chodziło o koszty zakupu tylko ekonomię pracy. Jeżeli 16-tka w ciągu godziny zaorze hektar-półtora i spali na to jakieś 22 litry, a Quadtrack spali 70 litrów ale w tym czasie zaorze 12 ha, to co spali mniej w przeliczeniu na hektar? Na tym polega ekonomia że się patrzy spalanie na hektar a nie na godzinę. Odpowiadając na ostatnie pytanie- pewnie bardziej na zero wyszedłbym mając 16-tki. Prosta logika- jest 2-ów gospodarzy. Jeden ma nowego Fendta 390 koni a drugi 3x 1614. Każdy ma w kieszeni po 30 tysi żeby zatankować sprzęt i opłacić pracowników którzy mają zaorać 100 pola. Kto wyjdzie lepiej finansowo? Załóżmy stawka 12 zł/h, paliwo po 5 zł/litr. Czy ten który opłaca dwóch pracowników, czy ten co opłaca 6-ciu (praca na 2 zmiany, jeden od 7-mej do 15-tej, drugi od 15-tej do 22-23) i czy ten co zalewa jeden ciągnik czy ten co zalewa 3 ciągniki? Ale to są już warunki dużych gospodarstw a o takich mało kto tutaj ma pojęcie. Mnie osobiście lotto czy ten Pan ma 5 czy 10 16-tek i jak mu się to opłaca bo mój cyrk i moje małpy? Ja tylko wyłożyłem kawę na ławę i powiedziałem jak to wygląda. Ciekawi mnie jak widzicie sprawę Kombinatu Kietrz gdzie łursusy dzisiaj mało co już robią a w większości prace są wykonywane przez fyndty i jondery...
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Długo mnie wołać nie trzeba... Powody są pewnie różne. Jako główny ja widzę to że operatorzy to głównie stare dziadki, więc mogą nieogarnąć nowej zabawki. A jest co ogarniać bo np. szkolenie na Cebis w Jaguarze bądź Lexionie z Claasa to 5 dni nauki teoretycznej i praktycznej żeby ogarnąć wszystkie funkcje. W dodatku jak facet sieje tylko zboża a nie ma żadnej hodowli to wniosek jest prosty jak drut- operatorzy są tylko seozonowi a poza tym sprzęt stoi, a do oprysków czy nawożenia nie trzeba wielu, góra 3 ludzi, za to kwalifikowany pracownik który ma w małym palcu obsługę Lexiona czy Fendta Vario też nie pracuje za co łaska i też zarabia adekwatnie do swojej wiedzy i umiejętności a to są koszta, koszta i jeszcze raz- KOSZTA... Znajomy ma starą 80-tkę dla pracowników sezonowych ale normalnie do prac polowy są stali robotnicy którzy pracują na tych paskudnych i złowieszczych zachodnich grzmotach co to takie drogie są. Inaczej koszty produkcji (paliwa, serwisowanie, pensja dla pracowników) były by o wiele większe niż jakby miał te ponad 2 000 ha ogarniać starymi ciągnikami. Z drugiej strony znam gospodarstwa rodzinne które na 50 ha mają całkiem fajne zabawki z najwyższych półek, prosperują bardzo dobrze, wszystko im się opłaca i biedy nie klepią a wygoda użytkowania np. nowego Fendta Vario w porównaniu do starej 16-tki czy ZTS-a to niebo a ziemia. Oczywiście, jak coś walnie to koszty napraw są wysokie bo potrzebny jest specjalista a części są tylko oryginalne i wysokiej jakości a ich wytwarzanie kosztuje, ale są pewne rzeczy których Heniek dymający się 60-tką na 10 ha nie zrozumie. Zresztą jak przeliczałem sobie ostatnio, to wychodzi że Case Steiger 620 z pługiem 14-16 korpusów jest ekonomiczniejszy od 60-tki. Dlaczego? Bo może i spalać nawet 100 litrów na godzinę, ale przeliczając spalanie na hektar, wychodzi mniej jak 60-tka a zrobi tyle co ich 20. I to jest argument którym kierują się Ci co kupują nowe maszyny- zrobić więcej a jednocześnie taniej. I nie fanatycy tylko zwolennicy nowego sprzętu którzy jak chcą się pobawić starymi maszynami to jadą na: Ogólnopolski Festiwal Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych w Wilkowicach.
- 106 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No i co w tym dziwnego? Jakby nie patrzeć nowe Belarusy w pewnym momencie były sprzedawane jako używane bo nie spełniały norm spalin i nie mogły być sprzedawane w PL jako nowe. Pronar pewnie też stanął pod ścianą ale pewnie zamiast ładować kasę w coś, co praktycznie mało kto kupuje i kombinować z filtrami spalin, po prostu orżnął produkcje do jednego modelu który może ma największe branie i skupić woli produkcję na przyczepach i reszcie tego, z którego jest znany. A przyczepy Pronar w Niemczech to nie taki dziwny widok.
- 11 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- 5340
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 3 komentarze
-
- ciagnik rolniczy
- brona talerzowa
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
-
@up i @2up- zacznijmy od tego że te kółka adoracyjne to zbiór gimbusiarni z logiem ursusa w awatarze i liczbą 1999 w nicku a i młodsi się trafiają którzy rzucą hasło "łursus połer!" i tyle, a jakakolwiek dyskusja z nimi to po prostu bezsens bo nie potrafią uargumentować czegokolwiek w swojej paplaninie i najczęściej rzucają urwami i ujami na tych którzy ich zaginają. Aż strach pomyśleć jak im egzamin gimnazjalny pójdzie jak w rozprawce będą musieli podać tezę i poprzeć ją argumentem... Wystarczy wejść w temat o ursusie na forum i można się pośmiać do bólu brzucha z gimbusów i jakie dyrdymały piszą.
- 58 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- traktor
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A czy ja coś mówię? Kwestię zaopatrzenia w części zamienne zawsze się bierze pod uwagę jak się myśli o używce. Aczkolwiek zachodnie jeśli jest robione na oryginałach to chodzi długo i niezawodnie. Tak jak napisałem wcześniej- jeśli 6 lat pracujesz kombajnem który na pewno w tyłek dostał na zachodzie i tylko wymieniasz to co musisz a nie z powodu awarii, to jednak coś to znaczy. Nie twierdzę też że JD jest złe, u mnie w okolicy po prostu są niespotykane w większej ilości (2 sztuki 1075 chyba), a na te poletka o powierzchniach liczonych w arach, Volvo z hederem 3.6 metra sprawdza się znakomicie. A sentyment... czasami trzeba się go pozbyć ale jak to mówią- jak się nie ma co się lubić to się lubi co się ma.
- 58 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- traktor
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
